sobota, 29 czerwca 2013

OBCIĘŁAM WŁOSY- aktualizacja

Cześć Dziewczyny !
Wczoraj do moich sióstr przyszła znajoma fryzjerka. Pomyślałam ''Koniecznie muszę się pozbyć zniszczonych i przerzedzonych końcówek'' więc postanowiłam sie jej ''oddać''. Jestem bardzo zadowolona z efektu i wcale nie żałuję. Teraz mam pewność , że może być już tylko lepiej. Swój cel osiagnęłam ''mieć długie włosy''. Teraz moim celem jest ''mieć zdrowe i długie włosy'' 
            Jak wyglądały przed podcięciem możecie zobaczyć w prawym pasku bocznym ->

Za niedługo powinien pojawić się mój wakacyjny plan zapuszczania włosów więc będzie się działo.  Z moimi  długimi włosami robiło się już trochę nudno dlatego ,  ale nie tylko  z tego powodu postanowiłam je podciąć. I jak wam się podobają teraz ? Ja jestem zadowolona bo końcówki nie są tak przerzedzone jak przed cięciem i w końcu nie sa rozdwojone ! :) Przy okazji chciałam wam bardzo podziękować bo mam bloga od marca/kwietnia 2012r. , a jest juz was ponad 1000 ! Dziękuję bo to wszystko wasza zasługa :) Aaa i do jutra (do godziny 23.59) możecie się zgłaszać do konkursu , w którym 5 z was ma szansę wygrać :)

czwartek, 27 czerwca 2013

Co kupilam we Wrocławiu ? Czyli post zakupowy :)

Cześć Dziewczyny !
Pogoda dopisała więc wraz z koleżanką wybrałyśmy się na małe zakup do Wrocławia. Ja w sumie nie miałam zaplanowanego tego co chcę kupić. Robiłam zakup w imię mojej czerwcowej zasady ''kupuję wszystko oprócz kosmetyków do włosów i ubrań'' (bo tego mam już za dużo).A co kupiłam ?

Na początku wybrałyśmy się do Galerii Dominikańskiej , gdzie prawdę mówiąc nic nie kupiłam. Tak więc poszyłyśmy do hali targowej , która była moim głównym celem bo jak się dowiedziałam od jednej z was jest tam stoisko z rosyjskimi kosmetykami. Wybór nie był taki jak w sklepach internetowych , ale wyszłam zadowolona bo kupiłam błękitną glinkę. Za 100g błękitnej glinki zapłaciłam 10zł więc się opłaciło :)


W hali targowej dorwałam też lakier z Golden Rose. Kupiłam sobie dwa. Rich color odcień 41 kosztował 6zł , a Paris odcień 242 - 5,50zł.


Następnie poszłyśmy do rynku , gdzie wstąpiłysmy m.in do drogerii Jaśmin. Niestety nic mnie tam nie zainteresowało więc wyszłam z pustymi rękoma :) Tak też doszłysmy do Super-pharm , gdzie kupiłam sobie 1l soku z aloesu za 9,99zł ! Dziewczyny jesli macie w okolicy tą aptekę to w promocji są również maski biowax , kosztuja 9,99zł. Ja na szczęście się opamiętałam i kupiłam tylko sok z aloesu :)


Wstąpiłyśmy także do H&M , gdzie kupiłam sobie baleriny za 20zł :


W drodze na PKP weszłyśmy jeszcze do Arkad wrocławskich , gdzie przy stoisku z kolorówką Vipera kupiłam sobie Fixer za 15zł . Ponoć fajnie utrwala cienie i pogłębia ich odcień - zobaczymy jak to będzie :)


W Arkadach odnalazłyśmy też House , gdzie zaopatrzyłam się w dwa naszyjniki. Oba po 9,99zł



Tym sposobem straciłam prawie 90zł.. Wczoraj zamówiłam sobie jeszcze paletę 40 cieni i szczotkę DeTangler.  A jak wasze ostatnie zdobycze ? :)
Przypominam jeszcze o konkursie na moim blogu , który trwa jeszcze przez 3 dni  i 5 z was ma szansę wygrać :) klik

