niedziela, 31 sierpnia 2014

Fryzury, które można wyczarować za pomocą lokówki



Cześć !
Dziś mam dla was kilka fryzur, które możecie wyczarować za pomocą lokówki. Ja posiadam remington curl create, o której pisałam tutaj. Dla przypomnienia pokażę wam efekt jaki daje ta lokówka :



Przyznam, że mam dwie lewe ręce do fryzur i mam nadzieję, że niedługo sama będę potrafiła wyczarować ze swoich włosów takie cuda :











Ta ostatnia fryzura to zdecydowanie moje ślubne marzenie :)

Oczywiście pamiętamy o odpowiednim sposobie używania lokówki (żeby uniknąć takiego efektu) :


Używacie częściej lokówki czy prostownicy? Wolicie proste czy kręcone włosy ? :)

piątek, 29 sierpnia 2014

Maseczka na mleku łosia

Cześć !
Jak to mówią ''Łoś-super ktoś'' i właśnie dziś opowiem wam o świetnej masce na mleku łosia, która bardzo dobrze się u mnie sprawdziła. Z tej serii mam 4 maski. Dwie bardzo dobrze się sprawdziły, jedna okazała się kompletnym bublem, a czwartą jeszcze testuje. Dziś będzie o tej, ktora się sprawdziła.


OPIS : Delikatna maseczka na odżywczym mleku łosia w połączeniu z ziołami syberyjskimi została specjalnie stworzona aby odmłodzić skórę twarzy. Doskonale odżywia, stymuluje odnowę komórek, poprawia elastyczność skóry i wygładza ją.

SKŁAD: Aqua, Kaolin (glinka biała), Carbomer, Organic Rhodiola Rosea Root Extract ( organiczny ekstrakt z różeńca górskiego), Morus Alba Fruit Extract (sachalińska morwa biała), Organic Beeswax (organiczny biały wosk pszczeli), Milk (mleko łosia), Sodium Cetearyl Sulfate, Caprylic/Capric Triglyceride, Butyrospermum Parkii (masło shea), Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Xanthan Gum, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid

DOSTĘPNOŚĆ/CENA : SkarbySyberii (aktualnie darmowa wysyłka)/ 5,90zł

MOJA OPINIA : Maska jak wszystkie z tej serii jest bardzo tania i wygodna w użyciu (ze względy na wyciskaną tubkę). Pokochałam ją, kiedy tylko ją otworzyłam. Pachnie jak mleko z miodem. Zapach jest bardzo słodki i utrzymuje się na twarzy. Efekt jaki daje maska jest jeszcze lepszy niż ten po masce fitoaktywnej. Skład jest imponujący. Maska bazuje na białej glince i ekstraktach. I tutaj trochę się zdziwiłam, ponieważ niebieska maska z tej serii równiez bazuje na białej glince, a kompletnie się u mnie nie sprawdziła. Może tutaj ekstrakty zrobiły swoje? Skóra po tej masce nie jest ściągnięta, ale jest bardzo przyjemna w dotyku, miękka, gładka, po prostu idealna. W dodatku przez jakiś czas pięknie pachnie mlekiem i miodem !

Uwielbiam serię tych saszetek z bani agafii ! Miałyście jakąś maskę z tej serii?


środa, 27 sierpnia 2014

REMINGTON CURL CREATE-MOJE WRAZENIA


Cześć !
Dziś mam dla was kilka słów o lokówce stożkowej marki remington. Jak wiecie nie jestem zadowolona ze swojego skrętu i bardzo mi się podoba ten ''sztuczny'' efekt jaki dają właśnie lokówki. Efekt na moich włosach zobaczycie w kolejnym wpisie. Dziś pokażę wam jaki rodzaj loków można uzyskać dzięki tej lokówce i powiem czy się sprawdziła, czy też nie do końca. 

