środa, 28 maja 2014

OPALENIZNA W 5MINUT NA 3 TYGODNIE

Cześć !
Zbliżają się do nas upalne dni, a więc przyda się wymiana garderoby na letnią, a co za tym idzie przyda się opalone ciało :) Od zawsze nie lubiłam się opalać, a to dlatego, że slońce mnie ''nie łapało''. Jakis czas temu miałam możliwość przetestować zestaw, który mam nadawać opaleniznę na okres 3 miesięcy.


Moja opinia : Początkowo byłam sceptycznie nastawiona do tego zestawu. Bałam się efektu pomarańczy i nierównomiernego rozprowadzenie. Na szczęście na obawach się skończyło. Dzięki rękawicy dołączonej do zestawu udało mi się równomiernie rozprowadzić produkt. W skład zestawu wchodzą : rękawica, peeling i pianka opalizująca. Na początku rozprowadziłam peeling na suchej skórze po czym spłukalam go wodą. Osuszyłam się i rozpoczęłam rozprowadzanie pianki za pomocą rękawicy. Wszystko szybko się wchłonęło i już po godzinie widziałam efekt. Po jednej aplikacji efekt utrzymuje się tydzień. Należy aplikować produkt 3 razy z odstępie 8 godzin. Tak też zrobiłam. Efekt mnie bardzo pozytywnie zaskoczył. Obyło się bez plam, a opalenizna wyszła piękna i sloneczna. Pełny efekt utrzymał się 2 tygodnie. Po 2 tygodniach opalenizna zaczęła schodzić, ale dość równomiernie. Nie było tak,że połowa nogi była opalona, a druga połowa nie. Oczywiście podczas schodzenia zauwżyłam drobne plamki, ale były one praktycznie niezauważalne. Jestem bardzo zadowolona. Tym bardziej, że to nie jest produkt jednorazowego użytku. Spokojnie wystarczy na zrobienie opalenizny na kolejne tygodnie. Dodatkowo nie ma potrzeby nawilżania pomiędzy aplikacjami. Kolejny plus to brak typowego zapachu samoopalacza.




Dla zainteresowanych składem : 


Cena zestawu : 129zł
Dostępność : Sephora

Jeśli chcecie się dowiedzieć czegoś więcej to zapraszam na stronę lub fanpage Vita Libertata
Niedłługo wrzucę na swój fanpage efekty przed i po (niestety nie mogłam znaleźć dobrego światła i dotychczas zdjęcia wychodziły oszukane..)

Miałyście produkt tego typu ?

niedziela, 25 maja 2014

DENKO Z ULUBIEŃCAMI

Cześć !
W tym miesiącu tak się złożyło, że zużyłam same ulubione rzeczy, więc postanowiłam połączyć denko z ulubiencami. Nie jest tego dużo..jakoś nie idzie mi zużywanie. Udalo mi się wykończyc 4 rzeczy.


1. Balsam do ciała- Wiem, że nie posiada on jakiegoś super składu, ale genialnie pachnie i właśnie datego jest moim ulubieńcem. Uwiódł mnie jego piękny, malinowy zapach, który dość długo utrzymuje się na ciele. Uwielbiam również malinowy żel z tej serii.

2.Serum na porost-To zdecydowanie mój włosowy hit. Włosy rosną po nim jak na drożdżach ! To właśnie dzięki niemu mój kwietniowy plan przyspieszania porostu się powiódł. Na pełną recenzję zapraszam do tego wpisu.

3.Egyptian magic- krem do twarzy (i do wszystkiego). Ma piękny, krótki skkład (dużo miodu). Bardzo dobrze wygładza i zmiękcza skórę przy czym nie zapycha. Pelna recenzja tutaj.

4.Olej kokosowy- Tyle o nim pisałam, ale napiszę raz jeszcze. Genialny olej do pielęgnacji włosów. Nawilża włosy, łagodzi łupież i przyspiesza porost. Nadaje się jako olejek do ciała, a także do zmywania tuszu (o zaletach zmywania tuszu tym olejkiem pisałam tutaj).

Miałyście coś z tych rzeczy ?
Już niedługo napisze Wam o fajnym zestawie, dzięki któremu można uzyskać opaleniznę do 3 tyg. :)

poniedziałek, 19 maja 2014

WZMOCNIJ RZĘSY PRZEZ DEMAKIJAŻ- TANI SPOSÓB

Cześć !
Dziś bardzo krótki, ale mam nadzieję, że przydatny post. Chcę się z Wami podzielić sposobem na piękne i wzmocnione rzęsy. 


