niedziela, 29 września 2013

DENKO I JEGO NASTĘPCY

Cześć Dziewczyny !

Pogoda jest tak piękna , a ja muszę siedzieć w domu z tonami chusteczek :( Pociesza mnie jedynie fakt , że zachorowałam w tym , a nie przyszłym tygodniu , gdyż za tydzień wybieram się do PRAGI <3 Wrócę zapewne obłowiona więc trzeba wyrzucić troszkę kosmetyków :) Więc oto co znalazło się  w moim denku :


1.) Woda termalna Uriage- bardzo fajny gadżet , ale nie jest niezbędna. Fajnie się sprawdza przy glinkach czy też odświeżeniu twarzy.

2.) Zmywacz do paznokci w płatkach- zaskoczył mnie jego skład. Poza składem pięknie pachnie i nawet dobrze zmywa. Szkoda , że nie jest dostępny w stałej ofercie biedronki

3.) Płyn micelarny BeBeauty- tego pana chyba nikomu nie muszę przedstawiać. Genialnie zmywa makijaż i jest śmiesznie tani. Szkoda tylko, że w mojej miejscowej biedronce go juz nie ma ;/ Mały minus za lekkie szczypanie w oczy.

4.)Serum na porost babuszki - w zasadzie to przez ostatnie 2 miesiące nie używałam żadnego serum , ale pominęłam je w lipcowym denku :)więcej przeczytacie na jego temat tutaj.

5).Spray przed prostowaniem - ułatwiał prostowanie i nie obciążał włosow. Jednak ze względu na cenę  do niego nie wrócę.

6.) Odżywka Joanna- ot zwykła silikonowa odzywka , która mnie do siebie nie przekonała.. może skuszę się w końcu na jakąś odzywkę z nivea :)


1). Kolejna woda termalna Uriage- przyda się do glinek :)

2.) Zmywacz do paznokci- niestety tego w płatkach nie ma już w biedronie więc kupilam acetonowy

3.)Mixa płyn micelarny  - mam go od niedawna , kupiłam za12zł na promocji w rossmannie. Bardzo dobrze zmywa makijaż nie podrażniając przy tym oczu i skóry. Minusem jest pompka , która czasami ''startuje'' za daleko

4.) W końcu wcierka ! A mianowicie tonik przeciw wypadaniu. Na jesienne dni będzie w sam raz

5.) Podkład mineralny La Rosa

A jak tam wasze denko ? Polecicie mi co ciekawego warto kupić w Pradze ? :)

piątek, 27 września 2013

Goodbye Damage czyli SZAMPON NA SZYBKIE WYJŚCIA


Cześć Dziewczyny !

Dziś będzie włosowo , a mianowicie mam dla Was recenzję szamponu do włosów , którego używam kiedy nie mam czasu na nałożenie odzywki.
Obietnice producenta :
Szampon wzmacniający o zniewalającym zapachu i kremowej konsystencji, która błyskawicznie zmienia się w przyjemną pianę. Całkowicie nowa formuła wzbogacona została o Keraphyll i olejek z owoców amli. Jej sekretem jest podwójne działanie: wypełnianie ubytków włosa od wewnątrz i uszczelnienie włosów od zewnątrz. Dzięki temu włosy są wzmocnione od środka oraz lśniące i gładkie na całej długości. 

Moja opinia : Szampon pięknie pachnie ! Ma dosyć przyjemne dla oka opakowanie i przeciętny skład. Co prawda ma on w składzie SLS , ale nie jest mi straszny. Ma za to silikony i masę oblepiaczy więc z chęcią po niego sięgam kiedy nie mam czasu na nałożenie maski/ odżywki. Nie wierzę w jego własciwości odboduwujące. Co jak co , ale szampon nie cofnie nam zniszczeń :) Dlaczego nie uzywam po nim odżywki ? Bo włosy po tym szamponie pięknie błyszczą i są przyjemnie gładkie :)


A Wy macie taki szampon , którego używacie gdy nie macie czasu na nałożenie odżywki ?

środa, 25 września 2013

Paletka klasyk czyli sleek au naturel +zdecydowałam się na ENCANTO


Cześć Dziewczyny !
Dziś troszkę nietypowo , ale muszę Wam wspomnieć o mojej ulubionej paletce cieni. I tutaj na pewno Was nie zdziwię bo jest to klasyk wśród blogerek czyli sleek au naturel.

