piątek, 6 grudnia 2013

Jak sie spisała regenerująca seria Seboradin ? Moje włosy po miesiącu stosowania/ostatni dzień konkursu

Cześć Dziewczyny !
Jeśli mnie śledzicie na fanpage to zapewne wiecie iż mikołaj i o mnie zapomniał :) Najprawdopodobniej byłyśmy niegrzeczne, ale możemy to nadrobić przez 2 tygodnie. W tym tygodniu będziecie miały szansę wygrać aż 3 wybrane przez Was zestawy Seboradin. Aby ułatwić Wam wybór dziś wspomnę jak poradziła sobie z moimi włosami seria regenerująca :)


Myślę, że akurat ta seria jest godna uwagi. O tym jak ma działać według producenta możecie przeczytać tutaj (nie chcę aby ten post był za długi). W bardzo wielkim skrócie opowiem Wam o moim zdaniu. W skład serii regenerującej wchodzą : szampon, balsam, lotion oraz maska, ale tej ostatniej nie miałam.

SZAMPON : Na początku obawiałam się, że będzie zbyt mocny do częstego mycia ze względu na SLS w składzie, ale się zdziwiłam bo oczyszczał, ale włosy pozostawiał przyjemnie miękkie w dotyku. Co więcej nie plątały się nawet kiedy nie nałożyłam odżywki. Dla porównania miałam szampon z serii z czarną rzodkwią i tamten okazał się beznadziejny. Szampon regenerujący pobił swojego brata :)

BALSAM : To zdecydowanie mój ulubieniec z tej serii i nie tylko bo stał się moim ulubionym balsamem. Kiedyś sporo o nim czytałam na innych blogach i nie wiedziałam skąd tyle pozytywnego szumu na jego temat. Teraz już wiem ! Balsam jest genialny pod każdym względem. Nie ważne czy nałożę go na minutę czy 20 minut, zawsze daje super efekt. Włosy są po nim  gładkie, ''lejące'' i miękkie w dotyku. Moje loki się z nim polubiły, jeśli się postaramy to można nim ładnie rozluźnić skręt. Zastanawiam się nad jego działaniem długofalowym. Używałam go przez listopad, przy okazji prostowałam włosy, a nie zauważyłam zniszczeń więc może coś w tym jest ? Zbiera świetne opinie na kwc. Dodatkowo balsam ma krótki i ładny skład :

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Propylene Glycol (and) Panax Ginseng Extract, Soluble Collagen,Isopropyl Myristate, Raphanus Nigra Etract, Parfum, Castor Oil, Jojoba Oil, Citric Acid

LOTION : Do tego lotionu mam negatywny stosunek. To jeden produkt z tej serii, z którym się nie polubiłam. Lotion powinno się stosować na długość.. Niestety zawiera na początku alkohol, który jak dla mnie dyskwalifikuje go jeśli chodzi o używanie na długość. Znalazłam dla niego inne zastosowanie. W przyszłości mam zamiar stosować go jako wcierkę do skóry głowy. Myślę, że w tej roli się sprawdzi. Nie boję się alkoholu we wcierkach.

Dla porównania, moje włosy miesiąc temu i po miesiącu pielęgnacji tą serią :


Reasumując : Polecam serię regenerującą, a w szczególności balsam, który zagości u mnie na dłużej ! Szampon jest również dobry. Zawiodłam się jedynie na lotionie, ale mam nadzieję, że sprawdzi się w roli wcierki do skóry głowy :)

A więc do ''usłyszenia''  podczas wpisu konkursowego, gdzie 3 z Was będą mogły wybrac sobie zestaw :)

Przypominam, że do północy mozecie się jeszcze zgłaszać do aktualnego konkursu KLIK.

