czwartek, 9 stycznia 2014

Silikony w masłach do ciała? Jesteście na tak czy na nie ?


Cześć Dziewczyny !
Ostatnio zaczęłam mieć ''obsesję'' na punkcie maseł do ciała. Jesień i zima to dla mnie dwie pory roku, kiedy stosuję regularnie masła do ciała. Jednak ostatnio przeszłam samą siebie. Pomyślałam, że wspomnę Wam krótko o jednym  z ciekawszych maseł jakie poznałam z nieciekawym składem. Przy okazji  chęcią się dowiem jakie jest Wasze zdanie na temat silikonów w masłach/balsamach do ciała.

Od producenta : Złote Masło Miodowe do dłoni, stóp i ciała jest preparatem, który stosujemy na koniec zabiegu pielęgnacyjnego w gabinecie kosmetycznym lub podczas luksusowej pielęgnacji domowej. Masło może być stosowane do całego ciała np. w przypadku problemu ze suchą skórą podczas kuracji odchudzających, a także w problemach ze suchą skórą dłoni i stóp. Ze względu na zawartość NNKT, wit.A, E, F doskonale odbudowuje struktury lipidowe i zwiększa spójność komórek. Mechanizm takiego działania wyrównuje poziom wody w naskórku. Warstwa rogowa odzyskuje prawidłową budowę i funkcję, co objawia się lepszym napięciem naskórka (zatrzymanie wody) i jego widocznym wygładzeniem. Masło pozostawia delikatny film ochronny na skórze ciała, dłoni i stóp.

Cena/dostępność :  45zł/260ml   / DellaWell

Skład nie jest jakiś mega super, ale też nie jest zły. Już na drugim miejscu masło shea więc plusik . Kosmetyk zawiera silikony co nie każdemu może się spodobać, ale mi to osobiście nie przeszkadza. Od czasu do czasu fajnie mieć mega wygładzone nogi :)


Konsystencja jest jak dla mnie idealna. Jest taka ''zbita''. Masło świetnie się rozprowadza i ogromny plus za to, że się nie bieli co też umila aplikację. Nie mam problemów z jego rozprowadzeniem.


Jeśli chodzi o działanie to bardzo lubię je nakładać po peelingu z tej serii, o którym pisałam tutaj. Wtedy ciało jest jeszcze bardziej wygladzone i nic nie pobije tego efektu. Masełko samo w sobie bardzo ładnie pachnie. Mi kojarzy się z miodem i mlekiem, gdzie czasami wtrąca się nuta cytryny.Po użyciu tego masła ciało jest bardzo wygładzone i miękkie w dotyku. Możliwe, że jest to zasługa silikonów i nadal pozostanę fanka maseł z PO, ale to uwiodło mnie zarówno zapachem jak i efektem natychmiastowego ''nawilżenia'' (pozornego).

Odnośnie silikonów w składzie to ja nie jestem ani za, ani przeciw. Czasami lubię mieć taki natychmiastowy efekt, ale akurat za taką cenę (45zł) skład mógłby być bogatszy.

Miałyście to masło? Jak się u Was sprawdziło ? Lubicie silikony w masłach do ciała, cy ich unikacie?

26 komentarzy:

  1. W masłach nie lubię silikonów, bo głównie przez nie produkt ma trudności z całkowitym wchłonięciem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam, tego masła. Mówiąc szczerze wcześniej nie sprawdzałam czy masełko ma silikony czy nie, więc ciężko mi cokolwiek na ten temat powiedzieć. Mogę jedynie mruknąć, że za te 45zł skład mógłby być bardziej naturalny, przynajmniej moim zdaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam pancerz, a nie skórę, więc dobre nawilżenie i zmiękczenie to podstawa, silikony mi nie przeszkadzają o ile nie przodują w składach, a masła... to moja miłość, oczywiście te robione w pełni na Karite :)

    OdpowiedzUsuń
  4. tego masła nie znam, ale taką porą zdecydowanie stawiam na 'cięższe' nawilżanie, a masła to akurat to:)
    silikony mi nie przeszkadzają, ale tak, jak napisałaś za tą cenę skład mógłby być lepszy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też mam co to tej kwestii neutralne nastawienie ;) mi by było szkoda kasy na takie masełko za 45zł, podczas gdy mogę sobie kilkanaście super balsamów..

