czwartek, 21 sierpnia 2014

DENKO


Cześć !
Dziś mam dla Was mega skromne, sierpniowe denko, w którym znalazły się tylko 4 kosmetyki. 2 z nich to kompletne buble, a 2 kolejne to kosmetyki godne polecenia.

Beyonce heat rush- mój ulubiony zapach od Beyonce. Jest słodki, ale nie jest przesłodzony. Fakt faktem zapach nie utrzymuje się bardzo długo, ale jest piękny i tani (na promocji kosztuje jakieś 15zł).

    Złuszczająca maska do stóp- to słynne skarpetki złuszczające z biedronki, które u mnie okazały się            bublem. Nosiłam, czekałam i skóra ani nie schodziła, ani nie wyglądała lepiej, więc nie zrobiły nic.

    Olej bawełniany- jeden z lepszych jakie miałam. Świetny jako balsam do ciała oraz jako olej do                  włosów.

    Płyn micelarny, wersja zielona- jakiś czas temu zauważylam nowe wersje słynnego płynu                         micelarnego  z biedronki. Skusiłam się na wersję zieloną i niestety za każdym razem piekły mnie po tym         płynie oczy. Zdecydowanie bardziej wolę wersję niebieską.

A jak wasze denko ? :)

22 komentarze:

  1. Oj tak, ten zapach jest naprawdę super :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja tam żadnej wersji nie lubię płynu

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że nie kupiłam tych skarpetek do stóp :(

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie te skarpetki to też bubel :<

    OdpowiedzUsuń
  5. ja w ogóle płyny micelarne z biedronki omija szerokim łukiem, podejrzewam że miałabym po nich niezłe kuku

    OdpowiedzUsuń
  6. Z Beyonce mialam rozowa wersje i srednio bylam zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. a u mnie skarpetki sie sprawdziły skóra mega sie łuszczyła!

    OdpowiedzUsuń
  8. Olej bawełniany mnie zaciekawił. Chciałam te skarpetki Biedronki ale jakoś się nie skusiłam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Co do micela, pewnie piekły oczy przez to, że to wersja matująca - ma w składzie zapewne jakieś "wysuszacze", ja teraz używam tej różowej wersji i jestem bardziej zadowolona niż z niebieskiej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam różową wersję płynu ( skierowana do wrażliwych) i też nie jestem w stanie używać do oczu.

    OdpowiedzUsuń
  11. tym olejem bawełnianym to cały czas mnie kusisz!

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie skóra schodziła ze stóp po tych skarpetkach, ale strasznie długo to trwało:/

    OdpowiedzUsuń
  13. u mnie denko nadal się powiększa ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jesli chodzi o micela z biedry to chyba Kazdego po wersji zielonej i różowej pieka oczy. Mnie tez i moja mame i znajome i to samo potwierdza sie na blogach. Czegos dali tam za duzo...

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam niczego z Twoich kosmetyków. Zaciekawił mnie ten olej bawełniany.

    OdpowiedzUsuń
  16. polecam Ci skarpetki złuszczające w tubce, własnie ostatnio napisałam o nich post, są też zdjęcia efektów, a to tylko ok 4zł :-) polecam!

    OdpowiedzUsuń
  17. same złe opinie o tych skarpetkach czytam , a czekają na użycie ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. u mnie te skarpetki średnio się sprawdziły, w prawdzie skóra na stopach złuszczyła się, ale nie było efekty "woow" :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak wykończę wszystkie swoje olejki na pewno skuszę się na ten bawełniany :)

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie skarpetki też długo nie działały, aż zaczęłam moczyć stopy w gorącej wodzie z dodatkiem zapachowej soli :) To pomogło skórze się złuszczać i po wszystkim stopy wyglądały o wiele lepiej. Mam jedną parę w zapasie i chętnie wrócę do niej zimą :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Jeśli nie odpowiem w ciągu 3 dni, proszę wysyłać pytania na e-mail : kingablog@o2.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...