Od producenta :Przy pomocy lokówki stożkowej Curl Create możesz stworzyć doskonałe loki i fale. Niezwykle gładka powłoka zapewnia poczwórną ochronę włosów, zapewniając jedwabistą gładkość i blask. Cechy :

Maksymalna temperatura 200°C
4 x Ochrona*:
– Powłoka antystatyczna
– Powłoka ceramiczna
– Turmalin odpowiadający za jonizacje
– Gładka powierzchnia
Pokrętło regulacji temperatury
Przełącznik On/Off
Wskaźnik pracy urządzenia
Szybkie nagrzewanie w 30 sekund
Automatyczne wyłączanie po 60 minutach
Rękawiczka ochronna
Uniwersalne napięcie umożliwia używanie na całym świecie
Obrotowy przewód


Moja opinia : Lokówka stożkowa curl create mi się spodobała, ale ma ona swoje wady. Zacznijmy jednak od plusów. Plusem lokówki jest fakt, iż jest bardzo lekka. Kolejny plus to możliwość regulacji temperatury (od 130-200) mi wystarcza temperatura 150. Plusem dla zapominalskich (takich jak ja) jest to, iż gdy zapomnimy o jej wyłączeniu to sama się wyłączy po godzinie. Podoba mi się to, że bardzo szybko się nagrzewa, więc za to otrzymuje kolejnego plusa. Na początku obawiałam się, że sobie nie poradzę bez klipsa trzymającego włosy, ale jakoś dałam radę. Tutaj bardzo łatwo się oparzyć i trzeba uważać. Trzeba się nauczyć z nią obchodzić. Próbowałam zrobić grube loki używając grubszej części lokówki, ale niestety się nie udało i trzeba nawijać włosy od końca do początku.Mi fryzura wyszła dopiero za drugim razem, ale efekt bardzo mi się spodobał. Lokówka daje efekt średniej grubości loków. Można wyczarować ciekawe fryzury nawet na bardzo prostych i krótkich włosach takich jak np. włosy mojej siostry (zdjęcie poniżej. 


Podsumowując : Lokówka jest lekka i bardzo poręczna. Trzeba się nauczyć z nią obchodzić, a kiedy to zrobimy to możemy dzięki niej wyczarować średniej grubości loki. Kręci zarówno krótkie jak i długie włosy. Mi osobiście wygodniej używa się lokówek z 'klipsem' ale z tą też nie ma większego problemu :) Jest to całkiem dobra lokówka w tym przedziale cenowym. Jej cena sięga około 100zł, ale można ją kupić jeszcze taniej.

Lubicie lokówki stożkowe ? :)

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

ULUBIENCY SIERPNIA


Cześć !
Zbliża się koniec miesiąca, więc mam dla Was ulubieńców. Nie jest tego wiele, więc zaczynajmy  :)

 Agadir argan oil- świetna odżywka do włosów. Dzięki temu ''olejkowi'' moje włosy obyły się w sierpniu bez zniszczeń, co jest moim małym sukcesem. Oprócz tego świetnie wygładza i zmiękcza włosy. Minusem jest dość wysoka cena (100zł). Na pełną recenzję zapraszam do tego wpisu.

 Fitoaktywna maska z bani agafii- seria tych saszetek jest bardzo ciekawa, a ta maska zasługuje na szczególną uwagę (niedługo napiszę o kolejnej godnej polecenia). Po nałożeniu tej maski, czuję na twarzy przyjemne ciepło. Po zmyciu skóra jest bardzo gładka w dotyku. Efekt długo się utrzymuje (jak na maske). Maska świetnie wygląda i ładnie pachnie. Na pełną recenzję zapraszam do tego wpisu.

Isana, żel do golenia- Wiem, że zel do golenia to nic odkrywczego, ale tutaj za tak niską cenę (na promocji 6zł) otrzymujemy pięknie pachnący brzoskwinią żel. Nogi są mega gładkie i przyjemne w dotyku. Oprócz tego jest mega wydajny, więc jeśli szukacie żelu w niskiej cenie to polecam.