Wybrałam akurat tą , ponieważ kocham odcienie brązów i w takich najlepiej się czuję. Jest tu 8 matów i 4 perełki. Moje ulubione odcienie to: Cappucino , Honeycomb , Bark i Mineral Earth :)

Za jej pomocą można wyczarować zarówno makijaż dzienny jak i wieczorowy.Jeśli chodzi o cenę to w sklepie urodomania kosztuje ona 37,49zł. Przeliczymy sobie te 37,49zł na 12 cieni z tej paletki i wyjdzie naprawdę śmiesznie tanio jak za taka jakość. Plusem jest również opakowanie- czarne , z lusterkiem i aplikatorem (którego nie używam).Cienie bardzo lubią współpracować z bazą elf. (jest świetna) , ale same radzą sobie równie dobrze bo nawet bez bazy utrzymują się przez cały dzień. Cienie są takie ''miękkie'' i dobrze się je ze sobą łączy.Jeśli chodzi o pigmentację to w zasadzie wszystkie są dobrze napigmentowane (oprócz odcienia Nubuck ). Po przyjściu przesyłki byłam tylko zdziwiona wielkością paletki (na blogowych zdjęciach wyglądała na większą :D ).



Miałyście Au naturel ? A może miałyście inną paletkę sleek ? Lubicie ? Macie swoją ulubioną ? Ja mam zamiar kupić Au naturel swojej przyjaciółce , a sobie zakupię kolejną :)

Chciałam Wam pokazać makijaż przy jej użyciu jednak jak wychodzę przed 6 nad ranem to jest jeszcze ciemno , a jak wracam po 21 to jest tak samo więc sie nie udało :( Ale z pewnością się tutaj pojawi :)

Tak przy okazji chciałam Wam powiedzieć , że decydowałam się na Encanto. Dziś lub jutro będe zamawiała zestaw , ale ze zrobieniem poczekam jeszcze do aktualizacji by Wam pokazać jak wyszedł mój eksperyment , podetnę końcówki i zabieram się za encanto :)

poniedziałek, 23 września 2013

GLINKI CHIŃSKIE- PORÓWNANIE W TABELCE


Cześć Dziewczyny !
Zauważyłam , że spodobały Wam się moje porównania. Więc dziś mam dla Was kolejne , a mianowicie porównanie glinek chińskich od sklepu Skarby Syberii. Myślę , że dzięki tabelce każda z Was znajdzie coś dla siebie.


Na początek przedstawię Wam dzisiejsze bohaterki. Od lewej : Pani zadziorna (biała kaolińska z ekstraktem z bambusa) , Pani super wygładzająca (Niebieska tybetańska z ekstraktem z żeń-szenia) , Pani (zielona Tianshen z ekstraktem z zielonej herbaty) i  Pani nic nierobiąca ( różowa himalajska z ekstraktem z Złotego korzenia). Która wygra pojedynek ? A która polegnie ? Jesteście ciekawe? Więc zapraszam do tabelki :


Ogólnie : Każda z tych glinek ma 100g i jest bardzo wydajna.(Kiedy ja to zużyję ?). W stosunku do działania i wydajności są śmiesznie tanie. W sklepie Skarby Syberii kupicie je za 9,90zł , a z blogowym rabatem KINGABLOG przygarniecie je za 8zł.

I miejce : niepodważalnie niebieska !za nieporównywalne wygładzenie i najlepsze spośród nich rozjasnienie.

II miejsce : Zielona za dobre oczyszczenie

III miejsce : Różowa za delikatne wygładzenie

IV miejsce : Biała - ostatnia za lekkie podrażnienie policzków

Przypominam , że glinki oceniam nie indywidualnie lecz na tle całej serii - tak , aby zobrazowac Wam , która na tle reszty wypadła najlepiej , a która najsłabiej :)

Miałyście którąś z tych glinek ? A może macie na którąś ochotę ? :)


sobota, 21 września 2013

JAK ZNALEŹĆ CZAS NA WŁOSOMANIACTWO ?

Cześć Dziewczyny !
Dziś mam dla Was temat , który powinien się tu znaleźć już dawno. Wiele osób myśli ,że na włosomaniactwo trzeba mnieć dużo czasu. Wbrew pozorom nie nie nakładam tylko olejków , masek , odzywek , serum - jestem zwykłym śmiertelnikiem , mam swojej zajęcia i połowę zycia spędzam poza domem. Krótko mówiąc to nie jest tak , że ja tylko siedzę i pachnę :D Jak więc w takiej sytuacji znaleźć czas na włosomaniactwo ?



