czwartek, 3 października 2013

MOJE WŁOSY PO 2 MIESIĄCACH Z SILIKONAMI I PROSTOWNICA

Cześć Dziewczyny !
Pamiętacie jak wspominałam Wam o moim małym eksperymencie ? Jeśli nie to zerknijcie tutaj. W skrócie : postanowiłam przez dwa miesiące stosować silikonową pielęgnację i prostować włosy. Ani trochę nie żałuję tego mojego wyzwania gdyż mój przyjaciel był zadowolony z efektów naszej pracy, a ja mogłam przez 2 miesiące cieszyć się prostymi włosami.



A WIĘC JAK WYGLĄDAŁA MOJA PIELĘGNACJA PRZEZ TE 2 MIESIĄCE ?

1.Włosy myłam 2 góra 3 razy w tygodniu 
2.Używałam prostownicy po każdym myciu
3.Moja ''pielęgnacja'' opierała się na samych silikonowych kosmetykach
4.Na te 2 miesiące zrezygnowałam z olejowania i wcierek
5.Co mycie suszyłam włosy 


Złota maska ajurwedyjska
Używałam jej na zmianę z tą z love2mix. Ma silikony więc wpisałam ją do mojej silikonowej pielęgnacji. Moje włosy były z niej zadowolone. Recenzję tej maski możecie przeczytać tutaj.

Silikonowe serum 
Nakładałam je po każdym myciu nie tylko na same końcówki , ale również na całą długość. Dodatkowo używałam go jeszcze przed samym prostowaniem.

Odżywka
Nakładałam zazwyczaj wtedy kiedy miałam mało czasu. Czyli chwilka i spłukujemy :) Bardzo się z nią polubiłam i żałuję , że mi się skończyła. 

Szampon z efektem laminowania
I on zawiera silikon :D a co jak szaleć to szaleć. W końcu to miała być silikonowa ''pielęgnacja''. Moja skóra głowy toleruje silikony i w zasadzie dzięki temu zużyłam w końcu ten szampon. Nie jest on jakis wybitnie dobry dlatego chciałam się go pozbyć i mi się udało.

Maska z efektem laminowania
Stosowana na zmianę ze złota maską. Podoba mi się efekt jaki daje , ale złota bije ją po całości

A więc jak widzicie każdy z tych produktów zawiera silikony.



PODSUMOWANIE AKCJI- CO ZAUWAŻYŁAM?

1.Może to wyda się śmieszne , ale mam wrażenie , ze moje włosy teraz wyglądają lepiej niż 2 miesiące wstecz ;o 
2.Na długości moje włosy są takie same jakie były. Nie zauważyłam negatywnych skutków na długości
3.Końcówki potrzebują podcięcia. Miały już dość po lecie, a do tego zafundowałam im 2 miesiące z prostownicą więc nie ma się co dziwić :)
4.Nie żałuję tego całego eksperymentu , ponieważ po to pielęgnuję włosy by mi się podobały nawet jesli mam trochę poniszczyć końcówki to i tak je podetnę :)
5.Stanęły w miejscu :D (pewnie nastała faza ''spoczynku'' 

WNIOSEK : Dopiero teraz zauważyłam , że moja świadoma pielęgnacja się opłaciła. Dlaczego? Kiedy rok temu wyprostowałam choć raz włosy  były one w opłakanym stanie. Teraz po roku świadomej pielęgnacji moje włosy wytrzymały dwumiesięczną przygodę z prostownicą :))) Sama się zdziwiłam i po prostu nie mogę w to uwierzyć :)

A teraz kończę bo za chwile właśnie przychodzi znajoma fryzjerka podciąć mi końcówki- oczywiście wrzucę Wam zdjęcie ''po'' tutaj albo na fanpage :)

Mariolka ! Jesteś wspaniała :) ;*

93 komentarze:

  1. Ciekawy eksperyment. No i jednak nie jest tak źle :) a silikony pomagają przy różnych zabiegach stylizujących, zabezpieczają no i dzięki temu włosy nie są mocno zniszczone.

