środa, 27 maja 2015

Calypso beauty Feet- moje wrażenia


Cześć!
Lato zbliża się do nas wielkimi krokami, więc czas przygotować stopy do spacerowania w odkrytych butach. Ja nigdy nie lubiłam typowych tarek do stóp, więc zaczęłam uzywac Calypso. Po pierwszym użyciu byłam sceptycznie nastawiona,ale zobaczymy jak moje wrażenia częstszym używaniu. Czym jest Calypso Beauty Feet?



Beauty Feet - elektryczny zestaw do pielęgnacji stóp 3 w 1, który pozwala zadbać o stopy poprzez szybkie usunięcie martwego naskórka oraz twardej skóry pozostawiając stopy miękkie, delikatne i zrewitalizowane. Trzy wymienne końcówki oraz dwie prędkości, pomogą szybko i efektywnie usunąć suchy, martwy oraz twardy naskórek. Cicha praca silniczka oraz ergonomiczny kształt zapewnią przyjemne, wygodne i łatwe używanie. Urządzenie posiada także wbudowany higieniczny pojemnik zbierający martwy naskórek w trakcie zabiegu.


Zobaczmy jak prezentuje się zestaw :




Cena/Dostępność : Sugerowana cena to 95zł, ale można kupić ten produkt nawet za 60zł. Na pewno można ją kupić przez internet. Stacjonarnie widziałam ją w Rossmannie.

Moje wrażenia : 

Sprawy techniczne : Urządzenie faktycznie jest dosyć ciche w użyciu. Podoba mi się kształt, dobrze układa się w dłoni. Szkoda, iż nie jest ono wodoodporne. Ma 2 prędkości jednak ta najsłabsza moim zdaniem jest zbyt słaba, więc używam tej szybszych obrotów.

Działanie : Początkowo myślałam,że efekty będą już op pierwszym użyciu. Owszem, były ale nie takie jakich się spodziewałam. Stopy były wygładzone jednak czegoś mi brakowało. Zaczęłam więc używać tego urządzenia systematycznie przez tydzień. Z każdym dniem efekt był coraz lepszy, a stopy coraz bardziej gładkie. Myślę, że to wszystko zależy od tego w jakim one są stanie. U mnie efekt może być widoczny po tygodniu, a u innej osoby po 2 niach lub 2 tygodniach. Calypso nie usuwa wszystkiego od razu, jest delikatna i robi to stopniowo, więc nada sie równiez dla wrażliwej skóry.

Podsumowując : Myślę, że jest to dobra inwestycja, bo Calypso z pewnością posłuży mi jeszcze przez długi czas. Można zauważyć efekt już po jednym użyciu aczkolwiek ja wolę ten który otrzymuję po tygodniu systematycznego używania. Calypso w delikatny sposób usuwa martwy naskórek i przygotowuje stopy do letnich spacerów :)

Miałyście? Lubicie? Jak dbacie o swoje stopy?

12 komentarzy:

  1. Moim zdaniem taki wynalazek do stóp do swietny pomysl. Zamierzam się zaopatrzyc w cos takiego: )

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim zdaniem taki wynalazek do stóp do swietny pomysl. Zamierzam się zaopatrzyc w cos takiego: )

    OdpowiedzUsuń
  3. Klikając, myślałam, że to post o szczoteczce do twarzy! :D Ja to jestem zakręcona. :) Nigdy nie potrzebowałam takiej maszynki, bo zawsze noszę wygodne buty, ale na pewno osoby, które mają problem ze stopami, będą szczęśliwe, że istnieje dla nich takie rozwiązanie. :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy produkt, szczególnie, że jest tańszy i to znacznie od Scholla, nad którym myślałam, aby kupić. Teraz już nie wiem co kupić - kurcze, bo wszystko jest trochę drogie i kwestia na jak długo starczy...

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz to nie przestanę o tym myśleć :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawe urządzenie :) Chętnie by mi się przydało bo bardzo lubię dbać o stopy, szczególnie etraz na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam coś podobnego i nie byłam zbyt zadowolona, więc kupiłam frezarkę. Ostatecznie leży i się kurzy, bo znalazłam lepszy, nieinwazyjny sposób.

    OdpowiedzUsuń
  8. Do tej pory byłam zwolenniczką tradycyjnej tarki, ale chyba przemyślę kupno tego urządzenia, cena kusi :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Całkiem przystępna cena, choć mam obawy co do skuteczności tego urządzenia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam na nie ochotę i to ogromną!

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba kupię taki wynalazek, chociaż cena trochę odstrasza :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Jeśli nie odpowiem w ciągu 3 dni, proszę wysyłać pytania na e-mail : kingablog@o2.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...