wtorek, 3 września 2013

WYZWANIE - DWA MIESIĄCE SILIKONOWEJ PIELĘGNACJI Z PROSTOWANIEM WŁOSÓW

Cześć Dziewczyny !
Przepraszam za moją nieobecność , ale ostatnio zajęłam się bardziej życiem towarzyskim jednak postaram się być tutaj częściej. Dziś mam dla was coś co może was nieco zadziwić , ale co tam raz się żyje :)


Na początek odpowiem dlaczego nie było wrześniowej aktualizacji ? Ponieważ w sierpniu podjęłam się wyzwania jakim jest dwumiesięczna pielęgnacja włosów silikonami oraz prostowanie 2x w tygodniu. Brzmi groźnie ? Przyznam , że po miesiącu nie jest wcale tragicznie , a ''efekty zobaczycie w październiku.

A więc jak wyglądała moja pielęgnacja w sierpniu i jak będzie nadal wyglądała we wrześniu :

1.) 2-3 razy w tygodniu mycie szamponem Love2mix z efektem laminowania
2.) Silikonowa odżwka z Beauty for you lub z joanny
3.)Silikonowa maska z efektem laminowania lub złota
4.)Silikonowe serum na końcówki Beauty for you
5.)Raz na dwa tygodnie oczyszczanie mocniejszym szamponem
6.) Prostowanie włosów po każdym myciu

DLACZEGO ? (kilka słów sprostowania)
1.) Sierpień i wrzesień to 2 bardzo intensywne miesiące dla mnie więc nie mam czasu na codzienne ''ogarnianie'' loków , stylizację , olejowanie itd.
2.)Lepiej się czuję w prostych włosach i tak jest mi wygodniej , a to co teraz robię wymaga ''wygody''

Wiem , że silikony nie zabezpieczą przed wysoką temperaturą , ale mimo wszystko postawiłam własnie na nie skoro nie mam czasu i ''muszę'' jeszcze przez wrzesień prostować wlosy to elementy tej układanki się ze  sobą łączą. Swoja drogą pocieszam się tym , że moja siostra od 5 lat prostuje włosy codziennie i wierzcie lub nie , ale jej się nie rozdwajają i pięknie błyszczą. Też bym tak chciała. Jednak jestem nastawiona na to , że moje ulegną zniszczeniu , ale i tak miałam zamiar je podciąć po wakacjach:)

To wszystko ! Czyli rezygnacja z olejowania i wcierek. Zobaczymy czy moim włosom taka pielegnacja posłuży. Efekty o ile tak to mogę nazwać pokaże w październiku. A więc 3majcie kciuki , aby nie było źle !

102 komentarze:

  1. Prostowanie włosów? Czy to dobry pomysł? Zdaje mi się, że gorąca, wysoka temperatura to jednak wysusza, niszczy nawet w najmniejszym stopniu i chyba nawet silikony Ci nie pomogą. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak masz rację- wiem o tym , ale jesli jeszcze przez miesiąc musze prostować włosy to wolę je choć w małym stopniu zabezpieczyc :)

      Usuń
    2. tak jak napisalam to prostowanie jeszcze przez ten miesiąc jest konieczne ze względu na to czym się będę jeszcze przez ten miesiąc zajmowała.. brak czasu na pielęgnację oraz codzienne układanie włosów + fakt , iż musi być wygodnie : ]

      Usuń
    3. Nie lepiej odpuścić sobie intensywne olejowanie, maski/wcierki nakładane na dłuższy czas itp. i wyłącznie myć włosy szamponem i nałożyć odżywkę na 5-10 min? Czas poświęcony na prostowanie możesz poświęcić na przytrzymanie odżywki/maski. A jeśli chcesz żeby było Ci wygodnie, związuj włosy w kucyk ;)) Jeśli nie lubisz wysokich,które ciągną cebulki mogą być te związane tuż przy karku:)

      Usuń
    4. Tak jak już gdzies wspomniałam moje zajęcie wymaga takich włosów i już :)
      Co do czasu to nawet go zaoszczędzam bo prostuję raz w tygodniu , a kręciołki układam codziennie więc wiesz ;)

      Usuń
  2. Powodzenia i daj znać jakie efekty:)

    OdpowiedzUsuń
  3. jak się czujesz lepiej w prostych włosach to chyba warto poeksperymentować :) nie po to hodujemy te kłaczyska żeby czasem nie zaszaleć :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim skromnym zdanie dziewczyny tu nieco przesadzają z tymi zniszczeniami włosów, na pewno po miesiącu cała Twoją pielęgnacje nie pójdzie się "kochać", już nie popadajmy w paranoje :)

