środa, 26 listopada 2014

KALLOS KERATIN


Cześć !
Pamiętacie jak zamówiłam 3 ogrome maski kallos? Dziś mam dlawas recenzję jednej z nich, czyli o tej, która okazała sięnajsłabsza, ale nie jest najgorsza. Zobaczmy co obiecuje producent :

  • ''Keratynowa maska do włosów z proteinami mleka do włosów suchych, łamiących się i poddanych zabiegom chemicznym. Dzięki zawartości keratyny i regenerujących protein mleka odbudowuje naturalną strukturę włosów, wypełniając ubytki w ich włóknach. Odżywia i chroni suche, łamiące się włosy. Po zastosowaniu włosy stają się łatwe do układania, miękkie w dotyku i lśniące. ''

  • Skład :  Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Citric Acid, Propylene Glycol, Hydrolized Milk Protein, Hydrolized Keratin, Cyclopentasilioxane, Dimenthiconol, Parfum, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone 


Zacznijmy od tego, że maskajest bardzo tania (10zł/1000ml). Możecie ją kupić w mniejszych pojemnościach, ale tą bardziej się opłaca. Konsystencja jest ok, nie spływa z włosów. Zapach przypomina mi męskie perfumy ''Giorgio Armani Acqua Di Gio Pour Homme'', ja akurat lubię ten zapach, ale niektórym może się nie spodobać. Skład jak na maski kallos jest ok, trochę emolientów, mleczne proteiny, keratynka i silikony. Czas na działanie, które mnie nie zachwyciło, ale też nie jest jakieś bardzo słabe. Jeśli nałożę ją na chwilę to nie widzę efektów. Widze je dopiero wtedy, kiedy nałożę ją na 15-20 minut. Włosy są wygladzone, ale tylko przez pierwszy dzień, później zaczynają sie puszyć, więc maska nie jest dla mnie, bo ja myję włosy 2-3 razy w tygodniu. Efekt puszenia nie jest spowodowany przeproteinowaniem, bo stosuje wiele masek z keratyną i nic takiego nie miało miejsca, jednak jeśli wasze włosy nie lubią się z proteinami to na pewno nie jest to maska do codziennego stosowania. U mnie ta maska spośród trzech które zamówiłam (latte, silk) wypadła najsłabiej.

Miałyście? Którą maskę Kallos polecacie, a której nie?


44 komentarze:

  1. nie miałam, ale ze względu na proteiny w składzie nie kupię, bo strasznie mi się po nich puszą włosy

    OdpowiedzUsuń
  2. Mialam i byla calkiem ok, bez efektu wow ale tez nie byla zla :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Planowałam ją zamówić, ale może najpierw skuszę się na mniejsze opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej zaczac od mniejszego opakowania :)

      Usuń
  4. mi ta maska bardzo dobrze służy, chociaż teraz zastanawiam się czy nie zamówić silk.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja miałam wszystkie 3 i wszystkie 3 bardzo dobrze mi sie sprawdziły)

    OdpowiedzUsuń
  6. A mnie ta maska rewelacyjnie służy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na moje oko to tych protein nie jest wcale tak dużo żeby negatywnie wpływały na włosy... Puszenie spowodowane jest raczej nierównomiernym rozłożeniem ładunków na powierzchni włosa, a nie samymi proteinami... :) Jest tutaj popularny kondycjoner oraz silikony i to one są odpowiedzialne za gładkość, brak zjawisk elektrostatycznych, a jednym z nich jest właśnie puszenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest ich wiele, dlatego ja nie uwazam, aby to te "proteiny" wplywaly na puszenie :)

      Usuń
  8. Mam ją i bardzo sobie chwalę może dlatego że głowę muszę myć codziennie:)A tak poważnie to mam cienkie włosy więc nie mogę ich zbytnio obciążać ostatnio stosuję wersję bananową i też jak dla mnie fajna i ten zapach :) Zapraszam na recenzję http://kiniaczek78.blogspot.com/2014/10/bananowa-maska-kallos.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie strasznie kusi ta wersja bananowa :)

      Usuń
  9. To bardzo szkoda ,że nie sprawdziła się, tak jak producent napisał, ale myślę że zdania są podzielone bo u innych blogerek działa bez zza rzutowo : )

    Chciałam zaprosić cię na mój nowy blog : http://spelniaj-twoje-marzenia.blogspot.com/ Jeżeli mnie nie pamiętasz byłam stąd : http://spelniaj-swoje-marzenia.blogspot.com/ : )

    Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
  10. O widzisz, a to mój ukochany kallos :) Latte nie spisał się u mnie, teraz testuję bananowego, lubię :) Color z olejem lnianym też jest bardzo ok.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam jeszcze tych masek, ale skoro mówisz, że ta najsłabiej to może faktycznie skuszę sie na jakąś z innych :) Bo cena kusi! A ja kupie z pewnością mniejsze opakowanie bo u mnie maski nie idą zbyt szybko (mam cienkie włosy i nie mogę przesadzać bo łatwo je przeciążyć;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaluje, ze nie kupilam malego opakowania :)

      Usuń
  12. u mnie niestety keratyna podobnie jak proteiny mleczne powoduje puch na maksa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje wlosy pusza sie na nastepny dzien po uzyciu maski ;)

      Usuń
  13. Tej nie miałam, ale za to moim faworytem jest wersja color i banana, natomiast najsłabiej spisywała się silk. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czekalam na Twoje pierwsze opinie na jej temat i Ci powirm, ze odpada. Czekam na kolejne. :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedlugo pojawia sie kolejne, a na koniec bedzie porownanie :)

      Usuń
  15. a u mnie był efekt wow :) za to latte jakoś szczególnie się nie wykazuje. .

    OdpowiedzUsuń
  16. Zastanawiałam się nad jej zakupem, ciekawy post :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Jeśli nie odpowiem w ciągu 3 dni, proszę wysyłać pytania na e-mail : kingablog@o2.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...