OLEJOWANIE : Najlepiej mają te osoby , które myją włosy nad ranem , ponieważ nakładają olejek na noc i tracą tylko te 3 minutki na jego nałożenie i nie muszą się martwić, że przyjdzie niezapowiedziany gość. No dobra , ale co z tymi , którzy myją włosy wieczorem ? Myślę , że raz w tygodniu możemy sobie pozwolić na olejowanie na noc bo przecież w niedzielę chyba nikt nie pracuje ? (no dobra są wyjątki).Więc na dobrą sprawę w tej sytuacji wcale nie tracimy czasu. Jednak jesli chodzi o olejowanie wciągu dnia to staram się to robić 2x w tygodniu wtedy kiedy wczesniej jestem w domu. Jednak i tutaj moim zdaniem nie tracimy czasu bo np.przez 2h trzymania olejku na włosach możemy posprzątać w domu , ugotować obiad , oglądac tv , sprawdzić pocztę itd. Czas mija , a my zrobiłyśmy to co zrobiłybyśmy i bez olejowania. I tutaj dostrzegam plusy jesieni. Dlaczego ? Ponieważ jesienią noszę czapkę i pod tą czapka mogę schować naolejowane włosy więc jesienią mogę olejować włosy i iść na zakupy , pocztę itd. co też zajmuje trochę czasu :) Więc tak naprawdę to kwestia 3 minut nałożenia olejku.

MYCIE: I tak musiałybyśmy umyć włosy więc włosomaniactwem tego nazwać nie można jednak doliczmy te 5 minutek do naszego ''włosowego czasomierza''

ODZYWKI/MASECZKI: Ja bez względu na to czy jest to maskaczy odżywka nakładam takie specyfiki na 20-30 minut. zawijam w ręcznik i wracam do obowiązków.  Więc i tutaj mogę powiedzieć ,że jest to kwestia 3-minutowego nałożenia odzywki/maski.

ZABEZPIECZANIE KOŃCÓWEK : To kwestia 30 sekund , a nawet nie :) 

WCIERKI : Wcierka połączona z 5 minutowym masażem każdego dnia.  Ja najczęściej nakładam wcierki na noc np. przy okazji czytania wpisów na blogu , oglądania na YT czy też oglądania zwykłego filmu. Swoją drogą taki masaż niesamowicie odpręża.

A więc jak widać włosomaniactwo wcale nie jest takie czasochłonne jak może się wydawać i ja nie siedzę ciągle z rękoma we włosach lecz jestem zwykłą śmiertelniczką (naprawdę :D) :)

czwartek, 19 września 2013

BUBLE HITY I ŚREDNIAKI OD ERA MINERALS


Cześć Dziewczyny !
Właśnie usiłuję wyczarować coś ze swoich włosów i mi nie wychodzi- mam do tego 2 lewe ręce ! :( Więc postanowiłam poprawić sobie humor i zamówiłam pizze :D Przy okazji wcinania przepysznej pizzy naskrobię Wam coś na temat kosmetyków mineralnych. W swojej przygodzie z minerałami używałam tych z amillie , La rosa i era minerals. Dziś krótko o tych ostatnich. Są wśród nich buble , ale znalazły się i hity :


Uroczy woreczek , a w środku róż , bronzer , podkład , korektor i baza uniwersalna. Od czego by tu zacząć ? Może od bubli ?


* Róż 104 Primer : Już się cieszyłam , że znalazłam odcień idealny. Szukałam takiego chłodnego różu i znalazłam bo odcień jest jak dla mnie idealny i świetnie się prezentuje. A więc dlaczego zakwalifikowałam go do bubli ? No właśnie.. jedyną rzeczą jaka go u mnie dyskwalifikuje jest trwałość , ponieważ w porównaniu do róży , które miałam wcześniej ten znika w ekspresowym tempie z mojej twarzy. Wytrzymuje góra 3h Cena :79zł

*Bronzer 201 sunset : Tutaj również zachwycił mnie odcień. Nie jest za ciemny i bardzo ladnie rozświetla twarz. Jednak i on ma minus , który zakwalifikował go do bubli. I jest to tak jak w przypadku różu słaba trwałość. Cena : 79zł