Miodowe mydło z bani agafii- Uwielbiam, uwielbiam i jeszcze raz kocham. Mydełko przepięknie pachie miodem i jest mega wydajne. Nadaje się zarówno do mycia twarzy, ciała jak i włosów. Ja najbardziej go lubię w tej ostatniej kwestii. Świetnie oczyszcza włosy i jest bardzo wydajne. Na pełną recenzję zapraszam do tego wpisu.

Miałyście któryś z tych kosmetyków? Co znalazło się w waszych ulubieńcach?




sobota, 23 sierpnia 2014

WŁOSOWY ULUBIENIEC

Cześć !
Miałam nie pisać tej recenzji, ale muszę Wam pokazać to cudo. Mowa o ulubieńcu sierpnia, który towarzyszył mi m.in. nad morzem i każdego innego dnia, a jest to ''Agadir argan oil''.


Od producenta : ''Płynne złoto. Bardzo odżywia, nawilża i zmiękczania włosy. Produkt przeznaczony wyłącznie do włosów. Wielka zdolność penetracji. Zasięg porów włókien włosów i poprawa elastyczności. Mocny przeciwutleniacz. Wzmacnia włosy i regeneruje ich membrane kapilarna. Nawilża i przywraca włosom blask. Wzbogacony o witaminę E, chroni włosy przed skutkami starzenia się. Chroni włosy przed słońcem. Stosujemy na umyte i wytarte recznikiem włosy, nakładamy od wysokości uszu po same końce. Można stosować po każdym myciu włosów. Zdecydowanie ułatwia rozczesywanie. Nie płuczemy. Premiera tego produktu miała miejsce pod koniec lipca, zarowno w Hiszpanii jak i w Polsce.''

 Na suche włosy-Jedna pompka rozprowadzona na suchych włosach daje efekt jak po silikonowym serum. Włosy są wygładzone, miękkie i błyszczące.

 Na mokre włosy- Ta opcja urzekła mnie bardziej niż nakładanie tego oleju na suche włosy. Lubię nakładać ten olejek po umyciu włosów szamponem (kiedy są jeszcze mokre lub wilgotne). Po wyschnięciu są jak po nałożeniu dobrej maski przy czym w tym wypadku nie musimy tego spłukiwać.

 Serum do końcówek- Kiedy używam czegoś innego to wcieram ten olejek w końcówki. Świetnie je zabezpiecza. Zabrałam go ze sobą nad morze. Wróciłam i do tej pory końcówki mi się nie rozdwoiły, a to mega postęp, ponieważ od jakiegoś czasu mam z nimi problem, a tutaj są jeszcze w świetnym stanie.

 Przed prostowaniem- jako, że zawiera silikony stosowałam go również przed prostowaniem (włosy prostowałam tylko 2 razy). Przyjemnie ułatwia prostowanie (ze względu na silikony) i chroni włosy.

 Kosmetyk prostujący- Moje ulubione zastosowanie. Przy pomocy tego olejku można dość dobrze rozprostować włosy. Ja robię tak: Myję włosy szamponem, nakładam silikonową maskę. Po spłukaniu maski nakładam na mokre włosy ten olejek. Później nakładam go jeszcze raz (podczas suszenia). Suszę włosy i w międzyczasie szczotkuję je TT. I gotowe. Są prostsze bez użycia prostownicy :)

Podsumowując : Wiem, że to nie jest nic odkrywczego (silikony z olejem arganowym), ale miałam już wiele tego typu kosmetyków i nie zabezpieczały one tak dobrze jak ten. Olejek ma piękny zapach i wygodną pompkę. Jest wielofunkcyjny. Świetnie wygładza i zmiękcza włosy. Przy jego pomocy można je wyprostować. Genialnie zabezpiecza końcówki. Wreszcie znalazłam ''to coś'' do końcówek, co faktycznie je chroni. Niestety minusem jest jego dość wysoka cena, bo kosztuje około 100zł. Z drugiej strony jest to produkt wydajny. Przez miesiąc codziennego używania zużyłam 1/5 produktu. Kolejny minus to dostępność - tylko w salonach fryzjerskich lub gabinetach trychologicznych.

