czwartek, 31 października 2013

MOJE RZĘSY PO MIESIĄCU KURACJI REVITALASH


Cześć Dziewczyny !
Na początku dziękuję za zgłoszenia do konkursu, który pojawił się na mim blogu. Oczywiście nadal możecie się zgłaszać. Myślę, że warto bo 10 moich ulubionych rosyjskich kosmetyków drogą nie chodzi, a możecie mieć fajny zestaw do pielęgnacji włosów. Dziś pokażę Wam efekty po miesięcznym stosowaniu odżywki do rzęs RevitaLash.

OPIS PRODUCENTA :
''Najbardziej skuteczna i bezpieczna odżywka stymulująca wzrost rzęs i brwi na świecie. Efekty i bezpieczeństwo udowodnione wielokrotnymi badaniami klinicznymi.''

Dostępność: klik

DLA CIEKAWSKICH- SKŁAD :
Water/Aqua/EAU, Serenoa Serrulata Fruit Extract, Panax Ginseng Root Extract, Dechloro Dihydroxy Difluoro Ethylcloprostenolamide, Biotin, Camelia Oleifera Leaf Extract, Swerita Japonica Extract, Biotinyl Tripeptide-1, Octapeptide-2, Calendula Officinalis Flower Extract, Triticum Vulgare (Wheat) Protein, Phenoxyethanol, Chlorphenesin, Glycerin, Cellulose Gum, Butylene Glycol, Pentylene Glycol, Phosphoric Acid, Disodium Phosphate.



Moje spostrzeżenia : Zacznę od ceny, która jak za 2ml odżywki jest wysoka (250zł). Odżywka ma bardzo poręczne opakowanie i aplikator, który znajdziecie na zdjęciu powyżej. Podczas nakładania daje przyjemny efekt chłodzenia. Ani razu nie odczułam pieczenia ani nie zauważyłam by odżywka w jakiś sposób mnie podrażniała. Odnoście efektów to możecie je zobaczyć na poniższych zdjęciach. Ja tylko dodam, że podczas kuracji rzęsy mi nie wypadały. Teraz kontynuuję kurację i pokaże Wam kolejny efekt za miesiąc.



PO MIESIĄCU :
- nie zauważyłam dłuższych rzęs
- zauważyłam zagęszczenie
-może po drugim miesiącu efekty będą lepsze ? :(

Miałyście tą odżywkę? U Was też nie było efektów ''super długości'' po pierwszym miesiącu ?


poniedziałek, 28 października 2013

KONKURS !!! WYGRAJ 10 MOICH ROSYJSKICH, WŁOSOWYCH HITÓW

Cześć Dziewczyny !
Tak jak Wam wczoraj obiecałam mam dla Was konkurs, w którym jedna z Was wygra 10 moich ulubionych, rosyjskich  kosmetyków do włosów. Jeśli nie widziałyście wczorajszego wpisu, a chcecie się zapoznać z moimi faworytami to zapraszam Was do tego wpisu.

Organizatorem konkursu jestem Ja, natomiast fundatorem nagród sklep Skarby Syberii


WARUNKI KONIECZNE :
Obserwowanie mojego bloga
Polubienie fanpage sklepu Skarby Syberii  KLIK

DODATKOWE LOSY: (NIEobowiązkowe)

+4 losy za udostępnienie informacji o konkursie. Może to być np. udostępnienie na facebooku, banerek z linkiem lub wpis na blogu :)

                                                                                                                                                                   

ZGŁOSZENIE :

Obserwuję jako :
Lubię fanpage ''Skarby Syberii'' jako : (Imię+ pierwsza literka nazwiska)
Jeśli udostępniłaś informację to : Udostępniłam informację (w jaki sposób+link)

                                                                                                                                                                   

Konkurs trwa od dziś do 13 listopada

Jak widzicie wystarczy obserwować mojego bloga i polubić fanpage Skarby Syberii :) Jednak zachęcam do udostępnienia informacji, gdyż za to są dodatkowe 4 losy :)


Mam nadzieję, że wygrana zmobilizuje daną osobę do pielęgnacji włosów i ta pielęgnacja stanie się jeszcze milsza :) Pozostaje mi tylko życzyć powodzenia !