      Usuń
    2. Też tak myślę- tym bardziej ,ze po sierpniu nie widzę róznicy :)

      Usuń
    3. Na pewno nic takiego im się nie stanie,ewentualne zniszczone końcówki się podetnie i będzie elegancko :)

      Usuń
    4. własnie ,a końcówki i tak mam zamiar podciąć (po wakacjach ) :)

      Usuń
  4. Wybacz, ale moim zdaniem to wyzwanie jest samobójem. Silikony w 100% nie zapewnią Ci ochrony przed gorącem prostownicy, a i jeszcze możesz zaprzepaścić to, co do tej pory robiłaś z włosami. Mimo wszystko trzymam kciuki, aby Twoim włosom nic nie było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem też.
      Szkoda by mi było roku pielęgnacji włosów, jeśli miałabym to zaprzepaścić w dwa miesiące...
      Silikony nie ochronią, a jedynie jak zapewne sama wiesz złudnie ,,naprawią'' włosy jedynie wizualnie...

      Usuń
    2. Tak, tak macie rację , ale tak jak napisalam to prostowanie jeszcze przez ten miesiąc jest konieczne ze względu na to czym się będę jeszcze przez ten miesiąc zajmowała.. brak czasu na pielęgnację oraz codzienne układanie włosów + fakt , iż musi być wygodnie : ]

      Usuń
    3. poważnie? :/ nie żal Ci zaprzepaścić tych efektów jakie do tej pory zrobiłaś na swoich włosach w te dwa miesiące? no i tej kasy na kosmetyki?

      Usuń
    4. Uchylę rąbek tajemnicy i Ci powiem , że po miesiącu sierpniu nie zauważyłam negatywnych efektów więc myślę , że i wrzesień przeżyją. Co do prostowania robię to 2 razy w tygodniu :)

      Usuń
    5. Ciekawy eksperyment, ale argument, że musisz prostować włosy, żeby nie tracić czasu na układanie jest wg mnie sprzeczny. Przecież prostowanie jest czasochłonne. Jak masz ochotę prostować, to czemu nie ;) Po to masz włosy, żeby Cię zdobiły, jeśli mają być w tym celu proste, to niech będą ;)ale oszczędzanie czasu dzięki prostownicy to brzmi niewiarygodnie! :P Dla mnie fale to oszczędność czasu - nawet nieidealne fale wyglądają mniej nieporządnie niż nie do końca wyprostowane włosy, więc ja preferuję fale. Wtedy bałagan na głowie mogę usprawiedliwić twórczym nieładem ;)

      Usuń
    6. Taaak tylko prostuję 2x w tygodniu , a układać kręcioły by ładnie wyglądały musiałabym codziennie :)

      Usuń
  5. czy ja wiem, czy prostowanie włosów można nazwać pielęgnacją?
    przecież jak odstawisz silikony to wyjdzie jak bardzo to zniszczyło włosy... :( aż szkoda mi ich

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie prostuje wlosow ale ciekawa jestem efektow. Pokazesz pewnie jakies zdjecie w prostych wlosach? :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo masz piekne proste :)
      Pokażę :)

      Usuń
    2. Ja sie zgadzam, ja akurat uwielbiam siebie w mega prostych włosach po prostownicy, dlatego kibicuje i czekam na relacje:D

      Usuń
  7. Nie wiem czy mówienie "nie mam czasu" i prostowanie, które zajmuje go dość dużo(choc zależy od gęstości) się ze sobą pokrywają myślą o tym, że można je przecież zwiazac... w kucyka, koczka...
    To nie tak, że krytykuję czy coś, ale... ale to mnie lekko zdziwiło xD
    W każdym razie trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj uważnie jeszcze raz :)
      Układać muszę codziennie , a prostuję raz w tygodniu :)

      Usuń
    2. Przeczytałam. Wiem, że raz w tygodniu, lecz ty chyba nie doczytałaś o związaniu.
      Prostych włosów nie związujesz? Kręcone można tak samo, nie? ._."

      Usuń
    3. Tak tak można :) Jednak jak już wczesniej wspomniałam w kom. moje zajęcie przez te miesiące tego wymaga :)

      Usuń
  8. Mną włosomania zawładnęła do tego stopnia, że nigdy bym się na coś takiego nie zdecydowała. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ała, no cóż, do odważnych świat należy :) nie będę Cię krytykować, choć sama bym się na to nie zdecydowała. Jest to na pewno ciekawy eksperyment, zwłaszcza z perspektywy obserwatora ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Prostowanie? Ale po co już wolałabym związać włosy niż to robić. Moje wypadające włosy np by tego nie wytrzymały w swoim życiu może dwa razy prostowałam kręcone włosy...