3 miesiące temu skończył mi się plyn micelarny do demakijażu oczu. Musiałam czymś zmyć tusz do rzęs i sięgnęłam po olej, który miałam pod ręką, a mowa o oleju kokosowym. Bardzo delikatnie i skutecznie zmywa makijaż oczu przy czym absolutnie ich nie podrażnia. Po 3 miesiącach stosowania pomyślalam ''Nie tylko zmywa makijaż, ale również wzmacnia moje rzęsy.'' Są wzmocnione i ładniejsze.. Urosły ! 

Mam nadzieję, że ten sposób okaże się przydatny. :)

sobota, 17 maja 2014

Bubel do mycia włosów + drobne zakupy

Cześć !
Mam serdecznie dość tej pogody. Nie wiem jak u Was, ale u mnie ciągle pada. Więc dziś do brzydkiej pogody dołączę Wam recenzję słabiaka do mycia włosów.

Ten szampon dostałam i testowałam go przez równy miesiąc (kwiecień). Nie zachwycił mnie. Moim zdaniem szampon powinien mieć krótki skład, powinien dobrze myć i być w miarę delikatny. Nie powinien plątać wlosów. Jak było tutaj ? Na wejściu zepsuł mi się 'otwór'. Opakowanie jest proste. Konsystencja szamponu przypomina konsystencję tego z BD. Zapach ? Jest delikatny i słodki, ale nie czuć go na włosach. Myślę, że najciekawszy w tym szamponie jest jego skład, który możecie zobaczyć niżej.













Szampon zawiera ALS. To jeden z tych mocniejszych, ale za to ma wysoko w składzie aloes. Inne składniki też są całkiem ok. Myślałam, że przy zawartości ALS szampon dobrze poradzi sobie myciem. Owszem.. myje włosy, ale trzeba go użyć 2 razy. Jeszcze gorzej jest po olejowaniu. Miałam delikatniejsze szampony, które radziły sobie z olejem za pierwszym razem, a tego po olejowaniu trzeba użyć 3 razy, bo inaczej moje włosy po wysuszeniu były niedomyte, tłuste. Co więcej bez użycia odżywki włosy są poplątane. Używając innych szamponów solo nigdy nie miałam tego problemu. Odnoście użytkowania to jest jakiś taki ''tępy''. Jego cena też nie zachwyca.

Mialyście go ? Też się z nim nie polubiłyście ? Pokażę Wam co kupiłam na wczorajszych zakupach :



W croppie kupiłam sukienkę za 59,90 i spodnie (kosztowały 40zł, ale druga rzecz była -50% tańsza, więc zapłaciłam za nie 20zł). W pepco skusiłam się na małą torebkę za łańcuszku za 30zł.

3majcie się cieplutko :)


czwartek, 15 maja 2014

Miła niespodzianka


Cześć !
Właśnie smażę krewetki i w międzyczasie coś tu skrobię. Ostatnio zawitał do mnie kurier i przyniósł mi milą niespodziankę. Jak co miesiąc L'occiante wysłało boxa. Tym razem jestem pozytywnie zaskoczona. Same zobaczcie :


Kiedy otwarłam pudełko, poczułam niesamowity zapach ! Dość mocno się zdziwiłam, kiedy zobaczyłam wodę toaletową. Druga rzecz to perfumowane mydło. Obie rzeczy pięknie pachną. Główne nuty to neroli i orchidea. Jestem fanką słodkich zapachów, ale to jest przeciwieństwem i mimo to zapach mi się spodobał.


Mydło perfumowane "Mydło perfumowane Neroli & Orchidea łączy zapachy dwóch szlachetnych białych kwiatów, w rezultacie gdy się pieni, wytwarza kuszący, cudowny zapach. W kontakcie z wodą obficie się pieni, tworzy kremową konsystencję, dzięki czemu zapewnia łagodne i luksusowe oczyszczanie. 

Cena : 30zł/125g   Dostępnośc : TU

Woda toaletowa  "Kuszący i cudowny zapach, Woda Toaletowa Neroli & Orchidea tworzy harmonijną mieszankę zapachów dwóch szlachetnych białych kwiatów. Istota promiennego olejku neroli znad Morza Śródziemnego została staranie zmieszana z absolutem z białej orchidei z Madagaskaru. Owocowe przebłyski pomarańczy i brzoskwiniowe nuty serca dopełniają zmysłowy bukiet, który utrzymuje się delikatnie na ciele w ciągu całego dnia. 