niedziela, 27 października 2013

10 MOICH WŁOSOWYCH ROSYJSKICH HITÓW KTÓRE BĘDZIECIE MOGŁY WYGRAĆ (KONKURS)

Cześć Dziewczyny !
Dziś mam dla Was post o moich ulubionych rosyjskich kosmetykach do włosów. Będzie ich aż 10 ! I spokojnie nie musicie się martwić o obciążenie budżetu bo już w poniedziałek będziecie miały okazję wygrać taki włosowy zestaw moich ulubionych 10 rosyjskich kosmetyków !  Dziś tylko pokażę Wam co będziecie miały okazje wygrać i narobię Wam tzw. ''smaka'' :)


Na początku przepraszam Was za zdjęcia, ale niektóre są jeszcze bardzo stare więc wybaczcie mi :)

Zacznijmy od olejku. Jest to olejek rosyjski z serii babuszki. Zachwycił mnie swoim słodkawym zapaszkiem i przyjemnym działaniem na włosy. Spodobało mi się to w jaki sposób je zmiękcza przy czym ich nie obciąża i nie wysusza mimo ziół w składzie :)


Po olejku myjemy włosy i tutaj wybrałam moje dwa ulubione szampony. Pierwszym z nich jest szampon turecki  z serii Planeta Organica. Ma piękny, orientalny zapach i dobry skład. Spełnia swoją rolę,delikatnie myje włosy i zmywa olejki. Całość moich ochów i achów na jego temat mogłyście przeczytać w tym wpisie.


Drugi szampon jest również z Planeta Organica. Tym razem będzie to słodycz nad słodyczami, a mianowicie przepięknie pachnący landrynkami szampon rokitnikowy.On również genialnie spełnia swoją rolę przy czym rozpieszcza nas jeszcze piękniejszym zapachem. Porównywałam go z innym szamponem z tej serii, a mogłyście o tym przeczytać tutaj.


Po szamponach czas na odzywki/balsamy. A więc dodatkowe 3 balsamy do zestawu. Zacznijmy od mojego ulubionego czyli aleppo. Przebił balsam marokański mocniejszym wygładzeniem.Więcej mogłyście przeczytać tutaj.


Drugim, równie dobrym jest balsam marokański, który jest bardziej dociążający i jest również moim ulubieńcem. Recenzję na jego temat mogłyście przeczytać w tym wpisie.


Pora na jakiś balsam  z eco hysterii. Zdecydowałam, że zaproponuję Wam opcję super blask bo na tle całej serii ten balsam wypadł najlepiej. Włosy po jego użyciu pięknie się błyszczą.Jeśli jeszcze nie widziałyście porównania to koniecznie przeczytajcie- klik !


Przyszedł czas na maski :) Tutaj też mam dla Was 3.

Złota maska ajurwedyjska. Bardzo się z nią polubiłam. Wygląda przepięknie i świetnie działa. Mogłyście o niej przeczytać więcej  w tym poście.


Kolejna z tej serii, nieco bardziej dociążająca, ale równie dobra maska marokańska. Więcej mogłyście o niej przeczytać w tym poście.


I ostatnia maska, tym razem z serii love2mix ''nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych'' :) Przyjemnie pachnie i nawilża włosy przy czym ich nie obciąża. Myślę, że większości przypadnie do gustu. Recenzja tutaj.



I na sam koniec zostawiłam moje ulubione serum na porost włosów, którego jeszcze nic nie przebiło ! Mowa oczywiście o serum na porost włosów babuszki. Całą recenzję miałyście okazję przeczytać tutaj.



ZAPOWIEDŹ KONKURSU
Mam nadzieję, że pomysł na konkurs przypadnie Wam do gustu i 10 moich ulubionych kosmetyków trafi do osoby, którą taki zestaw baardzo ucieszy :) Będziecie się mogły zgłaszać pod poniedziałkowym postem konkursowym :)

Dajcie znać czy pomysł Wam się spodobał i czy miałyście kiedyś te kosmetyki  :)

czwartek, 24 października 2013

DENKO I JEGO NASTĘPCY+ fajne składy chusteczek z biedronki


Cześć Dziewczyny ! :)
Pogoda za oknem niesamowicie mnie zachwyca ! Nie mogę uwierzyć, że to jesień, ale dzisiejszy post mnie w tym uświadomił. Denko, denko denko czyli koniec października :(  Pokażę Wam zużycia i następców. Pod koniec ''zdradzę'' Wam składy chusteczek z biedronki i to do czego mi się przydały.

