środa, 19 lutego 2014

Garnier, regenerujące mleczko do ciala


Cześć Dziewczyny ! :)
Dawno nie było recenzji kosmetyku do pielęgnacji ciałaDziś przychodzę do Was z recenzją mleczka do ciała Garnier. :)

Od producentaMleczko głęboko odbudowuje skórę, nawet najbardziej podrażnione i wysuszone miejsca (łokcie, kolana). Jego kanadyjska formuła z syropem z klonu błyskawicznie się wchłania, aby łagodzić uczucie szczypania i podrażnienia. Skóra jest zregenerowana i odzyskuje swój dawny komfort na 24 godziny.

Moja opinia : Zacznę od tego, że mleczko zawiera parafinę. Osobiście nie jest mi ona jakaś straszna. Unikam jej tylko w kosmetykach do twarzy, w olejkach i innych kosmetykach do włosów. Nie preferuję jej również w peelingach,ale nie przeszkadza mi w mleczkach/balsamach do ciała. Dlaczego? Ponieważ jesienią/zimą parafina sie nawet przydaje. Dlatego to mleczko towarzyszyło mi zimą. Dzięki temu moja skóra się nie przesuszała tak jak zwykle. Myślę, że to zasługa parafiny, która stworzyła ''ochronną'' warstwę. Dobra! Koniec o parafinie. Całość składu prezentuje sie następująco :


Jeśli chodzi o działanie to tak jak wspomniałam wcześniej: Dla mnie jest to mleczko do ciała , które dzięki zawartości parafiny posiada funkcje ochronne i doskonale sobie z tym radzi. Dzięki niemu moja skóra przetrwała zimę i z chęcią będę do niego wracać w zimowym sezonie. Po użyciu skora jest mega gładka i miękka. Mleczko faktycznie szybko się wchłania i pozostawia delikatną warstwę. Siostra, która podkradała mi to mleczko prosiła mnie, abym dopisała (od niej), że mleczko świetnie sobie radzi z suchą skóra na łokciach i kolanach (siostra ma tarczycę, a w związku z tym suchą skórę w tych miejscach). Co zaś z obietnicami producenta ? Czy zapobiega szorstkości skóry? Tak.  Czy głęboko odbudowuje skórę? Wizualnie owszem, ale nie głęboko :) Czy uzyskuje komfort na 24h? Tak. Efekt utrzymuje się po prostu do następnego mycia :)

Miałyście to mleczko? Używacie zimą mleczek z parafiną ? :>

20 komentarzy:

  1. to mleczko wydaje się fajne, myślałam, żeby je kupić. Ale ta parafina mnie nie przekonuje szczerze mówiąc. Nie boję się, ale nie przepadam. Choć może rzeczywiście warto używać w takie zimno jak było jeszcze niedawno?
    Nie mogę się teraz zdecydować, czy chcę to mleczko czy Isanę z mocznikiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy jaka masz skórę i jaki efekt chcesz uzyskać :) Ja na takie właśnie zimno wybieram to mleczko :) wiosną i latem stawiam na bardziej odzywcze i lżejsze masła do ciala :)

      Usuń
  2. z tej wersji miałam krem do rąk i bardzo lubiłam, mleczka do ciała chyba nie miałam, ale miała go moja siostra i od niej parę razy użyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. haha no tak :D ale wiesz co miałam na myśli :)

      Usuń
  4. Do ciała nie przeszkadza mi parafina ale muszę uważać z jej używaniem ponieważ parafina lubi mnie pozapychać na dekoldzie.

    OdpowiedzUsuń
  5. No parafiny z produktów to my się raczej nie pozbędziemy. Powód?? Kilogram kosztuje ok 6 zł, a kilo oleju 15 zł:]. Nie dziwi mnie, że poradził sobie z suchą skórą bo oprócz parafiny dosyć wysoko mamy olej palmowy, wazelinę, masło shea i kilka silikonów. Także na skórze taka konkretna warstwa okluzyjna:]. A jak cenowo się prezentuje??

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyeliminowałam parafinę ze wszystkich kosmetyków, oprócz kremów do rąk i do stóp. Zatyka pory, powoduje okropne krostki na lydkach...
    Kiedyś używałam tego mleczka. Jest wiele produktów9w tańszych i lepszych.

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam krem do rąk z tej serii i byłam z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. kiedyś to mleczko było moim ulubieńcem, zwłaszcza ze względu na zapach (miałam chyba wszystko z tej czerwonej serii), teraz już by mi tak nie pasowało, mojej skórze odbiło i łydki reagują mi na parafinę wysypką i okropnymi czerwonymi plackami, a szkoda, bo ten balsam był naprawdę fajny!

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam je kiedyś jednak strasznie mi nie odpowiadał jego zapach.

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam go dawno temu i bardzo lubiłam

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja skóra na nogach jest ostatnio wyjątkowo sucha. Nie daje jej rady Eveline, więc chyba czas sięgnąć po cięższy arsenał ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam, zużywam do czyszczenia butów, bo jakoś mi nie pasowało, ale to nie przez parafinę, bo często ją używam w kosmrtykach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. czasem warto, to fakt, na łydkach sprawdziłby się doskonale a reszta ciała nie potrzebuje takich ciężkich formuł ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi parafina także nie jest straszna, lubię warstwę ochronną, którą pozostawia na skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam, cudownie nawilżało moją skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy go nie używałam, ale kolażanki sobie chawliły. Gdyby nie miała juz swoich ulubieńców w tej kategorii kosmetycznej zapewne bym się skusiła.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Jeśli nie odpowiem w ciągu 3 dni, proszę wysyłać pytania na e-mail : kingablog@o2.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...