HITY

*Puder uniwersalny 101- W zasadzie jest to  mój ulubiony kosmetyk mineralny z powyższych. Dlaczego ? Ponieważ zastępuje mi bazę pod podkład i pod cienie. Nadaje się również do zmatowienia makijażu i twarzy.Cera jest po nim mega , ale to mega gładziutka. Kojarzy mi się z satynową pościelą. Kolejnym plusem jest fakt , iż przedłuża trwalość makijazu i ułatwia aplikację kosmetyków. To zdecydowanie coś godnego polecenia. Cena : 89zł

ŚREDNIAKI 

*Podkład - Mój ma mieś średnie krycie. (taki wybrałam) , ale mimo to jestem zadowolona bo kryje całkiem niezle co też możecie zobaczyć na mojej posłonecznej twarzy (lato robi swoje , ale już powoli zwalczam słoneczne pieguski :) Jeśli chodzi o trwałość to bez bazy wytrzmuje około 6h nie dłużej.. Cena 109zł

*Korektor- Ma kryć i świetnie to robi i chyba na tym jego rola się kończy :) Jeśli chodzi o trwałość to tak jak w przypadku podkładu jest to około 6h. Cena : 79zł







Podsumowując : Jeśli miałabym Wam polecić coś z tych kosmetyków mineralnych to z pewnością byłby to puder uniwersalny. Jeśli miałabym odradzić to niestety odradziłabym różu i bronzera ze względu na trwałosc (chyba ,że lubicie mocny makijaż to wtedy grubsza warstwa wytrzyma dłużej , ale przy chęci uzyskania bardziej naturalnego efektu trwałość jest kiepska). Co do podkładu i korektora to jestem zadowolona , ale brakuje mi dłuższej trwałości.Do minusów należą również dość wysokie ceny tych produktów..

Fakt , że dostałam te kosmetyki nie wpłyną na moją opinie (jak widać) :)

Miałyscie minerały z era minerals ? Macie swoją ulubioną markę odnośnie kosmetyków mineralnych ? Polecicie mi coś ? 

wtorek, 17 września 2013

Nie ocieraj włosów o sweterek ! Czyli 6 fryzur krok po kroku by nie ocierać włosów

Cześć Dziewczyny !
Jesienne dni są już u mnie na porządku dziennym (pewnie u większości z Was również) więc moje włosy ocierają się o drapiące sweterki czy też są przycinane przez zamki od kurtek. ''Nie ocieraj włosów o sweterek'' to tylko mała przenośnia gdyż chodzi o to by nasze włosiska nie ucierpiały przez nasza garderobę :) W dzisiejszym wpisie mam dla Was 6 fryzur krok o kroku dzięki którym włosy nie będą ''bite'' przez nasze ubranka , a my będziemy mogły wyglądać inaczej niż zwykle :)


 

Fryzura wieczorowa - krok po kroku :)






































Moją ulubioną fryzurką jest skarpetkowy koczek - po prostu uwielbiam uwielbiam i jeszcze raz kocham !A jakie są Wasze ulubione fryzury na jesienne dni ? P.S zamówiłam sobie czarne mydło afrykańskie do mycia twarzy. Jestem ciekawa jak się spisze bo skład wygląda bardzo przyjemnie. Miałyście ? :)



niedziela, 15 września 2013

Jedwabny nektar czy miód i winogrona ? Porównanie szamponów z OS


Cześć Dziewczyny !

Własnie piję sobie gorącą czekoladę i zamawiam bilet do Włoch ! . Przy okazji  wrzucam Wam porównanie szamponów z OS , które dzięki swoim składom nadają się do codziennego mycia. Myślę, że takie porównanie okaże się bardziej pomocne niż 2 osobne recenzje , ponieważ tak ułatwię nieco tym niezdecydowanym wybór. Pozostaje mi tylko zaprosić Was do zapoznania się z tym pojedynkiem !


Oba szampony mają super składy i nadają się do codziennego mycia. Substancją myjącą jest ''Cocamidopropyl Betaine'' obecnie moj ulubiony ''myjak''. Jedwabny nektar z substancji odżywczych ma wodę z masłem shea i jedwabiem natomiast jego kolega posiada wodę z miodem i olejkiem winogronowym. W obu przypadkach nie musimy się bać ,że przez ''pierwsze'' miejsce w składzie tych substancji będziemy miały obciążone włosy bo  są one po prostu w wodzie , a nie solo. Ich minusem jest niewygodny dozownik i regularna cena.