51 komentarzy:

  1. Widzę, że Twoje włosy nabrały jeszcze większego blasku :), jakoś nigdy nie miałam większej motywacji do kupna jakiegokolwiek produktu tej marki, ale muszę to zmienić, bo moje włosy mimo już półtorarocznej świadomej pielęgnacji, są nadal pozbawione blasku.. :( (Choć na szczęście, pod względem ogółu widzę poprawę.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z moich też czasami ciężko wydobyć blask :)

      Usuń
  2. fajnie, fajnie chyba bede musiala wyprobowac..ciekawe jakby zadzialal na moje wlosy

    OdpowiedzUsuń
  3. Włoski urosły i są mega lśniące.Ja używam lotion z czarną rzodkwią-dobrze się spisuje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Balsamem ogromnie mnie kusisz! Jestem niecierpliwa, więc zazwyczaj wybieram te, które już po kilku minutach dają dobre rezultaty :) Będę pamiętać, żeby w lotion nie inwestować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsam działa super nawet po krótkim czasie ''trzymania'' :)

      Usuń
  5. Ten balsam jest świetny,po dekoloryzacji bardzo dobrze sobie radził z suchymi i zniszczonymi włosami.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam lotion, stosowałam jako wcierkę i sprawdził się nieźle. Balsam mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Balsam ma bardzo dobre opinie, chyba w końcu się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. szampon i balsam chętnie bym przygarnęła

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kusi mnie bardzo ta firma, ale jeszcze nie miałam okazji nic z niej testować :)
    Kupiłabym sobie balsam i szampon.

    OdpowiedzUsuń
  11. Też mam tę trójkę, najlepszy z nich to balsam, a lotion stosuję jako wcierkę.

    OdpowiedzUsuń
  12. kiedyś sięgnę po coś tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam kiedyś szampon tej marki i byłam zadowolona. Ta seria zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O produktach z tej serii słyszałam dość sporo, łatwo można je dostrzec w aptekach - ba! Nawet pytając o złoty środek dla słabych włosów proponują seboradin. :-) Ciągle zastanawiam się nad nim i chyba skuszę, zwłaszcza na balsam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie są w każdej aptece, ale tam mają wygórowane ceny :(

      Usuń
  15. Balsam jest rzeczywiście kuszący :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie stosowałam jeszcze nic z Seboradin i mnie jakoś nie kusi. Składy są, według mnie, takie średniawe, balsam byłby dla mnie za lekki ;p
    Sporo urosły Ci włosy, gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślałam, że efekt będzie lekki, ale się zdziwiłam :)

      Usuń
  17. chętnie bym wypróbowała, zwłaszcza że jeszcze nic nie miałam z Seboradinu ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chetnie bym przetestowala ten balsam :) Zakupilam lotion, ale chwilowo skalp buntuje sie przed wszystkim, wiec nie probowalam jeszcze wcierac ;) Piekne kreciolki :)!

    OdpowiedzUsuń
  19. ooo właśnie stałam niedawno przed tymi kosmetykami i myślałam czy się na nie skusić :) będę musiała w takim razie je kupić, zwłaszcza balsam! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. No i znów mowa o kosmetykach, które mam w planach przetestować :) Cała ta seria ogromnie mnie kusi. Jest na mojej liście prezentów pod choinkę. Może Mikołaj mi ją sprawi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bądź gwiazdka :D Będzie konkursik :)

      Usuń
  21. miałam kiedyś spray z czarną rzodkiewką< czy jakoś tak> i śmierdział strasznie, nie mogłam go używać. tragedia. a ten zestaw bardzo przyjemnie się prezentuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała ta seria z rzodkwią ma taki zapach :D

      Usuń
  22. a one rosną i rosną, a błyszczeć błyszczą mocniej i mocniej <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja też czytałam dużo pozytywnych opinii na temat tego balsamu do włosów i jak skończę swoje zapasy na pewno się na niego skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Kosmetyki z tej serii juz dość długo mnie kuszą, szczególnie balsam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Widuję je czasem w SP, czasami nawet na fajnych promocjach ale jakoś do tej pory nie zwracałam uwagi na te produkty.

    OdpowiedzUsuń
  26. pięknie błyszczą :) Balsam wpisuję na listę zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  27. masz piękne włosy :) Seboradinu kiedyś używałam,ale nie zrobił na mnie wielkiego wrażenia :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Jeśli nie odpowiem w ciągu 3 dni, proszę wysyłać pytania na e-mail : kingablog@o2.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...