piątek, 15 sierpnia 2014

Bania Agafii, oczyszczajaca maska za 5,90

Cześć !
Wczoraj wróciłam z wakacji, a dziś w pełni sił wracam do was. Odnośnie wyjazdu, wybraliśmy jednak Międzyzdroje. Pojechaliśmy ''w ciemno'' i na szczęście udało nam się znaleźć nocleg w korzystnej cenie, a same Międzyzdroje bardzo przypadły nam do gustu.  Wracając do dzisiejszego wpisu. Chcę was poznać z maską po której spodziewałam się trochę więcej, a mowa o masce ''z bani''. Z tej serii mam 4 maski i planuję zrobić ich porównanie, ale to pod koniec miesiąca.


Od producenta : Maseczka działa przeciwzapalnie i oczyszczająco, wygładza i poprawia właściwości ochronne skóry, przywraca jej zdrowy i zadbany wygląd. Naturalne składniki zapewniają skórze dodatkowe nawilżenie i odżywienie.

Cena/Dostępność : 5,90 (aktualnie na promocji) / SkarbySyberii 

Skład(INCI): Aqua, Kaolin (niebieska glinka), Glycerin (gliceryna), Organic Centaurea Cyanus Flower Water (organiczna woda bławatkowa), Cetearyl Alcohol, Zinc Oxide, Bentonite (and) Xanthan Gum, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil (olej z oliwek), Organic Malva Sylvestris (Mallow) Flower Extract (organiczny ekstrakt z malwy), Avena Sativa (Oat) Kernel Powder (proszek z płatków owsianych), Sodium Cetearyl Sulfate, Benzyl Alcohol, Parfum.

Moja opinia : Maska zamknięta jest w wygodnej tubce. Takie opakowanie przyda się np. na wyjazdach. Maska bazuje na niebieskiej glince. Jak wiecie uwielbiam glinki, ale ich przygotowywanie jest trochę niewygodne. Tutaj mamy gotową glinkę do użycia. Maska jakoś specjalnie nie przypadła mi do gustu. To trochę dziwne, bo moja twarz uwielbia niebieską glinkę. Na mojej twarzy nie zrobiła ani nic złego ani nic dobrego. Nie zauważyłam, aby skóra była jakaś wybitnie miękka. Delikatnie wygładza i to wszystko. Czy matuje? Tak, ale na krótko. Jej największym plusem jest zastosowanie jej przed zrobieniem makijażu. Mam wrażenie, że po jej zmyciu i ''pomalowaniu'' twarzy, makijaż lepiej się trzyma, a twarz lepiej wygląda i własnie w ten sposób ją zużyłam, bo w celach bardziej ''nawilżających'' zdecydowanie wolę inną maskę z tej serii, ale o tym niebawem. Podsumowując : jak dla mnie ta maska jest typowym średniakiem. Mimo swojej niskiej ceny, wygodnego opakowania nie zachwyciła mnie.

Miałyście tą maskę? Lubicie ? A może macie inną maskę z tej serii? :)

39 komentarzy:

  1. Mam jakieś 2 maski z tej serii, ale jeszcze nie próbowałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm czas wypróbować!
    zapraszam na bloga, post rozdaniowy :) http://mycrazycosmeticsworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam maseczke bani agafii wlasnie, tylko inna i jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jeszcze żadnej maseczki Agafii.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam.. i chyba nie chcę ; )

    Pozdrawiam, http://grudzienpaulina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ją i z efektu oczyszczenia byłam zadowolona jednak zdecydowanie bardziej wolę naturalne glinki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tego produktu i raczej nie kusi mnie jego poznanie

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, ze ma takie małe działanie : c

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja ją mam i bardzo lubię, wygodna, u mnie fajnie matuje i delikatnie oczyszcza, więc się z nią polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy jeszcze nie miałam. Rosyjskie kosmetyki bardzo mnie nie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie większość rosyjskich kosmetyków się sprawdziła :)

      Usuń
  11. Nie cierpię produktów w saszetkach. Nie cierrrpię :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam tą maskę witaminową. Całkiem fajna :D W Międzyzdrojach byłam w zeszłym roku jakoś o tej porze co piszę :D Bardzo mi się podobało (też jechałam w ciemno).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez byłam zadowolona z tego wyjazdu :)

      Usuń
  13. Jeszcze nie miałam, ale jestem tak ciekawa, że już wpisałam na listę zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja bym chciała spróbować tą z mlekiem łosia :D

    OdpowiedzUsuń
  15. hm.. z maseczkami do twarzy w saszetkach jeszcze nie miałam do czynienia, ale może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam ją ale jeszcze jej nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kończę właśnie jedno opakowanie a przy ostatnich zakupach w Skarbach Syberii dostałam drugą saszetkę gratis. U mnie też jakoś świetnie się nie sprawdziła, ale krzywdy również nie zrobiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wypróbowałam 4 maski z tej serii i ta z bławatkiem to moja ulubiona. Dla mnie to była maska typowo oczyszczająca a jednocześnie nie tak wysuszająca, jak ta dziegciowa. I ten zapach, uwielbiałam ją i tęsknię, bo mi się skończyła.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Jeśli nie odpowiem w ciągu 3 dni, proszę wysyłać pytania na e-mail : kingablog@o2.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...