Cena :29,90 , a z rabatem (dostępnym po prawej stronie) 21zł
Dostępność : klik

Skład mamy za sobą więc teraz przejdźmy do działania , które zestawiłam Wam w tabelce. Tym razem nie będzie plusów i minusów tylko punktacja w serducha :) od 1 do 3 :




Nie powiem , który jest lepszy bo każdy ma inne włosy. Np. posiadaczki włosów skłonnych do obciążeń , cienkich i rzadkich będą bardziej zadowolone z jedwabnego nektaru. Miód i winogrona troszkę bardziej dociąża (tylko troszkę) więc jesli lubicie taki efekt to jest dla Was. Aaaa ten bardziej zmiękcza włosy , a raczej w mniejszym stopniu zmywa olejki więc pewnie stąd ten efekt :) U mnie zwycięża ten drugi :) Tak więc jeśli się zastanawiacie nad jednym z nich to pomyślcie czego oczekujecie od szamponu i zerknijcie do tabelki. 

 A tak przy okazji - mam zamiar rozpocząć cykl tydzień w zdjęciach , w którym będę Wam w większości pokazywała co kupiłam , ale zdarzy się też troszkę chwil z mojego tygodniowego życia :)

Trzymajcie się cieplutko i do następnego ! :)

czwartek, 12 września 2013

JAK DBAĆ O WŁOSY JESIENIĄ?


Cześć Dziewczyny !

Właśnie jem przepyszną chińską potrawkę i delektuję się Waszymi wpisami :) A co ! Chwila odprężenia należy się każdemu :) Dziś będzie włosowo. Jesień zbliża się do nas dużymi krokami więc czas by przypomnieć co nieco na temat jesiennej pielęgnacji włosów. Jeśli jesteście ciekawe to zapraszam !

Według mnie najważniejsza jest pielęgnacja od wewnątrz. Możemy postawić na suplementy w tabletach i nie muszą być to takie za 100zł. Uwierzcie mi , że już za 10zl będziecie miały fajny pakiet na 50dni (taki jak na zdjęciu). No własnie to co widzicie powyżej to mój ''pakiet'' czyli cynk i witamina A. Zaczynam brać głównie ze względu na paznokcie , ale może i włosy coś skrobną. Jeśli nie lubicie tabletek to zachęcam do popijania pokrzywy czy też skrzypu.



Skoro pielęgnację od wewnątrz mamy za sobą to możemy przejść do tej zewnętrznej. Jesień to taka pora roku kiedy szaliki i kurtki są na porządku dziennym. No właśnie..  Zamki , szaliki ''miażdżą'' czasami nasze włosy , a raczej to my je miażdżymy. Dlatego warto choćby w drodze do pracy/szkoły/na zakupy związać włosy w koczka , aby nie gnieść ich częściami jesiennej garderoby.


Nośmy czapki ! O czapkowym zabobonie pisałam tutaj. Chrońmy włosy i skórę głowy przed wiatrem i mrozem ! Czapka nam w tym pomoże i okaże sie naszym przyjacielem tym bardziej , że jesienią wlosy wypadają częściej m.in przez niższe temperatury powietrza. 

A właśnie skoro już przy wypadaniu włosów jesteśmy to Wcierki do skóry głowy powinny stanąc w widocznym miejscu bo jesienią włosy wypadają częściej więc wcierki w ruch ! U mnie będzie to tonik przeciw wypadaniu , ale jeśli takiego nie macie to równie dobrze możecie sobie zrobić wcierkę z kozieradki.



Jeśli chodzi o częstotliwość mycia to np. u mnie będzie to pewnie rzadziej niż latem bo wtedy włosy przetłuszczały mi się nieco szybciej przez gorącą temperaturę. Jednak jest to kwestia indywidualna i np. u mnie będzie to co 3dni ,a u  Ciebie co 1 , 2 , 3 , 4 , 5 , 6 , 7 więc należy dopasować do własnych potrzeb.
Jeśli chodzi o rodzaj szamponu to polecam te o łagodniejszych składach jak np. BD czy tez szampony pokazane na poniższym zdjęciu z Organic shop.Ostatnio pisałam o jednym z nich i niedługo pojawi się ich porównanie.