Miałyście ten kosmetyk? Co jest waszym włosowym hitem ?

czwartek, 21 sierpnia 2014

DENKO


Cześć !
Dziś mam dla Was mega skromne, sierpniowe denko, w którym znalazły się tylko 4 kosmetyki. 2 z nich to kompletne buble, a 2 kolejne to kosmetyki godne polecenia.

Beyonce heat rush- mój ulubiony zapach od Beyonce. Jest słodki, ale nie jest przesłodzony. Fakt faktem zapach nie utrzymuje się bardzo długo, ale jest piękny i tani (na promocji kosztuje jakieś 15zł).

    Złuszczająca maska do stóp- to słynne skarpetki złuszczające z biedronki, które u mnie okazały się            bublem. Nosiłam, czekałam i skóra ani nie schodziła, ani nie wyglądała lepiej, więc nie zrobiły nic.

    Olej bawełniany- jeden z lepszych jakie miałam. Świetny jako balsam do ciała oraz jako olej do                  włosów.

    Płyn micelarny, wersja zielona- jakiś czas temu zauważylam nowe wersje słynnego płynu                         micelarnego  z biedronki. Skusiłam się na wersję zieloną i niestety za każdym razem piekły mnie po tym         płynie oczy. Zdecydowanie bardziej wolę wersję niebieską.

A jak wasze denko ? :)

wtorek, 19 sierpnia 2014

HIT


Cześć !
Dziś mam dla was HIT, którym okazała sie maseczka z bani agafii. O ile ta niebieska się nie sprawdziła tak ta okazała się bardzo dobra. Ciekawe? Zapraszam do dalszego czytania :


Od producenta : Fitoaktywna maseczka do twarzy wzbogacona o oleje i soki z jagód rosyjskiej tajgi nasyca skórę witaminami i minerałami. Głęboko nawilża, wygładza cerę i stymuluje procesy regeneracyjne skóry.Sok z truskawek, dzikiej maliny oraz jagody kamczatskiej bogaty w kwasy organiczne i witaminy głęboko nawilża i odżywia skórę. Dzięki organicznemu olejowi z dzikiej róży, który zawiera witaminy A oraz C, skóra odzyskuje jędrność, a właściwości ochronne zostają zwiększone. Olej z ałtajskiego rokitnika stymuluje procesy regeneracyjne skóry.

Cena/Dostępność : 9,90zł/ SkarbySyberii

Skład (INCI): Glycerin, Vaccinium Vitis-Idaea Fruit Powder (sproszkowane naisona borówki brusznicy), Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Powder (sproszkowane nasiona maliny), Sucrose Palmitate, Sorbitane Caprylate, Organic Rosa Canina Fruit Oil (organiczny olej z owoców dzikiej róży), Hippophae Rhamnoides Friut Oil (olej z rokitnika ałtajskiego), Fragaria Vesca (Strawberry) Fruit Juice (sok truskawkowy), Rubus Idaeus (Raspberry) Fruit Juice (sok z dzikiej maliny), Lonicera Caerulea Fruit Juice (sok z jagody kamczatskiej), Parfum, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Citric Acid.