Wspominałam Wam jak się zawiodłam na wydajności micela firmy Mixa? Może to przez tą pompkę, która lubi sobie tryskać, gdzie popadnie. Jednak do działania nie mam zastrzeżeń. Mimo to powróciłam do mojego ulubionego płynu micelarnego z biedronki.


Oczywiście nie może zabraknąć włosowych spraw. Z masek do włosów zużyłam w pełni tą z efektem laminowania. Bardzo się z nią polubiłam jednak nie wrócę do niej ponownie z tego względu, że zakochałam się w jej następczyni, a mianowicie w masce ''mega odżywienie'' z serii Eco Hysteria. Pisałam o niej tutaj.


Jeśli już przy efekcie laminowania jesteśmy to wykończyłam jeszcze mój szampon na wielkie wyjścia z tej serii. Nie kupiłam żadnego silikonowego szamponu więc tak jakby nie ma on zastępcy. Mimo to pokażę Wam szampon, którego aktualnie używam najczęściej.


Z myjadeł zużyłam żel isana o zapachu melona i gruszki. Piękny orzeźwiający zapach jednak na zimę wolę słodsze zapaszki. Mimo tego sentymentu powracam na dobre do czarnego mydła (mam jeszcze połowę).


Skoro już przy kąpieli jesteśmy to zużyłam żel do higieny intymnej z Green Pharmacy i zastąpiłam go.. żelem z Green Pharmacy ! Kocham i jeszcze raz kocham :) 


W końcu zużyłam coś do pielęgnacji twarzy, a mianowicie serum rozjaśniające przebarwienia Biotique. Niestety swojej roli nie spełniło nawet w najmniejszym stopniu. Postanowiłam powalczyć z przebarwieniami olejkiem różanym, który ma właściwości nawilżające i rozjaśniające-zobaczymy jak się sprawdzi :)


Ostatni zdenkowany produkt to acetonowy zmywacz do paznokci, który często u mnie gości. Jednak do zmiany skusił mnie zmywacz z biedronki (ze względu na pompkę), z którego wstępnie jestem zadowolona

                                                                                                                                                                   


Teraz bardzo krótkie info odnośnie nawilżanych chusteczek z biedronki. Dwupak kosztuje 8zł. Dostępne są dwie wersje o różnych składach na, które warto zwrócić uwagę bo są naprawdę fajne jak na takie chusteczki. (Lepsze od tych, które są faktycznie przeznaczone do demakijażu).Ja tych chusteczek używam teraz do demakijażu i świetnie się sprawdzają.Uwielbiam zmywać nimi tusz ! :)   SKŁADY :


Dajcie znać czy miałyście coś z wymienionych przeze mnie kosmetyków. Zwracałyście uwagę na składy tych chusteczek w porównaniu do innych ? :)
Tymczasem jestem na zakupach :)

poniedziałek, 21 października 2013

4 KOSMETYKI, KTÓRE ZABRAŁABYM NA ''BEZSKLEPOWĄ'' WYSPĘ



Cześć Dziewczyny !
Po krótkiej nieobecności witam Was ponownie :) Chwilowo odcięłam się od internetowego świata, ale wróciłam i zapraszam Was do dzisiejszego wpisu (brakowało mi tego) :) Z góry przepraszam za stare zdjęcia, ale jeszcze nie ma mnie w domu :)  Dziś pokażę Wam 5 rzeczy, które


Czarne mydło
Jeśli nie widziałyście pełnej recenzji tego cuda to zapraszam Was do tego wpisu. W zasadzie dzięki niemu mogłabym w dużym stopniu ograniczyć swój ''bagaż''. Dlaczego? Ponieważ jest wielofunkcyjne. To takie moje 4w1, a mianowicie żel do mycia ciała, szampon do włosów, żel do mycia twarzy i żel do golenia. 