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie, , wyglądają dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja często używam prostownicy, ale staram sie nie suszyć włosów suszarką :) po produkty z silikonami sięgam od czasu do czasu i nie zauważyłam aby stan włosów się pograszał, czy rozdwajały sie końcówki :) chyba moje włosy już sie do tego przyzwyczaiły :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Łał, podziwiam Cię, ja bym się nie odważyła, chociaż też uważam, że włosy są dla mnie a nie ja dla nich :) też mam wrażenie, że teraz Twoje włosy prezentują się nieco ładniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja żałuję , że dopiero niedawno zrozumiałam , że włosy są dla mnie :)

      Usuń
  5. Ooo, lubię czytać o takich eksperymentach ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. 1.Może to wyda się śmieszne , ale mam wrażenie , ze moje włosy teraz wyglądają lepiej niż 2 miesiące wstecz- to wlasnie moja pierwsza mysle :D. Hmm szkoda, ze nie ma zdjecia w prostych wlosach :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, dokładnie, najpierw obejrzałam zdjęcia, a potem przeczytałam tekst :D

      Oczyszczałaś je dobrze i próbowałaś bez silikonów? Czy zdjęcia są robione jeszcze z silikonowymi odżywkami?

      Usuń
    2. Oczywiscie , ze oczyscilam dobrze z silikonow :) oprocz Sles zrinilam tez peeling :)
      1 zdjecie robione 2 miesiace temu. 2 zdjecie to WLOSY GOLe a 3 zdjecie to wlosy na drugi dzien po myciu ;)

      Usuń
  7. To dobrze,że włosy to wytrzymały:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Faktycznie wyglądają dużo lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O kurczę, nie spodziewałam się :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajny post :) Ja swoim włosom także funduje silikony po prostu dobrze po nic wyglądają wiec nie ma po co z nich rezygnować.

    OdpowiedzUsuń
  11. W sumie takich efektów się spodziewałam :) Włosy wyglądają lepiej ponieważ silikony zrobiły swoje i doskonale nawilżyły je (tzn pośrednio - zatrzymując wilgoć wewnątrz włosa), a końcówki nadają się do podcięcia ze względu na stosowanie prostownicy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak mysle , ale z drugiej strony roczna pielegnacja tez zrobila swoje :)

      Usuń
  12. Masz racje, Twoje włosy teraz wyglądają o wiele lepiej jak z przed 2 miesięcy!!! Nabrały blasku i zdrowego wyglądu - piękne ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. jak to po silikonach, nabrały ślicznego blasku! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie to tylko na 3 zdjeciu sa silikony :)

      Usuń
  14. Faktycznie, na zdjęciach włosy "po" wyglądają na zdrowsze niż przed :)
    Masz zdrowe podejście do pielęgnacji włosów. Nie popadasz w obsesję, że o włosy trzeba tylko dbać i nie wolno kijem dotknąć niczego co w opinii publicznej je niszy. To mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie! Ja nigdy nie używałam prostownicy, bo zbyt pyzata jestem na przylizane końce, a lokówki nie do końca ogarniam, więc tego typu eksperyment odpada u mnie! Ja za to miałam eksperyment miesiąc bez olejowania (tzn nie miałam zupełnie czasu) i końce mam szorstkie. Wniosek: odpowiednia pielęgnacja zniweluje skutki zabiegów fryzjerskich, a życie codzienne też niszczy włosy, nie trzeba prostownicy ;)

      Usuń
    2. Dokladnie :) nawet nieodpowiednia fryzura jest w stanie to zrobic :)

      Usuń
  15. na szczęście zniosły to dobrze!:)

    OdpowiedzUsuń
  16. a więc prostownica nie taka zła ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. genialny eksperyment sama lubię prostownicę i kiedyś robiłam wpis na temat że wcale tak strasznie nie niszczy ona włosów trzeba tylko świadomie dobierać kosmetyki:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Myślałam, że będą zdjęcia prostych :D Pokaż ! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyłączam się do próśb :).

      Usuń
    2. przydało by sie też zdjęcie w prostych włosach , chciałabym zobaczyć jaka jest różnica w długości , Aga

      Usuń
    3. Kompletnie zapomnialam zrobic ;o juz podcielam wlosy :)

      Usuń
  19. Wyglądają pięknie :) Widocznie Twoim włosom służy taka pielęgnacja:-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Teraz nawet wyglądaja lepiej niż dwa miesiące temu:D

    OdpowiedzUsuń
  21. Spodziewałam się zdjęcia wyprostowanych. Rzeczywiście, włosy wyglądają bardzo dobrze, nie puszą się i błyszczą. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wyglądają przepięknie-lśnią i ten skręt!Włosomaniactwo to świadoma pielęgnacja ale możemy dzięki niej również bawić się,eksperymentować,tak jak to zrobiłaś TY!CUDO!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie - nie mozemy dac sie zwariowac ;) ;*

      Usuń
  23. Tyle prostowania a włosy wyglądają pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Faktycznie wyglądaja lepiej, dziwne.