środa, 26 czerwca 2013

WYPRZEDAŻ SZAFY CZYLI WSZYSTKO PO 6 ZŁ :)

Cześć Dziewczyny !
Właśnie jestem po zakupach i w trakcie robienia miejsca na nowe rzeczy w szafie. Z tego powodu postanowiłam zrobić na blogu małą wyprzedaż ubrań. Każda rzecz kosztuje 6zł + niewielki koszt wysyłki.


















Dokładne wymiary wszystkich rzeczy :
Nie mierzyłam obwodów bluzek lecz ich szerokość więc jeśli interesuje was obwód wystarczy pomnożyć razy 2 :)

NR.1)
Szerokość u góry 42cm (gumka rozciąga się do 54cm) , pod biustem  32cm (gumka rozciąga się do 54cm).
szerokość na samym dole wynosi 64cm.
Długość : 51 cm

NR.2)
Obwód w pasie 72cm
Długość : 30cm

NR.3) 
Szerokość 30cm 
Długość od dekoltu w dół 44cm

NR.4)
Długość od tyłu 58cm , a długość od dekoltu 44cm
Szerokość ciężko zmierzyć bo to typowy nietoperz , ale na samym dole przy gumce to 32cm , a gumka rozciąga się do 48cm.

NR.5)
Długość : od samej góry do dołu 60cm natomiast od dekoltu do dołu 52cm.
Szerokość : w talii 51cm natomiast na samym dole tam gdzie ta gumka 38cm , a gumka rozciąga się na 60cm po prostu dopasowuje się do ciała :)

NR.6)
Długość : od samej góry do dołu 58cm natomiast od dekoltu do dołu 40cm.
Szerokość : 41cm

NR.7)
Długość bez dekoltu 46cm natomiast długość od dekoltu to 31cm.
Szerokość : 26cm

NR.8)
Długość bez dekoltu 56 i od dekoltu 36cm
Szerokość 36cm

NR.9)
Długość bez dekoltu 64cm natomiast długość od dekoltu 56cm.
Szerokość 40cm 

NR.10)
Długość bez dekoltu 71cm natomiast długość od dekoltu 60cm.
Szerokość Po środku 42cm , a na samym dole 53cm

NR.11)
Długość 34cm
Szerokość 36cm

NR.12)
Długość bez dekoltu 51cm natomiast długość od dekoltu 35cm.
Szerokość Po środku 40cm , a na samym dole 32cm (rozciąga się do 42)

NR.13)
Długość bez dekoltu 70cm natomiast długość od dekoltu 65cm. 
Szerokość 38cm w talii oraz 46cm na samym dole

NR.14)
Długość bez dekoltu 79cm natomiast długość od dekoltu 55cm. 
Szerokość 35cm pod piersiami , po środku 43cm , a na samym dole 57cm 

NR.15)
Długość: 
Szerokość: u góry 28cm, rociąga się do 50cm. Po środku 37cm , a na dole 34cm rozciąga się do 50)

NR.16)
Długośc bez dekoltu 56cm ,a od dekoltu 43cm. 
szerokość 37cm :)

Jeśli chcecie kupić coś z tych rzeczy napiszcie w komentarzu jej lub ich  numerki (podane są na zdjęciach w kółeczkach)  , a następnie napiszcie do mnie na e-mail kingablog@o2.pl :)
A na jutro jeśli dopisze pogoda wybieram się na małe zakupy do Wrocławia więc jeśli macie jakieś ulubione sklepy blisko rynku to czekam na sugestie :)

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Czerwcowe denko

Cześć Dziewczyny !
Dziś w końcu skończyłam remont więc mogę zacząć wszystko układać. W tym całym bałaganie odnalazłam kilka rzeczy , które udało mi się zdenkować w czerwcu. Oto one :