    OdpowiedzUsuń
  6. Silikony w masłach toleruję, oby obok nich były odżywcze masła i oleje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Silikony w masłach do ciała mi nie przeszkadzają, ale za cenę 45 zł skład mógłby być lepszy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Sylikony w masłach czy innych produktach do ciała nie przeszkadzają mi. Co innego jeżeli chodzi o twarz. A takie ciężkie konsystencje na zimę są super :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jestem na nie, preferuję na prawdę bardzo proste składy;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię Delawell (chyba wszystko wypróbowałam bo mam je w sklepie) a moimi faworytami są kosmetyki z linii Sensual (te czerwone) a numer 1 to sensual salt scrubb. Silikony mi jakoś szczególnie nie wadzą :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie silikony w produktach do ciała ro składniki neutralne. :)
    Moje ulubione masło-krem do ciała to zdecydowanie Isana kakaowa... Tani produkt, ale radzi sobie z moja suchą skórą (miałam stwierdzone azs w dzieciństwie:() wspaniale. I nie ma parafiny!:)
    Być może kiedyś wypróbuję bohatera Twojego posta, ale na razie zostaję wierna Isanie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. konsystencja wygląda zabójczo! dla mnie silikony nie mają większego znaczenia w kosmetykach do ciała, nie toleruję ich jedynie w produktach do buzi i w szamponach ;)
    zapraszam na rozdanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Akurat na skład kosmetyków do ciała nie zwracam aż tak rygorystycznie uwagi. Jednak za taką cenę oczekiwałabym lepszego składu...

    OdpowiedzUsuń
  14. w produktach do ciała mi nie przeszkadzają :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja nawet lubię silikony w masłach do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cena dosc spora, wiec rzeczywiscie silikonow mogloby nie byc ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. wolę silikony na którymś tam miejscu niż parafinę zaraz na początku składu, silikony mi większej krzywdy do tej pory nie wyrządziły i nie widzę większej różnicy w działaniu między tymi z silikonami i bez nich :) za to parafina robi mi krzywdę na nogach i unikam jej chwilowo jak ognia :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Konsystencja jak dla mnie wydaje się fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi silikony nie przeszkadzają, zwłaszcza zimą

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię je na włosach, bo widocznie poprawiają ich wygląd. Natomiast do ciała wystarczy mi kilka kropli olejku w kąpieli i już mam miłą, gładką skórę, więc nie faszeruję się niczym, co jest mi zbędne.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam tego masełka akurat. Mam aktualnie jakieś, ale nie zwróciłam nawet uwagi na to, czy ma w swoim składzie silikony. Pewnie nie, bo było kupowane w sklepiku z kosmetykami naturalnymi ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak mam do wyboru to wolę masła bez silikonów, ale jeśli się zagapię i kupię nawet takie ze średnim składem to też przeżyję. W końcu silikony nie są aż takie złe

    OdpowiedzUsuń
  23. Mi silikony jakoś specjalnie nie przeszkadzają, mam suchą skórę i przesuszone farbowaniem włosy które na silikony reagują dobrze. W okresie jesienno- zimowym stosuję nagminnie masełka do ciała wręcz nie wyobrażam sobie bez nich codziennej pielęgnacji.Ostatnio będąc na zakupach zakupiłam masło shea teoretycznie w czystej postaci, nie rafinowane ( znalazłam w necie głosy poddające w wątpliwość "czystość" takich produktów) które nie ma najprzyjemniejszego zapachu natomiast chciałam dać skórze odpocząć od natłoku chemi. Po pierwszej aplikacji jestem nim zachwycona i jeśli stan mojej euforii nie ulegnie zmianie chętnie zamienię jesienią i zimą masełka drogeryjne na to masło.

    OdpowiedzUsuń
  24. I just added this page to my favorites. I enjoy reading your posts. Tyvm!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Jeśli nie odpowiem w ciągu 3 dni, proszę wysyłać pytania na e-mail : kingablog@o2.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...