    OdpowiedzUsuń
  11. Silikonowa pielęgnacja ok, ale prostowania nie pochwalam :p Ja bym nie mogła tego zrobić swoim włosom, wiedząc, ile czasu poświęciłam na to, żeby dobrze wyglądały.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też czasem prostuję i się do tego przyznaję. Wiem, że to jest niezdrowe, ale też dużo lepiej się czuję w prostych włosach. Ciekawa jestem wyników eksperymentu, a jeszcze bardziej tego... czym się zajmujesz, że musisz prostować :D Może pozujesz do zdjęć? Uchylisz rąbka tajemnicy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lepiej się w takich czuję :)
      Pewnie , że zdradzę : Zgadłaś ! Od sierpnia pomagam mojemu znajomemu z Francji w jego pracy studenckiej. Z racji , że lepiej wyglądam w prostych włosach prostuję je 2x w tygodniu czyli wtedy kiedy chodze na sesje. Jesli o brak czasu chodzi to muszę to po prostu pogodzic z innymi obowiązkami i oczywiście w życiem towarzyskim więc nie myślę o olejowaniu itd. :)

      Usuń
    2. Hahaha, ja obstawialam jeszcze zakochanie sie:p jak poznałam swojego faceta miałam gdzieś czy sie zniszczą, tylko chciałam ładnie wyglądać:p

      Usuń
    3. A tego nie wykluczam haha :D ale to już nie w fotografie :) Można powiedzieć , że to taka letnia włoska miłośc :D

      Usuń
    4. Czyli pozujesz! A już zastanawiałam się jaka praca wymaga prostowania :P Związywania to owszem - np w gastronomii to wymóg, ale prostowanie? :) To już jasne ;) Jeśli możesz podziel się wynikami sesji :)

      Usuń
    5. O! Trafiłam :D W takim razie i ja jestem bardzo ciekawa zdjęć :) Pochwal się nam koniecznie!

      Usuń
  13. Uwielbiam Twojego bloga! Zachęciłaś mnie do wcierek, olejowania i innych fajnych kombinacji :)
    Jestem ciekawe efektów silikonów, przyznam się że osobiście trochę ich się boję. Mam włosy proste i w czasie wakacji dałam im odpocząć od prostowania ale wraz z październikiem i powrotem na uczelnie zacznę znowu je prostować, wiec tymbardziej musze je jakoś zabezpieczać. :)
    Ostatnio zakupiłam kilka specyfików na skarbach syberii w tym magiczne seum babci Aggaffi, jak je stosowałaś? tak jak zalecają 2-3 razy w tygodniu czy moze codziennie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli o silikony chodzi to przeczytaj moje wpisy na ich temat- krzywdy nie zrobią :)
      Co do serum to stosowałam je każdego dnia :)

      Usuń
  14. Dokładnie Ciebie rozumiem,ja też uchylę rąbek tajemnicy-moje włosy czasem falują-używam wtedy odpowiednich odżywek i masek.

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja jestem bardzo ciekawa efektu i zapraszam później do mnie będzie moja aktualizacja włosowa przypomnę ja nie umiem rozstać się z prostownicą:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem ciekawa efektu. Najważniejsze jest to, aby nie popaść w obsesję:) Pielęgnacja pielęgnacją, ale każda z nas chce mieć czasem idealne proste lub zakręcone lokówką włosy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Nie należy popadać w obsesję :)

      Usuń
  17. Eksperyment bardzo odważny, ciekawi mnie efekt końcowy, a mianowicie co będzie, gdy zmyjesz silikony z włosów. Można prosić w podsumowaniu eklsperymentu o zdjęcie włosów już także oczyszczonych?? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz sprawdzałam jak to wygląda i póki co nic się nie zmieniło :) Oczywiscie będzie takie podsumowanie- w pazdzierniku :)

      Usuń
    2. Ciekawi mnie ten eksperyment niezmiernie :)

      Usuń
  18. chyba bym się nie odważyła :D

    OdpowiedzUsuń
  19. kiedyś myślałam że suszarka jest zła a teraz okazuje się że jednak nie jest , może tak samo jest z prostownicą i silikonami ? wszystko jest to kwestia odpowiedniego podejścia do sprawy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Silikony na pewno złe nie sa :) Prostownica to wiadomo :D ale nie można popadać w obsesję :)

      Usuń
  20. Ooo jestem zdziwiona :)
    Nie no chętnie zobaczę efekty;)

    OdpowiedzUsuń
  21. jestem bardzo ciekawa efektów! koniecznie daj znać! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. jestem strasznie ciekawa,mi sie bardziej podobają twojw proste włosy(moje zdanie) dlatego nie mogę się doczekać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też moje włosy podobają się bardziej w wersji prostej :)

