poniedziałek, 2 lutego 2015

Blogowe WSPÓŁPRACACe- ile ''zarabia'' bloger? Najzabawniejsze propozycje


Cześć !
Dziś mam chyba interesujący temat dla osób, które często mnie pytają ''ile zarabiasz na blogu?''. Pytanie jest moim zdaniem zbyt dosłowne, bo ja za prowadzenie bloga nie zgarniam miesięcznej wypłaty. Dlatego dziś chcę wam opowiedzieć na czym polegają blogowe współprace.

1.Pieniądze- Na blogu można zarobić, ale ja tego tak nie odbieram, ponieważ zazwyczaj można zarobić na sponsorowanym wpisie, czego ja nigdy nie zrobiłam i nie zrobię nawet za pieniądze. Zdarzy mi się napisać artykuł dla jegoś portalu, który jest publikowany na ich portalu, a nie na moim blogu. Jednak nigdy nie robię sponsorowanych recenzji za pieniądze.

2.Współpraca barterowa - To forma z której korzystam. Czyli kosmetyki w zamian za recenzję (ja decyduje o tym czy będzie to recenzja pozytywna, negatywna i nie daje jej nikomu do wglądu przed publikacją). Ważne żebyście to wy wybierały kosmetyki i aby nie rzucać się na 1 kosmetyk, który ktoś nam wyśle w zamian za długą recenzje.

3.Próbki- To moim zdaniem śmieszne, że ktoś oferuje do współpracy próbki kosmetyków. Po pierwsze jak na ich podstawie można zrobić wierną recenzje? Po drugie to trochę poniżające, osoba która proponuje nam coś takiego nie szanuje tego co robimy.

4.Bierz co dają? NIE- Ja osobiście na początku przygody z blogiem brałam wszystko i teraz trochę się tego wstydzę, ale chyba każdy tak miał. Teraz wszystko selekcjonuje i biorę tylko to co mi się przyda, bo trzeba pamiętać o tym, że z współpracy należy się wywiązać, a 15 paczek tygodniowo z pewnością utrudni zadanie.

5.Wybieraj - To Ty powinnaś wybrać kosmetyk, który masz dostać do testowania. To Ty wiesz najlepiej co Ci się przyda, jaką masz skórę czy włosy. Denerwuje mnie, kiedy pisze do mnie szanowana firma, a później ''Prosze podać adres, wyslemy jakiś jeden kosmetyk''. Wtedy rezygnuje, bo co jeśli wyślą coś co już mam? Albo coś czego skład kompletnie mi nie odpowiada, ja będę musiała to zrecenzować. Dziekuję :)

6.Ilość- Myślę, że każdy wie ile warte jest jego poświęcenie czasowe jeśli chodzi o prowadzenie bloga. I myślę, że osoby proponujące do współpracy kosmetyk za 5zł nie szanują tego co robimy.

7.Konkurs - Moim zdaniem to bardzo fajna forma współpracy, ponieważ możecie na tym skorzystać Wy-czytelnicy i wygrać coś dla siebie :)

8.Najzabawniejsze propozycje współpracy na które rzecz jasna się nie zgodziłam :
  • Tampony
  • Podpaski
  • Pasta do zębów
  • Majtki (typowe ''gacie po tacie'')
  • waciki kosmetyczne
  • krem na odparzenia dla niemowląt
  • pampersy !
  • proszek do prania
  • skarpetki
Trzeba pamiętać, aby nie zakładać bloga tylko dla współprac, lecz dla przyjemności. Prowadzenie bloga jest dla mnie bardzo przyjemne, lubię pisać, bo to motywuje mnie do pielęgnacji włosów. Współprace są po prostu takim umilaczem. :)

A jakie były wasze najbardziej zabawne propozycje współpracy?