Jak na moje tempo zużywania kosmetyków to jestem z siebie nawet zadowolona. Zużyłam :

 Maska oczyszczająca z błękitną glinką , białym żeń-szeniem i złotym korzeniem do każdego typu cery.Ta maseczka to zdecydowanie hit miesiąca. Szkoda tylko , że producent nakazuje wsypać całą zawartość  saszetki. Po rozrobieniu żałowałam , że rozrobiłam wszystko , ponieważ spokojnie starczyła na 3 osoby.Po tej masce moja twarz jest super gładka ! Po prostu nie uzyskałam takiego efektu po żadnej innej maseczce i z pewnością do niej wrócę.

 Biała glinka nvc1- jak uwielbiam białą glinkę tak ta okazała się kompletnym bublem. Po rozrobieniu nie mogłam doprowadzić jej do innej konsystencji niż lejącej.. masakra jakaś.. nie wiem czym to było spowodowane. Zawsze rozrabiam glinki w ten sam sposób i jest super konsystencja , a przy tej.. szkoda słów.

 Maska marokańska Planeta Organica- zdecydowanie moja ulubiona maska zarówno z tej serii jak i z wszystkich jakie do tej pory miałam. Super dociąża włosy oraz je wygładza. Tego oczekuję od maski.

 Sól do kąpieli NS-uwielbiam ją za zapach i działanie. To pierwsza sól , która oprócz przepięknego zapachu wygładza skórę. Z pewnością do niej kiedyś wrócę.Więcej na jej temat w tym poście.

Tonik przeciw wypadaniu- miałam tonik wzmacniający i to właśnie wzmacniający spisał się o wiele lepiej od tego. Tak więc jeśli zastanawiacie się , który wybrać to polecam wzmacniający.

Serum do końcówek joanna- fajnie wygładzało końcowki. Używałam go do zabezpieczania. Spisało się jak każde tego typu silikonowe serum :)

A jak wasze czerwcowe denko ? :)

piątek, 21 czerwca 2013

MINERAŁKI - czyli plusy i minusy kosmetyków mineralnych

Cześć Dziewczyny !
Dziś nietypowy post na moim blogu , a mianowicie kosmetyki mineralne. Jak wiecie tuszuję tylko rzęsy jednak na wielkie wyjścia pozwalam sobie na małe co nieco i robię ''porządniejszy'' makijaż. Zainspirowały mnie kosmetyki mineralne - było o nich głośno na blogu więc chciałam je mieć. Dziś kilka refleksji na ten temat.Oto kosmetyki mineralne , które otrzymałam od firmy amillie :)


Na zdjęciu powyżej podkład i róż mineralny oraz kilka próbek. Obawiałam się , że nie trafię z odcieniem , ale na szczęście mi się udało ! Poniżej róż mineralny .:


Na początku żałowałam , ze nie wybrałam matowego jednak , gdy ujrzałam efekt to się przekonałam , ponieważ ładnie rozświetla twarz. Intensywność koloru zależy od ilości barw. Już po jednym pociągnięciu uzyskujemy ładny , delikatny efekt natomiast po kolejnych warstwach efekt wzrasta. Jeśli nie chcecie nakładać kilku warstw wystarczy nałożyć go na mokro- wtedy odcień jest bardziej intensywny. Jeśli chodzi o trwałość to róż utrzymuje się krócej niż podkład. W sumie zależy od ilości warstw , ale nie mam większych zastrzeżeń. Jego największym plusem jest ogromna wydajność więc wbrew pozorom warto :)


Przejdźmy do podkładu ja mam odcień sweet almond .Obawiałam się , że będzie za ciemny jednak jest ok. Tutaj tak jak w przypadku różu w zależności od ilości warstw odcień jest mniej lub bardziej intensywny. Moim zdaniem najkorzystniej nakładać go na mokro. Podkład dobrze kryje jednak efekt krycia nie jest jakoś specjalnie długotrwały. Bez bazy około 4h w upalne dni. Zadowala mnie fakt , iż nie zapycha porów i nie przetłuszcza mojej twarzy. Jest wydajny co mnie bardzo mile zaskoczyło :)



Podsumowując :
+/- trwałość
+intensywność koloru
+możliwość nakładania na sucho i na mokro
+mozliwsc utrwalania za pomoc hydrolatu
+nie zapychaj porow
+nie przetluszczaja twarzy
+wydajnosc
-dostepnosc

Dostepne w sklepie amillie
Lubicie minerałki ? a może wolicie zwykłe podkłady ?