Filtr
Moim ulubionym jest filtr do ciała i twarzy z oriflame. O ile dobrze pamiętam to 150ml kosztowało mnie 25zł więc się opłaciło. Porównywałam składy tego i tych z wyższej półki i powiem Wam, że są bardzo zbliżone.

Olejek kokosowy
Chciałam tu umieścić moje ulubione masełko z Organic Therapy, ale stwierdziłam, że olejek alterra będzie bardziej użyteczny. Posłużyłby mi jako olejek do ciała oraz do włosów,a także jako olejek do twarzy.


Złota maska ajurwedyjska
Jedna z moich ulubionych masek. Mam już drugie opakowanie.Wczoraj mój TŻ dorwał ją gdzieś we Wrocławiu. Jej pełną recenzję mogłyście przeczytać tutaj. Używałabym jej jako maski oraz do stylizowania włosów.

Tak więc w tych 4 kosmetykach mam szampon, żel do mycia ciała, żel do twarzy, żel do golenia, filtr, olejek do ciała, olejek do włosów, ''krem do twarzy'', maskę do włosów, coś do stylizacji włosów.

A co Wy zabrałybyście z takich pielęgnacyjnych rzeczy ? :>

czwartek, 17 października 2013

Październikowe zakupy+ pierwsze wrażenia


Cześć Dziewczyny !

Dziś coś co pojawia się na moim blogu bardzo rzadko. W sumie to już nie pamiętam kiedy ostatnio robiłam taki zakupowy post :) Sama lubię takie czytać więc postanowiłam co miesiąc zamieszczać zakupowy wpis na blogu. Co prawda październik się jeszcze nie skończył, ale nie mam w planach zakupów aż do listopada więc dziś pokażę Wam kilka rzeczy, które kupiłam w ostatnim czasie :)

Zacznę od zdobyczy z miejskiego sklepiku , gdzie kupiłam dwie pomadki. Pierwsza z nich to rimmel 520 Violet Pop, a druga to Astor 345 provcative. Każda z nich kosztowała 8zł więc myślę, że w porównaniu z rossmannem się opłaciło :)


W drugim miejskim sklepiku kupiłam dwa lakiery do paznokci. Pierwszy z nich to lakier z wibo. Ja lakiery z wibo kupuję tylko tutaj bo są tańsze niż w rossmannie i kosztują 3,20zł oraz lakier  firmy Delia, nie pamiętam już jak on się nazywa :D . Kosztował około 5zł.


W rossmannie kupiłam tusz do rzęs scandaleyes. Mam sentyment do większych szczoteczek.  Skusiłam się też na płyn micelarny Mixa i niestety tutaj się zawiodłam pod względem wydajności. Po 17 dniach używania została mi 1/4 produktu przy czym używałam go tylko do demakijażu oczu..


Na blogach rozpoczął się biedronkowy szał więc i ja dodam coś od siebie, a co ! Po tym jak eve wspomniała, że biedronkowa odżywka jest fajna postanowiłam ją kupić. Okazało się, że ma nie tylko fajny skład i cenę (5zł), ale również dobrze się spisuje dlatego jeśli jeszcze nie macie to warto chociaż spróbować za taką cenę. Po nie do końca udanej przygodzie z płynem mixa postanowiłam wrócić swojego ulubieńca z biedronki jednak zdecydowałam się na mniejszą wersję (w końcu się pojawiły).


Po zakupach stacjonarnych czas na zakupy internetowe ! Zrobiłam dwa zamówienia.  Udało mi się natrafić na fajną cenę perfum Calvin Klein in2U. Za 150ml zapłaciłam okło 96zł więc się opłaciło. Pachną obłędnie ! Słodkie nuty wanilii przełamane pomarańczą (tak właśnie je sobie wyobrażam).


Drugie zamówienie złożyłam w jakiejś internetowej mydlarni. Nie mogę sobie przypomnieć jak się nazywała. Kupiłam tam mydło afrykańskie, które ma super skład. Używam go do mycia twarzy i powiem Wam, że zakochałam się w nim od pierwszego użycia ! Twarz jest po nim taka miękka i dzięki niemu pozbyłam się tych suchych skórek :) Kosztowało 14zł więc się opłaciło bo takie mydełka są wydajne. Drugą rzeczą jaką kupiłam w tym sklepie jest olej różany.Mam zamiar zacząć używać go od listopada do twarzy.


