piątek, 19 września 2014

KREMY MAJĄCE ROZJAŚNIĆ PRZEBARWIENIA


Cześć !
Jak wiecie nie mam większych problemów ze skóra, a jedynym problemem są piegi w okolicach nosa.Stosowałam już wiele kosmetyków i do tej pory najlepiej sprawdziła się spirulina. Dziś chcę wam pokazać dwa kremy, ktore biorąc pod uwagę obietnice producenta miały rozjaśnić przebarwienia.

Na początek trochę o linii ''mleczko pszczele'' : ''Linia pielęgnacji skóry Mleczko Pszczele Dr Organic to ekskluzywna i kompletna gama produktów przeznaczonych do utrzymania zdrowej, młodej i zregenerowanej skóry oraz do odbudowywania i odżywiania włosów, przy użyciu wspaniałych właściwości mleczka pszczelego. Organiczne mleczko pszczele posiada mnóstwo właściwości nawilżających i regenerujących skórę. Zmniejsza widoczność zmarszczek mimicznych, oraz sprawia, że przesuszona i dojrzała skóra wygląda młodziej. Przywraca właściwy poziom nawilżenia skóry i wspomaga jej regenerację, stymulując produkcję kolagenu, dzięki czemu staje się ona wygładzona, delikatniejsza i odmłodzona. Poprawia stan włosów, odżywiając od środka ich włókna, dzięki czemu suche i uszkodzone włosy stają się miękkie i delikatne.''


 Serum pod oczy - Zadaniem tego kremu jest odżywienie i wygladzenie skóry wokół oczu. Ma redukować opuchliznę, nawilżać i ujędrniać skórę. Jak się sprawdził u mnie? Krem ma bardzo ładny, delikatny, miodowy zapach. Tubka jest typowa dla kremów pod oczy, ale moim zdaniem niepraktyczna, ponieważ ciężko wydobyć krem, kiedy się kończy. Przyznam, że polubiłam się z tym kremem. Co prawda nie redukuje on opuchlizny, ale na to nie liczyłam. Daje uczucie nawilżenia i ujędrnienia skóry wokół oczu. Efekt utrzymuje się długo. Nakładam go rano i wieczorem. Następnego dnia skóra jest bardzo przyjemna w dotyku. Niestety serum nie jest wydajne. Serum bazuje na aloesie za co dostaje dużego plusa. Skład jest bogaty, ale moim zdaniem reszta aktywnych składników powinna być wyżej w składzie :

Aloe barbadensis leaf extract, Aqua (water), Glycerin, Glyceryl stearate, Cetearyl alcohol, Caprylic/capric triglyceride, Cetearyl glucoside, Dicaprylyl ether, Gossypium herbaceum (cotton) seed oil, Xanthan gum, Panthenol, Carica papaya seed oil, Camellia sinensis (green tea) extract, Propolis, Centella asiatica extract, Maltodextrin, Silica, Polygonum fagopyrum seed (buckwheat) extract, Sodium stearoyl glutamate, Royal Jelly extract, Mel extract, Trifolium pratense flower extract, Calluna vulgaris flower extract, Ascorbic acid, Parfum, Juniperus virginiana (cedarwood) oil, Citrus medica, limonum (lemon) peel oil, Pelargonium graveolens (geranium) oil, Pogostemon cablin (patchouli) oil, Citrus aurantium amara (bitter) orange leaf oil, Santalum album (sandalwood) oil, Dehydroacetic acid, Benzyl alcohol, Chlorphenesin, Sodium benzoate, Potassium sorbate, Citronellol, Hexyl cinnamal, Hydroxycitronellal

Cena/Dostępność: 47,45zł /15ml/ dr. Organic

Krem do twarzy- Głównym zadaniem tego kremu jest rozjaśnienie. Skóra ma być jasniejsza, czystsza, gładsza i promienna. Jak sprawdził się na mojej twarzy? Zacznijmy od spraw technicznych. Krem ma wygodne opakowanie. Przyznam, że pierwszy raz mam krem, którego opakowanie wygląda jak tubka kremu do rąk. Krem delikatnie pachnie, tak miodowo. Jeśli chodzi o skład to podoba mi się,że bazą nie jest woda lecz aloes. Wodę znajdziemy na drugim miejscu. Cały skład prezentuje się następująco :
Aloe barbadensis leaf extract, Aqua (water), Glycerin, Caprylic/capric triglyceride, Prunus amygdalus dulcis (sweet almond) oil, Zinc oxide, Dicaprylyl ether, Ascophyllum nodosum extract, Cetearyl alcohol, Glyceryl stearate, Cetearyl glucoside, Xanthan gum, Chondus crispus (Carrageenan) extract, Sodium stearoyl glutamate, Arctostaphylos uva-ursi (Bearberry)