środa, 19 czerwca 2013

MÓJ LETNI NIEZBĘDNIK


Cześć Dziewczyny !

Za oknem upał więc postanowiłam przygotować post z serii ''Letni niezbędnik''. Dziś pokażę wam co latem jest dla mnie niezbędne zarówno w pielęgnacji włosów , twarzy jak i ogółem rzecz biorąc. Mam nadzieję , że nie będziecie się nudziły :)


Zacznę od twarzy. Latem szczególną uwagę zwracam na filtry. Ja używam sprawdzonego firmy Soraya spf 30 , który jak dla mnie jest wystarczający. Nie pozostawia białych śladów i spełnia swoją rolę. Kolejną rzeczą jest woda termalna lub hydrolat..Myślę , że w upalne dni jedno z nich stanie się przyjacielem mojej twarzy. Chłodny natrysk na twarz mile widziany (bez skojarzeń:)Kolejna rzecz to spirulina. Moja twarz latem jest skłonna do przebarwień dlatego spirulina jest u mnie jak znalazł ! Raz w tygodniu maseczka ze spiruliny i śmietany świetnie rozjaśnia przebarwienia.Nie używam podkładów , fluidów i pudrów jednak na wielkie wyjścia zdarza mi się pomalować. Dlatego latem stawiam całkowicie na kosmetyki mineralne , które nie zapychają porów i nie obciążają mojej skóry.


Przechodząc do włosów. Zacznę od najważniejszego jak dla moich włosów w letniej pielęgnacji czyli od silikonów. Silikonowe serum jest nieodzownym elementem mojej letniej pielęgnacji. Latem zabezpieczam nim więcej niż tylko końcówki czyli około 6cm od dołu. Staram się również częściej używać masek z silikonami , ale o dobrym składzie jak np. maski z serii Planeta Organica : marokańska i toskańska. Kolejna rzecz to wypełniacz do koka. Latem staram się  ''chować'' włosy przed słońcem i jednym z moich ulubionych sposobów jest koczek w wypełniaczem.

Tak poza pielęgnacją włosów i twarzy letnim niezbędnikiem jest na pewno mgiełka do ciała. W upalne dni choć na chwilę chłodzi ciało.Poza rzeczami do pielęgnacji mogę wymienić okulary przeciwsłoneczne . które również mam zawsze przy sobie oraz  moje ulubione sandałki (kupiłam je 2 tygodnie temu i je uwielbiam ! :)  

To chyba na tyle z mojego letniego niezbędnika. Koniecznie dajcie znać co znajduje się w waszym , a z czego rezygnujecie :)
Przypominam o konkursie , w którym 5 z was ma szansę wygrać super nagrody    KLIK

Buziaki !

niedziela, 16 czerwca 2013

KONKURS DLA WAS ! 5 zwycięzców !