To tyle :) Jak widać nie jest tego dużo. Staram się trwa w postanowieniu ''nie kupię czegoś co  już mam'' i powiem Wam, że prawie mi się udaje ! Dlaczego prawie ? Bo skusiłam się na odżywkę do włosów, ale była tak kusząca, że podobnie jak Wy nie mogłam się oprzeć pokusie :)

A co Wy kupiłyście w ostatnim czasie ? :)

poniedziałek, 14 października 2013

PORÓWNANIE BALSAMÓW ECO HYSTERIA TABELKA + EFEKT NA WŁOSACH


Cześć Dziewczyny !
Dziś mam dla Was kolejne porównanie. Tym razem będzie to porównanie balsamów z serii ''Eco Hysteria'' od sklepu Skarby Syberii . Do słynnej tabelki postanowiłam dorzucić Wam jeszcze efekt na włosach. Mam  nadzieję, że tabelka i zdjęcia ułatwią Wam wybór :)

Ogólnie o balsamach :
Mają świetną szatę graficzną i bardzo wygodne pompki. Są mega wydajne, gdyż do dyspozycji mamy aż 500ml. Mają przyjemne składy, nie zawierają silikonów i nie obciążają włosów. Ich minusem jest nieco rzadka konsystencja (przez co ich nakładanie nie jest przyjemne) oraz słaba dostępność stacjonarna.

Cena/pojemność :  akurat jest promocja 22,90zł /500ml
Dostępność : klik

Tym razem kryterium oceniania jest troszeczkę inne. Miałam do dyspozycji określoną ilość gwiazdek na daną kategorię czyli 16. Przykładowo w kategorii ''blask'' mogłam dać tylko jednemu balsamowi 1 gwiazdkę, tylko jednemu 2 gwiazdki, tylko jednemu 3 gwiazdki i tylko jednemu 4 gwiazdki :) Chodziło głównie o to byście mogły zobaczyć, który balsam w danej kategorii radzi sobie lepiej, a który gorzej.




Podsumowując : 
Balsam ''Ultra gładkość'' może i nie prostuje włosów, ale przyjemnie rozluźnia skręt, a w połączeniu z suszeniem na szczotce potrafi zdziałać cuda. Jednak poza tym nie widzę większych ochów i achów. Kolejny balsam to ''Super blask''. Jego mocną stroną jest to, iż faktycznie dodaje włosom super blasku, a przy kręconych włosach jest to nie lada wyczyn. Dodatkowo bardzo dobrze zmiękcza włosy.  Następnie weźmy pod lupkę balsam ''Mega odżywienie''. Dodaje on blasku, ale mega odżywienia nie zauważyłam, jest dla mnie zbyt lekki. Na sam koniec jeden z lepszych czyli ''Super kolor''. Włosy po nim pięknie błyszczą, są dociążone i miękkie w dotyku. 

Jak dla mnie najlepszymi balsamami z tej serii są : ''Super blask'' oraz ''Super kolor''. Do ''Ultra wygładzenia'' mam sentyment ze względu na rozluźnienie skrętu więc ''mega odżywienie'' wypadło najsłabiej :D

A teraz zobaczcie jak to wygląda w ''praktyce'' (przepraszam za pierwsze zdjęcie, wyjaśnię o co chodzi na samym końcu) :








Nie wiem co się dzieje, ale kolorystyka zdjęć na blogu jest całkowicie inna niż przed ich dodaniem tutaj dlatego przy pierwszym zdjęciu pokierowałam Was do zerknięcia na prawą stronę bo tam jest oddany faktyczny odcień. 