Cena : 230zl/75ml  Dostępność : TU


Ten bo bardzo mi się spodobał. Szczególnie ze względu na perfumy :) Lubicie takie nuty ?

niedziela, 11 maja 2014

Zakupy z ostatnich czasów


Cześć !
Ostatnio drogerie obdarzyły nas masą promocji i niestety uległam i ja. Dziś pokażę Wam co kupiłam, ale nie tylko z drogerii. Pokażę Wam też rzeczy, które zamawiałam przez internet, a także te kupione stacjonarnie.


Kupiłam w rossmannie jeden ze swoich ulubionych zapachów na co dzień czyli Beyonce w wersji pomarańczowej. Kosztowały 19,99zł. Są słodkie, ale świeże. Drugie to moje ulubione ! Czyli CK in2u. Zawsze zamawiam je przez internet, ponieważ tak sie najbardziej opłaca. W sklepie muszę za nie zapłacić 200zł (150ml.), a na parfems zamawiam za 84zł  więc różnica jest kolosalna (Nie, to nie są podróbki). Jeśli nie lubicie przepłacać to polecam. Ten zapach jest genialny :)


Już nie pamiętam kiedy ostatnio kupiłam coś do włosów. 2 powyższe rzeczy to tylko uzupełnienie zapasów. Skończył mi się szampon do codziennego mycia, więc skusiłam się na ten jagodowy z Love2mix (13zł). Kupilam jeszcze jedwab do włosów o genialnym zapachu, ktory bardzo długo się utrzymuje. Jedwab ma fajny skład i dobrze chroni włosy (moja siostra namietnie go używa. Kosztował 13,50 w sklepie fryzjerskim.


Coś co bardzo rzadko kupuję, a mianowicie lakiery. Pierwszy z nich to miętusek z rimmela (około 6zł). Dwa kolejna kupiłam w naturze na promocji 1+1. Zapłaciłam 10,90 za ten z catrice, a nude z rimmela miałam gratis. Odnośnie tej serii 60s to uwielbiam ją !


Wreszcie przekonałam się do mydła aleppo i zamówiłam krojone za jakies 17zł. Do tego dokupiłam hydrolat cytrynowy. Zbliżają się ''filtrowe'' dni, więc kupilam SPF50 za 13zł. Moim zdaniem nie ma sensu wydawać 50zł skoro ten filtr ma to co powinien w skladzie. Ostatnia rzecz do twarzy to wybielający tonik z kwasem z Lirene (18zł).


Granatowy eyeliner z wibo (około 4zł), podkład rimmel match perfection (wreszcie znalazłam idealny odcień) 19,99zł, eyeliner rimmel 10zł, cień w kredce ados 8zł, błyszczyk essence 4zł, i dwa korektory z wibo każdy za około 3,50.

A wy co kupiłyscie w ostatnim czasie? Miałyście coś z tych rzeczy ? :>

piątek, 9 maja 2014

LOOK EXPERT- seria intensywnie regenerująca

Cześć !
Dziś mam dla was recenzję zestawu do pielęgnacji włosów Look Expert. Ja mam wersję intensywnie regenerującą. Zapewne widziałyście już ten zestaw w niektórych drogeriach jak np. Natura. Mnie zaciekawiła jego niska cena w stosunku do pojemności. No właśnie.. jak się sprawdził ten zestaw ? I czy w ogóle się sprawdził ?

Od producenta : Odżywka regeneracyjna została opracowana specjalnie do włosów suchych i zniszczonych, które wymagają intensywnej pielęgnacji po różnego rodzaju zabiegach fryzjerskich (jak suszenie, farbowanie, rozjaśnianie i stylizacja). Zawarta w odżywce prowitamina B5 regeneruje włosy nadając im blask i zdrowy wygląd, a jedwab ułatwia rozczesywanie, wygładza oraz zapobiega elektryzowaniu się włosów. 

Zarówno szampon, jak i odżywka LOOK EXPERT Intensive Repair dostępne są w pojemności 900 ml, w opakowaniach wyposażonych w wygodne dozowniki, ułatwiające aplikację. Produkty można znaleźć w sklepach sieciowych i detalicznych oraz drogeriach za cenę ok. 11,99 zł każdy.