Krem ma gęstą konsystencję, dobrze się rozprowadza i jest wydajny. Wystarczy niewielka ilość, aby nałożyć go na całą twarz. Po jego nałożeniu czujemy delikatne ściągnięcie, które po chwili znika. Krem szybko się wchłania i pozostawia twarz bardzo miękką  i wygładzoną. Efekt ''nawilżenia'' utrzymuje się bardzo długo. Kiedy nakładam go na noc, rano twarz jest nadal bardzo przyjemna w dotyku. Teraz przejdźmy do minusów, a w zasadzie to do jednego, a mianowicie do takiego, że krem nie spełnia głównej obietnicy producenta. Nawet w niewielkim stopniu nie rozjaśnił przebarwień.

Cena/Dostępność : 47,45zł/ 125ml /Dr. Organic 

Miałyście te kremy? Jak się u Was sprawdziły? Polecacie coś na przebarwienia? :)

30 komentarzy:

  1. Nie miałam, ale chętnie bym na własnej skórze się przekonała czy warto i czy działa ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam,ale mam zamiar w coś się zaopatrzyć

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydawało mi się, że ceny tych kosmetyków są wyższe. Miłe zaskoczenie :) krem pod oczy mocno mnie zainteresował.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bo z przebarwieniami to jest tak, że ciężko jest je rozjaśnić kremami. Ja walczę od lat. W tym roku udało mi się je trochę rozjaśnić, ale do końca nie wiem co podziałało. Serum i krem z wit. C, Bio Oil, czy kwasy. Zapewne wszystko naraz :) W każdym razie jest lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. seria z mleczkiem pszczelim wygląda bardzo ciekawie, chociaż ja mam ochotę na jakąś odżywkę do włosów z linii kokosowej :) Fajnie, że bazą tych kosmetyków jest zazwyczaj sok z aloesu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ciągle szukam czegoś na przebarwienia (mam posłoneczne na czole) ale póki co nic nie działa :( jedynie zimą trochę mi bledną same (jak schodzi opalenizna) ale na wiosnę wracają na nowo :(

    OdpowiedzUsuń
  7. A próbowałaś przemywać twarz samym aloesem? Mam na myśli listki tego kwiatka. U mnie było widać minimalny efekt po tygodniu- co dla mnie jest szokiem! Bo nie spodziewałam się rozjaśnienia. Spirulina na mnie wcale nie działa niestety... pietruszka też nie więc jestem zaskoczona że aloes coś pomógł ;) A kremów nie próbowałam- za duży wydatek jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawy pomysl ! Nie wiem gdzie moge kupic swoj domowy aloes :/

      Usuń
  8. szkoda, ze krem nie usunął przebarwien : c

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo przydatny dla mnie post!!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda że nie rozjaśniają, ja już nawet nie szukam czegoś nowego na przebarwienia, przyzwyczaiłam się do nich a zima i tak same znikną .

    OdpowiedzUsuń
  11. Serum pod oczy by mi się przydało. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja na szczęście z przebarwieniami nie mam problemów.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wydawanie pieniędzy na kremy, które wg producenta mają rozjaśnić przebarwienia barwnikowe to wywalanie pieniędzy w błoto. Kremy działają na naskórek a problem przebarwienia sięga głębiej. Jedynym skutecznym sposobem jest laser. Polecam odłożenie tych wszystkich pieniędzy inwestowanych w nieskuteczne mazidła i wykupienie zabiegu np IPL, na piegi w 100% skuteczny. Wypowiadam się na podstawie własnych doświadczeń. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Jeśli nie odpowiem w ciągu 3 dni, proszę wysyłać pytania na e-mail : kingablog@o2.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...