Słodkie opakowanie, słodki skład, słodki zapach i słodka zawartość, a mianowicie przeesłodka maska :) Bardzo się zdziwiłam, kiedy otworzyłam maskę, ponieważ ujrzałam coś co wyglądem przypomina kisiel truskawkowy, konsystencją upodabnia się do kleju, a zapachem przenosi nas do babcinych konfitur. Jednym słowem miła dla oka i noska mieszanka. Te zewnętrzne aspekty bardzo pozytywnie mnie nastawiły do jej używania. Skład jest bardzo przyjemny, ale jak jest z jej działaniem ? Co w niej lubię? To, że bardzo łatwo się jej używa. Maski z glinkami trzeba długo zmywać. W przypadku tej maski wystarczy ochlapać twarz wodą i gotowe. Po nałożeniu maska ma lekkie działanie rozgrzewające, ale nie podrażnia sóry. Jeśli chodzi o działanie to jestem zadowolona. Używam jej kiedy mam mało czasu, a moja skóra potrzebuje chwili dla siebie. Maska świetnie wygładza. Skóra jest bardzo miękka w dotyku. Jest jakby  odświeżona. Stała się moim ulubieńcem ze względu na działanie i to jak łatwo ją zmyć :)

Miałyście ją? Jak się u Was sprawdziła? 

niedziela, 17 sierpnia 2014

5 dobrych kosmetyków za +/- 10zł

Cześć !
Ostatnio wciągnęły mnie zagraniczne kanały na YT i strasznie spodobał mi się pewien tag. Dziewczyny opisywały kilka kosmetyków w określonej kwocie. Postanowiłam, że też podzielę się z wami tymi dobrymi kosmetykami, które wcale wiele nie kosztują :)


Sleek Line, jedwab do włosów- To cudo kosztuje jakieś 12zł i jest mega wydajne. Zapach tego jedwabiu jest genialny i długo utrzymuje się na włosach. Skład jest super (jak na jedwab) czyli : silikon, silikon, zapach, a później tytułowy jedwab, ale to nieważne. Grunt, że świetnie zabezpiecza włosy przed zniszczeniami, pięknie pachnie, jest wydajny i tani. Znajdziecie go w sklepach fryzjerskich i w solarium.

 Batiste, suchy szampon do włosów- biedronkowa cena tego szamponu to 10,99zł. Ja skusiłam się na wersję ''wild'' która pięknie pachnie, ale nie o zapachu tutaj mowa. Szampon przydał mi się podczas wyjazdu nad morze.Aby uniknąć tego efektu oklapniętych włosów, przed wyjściem z domu czy też po myciu spryskiwałam skórę głowy tym szamponem i włosy zachowały świeżość na dłużej.

Soraya, żel pod prysznic ''malinowa obsesja''- zaznaczyłam jego nazwę, ponieważ tylko ta wersja mnie urzekła. Żel kosztuje 10zł, ale jest genialny. Dlaczego? Ze względu na zapach, który jest przepiękny i (uwaga!) bardzo długo utrzymuje się na skórze. Kiedy biorę poranny prysznic mój chłopak czuje ten zapach nawet po 5h :)

Rimmel 60s, lakier do paznokci- Mam 4 lakiery z tej serii. Jeden kosztuje 10,99zł. Odkąd pamiętam nie potrafiłam malować paznokci. Okazało się, że wina tkwi w pędzelku. Tutaj pędzelek jest jak dla mnie idealny i malowanie idzie mi lepiej. Oczywiście nie wysycha w 60s, ale i tak go uwielbiam :)

Płyn micelarny- na zdjęciu pokazałam małą wersję, która kosztuje 4zł, ale są też większa za 8zł. Są 4 wersje tego płynu, ale ja po przygodzie z wersją zieloną pozostanę wierna tej niebieskiej. Świetny i tani produkt do demakijażu. Nie podrażnia i jednym słowem jest super :)

A jakie są wasze ulubione kosmetyki za 10zł ? :) 

piątek, 15 sierpnia 2014

Bania Agafii, oczyszczajaca maska za 5,90

Cześć !
Wczoraj wróciłam z wakacji, a dziś w pełni sił wracam do was. Odnośnie wyjazdu, wybraliśmy jednak Międzyzdroje. Pojechaliśmy ''w ciemno'' i na szczęście udało nam się znaleźć nocleg w korzystnej cenie, a same Międzyzdroje bardzo przypadły nam do gustu.  Wracając do dzisiejszego wpisu. Chcę was poznać z maską po której spodziewałam się trochę więcej, a mowa o masce ''z bani''. Z tej serii mam 4 maski i planuję zrobić ich porównanie, ale to pod koniec miesiąca.