Moja opinia : Zarówno szampon jak i odżywka sa ''zapakowane'' o ogromne butle, ale na szczęście mają wygodną pompkę. Oba produkty są tanie i mają sporą pojemność. Są takie ''rodzinne''. Nazwa brzmi kusząco, ale patrząc na składy tych produktów zastanawiałam się, który z tych składników ma za zadanie regenerować nasze włosy. Zerknijmy na skład :

Skład odżywki :


Skład odżywki jest krótki i.. nic w sobie nie ma. Oczywiście składniki ''aktywne''są, ale dopiero o zapachu, więc nie mają szansy zadziałać. Przed zapachem znajdziemy wodę, emolient raz substancja ułatwiająca rozczesywanie, więc nic ciekawego :)

Skład szamponu : 


W szamponie znajdziemy oczywiście substancję myjącą (SLS) i (CB), trochę oblepiaczy, silikon i oczywiście substancje aktywne (po zapachu rzecz jasna).

Odżywka : Ma lejącą konsystencję.Pachnie specyficznie (tak jak fryzjerskie produkty). Lubię jak odżywka trochę dociąża, a ta jest lekka, zbyt lekka. Myślę, że będą z niej zadowolone osoby, które mają problem z przetłuszczającymi sie włosami czy też z brakiem objętości, ponieważ odżywka absolutnie nie obciąża włosów. Niestety osoby bardziej wymagające lub te z włosami wymagającymi czegoś więcej nie będą zadowolone. Z moimi włosami nie zrobiła kompletnie nic. Nie są ani bardziej miękkie, ani wygładzone. Weźmy pod lupkę obietnice producenta. Odżywka ma regenerować, nadawać blask, wygładzać, ułatwiać rozczesywanie, nadawać włosom zdrowy wygląd i zapobiegać ich elektryzowaniu. Niestety nie regeneruje (na to w sumie nawet nie liczyłam),  nie zapobiega elektryzowaniu (mam wrażenie, że jeszcze bardziej się po niej puszą), nie wygladza, a blask też nie jest jakiś super. Jedyne co robi to może delikatnie ułatwia rozczesywanie. Jeśli chodzi o odżywkę to jestem na NIE
Szampon :  Ten mnie pozytywnie zaskoczył. Mimo, że ma SLS i oblepiacze to nadaje się na takie ''szybkie mycie'' kiedy np. nie mam czasu nałożyć odżywki. Dobrze myje włosy, nie plącze ich. Włosy są po nim takie świeże i ladnie wyglądają. Pierwszy raz się tak zdarzyło, że szampon zachwycił mnie bardziej niż odżywka.




Podsumowując : Odżywka z tej serii nie robi kompletnie nic. Nada się do włosów z tendencją do przetłuszczania się. Jednak szampon jest całkiem dobry jeśli lubicie tego typu szampony.

Miałyście coś z tej serii? :)

wtorek, 6 maja 2014

PLAN PIELĘGNACJI NA MAJ-mniej wypadających włosów

Cześć !
Wreszcie mamy mój ulubiony miesiąc maj ! Oby był tak słoneczny jak dziś (u mnie). Mam dla Was pan pielęgnacji na maj. W tym miesiącu będę testować tonik na wypadanie wlosów, więc tematyką przewodnią będzie właśnie zmniejszenie wypadania włosów.



MYCIE 
W maju dam szansę szamponowi z proteinami pereł z Love2Mix. Ponoć fajnie nawilża- zobaczymy. Ma fajny skład, więc będzie w sam raz na szampon do częstego mycia.

ODŻYWIANIE
W kwietniu uzywałam maski jaśminowej. W maju dam szansę jej siostrze, a mianowicie masce z figą z Organic Shop. Mam nadzieję, że spisze się równie dobrze jak jej poprzedniczka. Maskę będę nakładała 2 w tygodniu. Drugim produktem z tej dziedziny będzie silikonowa odżywka, której jak zawsze używam na dwa sposoby. 1.) Po każdym myciu na końcówki włosów 2.) Kiedy będę miała chęć wyprostować włosy.

SERUM
Moje ulubione silikonowe serum sessio. Gdybyście wiedziały jak ono pięknie pachnie ! *.* Do zabezpieczania mogę też dorzucić silikonową maskę na końcówki po każdym myciu.

WCIERKA
No i przyszedł czas na wisienkę na torcie. W maju sprawdzę czy ajurwedyjski tonik przeciw wypadaniu włosów faktycznie działa i za miesiąc zdam wam relację. Tonik ma całkiem ciekawy skład. Zobaczymy jak się sprawdzi w praktyce.

Macie jakis pan na maj ? Jakiś temat przewodni ?

niedziela, 4 maja 2014

Peeling ryżowy

Cześć !
Wczoraj mialam trochę czasu dla siebie i zrobiłam sobie takie domowe spa :) Własnie wtedy przypomniałam sobie, o peelingu ryżowym, o którym chciałam Wam napisać. Dlatego jeśli macie ochotę to zapraszam na krótką recenzję.