Miałyście balsam z tej serii ? Co sądzicie ? A może któryś z nich Was kusi ? :)

sobota, 12 października 2013

TANI , UNIWERSALNY ZESTAW STARTOWY WŁOSOMANIACZKI CZ.I Z DROGERYJNYCH PÓŁEK

Cześć Dziewczyny !
Często dostaję wiadomości z prośba o ułożenie zakupowej listy w miarę przystępnej cenie. Chcecie również , aby były to produkty dostępne w drogeriach , a nie tylko w internecie. Więc postanowiłam podzielić wpis na dwie części. Dziś ułożę listę z produktów drogeryjnych , a następnym razem z produktów dostępnych w internecie :)


SZAMPON DO MOCNIEJSZEGO OCZYSZCZANIA:
Najzwyklejszy szampon o prostym składzie z SLS lub SLeS , bez silikonów i zbędnych oblepiaczy do oczyszczania włosów raz na tydzień czy też raz na dwa tygodnie (kwestia indywidualna). W tym przypadku polecam szampon za jakieś 3,50zł czyli ''Barwa ziołowa'' (ja akurat mam ten z czarną rzepą). Jest dostępny w miejskich sklepikach i o ile dobrze pamiętam to spotkamy go również w rossmannie.

SZAMPON DO CODZIENNEGO MYCIA : 
Tu każdy poleca Baby dream za 3,50/250ml (w rossmannie). Jednak według mnie on zbytnio plącze włosy i osobiście wolę balsam do kąpieli Baby dream fur mama , który kosztuje 9zł/500ml więc ze względu na pojemność długo nam posłuży. 

OLEJEK :
Tutaj również mam kilka uniwersalnych opcji. Pierwszą z nich jest mój ukochany olej z pestek winogron. W biedronce 14zł/1l , świetnie wygładza i wystarcza na bardzo długo. Jeśli wolicie coś innego bądź nie macie w okolicach biedronki to polecam olejek Baby dream fur mama 250ml/10zł

ODŻYWKA :
Zachwalana odzywka garnier ''avocado i masło karite'' , dostępna w każdym rossmannie za około 7zł.
Kilka propozycji :

Garnier avocado i masło karite
Odżywki alterra
Odżywki garnier fructis
Isana proffesional
Schauma odżywka regeneracyjna

MASKA:
Tutaj mam kilka typów. Pierwszą drogeryjną maską w niskiej cenie jest alterra granat&aloes. Swego czasu namiętnie jej używałam i chyba do niej wrócę. W cene regularnej kosztuje 9zł , ale często można ją dorwać za 6zł

Alterra Granat&aloes
Gliss kur 7oil
NaturVital aloesowa
Timotei organic delight

SERUM DO KOŃCÓWEK
W przyzwoitej cenie i bez alkoholu : serum z Green Pharmacy. W naturze kosztuje około 6zł

PÓŁPRODUKTY
Wiadomo , że w drogeriach nie ma półproduktów jednak możemy je śmiało zastąpić np. różową odżywką z artiste. Koszt to 3,99zł , a ma w składzie sporo protein więc będzie fajnie uzupełniała aloesową maskę :) Odżywkę artiste kupicie w naturze. Jeśli jesteście ciekawe innych półproduktów to zapraszam Was do zakładki składy. Tam znajdziecie półprodukty dostępne w aptece i w kuchni :)

Jak widać wcale nie wyszło dużo i myślę , że po podsumowaniu nie wyjdzie więcej niż 50zł. W następnym poście przeczytacie o zestawie z produktów dostępnych w internecie :) A co Wy byście poleciły początkującym włosomaniaczkom na zestaw startowy ?: :>
Tymczasem idę się szykować na karaoke !

Aaaa mam do Was pytanie. Nie wiem czemu , ale kiedy dodaję na bloggera obrazek na białym tle to robi mi się ono szare ;/  chodzi mi o zdjęcia w postach takie jak np. to dzisiejsze. Miałyście taką sytuację ?

KONKURS 'JESIENNE INSPIRACJE Z SEBORADIN''



Cześć Dziewczyny !
Zapewne już słyszycie o tym niepierwszy raz , ale dla tych z was , które jeszcze o tym nie słyszały. Firma Seboradin organizuje na swoim fanpage fajny włosowy konkurs :)  Tak w skrócie :

''Zadaniem będzie przygotowanie stylizacji fryzury zgodnej z jesiennymi trendami. Ważne jest aby na zdjęciu zgłoszeniowym była także widoczna kartka z nazwą konkursu - "Jesienne inspiracje Seboradin". Nagrody I-III przyznawane będą przez Jury, a nagrody IV-V trafią do osób, których zgłoszenia uzyskają największą ilość głosów. ''

Nagrody:

I. Seboradin Regenerujący: szampon, balsam, lotion, maska oraz ampułki Niger, a także Seboradin z Naftą Kosmetyczną: szampon, baslam, lotion.