Cześć Dziewczyny !
Razem ze sklepem I love beauty organizujemy konkurs , w którym aż  5 z was ma szansę wygrać coś fajnego  z tego właśnie sklepu. Listę nagród możecie zobaczyć poniżej :

Nagrody ze sklepu i-lovebeauty.pl/ o jakie walczymy :

BalmShelter tinted moisturizer – tonujący podkład - odcień light/medium
BalmGirls – pomadka – odcień Amanda Kissmylips
Plump your Pucker – błyszczyk powiększający usta – odcień Passion My Fruit
BalmShelter tinted gloss – błyszczyk z filtrem UV – odcień Pin-Up Girl
Stainiac – tonujący błyszczyk na usta i policzki – odcień Beauty Queen

Fanpage I love beauty : klik
Fanpage Mojawłosowaobsesja : klik

Wystarczy polubić nas na facebooku i wybrać nagrodę :)
Konkurs trwa do 30 czerwca :)

ZGŁOSZENIE :
Lubię fanpage I love Beauty jako :
Lubię fanpage Mojawłosowaobsesja jako :
Wybieram produkt :

Powodzenia ! :)


sobota, 15 czerwca 2013

Co powinien , a czego nie powinien zawierać szampon ?

Cześć Dziewczyny !
Dostaję wiele wiadomości na e-mail jaki szampon wybrać by miał dobry skład. Tak więc na to pytanie odpowiem w dzisiejszym poście :)



SZAMPON OCZYSZCZAJĄCY :

a) Co powinien zawierać ?

Szampon oczyszczający powinien dobrze oczyszczać włosy i nic poza tym. Takie jest przynajmniej moje zdanie. Powinien oczyścić włosy z silikonów , parafiny i innych substancji nadbudowujących się na włosach.Tak więc powinien zawierać dość wysoko w składzie mocny środek myjący jak np. :

Sodium Laureth Sulfate
Sodium Lauryl Sulfate
Amonium Laureth Sulfate

b) Czego nie powinien zawierać ?
Skoro ma oczyszczać to nie powinien zawierać silikonów , parafiny , a nawet olejków. Tak więc unikamy :

Polyquaternium
Paraffin oil

cyclometicone 

 cyclopentasiloxane 
 cyclotetrasiloxane 

 cyclohexasiloxane 
 octamethyl cyclotetrasiloxane
dimethicone
dimethiconol
beheonoxy dimethicone
phenyl trimethicone
amodimethicone 
oil 

Przykładowy szampon oczyszający :

1.Szampony barwa ziołowa- jak dla mnie najlepsze do mocniejszego oczyszczania :

Skład: Aqua, Sodium Laureth-2 Sulfate, Lauramidopropyl Betaine, Cocamide DEA, PEG-75 Lanolin, Sodium Chloride, Cocamidopropylamine Oxide, Hydrolyzed Keratin, Propylene Glycol, Raphanus Sativus Extract, Citric Acid, Parfum, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, 2-(4-tert-Butylbenzyl)propionaldehyde, d-Limonene, CI 19140, CI 42080. (16.10.2009)

                                                                                                                                                                       

SZAMPON NA CO DZIEŃ :

a)Co  powinien zawierać
Delikatny środek myjący. Może zawierać substancje ''pielęgnujace'' jak np. olejki czy też ekstrakty roślinne:

Substancje myjące jak np.
Cocamidopropyl betaine
lub Cocamide DEA

Substancje łagodzące jak np.
Hydrolyzed Milk Protein
Panthenol
Olejki (oil)
ekstrakty (extract)

b) Czego nie powinien zawierać ?
Mocnych substancji myjących. Oczywiście szampon nie powinien zawierać silikonów bez względu na to czy jest oczyszczający czy ot taki na co dzień  - po prostu ma myć włosy.To samo tyczny się np. parafiny :)

Substancji myjących jak np.
Sodium Laureth Sulfate
Sodium Lauryl Sulfate

Przykładowe szampony do mycia na co dzień :

1.Szampon rokitnikowy jak dla mnie jest idealnym myjadłem na co dzień. Ma genialny i delikatny skład- spójrzcie same :

Aqua, Hippophae Rhamnoides Pulp Oil, Lauryl Glucoside, TEA-Cocoyl Glutamate, Cocamidopropyl Betaine, Linum Usitassimum Seed Oil, Pulmonaria Officinalis Extract, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Cellulose Gum, Parfum, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid.2.Szampon Babydream - coś nierosyjskiego dla wielbicielek sklepów stacjonarnych :

Skład: Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Sodium Lactate, Triticum Vulgare Germ Extract, Panthenol, Glyceryl Caprylate, Lactic Acid, Chamomilla Recutita Extract, Parfum.