Od producenta : Ryżowy peeling do twarzy, odpowiedni do codziennej pielęgnacji każdego typu skóry. Peeling na bazie naturalnych składników, odpowiednio dobranych, by delikatnie oczyszczać skórę twarzy, a także sprzyjać jej intensywnemu nawilżeniu i odżywieniu. Składniki aktywne, zawarte w peelingu, to m.in.:

puder ryżowy – zapobiega utracie wilgoci przez skórę, a także niekorzystnemu wpływowi czynników zewnętrznych
mleczko lnu syberyjskiego – w pełni odżywia skórę i sprzyja regeneracji jej komórek
olej organiczny irysa – sprzyja intensywnemu nawilżeniu skóry, podtrzymuje jej elastyczność, ponadto jest naturalnym przeciwutleniaczem.

Cena: 16,90zł (aktualnie na promocji)
Dostępność : Tutaj

Peeling zamknięty jest w plastikowym słoiczku. Nie potrafię określić jego zapachu. Na pewno nie jest slodki, ani zbyt intensywny. Sam peeling ma gęstą konsystencję. Jest taki trochę klejący. Pocierając nim twarz mam wrażenie, że trę ją ryżem. Tarcie jest takie inne niż przy peelingach cukrowych, czy też solnych. Jest bardzo przyjemne. Trzeba uważać, bo należy on raczej do tych mocniejszych. Jeśli lubicie takie mocne zdzieraki to polecam. Oczywiście można sobie sprecyzować siłę tarcia. Podoba mi się w nim to, że pozostawia twarz bardzo miękką w dotyku (efekt jest taki jak po nałożeniu olejku). Myślę, że ta miękkość to zasługa tej lepkiej warstwy. Używam go, kiedy moja skóra nie ma humoru, bo właśnie ta miękkość jest nieporównywalna. Nawet korund się przy nim kryje. Jednak nie wrócę do tego peelingu ze względu na to, że lubię, kiedy peeling robi coś ''na dłuższą metę'' tak jak korund, który pomaga np. przy przebarwieniach. Mimo to polecam ten peeling osobom, które oczekują od peelingu tego, a aby ścierał martwy naskórek oraz takim, które lubią mieć bardzo miękką i gładką skórę. Peeling absolutnie nie podrażnia i jest wydajny. Nie smakuje za dobrze, bo jest słony (wiem, wiem takich rzeczy się nie je, ale przypadkiem wkradł mi się do ust i nie polecam) :D. Warto wspomnieć o składzie, który prezentuje się całkiem dobrze :

Skład INCI:  Salt, Glycerin, Butyrospermum Parkii(masło shea), Cocamidopropyl Betain, Oryza Sativa (Rice) Powder (puder ryżowy), Cocamidopropyl Betaine, Hydrolyzed Rice Protein (proteiny ryżowe), Organic Iris Sibirica Root Oil (organiczny olej irysa syberyjskiego), Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil/ Xanthan Gum (mleczko syberyjskiego lnu), Parfum.

Ja posiadam wersję ryżową do wszystkich typów skóry. Jest jeszcze opcja z żeń-szeniem dla skóry tłustej.

Miałyście ten peeling? Macie swój ulubiony ?

czwartek, 1 maja 2014

Włosowa aktualizacja

Cześć !
Dziś przychodzę do Was z włosową aktualizacją. Kiedy będziecie to czytać.. ja zapewne będę robiła po raz kolejny zabieg keratynowego prostowania, a później wybiorę się na grilla (trzeba wykorzystać piękną pogodę).


Powyższe zdjęcie to moje aktualne włosy. Kwiecień był dla mnie dość intensywnym miesiącem. Mogę się pochwalić, że regularnie olejowałam włosy ! Niestety mniej regularnie używałam serum do skóry głowy, ale nadrobię to w maju (mam ciekawą nowość). Jeśli jesteście ciekawe co pielęgnowało moje włosy w kwietniu to zapraszam was do tego wpisu. Plan pielęgnacji na maj pojawi się w przyszłym tygodniu i wtedy dowiecie się co to za nowość do skóry głowy.Ogólnie jestem zadowolona z ich kondycji (nie rozdwajają się).I mam wrażenie, że urosły ! :)

Dla porównania długości.. poniżej zdjęcie robione miesiąc temu :



Też zauważyłyście, że są dłuższe ? :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...