II. Seboradin Regenerujący: szampon, balsam, lotion, maska

III. Seboradin Regenerujący: szampon, balsam, lotion,

IV. Seboradin Regenerujący: maska + zestaw próbek

V. Seboradin Regenerujący: maska + zestaw próbek

Więcej się dowiecie na fanpage klik

Życzę Wam powodzenia bo ja do robienia fryzur mam dwie lewe ręce :)

czwartek, 10 października 2013

KTÓRĄ WYBRAĆ ? CZYLI PORÓWNANIE GLINEK

Cześć Dziewczyny !
Z przykrością stwierdzam , że mój wyjazd do Pragi nie wypali :( Niestety mój TŻ musi w tym czasie pracować. No cóż.. pocieszam się przesłodkim granatem i pisaniem dla Was ! A skoro już przy pisaniu jesteśmy to jakiś czas temu porównywałam serię glinek ''chińskich'' .Dziś mam dla Was kolejne porównanie glinek , które otrzymałam w ramach współpracy ''od sklepu'' Skarby Syberii  :)  A więc pragnę Wam przedstawić te urocze Panie. Każda z nich ma inne działanie :)


Kilka spray ''techniczncych'' :D

Dostępność :  SkarbySyberii
Cena:  9,90 (jeśli  wykorzystacie rabat KINGABLOG to zapłacicie 7zł) za 100g (glinki są mega wydajne)

Bez zbędnej gadaniny kieruję Was do poniższej tabelki :


Jeśli miałabym zrecenzować wszystkie w jednym zdaniu :

''Choć denerwujące jest ich nakładanie tak kuszące mają działanie.''

Najbardziej polubiłam się z glinką czarną. Jednak bardziej przypadły mi do gustu glinki chińskie , o których pisałam tutaj. W niedalekiej przyszłości zrobię Wam porównanie obu serii i zobaczycie tą różnice :)
Lubicie glinki ? :)

wtorek, 8 października 2013

CO KRYJE SIĘ W TYM PUDEŁKU ?



Cześć Dziewczyny !
Jakiś czas temu zostałam zaroszona do wzięcia udziału w akcji L'occiante ''akademia zmysłów'' . Byłam sceptycznie nastawiona bo obawiałam się , że będzie tak jak ostatnim razem czyli ''nijak''. Tym razem Ja oraz inne wybrane blogerki mamy przez 12 miesięcy dostawać coś w rodzaju boxa. Jesteście ciekawe co znajdowało się we wrześniowym boxie od L'occiante ?

Jeśli chodzi o zawartość to porównaniu do tego co otrzymałyśmy jakiś czas temu (pamiętacie koszyczek z próbkami?) to wolę tą zawartość niż poprzednią- o tych próbkach to po prostu aż mi się nie chce przypominać :) ale dobra przejdźmy w końcu do tej zawartości :


We wrześniowym ''boxie'' były 2 pełnowymiarowe produkty i 3 próbki:

Pełnowymiarowe :
Krem do ciała o zapachu fiołka- skóra po nim jest przyjemna w dotyku jednak ze względu na kiepską wydajność używam tego balsamu jako kremu do rąk i stóp i jestem zadowolona.

Krem do rąk z masłem shea- działa bardzo podobnie jak powyższy krem do ciała. Kiedyś już go miałam. Sprawdza sie jesienną porą. Na zimę potrzebuję jednak czegoś bardziej ochronnego.

Próbki :
Nawilżający krem do twarzy
Silnie odżywczy krem do ciała

Szczerze mówiąc byłam sceptycznie nastawiona do wzięcia udziału w tej akademii biorąc pod uwagę wcześniejsze ''zderzenie'' mnie i innych blogerek z tą marką.

Jak oceniacie to pudełko ?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...