A czego wy unikacie w szamponach oczyszczających i tych do mycia na co dzień ?
Macie swoje ulubione z danej kategorii ?

czwartek, 13 czerwca 2013

TYBETAŃSKIE DOCIĄŻENIE

Czesć Dziewczyny !
Nie wiem dlaczego mój ostatni post się cofnął i jest ukazany jako starszy niż jego poprzednik.. Dziś mam dla was kilka słów o dociążającym balsami tybetańskim , który otrzymałam od klepu skarbysyberii :)



W produkcji balsamu kierowano się starożytnymi tybetańskimi sposobami pielęgnacji włosów stosując zbierane ręcznie w górach zioła. Ekstrakty z dziewięciu ziół alpejskich nadają włosom objętości i gęstości, wzmacniają cienkie i delikatne włosy. Balsam intensywnie odżywia włosy i skórę głowy, ułatwia rozczesywanie łagodzi podrażnienia, działa przeciwzapalnie i antybakteryjnie. Wzmacnia cebulki i przyspiesza wzrost włosów, poprawia ich strukturę na całej długości.


Cena : 19,90zł natomiast z 30% rabatem KINGABLOG  13,93zł
Dostępność : klik

Moja opinia : Balsam jak cała ta seria Planeta Organica ma bardzo orientalny zapach i przyjemne dla oka , wygodne w użyciu opakowanie z pompką.Ten balsam ma zarówno plusy jak i minusy. Może zaczniemy od plusów jego działania. Z pewnością dociąża włosy za co bardzo go lubię. Nie przyspiesza przetłuszczania. Włosy ładnie po nim lśnią , zmiękcza je. Jednak jego największym minusem jet to , że puszy włosy co u mnie go eliminuje więc mieszam go z innym balsamem. Jeśli o objętość chodzi to mi na tym nie zależy , ale nie zauważyłam efektu wow. Czy przyspiesza porost włosów? Nie mam zielonego pojęcia. Balsam ma ciekawy skład (zdjęcie poniżej) :


Podsumowując :
+/- orientalny zapach
+ buteleczka z atomizerem
+zmiękcza
+dociąża
+ nie przyspiesza przetluszczania
+dodaje delikatnego połysku
-nie dodaje objętości
-puszy moje włosy

Moim ulubieńcem nadal pozostaje marokański i aleppo :) A Wy ? Lubicie balsamy z tej serii PO ?
Kolory już wybrane. Ostatecznie zdecydowałam się na muślinowy turkus i paloną kawę :)

poniedziałek, 10 czerwca 2013

BB krem dla skóry wrażliwej

Cześć Dziewczyny !
Dziś mam dla was recenzję polskiego kremu BB garnier . Na początku wspomnę , że do kremów BB dostępnych na polskim rynku podchodziłam dość sceptycznie po recenzjach na blogach.

Ten krem dostałam od firmy L'oreal-Garnier.Producent obiecuje 
Krem BB do skóry wrażliwej łączy w sobie działanie łagodzącej alantoiny oraz pigmentów mineralnych, aby w naturalny sposób poprawić i ujednolicić koloryt cery. Krem bezzapachowy, nawilżający, łagodzi, koi i redukuje zaczerwienienia. Dzięki lekkiej, przyjemnej konsystencji optymalnie pokrywa i szybko wtapia się w skórę, znacznie poprawiając jej wygląd.