Pamiętajmy również o zabezpieczaniu końcówek. U mnie będzie mniej intensywniej niż latem , ale będzie. Czyli warto zainwestować w silikonowe serum na końcówki i zabezpieczać nim (w niewielkim stopniu ale jednak) końcówki przed otarciami , szaliczkami itd. Ja pod serum lubię nakładam  jeszcze odrobinkę olejku. 



A skoro przy silikonach jesteśmy to jesień to taka pora roku kiedy nie wystrzegam się silikonów i choć raz w tygodniu robię silikonową bobmę  jest to np. silikonowa odżywka czy też maska i silikonowe serum na całą długość. Takie coś mam zamiar fundować włosom na ''dłuższe'' wyjścia jak np. zakupy w galerii.


Ważne jest również odzywianie. U mnie zaczną królować olejki. Latem nie miałam ochoty na olejowanie ze względu na te upały. Teraz postawię na wzmacniający olejek rosyjski i sesę.


Maseczki i odżywki. Oprócz silikonowej bomby przyda się troszkę odżywienia. Postawię na dociążające produkty jak np. złota maska i maska z efektem laminowania. Od czasu do czasu (czyt. raz na 2 tygodnie) zafunduję im nawilżającą maskę z dodatkiem spiruliny.


Jesienią nosimy czapki więc włoski mogą tracić na objętości , ale i tu jest sposób. Po więcej informacji zapraszam Was do tego wpisu. 

I ostatnia rzecz czyli sprawa zmęczonych po lecie końcówek , które najlepiej podciąć :)

A jak Wy macie zamiar dbać o włosy jesienią ? :)

wtorek, 10 września 2013

MASKOWY HIT WŁOSOWY


Cześć Dziewczyny !

Jeśli lubicie mój fanpage to pewnie wiecie ,że intensywnie myślę nad ENCANTO. Może Wy mi doradzicie czy próbować czy też nie? Nie mogę podjąć decyzji.. Prześpię się z tym jeszcze , a tymczasem mam dla Was recenzję fajnej maski do włosów. Jak wiecie kocham maski z PO i musiałam Wam pokazać ostatnią z tej serii , ale najlepszą ! Jeśli jesteście ciekawe jak spisały się inne maski z tej serii to zapraszam was do tego wpisu. Tymczasem pragnę Wam przedstawić złotą maskę ajurwedyjską ''gęstość i wzrost''. Na początek małe zerknięcie na skład :

Skład INCI: Aqua with infusions of Organic Melia Azadirachta Seed Oil, Hydrocotyle Asiatica Extract, Euterpe Oleracea Fruit Extract, Organic Santalum Album (Sandalwood) Oil, Cedrus Atlantica Bark Oil (olej cedra atlantyckiego), Juniperus Communis Fruit Extract (ekstrakt z owoców jałowca), Bambusa Vulgaris Leaf/Stem Extract (ekstrakt bambusa); Cetearyl Alcohol, Amodimethicone, Cetrimonium Chloride, Behentrimonium Chloride, Cetyl Ether, Mica, Titanium Dioxide, Silica, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid.

Rzeczą , która mnie zachwyciła na pierwszy rzut oka jest wygląd tej maski. Ma w sobie przepiękne , błyszczące drobinki. Mam nadzieję , że uwieczniłam efekt na zdjęciu poniżej. O dziwo kiedy rozczesywałam włosy TT (podczas nakładania maski) zauwazyłam po wyschnięciu tej szczotki złote drobinki na spodzie ;)


Jak widzicie maska wygląda pięknie ! Zapachem również zachwyca. Jest taki słodko-orientalny. Ale do rzeczy bo przecież najważniejsze jest działanie i na tym się skupmy. A więc jak już wspomniałam na początku ta maska w małym stopniu , ale jednak pobiła moją dotychczas ulubioną z tej serii marokańską. Pobiła ją dlatego , że po niej otrzymałam blask we włosach co jest trudne jeśli o moje kręcioły chodzi. Polubiłam ją za to , że potrafiła mnie ''odratować'' , a mianowicie miałam ważne wyjscie..dopiesciłam włosy moim ulubionym zestawem i.. po wysuszeniu były pełne puchu. Wyglądałam niczym lew ! Więc niewiele myśląc umyłam włosy jeszcze raz i nałozyłam na nie złotą maskę. Sytuacja została odratowana i od tamtej pory ją sobie oszczędzam na takie właśnie sytuacje awaryjne :D Ujarzmiła ten puch , przyjemnie zmiękczyla włosy i były delikatnie gładsze także jak dla mnie ideał ! Teraz jest na szczycie i z pewnością sięgnę po nią jeszcze nie jeden raz :) Do minusów musze zaliczyć słabą dostępnośc stacjonarnie :( ale do działania nie mam zastrzeżeń co rzadko się zdarza jeśli o maski chodzi :)