29 komentarzy:

  1. PODPASKI TAMPONY - a oto efekt jak tampon wygląda PO .... " gdyby mogliście poczuć zapach konwalii ahh piękny nawet po 12 godzinach noszenia ! " ... hahahahha :D:D. Ostatnio widze recenzję SOKÓW na blogach kosmetycznych :P, Ja nie zarabiam na blogu nawet reklam nei włączyłem ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ''efekt przed i po'' hahaha ale się uśmiałam ! Ja też nie włączyłam reklam, bo są dość denerwujące :D

      Usuń
  2. Świetny wpis, bardzo przemyślany, wartościowy i pokazujący realne spojrzenie na sprawę współprac. Podpisuję się pod nim w stu procentach. Moją najzabawniejszą propozycją współpracy była propozycja kupienia w okazyjnej cenie (mega rabacie) kosmetyków i ich zrecenzowanie na blogu. Dodam,że cena wyjściowa tych kosmetyków nie schodziła poniżej 100 zł :) Nie dość,że kupisz nieznany sobie produkt, to jeszcze zrób mu reklamę, a co :) Słynna sprawa w ostatnim czasie w blogosferze. Jedna pani rozsyła takie propozycje :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Każdy tak mial na początku, że brało się wszystko. Z perspektywy czasu uśmiecham sie pod nosem, bo świeże blogerki robią nadal to samo. Każdy musi nauczyć sie wiec na własnych bledach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie generalizowałabym aż tak bardzo, ja na przykład nie brałam wszystkiego jak leci, a nie prowadzę bloga od wczoraj :-)

      Usuń
    2. A ja akurat pierwszy raz podjęłam się współpracy, gdy miałam około 400 obserwatorów, czyli po jakimś 1,5 roku blogowania. Do tej pory współpracowałam z 6 czy 7 firmami. Nie kręci mnie pisanie recenzji za kosmetyk, który kosztuje 20 zł, aczkolwiek nie wykluczam współprac barterowych. Jeśli kosmetyk byłby markowy, czy bardzo skuteczny to zastanowiłabym się nad tym czy przyjąć taką ofertę :)

      Usuń
  4. Świetny post! Masz rację, współpracując trzeba pamiętać o szacunku do siebie jako blogera :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zrecenzować skarpetki? :D Hahaha :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak to jest, nie można dać się zwariować. Bloga założyłam bo lubię pisać, a tu mogę się wyżyć :) współprace są przyjemnym dodatkiem, bardzo fajnie jest móc wyrazić swoją opinię na temat produktów i w ten sposób doradzić, pomóc innym, którzy są nimi zainteresowani.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oo rany, propozycja przetestowania tamponów to żenada, mi byłoby wstyd przyjąć taką paczkę i napisać recenzję. Bardzo ciekawy post :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie chciałabym zobaczyć posta recenzującego podpaski, który bylby bogaty w zdjęcia... :D Bardzo fajny post! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja nie współpracowałam jeszcze z żadną firmą i jakoś nad tym nie ubolewam ;-) jak widzę na blogach kosmetycznych recenzje dżemu, to się odechciewa...

    OdpowiedzUsuń
  10. mądry post. Ja nie jestem zbyt chętna do współprac mimo że miałam kilka propozycji ale co z tego jeśli żadna nie odpowiadala moim włosom. Jaki byłby sens zużywania czegoś na siłę. tampony, podpaski... tragedia:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja takiej najzabawniejszej jeszcze nie mialam chyba :D

    OdpowiedzUsuń
  12. ja bym teraz chetnie wzieła te pampersy i krem na pupe:) dla córci oczywiscie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja też lubię pisać i to jest dla mnie chwila relaksu, a pasta do zębów to niezła rzecz do recenzji , czemu nie

    OdpowiedzUsuń
  14. Początki są zawsze ciężkie, nie ma co się wstydzić, ważne, że teraz już wiesz czego chcesz i umiesz dobrze wybrać i doradzić innym :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Współprace, można do nich zawsze podejść z głową. Dla mnie najgorszy jest potem brak kontaktu z firmą. Totalnie nieprofesjonalne. Albo wymaganie recenzji w mega krótkim czasie. No heloł... ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo dobry wpis, mam wrażenie że i część firm szuka naiwnych osób, które dopiero zaczynają prowadzić bloga, proponując im recenzję w zamian za śmieszne próbki kosmetyków czy innych rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Współpraca barterowa jest dla mnie odpowiednia, ale produkty musza mnie interesować, a nie biorę bo dają

    OdpowiedzUsuń
  18. Niespotkane propozycje ;) ciekawe ile osób się skusiło.