5 rezultatów kremu obiecywanych przez producenta:

- redukcja zaczerwienień,

- kojenie i nawilżanie przez 24 h,

- wyrównanie kolorytu skóry,

- przywrócenie jej blasku,
- ochrona filtrem UV - SPF15 


Wiecej tutaj. Ten krem do twarzy zamknięty jest w wygodnej tubce , z której łatwo go wydostać.Wiem , że wiele dziewczyn skarży się na słabe krycie. Dla cery takiej jak moja ten krem jeśli o krycie chodzi jest dobry u mnie działą jak podkład kryjący choć niestety , ale nie jet to długotrwały efekt. Niestety , ale zauważyłam  przetłuszczanie się cery po jego użyciu co też wpływa na moją opinię na jego temat. Jeśli chodzi o wygładzenie to mogę się zgodzić , ponieważ faktycznie moja twarz jest po nim gładka. Jednak nie wydaje mi się , aby ten krem ją nawilżał. Myślę , że to raczej sprawka silikonów. Jeśli już przy tym jesteśmy to mimo zawartości silikonów nie zapchał mojej cery. U osób niewymagającyh sprawdzi się jak dobry krem do twarzy na dzień , ale jako bardziej ochronny krem. Nie spodobał mi się skład tego kremu chociaz plusem tej wersji jest fakt , że nie zawiera alkoholu wysoko w składzie dlatego jesli spodobały wam się kremy z tej serii to warto wiedzieć , że ten nie ma wysoko tak jak reszta alkoholu denat. Szkoda , że gama kolorystyczna jest tak niewielka , ponieważ do wyboru mamy tylko dwa odcienie jeden bardzo jasny i drugi ciemny dlatego ciężko jest dobrać odpowiedni dla naszej karnacji  odcień. Co do zaczerwienień nie redukuje ich  , a jedynie delikatnie ukrywa.Można go używać jako krem pod oczy na cienie.Plusem może być niska cena , wygładzenie i brak alkoholu wysoko w składzie oraz fakt iż nie pachnie (plus dla wrażliwców). Jednak ma też swoje minusy  - daje krótkotrwały efekt , przetłuszcza cerę itd. Pielęgnacja tym krermem nie bęzie wystarczająca. Poniżej skład oraz konsystencja kremu :



Miałyście ten krem ? Też nie przypadł wam do gustu ?

Jak zamaskować tłuste włosy , gdy nie mamy czasu na mycie ? Top8

Cześć Dziewczyny !
Kiedy będziecie czytać tego posta ja będę w trakcie wybierania farb do pokoju.Wstępnie wybrałam kolor turkusowy i brązowy - mam nadzieję , że zdobęde takie jakie sobie wymarzyłam :) A teraz zapraszam was na krótki post o tym jak ukryć tłuste włosy kiedy nie mamy czasu na ich umycie. Pewnie nie raz zdarzyło wam się położyć spać ze świeżmi włosami i wstać z nieświeżymi. Wtedy zapewne szłyście tak jak i ja umyc wlosy , jednak co w sytuacji , gdy nie ma czasu na ich  umycie ? Gdy musimy szybko gdzieś wyskoczyć ? Stąd właśnie dzisiejszy post dla tych wiecznie zabieganych :))



1.Suchy szampon- Żaden wynalazek , ale to tak dla przypomnienia- wiemy do czego służy.

2.Mąka ziemniaczana- dobra opcja gdy nie mamy pod ręką suchego szamponu. Bez obaw można po nią sięgnąć. Na ciemnych włosach może się trochę odznaczać , ale jak się postaramy... :)

3.Suszarka- chłodny nawiew nieco odświeży włosy. Absolutnie nie gorący ten może pogorszyć sprawę.

4.Skarpetkowy koczek -  ten doskonale ukryje nieświeże włosy. Wystarczy jedna skarpetka.

5.Bandama - najlepiej w połączeniu ze skarpetkowym koczkiem. Czyli np. w sytuacji , gdy chcemy zakryć jeszcze więcej , a skarpetkowy koczek nie wystarcza.