Od producenta : Maseczka działa przeciwzapalnie i oczyszczająco, wygładza i poprawia właściwości ochronne skóry, przywraca jej zdrowy i zadbany wygląd. Naturalne składniki zapewniają skórze dodatkowe nawilżenie i odżywienie.

Cena/Dostępność : 5,90 (aktualnie na promocji) / SkarbySyberii 

Skład(INCI): Aqua, Kaolin (niebieska glinka), Glycerin (gliceryna), Organic Centaurea Cyanus Flower Water (organiczna woda bławatkowa), Cetearyl Alcohol, Zinc Oxide, Bentonite (and) Xanthan Gum, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil (olej z oliwek), Organic Malva Sylvestris (Mallow) Flower Extract (organiczny ekstrakt z malwy), Avena Sativa (Oat) Kernel Powder (proszek z płatków owsianych), Sodium Cetearyl Sulfate, Benzyl Alcohol, Parfum.

Moja opinia : Maska zamknięta jest w wygodnej tubce. Takie opakowanie przyda się np. na wyjazdach. Maska bazuje na niebieskiej glince. Jak wiecie uwielbiam glinki, ale ich przygotowywanie jest trochę niewygodne. Tutaj mamy gotową glinkę do użycia. Maska jakoś specjalnie nie przypadła mi do gustu. To trochę dziwne, bo moja twarz uwielbia niebieską glinkę. Na mojej twarzy nie zrobiła ani nic złego ani nic dobrego. Nie zauważyłam, aby skóra była jakaś wybitnie miękka. Delikatnie wygładza i to wszystko. Czy matuje? Tak, ale na krótko. Jej największym plusem jest zastosowanie jej przed zrobieniem makijażu. Mam wrażenie, że po jej zmyciu i ''pomalowaniu'' twarzy, makijaż lepiej się trzyma, a twarz lepiej wygląda i własnie w ten sposób ją zużyłam, bo w celach bardziej ''nawilżających'' zdecydowanie wolę inną maskę z tej serii, ale o tym niebawem. Podsumowując : jak dla mnie ta maska jest typowym średniakiem. Mimo swojej niskiej ceny, wygodnego opakowania nie zachwyciła mnie.

Miałyście tą maskę? Lubicie ? A może macie inną maskę z tej serii? :)

środa, 13 sierpnia 2014

L'occitane LAWENDOWE PUDEŁKO


Cześć !
Dziś pokażę wam sierpniowe pudełko L'occitane. W tym miesiącu motywem przewodnim jest lawenda. Przyznam, że nigdy nie lubiłam tego zapachu, ale po użyciu żelu pod prysznic z tej serii się do niego przekonałam. Jesteście ciekawe zawartości pudełka ? Zapraszam o oglądania :


Relaksujący żel pod prysznic aromakologia- Zapach jest dość intensywny, ale faktycznie można się przy nim zrelaksować. Zobaczymy jak się sprawdzi na dłuższą metę.

Mgiełka do pościeli lawenda- początkowo myślałam, że przy takim zapachu nie będę mogła zasnąć, ale okazało się, że jest to możliwe. Zapach lawendy nie do końca mnie do siebie przekonuje, więc ta           mgiełka raczej nie będzie ze mną każdej nocy.

Saszetka lawenda- jak dla mnie zbędny produkt, ponieważ wolę inne zapachy jeśli chodzi o takie saszetki, ale wrzuciłam ją do wakacyjnej walizki :)

Miałyście te kosmetyki? Lubicie L'occitane ?

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Zimno?sięgnij po rozgrzewający, dobry i tani peeling ''z bani''


Cześć !
Dziś pokażę wam peeling, który rozgrzeje waszą skórę w chłodniejsze dni, a mowa o kamczackim, rozgrzewającym  scrubie do ciała z serii babuszki.