Dostępność : klik
Cena : akurat w sklepie powyżej jest na pomocji i kosztuje 21zł :)
Pojemność : 300ml

niedziela, 8 września 2013

Sposoby na szybsze schnięcie lakieru do paznokci

Cześć Dziewczyny !
Ta pogoda mnie zachwyca ! Z tego też powodu nie chce mi się siedzieć w domu , ale jak na złość nie ma gdzie wyjść więc pozostaje mi romans z aktorem komedii romantycznej i lody waniliowe ! Przy okazji podzielę się z wami moimi ulubionymi sposobami na szybsze wysychanie lakieru do paznokci. Do dzieła :

Pierwszym i moim ulubionym sposobem na szybsze schnięcie paznokci jest silikonowe serum do końcówek. Tak dobrze czytacie :) Kiedy jakiś czas temu chciałam sobie kupić wysuszacz do paznokci zerkałam na ich składy. Większość bazowała na silikonach. Postanowiłam więc , że wykorzystam swoje serum do końcówek i tak też zrobiłam. W jaki sposób to robię ? Czekam aż paznokcie będą w stanie ''niedoschnięcia'' , a kiedy już ten stan osiągną delikatnie wsmarowuję silikonowe serum w płytkę. Paznokcie schną niemalże błyskawicznie !  


Drugim i równie dobrym sposobem jest zimna woda. Ja wlewam trochę zimnej wody do miseczki i moczę w niej paznokcie przez około 60s Jeśli nie lubicie mega zimna możecie spróbować spryskiwać paznokcie zimną woda , ale myślę że opcja z miseczką jest wygodniejsza. Jeśli jesteście typem leniuszków możecie ''włożyć'' paznokcie pod bieżącą wodę. Grunt by woda była zimna.


Trzecim dość kontrowersyjnym sposobem jest suszarka do włosów. Ostatnio czytałam o specjalnych suszarkach do paznokci i zastanawia mnie czym się od siebie różnią , ale mam wrażenie , że tylko nazwą. Niemniej jednak suszarka przyspiesza schnięcie lakieru , ale warto poczekać aż będzie on w fazie ''niedoschnięcia'' gdyż świeżo pomalowane paznokcie może , że tak powiem ''zdmuchnąć'' jesli nałożymy za dużo lakieru. Ta opcja ma równiez minusy. Zauważyłam , że lakier po akcji z suszarką mniej błyszczy..


Czwartym sposobem (już niedomowym) jest gotowy wysuszacz do paznokci. Ja akurat mam eveline 3w1 i nie jestem z niego zadowolona. Mam wrażenie , że w ogóle nie przyspiesza wysychania i po nim tworzą mi się jakieś grudki.. jeśli macie jakiś godny polecenia gotowy wysuszacz to koniecznie dajcie mi znać !


Jak widzicie nie jest tego dużo , ale myślę że komuś okażą się pomocne.W najbliższym czasie mam zamiar napisać Wam jak udało mi się odratować moje okropne paznokcie. Jeśli ciekawi Was taki temat to dajcie mi znać , a wtedy podzielę się z wami tym jak to osiągnęłam :) A jakie sa wasze ulubione sposoby na szybsze schnięcie lakieru do paznokci ? :>

czwartek, 5 września 2013

SZAMPON O IDEALNYM SKŁADZIE ? SZAMPON DO CODZIENNEGO MYCIA

Cześć Dziewczyny !
Wiele razy pytacie mnie jaki szampon polecam do codziennego mycia. I błagacie bym nie odpowiadała ''BD'' bo plącze Wam włosy. Tak więc pomyślałam , że dziś pokażę Wam jeden z tych szamponów , które nie plączą , a jednocześnie mają dobry skład do mycia na co dzień. To szampon od sklepu Skarby syberii oo ciekawej nazwie ''jedwabny nektar'' :)