      Usuń
  23. ryzykowne wyzwanie, ale przynajmniej później będzie co naprawiać i łatwiej zauważysz działanie masek i różnych innnych rzeczy. Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  24. trzymam kciuki za twoje włosy :) ja bym się na takie wyzwanie nie zdecydowała, bo aktualna pielęgnacja w miarę uspokoiła skórę mojej głowy i zaczęłam walkę z wypadającymi kłakami. poza tym loków niestety-stety nie mam, więc i prostownica nie jest konieczna :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  25. Również trzymam kciuki za to aby Twoje włoski wytrzymały bardzo dobrze tę temperaturę ;) Na moje włosy niestety temperatura nie działa dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  26. Haha no po prostu zwariowałaś :D :D :D (piszę to w formie żartu oczywiście, żebym nie została tu źle odebrana ;)).

    Ciekawa jestem Twoich spostrzeżeń po dwóch miesiącach takiej pielęgnacji, czekam z niecierpliwością na post podsumowujący i mam nadzieję okraszony słuszną liczbą zdjęć ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Muszę przyznać, że to dość odważne rozwiązanie ;)!

    OdpowiedzUsuń
  28. masz zbyt piękne włosy, żeby je tak codziennie prostować. sprzeciw! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Czytam sobie komentarze... i aż ciężko mi wszystkie myśli pozbierać w sensowną wypowiedź:D Nasuwają mi się trzy słowa : sekta, paranoja i inkwizycja:D
    Wśród włosomaniaczek przyjął się jakiś taki ogólny, niepisany zbiór przykazań i jeśli tylko spróbujesz zrobić coś niezgodnie z jego treścią przez bloga przechodzi fala oburzenia i prawdziwe tsunami pouczeń:D
    A wystarczy doczytać, że prostujesz 2 razy w tygodniu, z taką częstotliwością w dwa miesiące zrobisz to "aż" 16 razy... Trochę dystansu by się przydało^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) w 100% się z Tobą zgadzam :)

      Usuń
    2. Dokładnie takie same odczucia mam jak Gapa. Dwa razy w tygodniu to nie tak dużo w dodatku jeśli robi się to z głową. Włosy powinny podobać się właścicielce. Jeśli podobają się jej w wydaniu prostym to niech je czasem prostuje. Trzeba znać we wszystkim umiar także w pielęgnacji. Eksperyment jest bardzo ciekawy. :) Życzę powodzenia i gratuluję odwag.

      Usuń
  30. Jestem strasznie ciekawa efektu tego eksperymentu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Włosy są dla nas, a nie my dla włosów :) To taki komentarz do większości powyższych komentarzy.

    OdpowiedzUsuń
  32. no mega odwaznie ;D jestem ciekawa co bedzie za miesiac ;))

    OdpowiedzUsuń
  33. Czasem trzeba zmiany aby zobaczyć czy inne rozwiązania są dobre dla włosów :) ja co jakiś czas zmieniam bo widzę, że moje włosy za bardzo się przyzwyczajają i tak np co szampon to inny, odżywek mam kilka, serum na końcówki też ze 3 no i maski do włosów (jak mam czas). Tak więc myślę, że dobrze będzie :) ale daj znać koniecznie :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Ciekawa jestem jak to wszystko sprawdzi troszkę mnie przeraża prostownica.

    OdpowiedzUsuń
  35. Mnie też kusi prostownica:( Tak bym chciała mieć proste włosy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty masz proste :)))) a raczej prawie proste- marzę o takich :)

      Usuń
  36. Hmm, ale czy to na pewno dobry pomysł? Może lepszym rozwiązaniem będzie suszarka obrotowa zamiast prostownicy? Ja też ostatnio częsciej prostuję, ale staram się nie zaprzepaścić efektów pielęgnacji, prostownica niestety to zło w częstym użyciu. Mimo to rozumiem jednak chęć posiadania prostych włosów;-) sama się nieraz lepiej w takich czuję:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suszarka obrotowa nie wchodzi w grę bo na moje włosy to będzie za słabe :)

      Usuń
  37. Ciekawostka.. Czekam na efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  38. ryzykownie... ja bym w życiu nie zrobiła tego swoim włosom, szczególnie jak tak mi się je udało "uzdrowić" ;p

    OdpowiedzUsuń
  39. Odważna z ciebie kobieta! Ja bym chyba się nie zdecydowała na takie wyzwanie. Chociaż np. samo encanto kusi :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Jeśli nie odpowiem w ciągu 3 dni, proszę wysyłać pytania na e-mail : kingablog@o2.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...