    OdpowiedzUsuń
  25. Są śliczne jak zwykle :) Nie wiedziałam ,że ten szampon z efektem laminowania ma silikon,sądziłam ma bardziej naturalny skład. Szkoda,że nie dodałaś zdjęcia wyprostowanych włosów :(

    OdpowiedzUsuń
  26. pochwal się prostymi włosami :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest po prawej stronie zdjęcie z kwietnia :D

      Usuń
  27. Ciekawa byłam rezultatu, na szczęście nie ma czego żałować:-)

    OdpowiedzUsuń
  28. O proszę, zaskoczyłaś mnie wynikiem eksperymentu!
    Widząc twoje włosy mam ochotę biec do sklepu po silikon i łapać za prostownice.
    A może masz zdjęcie wyprostowanych włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyne zdjęcie prostych włosów jakie posiadam to z kwietnia :D Jest po prawej stronie bloga :)

      Usuń
  29. masz takie piękne i zdrowe włosy, więc nie ma się co dziwić, że wytrzymały to katowanie prostownicą. ja mimo wszystko wolę Twoje loki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam patrzeć na loki , ale do mnie kompletnie nie pasują :(

      Usuń
  30. to był najbardziej wyczekiwany przeze mnie post:D rzeczywiście po wygląda lepiej niż przed:D

    OdpowiedzUsuń
  31. fajnie, ze sie odwazylas na taki test dla wlosow :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Chcę takie włosy. Daj daj daj!
    Moje zawsze były sianowate :( Faktycznie, silikonowe kosmetyki poprawiają ten stan rzeczy. Tym bardziej się cieszę, że właśnie kupiłam taki szampon, jak Twój. Zastanawiałam się, czy wykończyć obecny, czy zacząć ten. Teraz już wiem co mam robić! :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Wiesz co?... mam wrażenie, że na zdjęciach "po" skręt jest ładniejszy :) Wcale nie wyglądają gorzej, a wręcz lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo ładnie wyglądają mimo tego prostowania. Są nawet bardziej błyszczące.

    OdpowiedzUsuń
  35. To, że Twoje włosy wydają Ci się ładniejsze po silikonach to norma, silikony są dla włosów niczym makijaż dla twarzy :) Podziwiam Cię za odwagę, ja bym się na taki eksperyment nie zdecydowała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nie :) przed podsumowaniem eksperymentu oczyscilam wlosy z silikonow :) bez tego nie moglabym dojsc do wnioskow :)

      Usuń
    2. W takim razie to pewnie wynik tej świadomej pielęgnacji :) Gratuluję! :)

      Usuń
  36. Nie wiem czy bym się podjęła wyzwania, z prostownicy zrezygnowałam kilka lat temu, prostuje jedynie grzywkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. a jakiego modelu prostownicy dokładnie używałąś ? Aga

    OdpowiedzUsuń
  38. Odrobina wiedzy jeszcze nikomu nie zaszkodziła:) Warto zabierać się 'na serio' za rzeczy, które chcemy udoskonalić. Tobie też się opłaciło poznać tajniki pielęgnacji włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Odważny eksperyment! Zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. ja mimo wszystko się takiego eksperymentu nie podejmę :) o ile pewnie włosy jeszcze to jakoś zniosą, tak skóra głowy już nie...
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  41. Świadoma pielęgnacja zdecydowanie się opłaca. Sama wyprostowałam raz z ciekawości i włosy nie dostały po tyłku ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. To czekam na encanto :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Po dwóch miesiącach z prostownicą spodziewałabym się dużego pogorszenia, a tu taka niespodzianka!
    Masz piękne włosy :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Świetny eksperyment :) Włosy naprawdę mają się dobrze po tych dwóch miesiącach :D

    OdpowiedzUsuń
  45. wyglądają super :) dobrze, że obyło się bez większych szkód

    OdpowiedzUsuń
  46. swietny experyment - lubie tego typu wpisy:)))))

    OdpowiedzUsuń
  47. Kontrowersyjny eksperyment, Twoje włosy wyglądają świetnie mimo prostowania. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Jeśli nie odpowiem w ciągu 3 dni, proszę wysyłać pytania na e-mail : kingablog@o2.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...