Ja mam dwa szampony z Organic Shop. Wersję z miodem i winogronem oraz z masłem shea i jedwabiem. Dziś wspomnę o tej drugiej wersji bo właśnie tego szamponu używałam najczęściej. Na początek skład :

Skład INCI: Aqua with infusions of Organic Butyrospermum Parkii (masło shea), Cocoyl Hydrolyzed Silk (Olej jedwabiu);Cocamidopropyl Betaine(łagodna substancja myjąca), Lauryl Glucoside, Decyl Glucoside, Sterene/ Acrylates Copolymer, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Sodium Chloride, Citric Acid, Parfum

Jak widać szampon ma krótki i przyjemny skład. Nie zawiera SLS/SLeS więc nie musicie się martwić jesli się z nimi nie lubicie i możecie używać każdego dnia. Zawiera dwie substancje odżywcze , nie zawiera silikonów więc myślę ,że jak na szampon to skład jest naprawdę okey :)

Co do samego szamponu to mam zamiar zrobić jego porównanie z wersją z winogronem. Wersja , która prezentuję dzisiaj ma dawać oszałamiający blask. Oczywiście oszałamiający to on nie jest , ale cos tam widać. Ma śliczny cukierkowy kolor i ładnie pachnie. Nie plącze włosów więc tu równiez u mnie plusuje.Nie przyspiesza przetłuszczania.Dobrze myje włosy i nadaje się do zmywania olejków. Nie zauważyłam , aby moje włosy były bardzo gładkie jak zapewnia producent. Jednak widać , że coś robi np. kiedy zapomnę nałożyć odżywki. Do minusów należy dziwny otwór w butelce i cena bez rabatu.

Dostępność : klik
Cena : z 30% rabatem KINGABLOG  21zł

A tymczasem lecę na sesję :) Buziaki

wtorek, 3 września 2013

WYZWANIE - DWA MIESIĄCE SILIKONOWEJ PIELĘGNACJI Z PROSTOWANIEM WŁOSÓW

Cześć Dziewczyny !
Przepraszam za moją nieobecność , ale ostatnio zajęłam się bardziej życiem towarzyskim jednak postaram się być tutaj częściej. Dziś mam dla was coś co może was nieco zadziwić , ale co tam raz się żyje :)


Na początek odpowiem dlaczego nie było wrześniowej aktualizacji ? Ponieważ w sierpniu podjęłam się wyzwania jakim jest dwumiesięczna pielęgnacja włosów silikonami oraz prostowanie 2x w tygodniu. Brzmi groźnie ? Przyznam , że po miesiącu nie jest wcale tragicznie , a ''efekty zobaczycie w październiku.

A więc jak wyglądała moja pielęgnacja w sierpniu i jak będzie nadal wyglądała we wrześniu :

1.) 2-3 razy w tygodniu mycie szamponem Love2mix z efektem laminowania
2.) Silikonowa odżwka z Beauty for you lub z joanny
3.)Silikonowa maska z efektem laminowania lub złota
4.)Silikonowe serum na końcówki Beauty for you
5.)Raz na dwa tygodnie oczyszczanie mocniejszym szamponem
6.) Prostowanie włosów po każdym myciu

DLACZEGO ? (kilka słów sprostowania)
1.) Sierpień i wrzesień to 2 bardzo intensywne miesiące dla mnie więc nie mam czasu na codzienne ''ogarnianie'' loków , stylizację , olejowanie itd.
2.)Lepiej się czuję w prostych włosach i tak jest mi wygodniej , a to co teraz robię wymaga ''wygody''

Wiem , że silikony nie zabezpieczą przed wysoką temperaturą , ale mimo wszystko postawiłam własnie na nie skoro nie mam czasu i ''muszę'' jeszcze przez wrzesień prostować wlosy to elementy tej układanki się ze  sobą łączą. Swoja drogą pocieszam się tym , że moja siostra od 5 lat prostuje włosy codziennie i wierzcie lub nie , ale jej się nie rozdwajają i pięknie błyszczą. Też bym tak chciała. Jednak jestem nastawiona na to , że moje ulegną zniszczeniu , ale i tak miałam zamiar je podciąć po wakacjach:)

To wszystko ! Czyli rezygnacja z olejowania i wcierek. Zobaczymy czy moim włosom taka pielegnacja posłuży. Efekty o ile tak to mogę nazwać pokaże w październiku. A więc 3majcie kciuki , aby nie było źle !
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...