6.Masaż skalpu- Oczywiście bez wcierki , na sucho. Taki masaż doda wlosom objętości przez co nie będą takie ''ulizane''

7.Spryskanie włosów wodną mgiełką- np. podczas masażu skalpu oraz po masażu 

8.Sypki puder do twarzy- a dokładnie taki , który zawiera w skladzie talk- podobno działa jak mąka ziemniaczana czyli rownież pełni funkcję suchego szamponu

A jak Wy radzicie sobie w sytuacjach awaryjnych kiedy nie macie czasu na umycie włosów ? :)

niedziela, 9 czerwca 2013

Maska toskańska

Cześć Dziewczyny !
Dziś mamy przepiękną pogodę dlatego kiedy będziecie to czytały ja będę na pikniku :) Mam nadzieję , że się uda i burza nam nie przeszkodzi :) Już niedługo będę miała dla was porównanie tych wszystkich masek Planeta Organica. Dziś maska toskańska , którą otrzymałam ze sklepu Skarbysyberii.pl


Maska toskańska stała się jedną z lepszych masek jak dla mnie. Lubię dociążające maski , a ta zdecydowanie taka jest. Jednak zauważyłam ,  że włosy szybciej się przetłuszczały. bardzo mięciutkie. Czuję , że są nawilżone. Co do zapachu jest taki orientalny , słodki- spodobał mi się najbardziej z tych wszystkich opcji. Przez niedługi czas utrzymuje się na włosach. Co do blasku to w tym przypadku zdominowała ją tajska jednak toskańska działaniem ją przebija.  :) Maska ma również ciekawy skład , który możecie zobaczyć poniżej.Ma dużo ekstraktów. W składzie również są silikony - być może to przez to włosy szybciej mi się po niej przetłuszczają.Podsumowując : dobra maska dla osób , które lubią dociążenie. Osoby z włosami skłonnymi do przetłuszczania mogą być niezadowolone. Jednak moim zdaniem jest to jedna z lepszych masek z tej serii choć to ,  może zawdzięczać większej ilości silikonów niż w pozostałych maskach tej serii dlatego jednak częściej używam marokańskiej i tajskiej wersji :) Jej minusem jest fakt , iż tak jak balsam z tej serii puszy włosy :(

Skład INCI: qua with infusions of Organic Olea Europaea Fruit Oil (oliwa z oliwek), Organic Cymbopogon Citratus Essential Oil (organiczny olej z trawy cytrynowej), Vitis Vinifera Seed Oil (olej z pestek winogron), Punica Granatum Fruit Extract (ekstrakt z owoców granata), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej z migdałów), Saccharum Officinarum Extract(wyciąg z trzciny cukrowej); Cetearyl Alcohol (emolient), Glyceryl Srearate(emolient), Bis (C13-15 Alkoxy) PG-Amodimethicone(silikon), Cetrimonium Chloride, Behentrimonium Chloride, Cetyl Ether, Cyclopentasiloxane(silikon), Dimethiconol(silikon), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid.

Pojemność: 300ml
Dostępność : klik
Cena : 32,90zł można tez skorzystać z 30% dostępnego w lewym pasku bocznym
Miałyście tą maskę ?  Też przyspieszała wam przetłuszczanie ?

sobota, 8 czerwca 2013

Czy peelingi są potrzebne ? Czy to tylko zbędny gadżet ?

Hej kochane :)
Wracam do was po moim mini wolnym :) Wypoczęłam i jestem pełna sił :D Dziś mam sprawę dość dyskusyjna  więc mam nadzieję , ze coś z tego wyjdzie , a mianowicie :


Czy peelingi są potrzebne ? Czy to tylko zwykły gadżet , a może działanie na naszą niekorzyść ? Spotkałam się z wieloma tezami na ten temat. Jedni mówią , że po peelingach nasza twarz wygląda pod mikroskopem jak tarka. Inni mówią , że peelingi pielęgnują twarz. Jeszcze inni nie mają zdania na ten temat. Dlatego chciałabym się dowiedzieć co wy myślicie o peelingach ? Używacie ? Jeśli tak to jakich i jak często , a może nie jesteście zwolenniczkami peelingów ? :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...