Od producenta : Scrub posiada działanie rozgrzewające, złuszcza zrogowaciałe komórki skóry, otwiera i oczyszcza pory, sprzyja głębokiemu odżywieniu i nawilżeniu. Po zastosowaniu skóra staje się miękka i gładka.

Cena/dostępność : 5,90/100ml (aktualnie na promocji)/ Skarby Syberii

Skład: Aqua, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil (oliwa z oliwek), Stearic Acid, Cetearyl Alcohol, Ascophyllum Nodosum Extract (ekstrakt czerwonych alg), Pinus Pumilio Leaf Oil (olej z igieł syberyjskiej sosny karłowatej), Organic Sargassum Filipendula Extract, Rapa (sól z kamczatskich źródeł termalnych), Parfum, Tocopherol, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid

Moja opinia: Peeling jest zamknięty w poręcznej tubce, która świetnie się sprawdzi na wyjazdach. Jego skład jest bajeczny, a cena bardzo korzystna ! Zapach? Dość mocny jak dla mnie taki dość orientalny, korzenny, leśny. Przejdźmy do działania. Peeling faktycznie rozgrzewa, ale nie jest to mocny efekt, to rozgrzewanie jest raczej delikatne. Zdecydowanie lepiej rozgrzewa, kiedy nałożymy go w formie maski. Jeśli chodzi o jego ostrość to jest średni, jak dla mnie jest optymalny. Skóra po peelingu jest faktycznie miękka i gładka. Lubię go, ale wolę ładniej pachnące kosmetyki.

Miałyście go ? Jak wam się podoba ta seria kosmetyków babuszki?

piątek, 8 sierpnia 2014

KOSMETYKI NA WAKACJACH


Cześć !
Kiedy to czytacie ja zapewne leżę już na plaży :) Żeby na blogu nie było pusto postanowiłam zaplanować dzisiejszy wpis, w którym wam pokażę jakie kosmetyki zabrałam ze sobą na wakacje


Alterra chusteczki do demakijażu- Mają dość dobry skład i dzięki nim zaoszczędzę trochę miejsca. Zamiast pakować waciki i płyn micelarny wzięłam bardziej poręczne chusteczki.

L'occitane, chłodząca mgiełka do ciała - przyda się jako chwilowe ochłodzenie w upalne dni. 

Pat&Rub, mleczko do ciała w mgiełce-zamiast balsamu wybrałam coś bardziej poręcznego o tym samym działaniu, a mianowicie nawilżającą mgiełkę, która zajmuje mało miejsca.

La Rosa, lakier do paznokci- mój ulubiony odcień na lato. Bardzo trwały lakier, więc się przyda. Biorę tylko jeden, bo po co mi więcej :)

Żel aloesowy- Przyda się po całym dniu spędzonym na słońcu. Świetnie działa na wszelkie podrażnienia, więc na pewno się przyda.

Joanna, mgiełka do włosów- silikonowa mgiełka do włosów na pewno się przyda i trochę je ochroni

Agadir, argan oil- Olejek bez spłukiwania. Mam zamiar go używać zamiast maski do włosów i do zabezpieczania końcówek.

L'oreal seduction codes- mój ulubiony tusz do rzęs. Nie jest wodoodporny, ale tyle razy miałam go na rzęsach na basenie i nic sie nie zmyło, więc i on trafił do walizki.

Miodowe mydło- wielofunkcyjny kosmetyk spełni się w roli szamponu do włosów, mydła do twarzy i ciała.

Próbka kremu- zamiast kremu do twarzy wzięłam zakręcaną próbkę z kremem aloesowym.

Dax sun, SPF50- niezbędna rzecz nie tylko na wakacjach.

A co wy byście jeszcze zabrały na wakacje?
Pozdrowienia z Władysławowa :*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...