    OdpowiedzUsuń
  19. numer 5 to u mnie podstawa. Ja wybieram. Śmieszy mnie tez podpaski, tampony a ostatnio widziałam nawet kondomy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Najśmieszniejsza propozycja jaką dostałam to "oferta" napisania artykułu na temat kosmetyczny, który "w zamian" byłby opublikowany na mało znanym portalu. Do dziś nie mogę sobie wybaczyć, że nie skorzystałam z takiej hojności... ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba każdy z nas miał etap testowania i brania wszystkiego co popadnie.
    Ja akurat testowałam eko podpaski i te testy wyszły mi na dobre, bo dzięki temu znalazłam podpaski, które mnie nie uczulają (tak, jestem tak diabelnym alergikiem, że nawet podpaski mnie uczulają za sprawą dodawania do nich zapachów:P).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tych podpaskowych zapachow nie znosilam. Toz to kretynskie, zapach sam w sobie nie jest ladny, do tego krew i jest jeszcze gorzej. Nie, producenci, to tak nie działa - złe + złe = dobre. :x
      Bella Perfecta, niebieskie sa bezzapachowe, ale jakies substancje na pewno w sobie maja i nie maja tej denerwujacej siateczkowej powloczki :D

      Usuń
  22. Fajnie że o tym napisałaś :) Czasami śmieszy mie jak niektórzy opisują jakie to cudo testowali i jak świetie działa mimo że to była tylko mała próbeczka kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń
  23. tampony, ciekawe :DD
    mój blog nie miał jeszcze żadnych propozycji współpracy, jest zbyt 'świeży'. chociaż ciekawa jestem, jaka będzie pierwsza :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Też się podpisuję pod tym, że....współpraca a raczej produkty powinny podlegać selekcji.
    Osobiście kilka razy odmówiłam produktów na odchudzanie dość drogich ....czyli takich tabletek - herbatek CUD!
    Nie wierzę w takie cuda, bo to wszystko albo na zasadzie placebo, albo nieszkodliwa mieszanka ziół.
    Uważam, że jeśli się nie odejmie czegoś od michy i nie zmniejszy ilości przyjmowanych kalorii nic z odchudzania nie będzie.
    To my jesteśmy Panami tego swojego kącika i jeśli ktoś do nas zagląda i proponuje to mamy prawo wyboru...przyjąć lub nie.

    Zaczęłam prowadzić bloga dla siebie, dla przyjemności. Jeśli da się na tym coś zyskać to czemu nie, ale nic wbrew sobie, nic na siłę.
    Śmieszą mnie osoby początkujące, dwa trzy wpisy i już zakładka WSPÓŁPRACA. Ewidentnie widać, że są nastawione na zysk, a to zatraca obiektywizm.
    Moja znajoma pracuje w firmie i zajmuje się też współpracą z blogerami. Kiedyś podczas rozmowy zeszło na temat współpracy....i naprawdę jest grupka blogujących która robi niezły smród. Co firmy zraża....np Pani od kosmetyków taki jest jej blog, chce recenzować garnki, nawóz do kwiatków, mydło i powidło. Mało tego, mają gotowego maila i rozsyłają go wszędzie w takiej samej formie, a czasem nawet po kilka razy.
    Oczekujemy aby firmy traktowały nas poważnie, pisały maila indywidualnie, wiedziały do kogo piszą, a nie hurtem. Pamiętajmy że ta zasada jeśli już działa we dwie strony.

    Ja tam sobie siedzę spokojnie i czekam jak to firmy się do mnie odezwą. :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Jeśli nie odpowiem w ciągu 3 dni, proszę wysyłać pytania na e-mail : kingablog@o2.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...