czwartek, 12 września 2013

JAK DBAĆ O WŁOSY JESIENIĄ?


Cześć Dziewczyny !

Właśnie jem przepyszną chińską potrawkę i delektuję się Waszymi wpisami :) A co ! Chwila odprężenia należy się każdemu :) Dziś będzie włosowo. Jesień zbliża się do nas dużymi krokami więc czas by przypomnieć co nieco na temat jesiennej pielęgnacji włosów. Jeśli jesteście ciekawe to zapraszam !

Według mnie najważniejsza jest pielęgnacja od wewnątrz. Możemy postawić na suplementy w tabletach i nie muszą być to takie za 100zł. Uwierzcie mi , że już za 10zl będziecie miały fajny pakiet na 50dni (taki jak na zdjęciu). No własnie to co widzicie powyżej to mój ''pakiet'' czyli cynk i witamina A. Zaczynam brać głównie ze względu na paznokcie , ale może i włosy coś skrobną. Jeśli nie lubicie tabletek to zachęcam do popijania pokrzywy czy też skrzypu.



Skoro pielęgnację od wewnątrz mamy za sobą to możemy przejść do tej zewnętrznej. Jesień to taka pora roku kiedy szaliki i kurtki są na porządku dziennym. No właśnie..  Zamki , szaliki ''miażdżą'' czasami nasze włosy , a raczej to my je miażdżymy. Dlatego warto choćby w drodze do pracy/szkoły/na zakupy związać włosy w koczka , aby nie gnieść ich częściami jesiennej garderoby.


Nośmy czapki ! O czapkowym zabobonie pisałam tutaj. Chrońmy włosy i skórę głowy przed wiatrem i mrozem ! Czapka nam w tym pomoże i okaże sie naszym przyjacielem tym bardziej , że jesienią wlosy wypadają częściej m.in przez niższe temperatury powietrza. 

A właśnie skoro już przy wypadaniu włosów jesteśmy to Wcierki do skóry głowy powinny stanąc w widocznym miejscu bo jesienią włosy wypadają częściej więc wcierki w ruch ! U mnie będzie to tonik przeciw wypadaniu , ale jeśli takiego nie macie to równie dobrze możecie sobie zrobić wcierkę z kozieradki.



Jeśli chodzi o częstotliwość mycia to np. u mnie będzie to pewnie rzadziej niż latem bo wtedy włosy przetłuszczały mi się nieco szybciej przez gorącą temperaturę. Jednak jest to kwestia indywidualna i np. u mnie będzie to co 3dni ,a u  Ciebie co 1 , 2 , 3 , 4 , 5 , 6 , 7 więc należy dopasować do własnych potrzeb.
Jeśli chodzi o rodzaj szamponu to polecam te o łagodniejszych składach jak np. BD czy tez szampony pokazane na poniższym zdjęciu z Organic shop.Ostatnio pisałam o jednym z nich i niedługo pojawi się ich porównanie.


Pamiętajmy również o zabezpieczaniu końcówek. U mnie będzie mniej intensywniej niż latem , ale będzie. Czyli warto zainwestować w silikonowe serum na końcówki i zabezpieczać nim (w niewielkim stopniu ale jednak) końcówki przed otarciami , szaliczkami itd. Ja pod serum lubię nakładam  jeszcze odrobinkę olejku. 



A skoro przy silikonach jesteśmy to jesień to taka pora roku kiedy nie wystrzegam się silikonów i choć raz w tygodniu robię silikonową bobmę  jest to np. silikonowa odżywka czy też maska i silikonowe serum na całą długość. Takie coś mam zamiar fundować włosom na ''dłuższe'' wyjścia jak np. zakupy w galerii.


Ważne jest również odzywianie. U mnie zaczną królować olejki. Latem nie miałam ochoty na olejowanie ze względu na te upały. Teraz postawię na wzmacniający olejek rosyjski i sesę.


Maseczki i odżywki. Oprócz silikonowej bomby przyda się troszkę odżywienia. Postawię na dociążające produkty jak np. złota maska i maska z efektem laminowania. Od czasu do czasu (czyt. raz na 2 tygodnie) zafunduję im nawilżającą maskę z dodatkiem spiruliny.


Jesienią nosimy czapki więc włoski mogą tracić na objętości , ale i tu jest sposób. Po więcej informacji zapraszam Was do tego wpisu. 

I ostatnia rzecz czyli sprawa zmęczonych po lecie końcówek , które najlepiej podciąć :)

A jak Wy macie zamiar dbać o włosy jesienią ? :)

67 komentarzy:

  1. smacznego ;) dużo ciekawych prduktów tutaj zauważyłam ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Teoretycznie to, co ja stosuje. :-) Czyli moje metody. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie raz zdarzyło mi się przyciąć włosy suwakiem czy przyciąć szalikiem tak, że nie mogłam ich wyswobodzić. Przeważnie jak wychodzę jesienią czy zimą na zewnątrz wiążę włosy lub zawijam w supełek i już lepiej ;)
    Ostatnio bardzo lubię posty o włosach, więc cieszę się, że tutaj trafiłam :)
    Pozdrawiam serdecznie i dodaję do obserwowanych, Optymistyczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tak samo dlatego tak jak Ty zawijam w supełek :)

      Usuń
  4. ja już podcięłam włosy i dodałam mydło alepp do mycia :) jesień czas eksperymentów jak nic :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubię czapek właśnie przez to 'ulizanie' włosów, o którym wspomniałaś pod koniec posta. Postaram się tej zimy bardziej zadbać o włosy, bo zwykle moja pielęgnacja przez cały rok była taka sama. Największą uwagę skupię na herbatkach, olejowaniu i wypadaniu włosów. Mam nadzieję, że nie będę musiała ścinać połowy włosów na wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie ciepię czapek, wszystko mnie drapie i swędzi i gryzie. Jak jest cieplej niż -10 to czapki nie założę. Drapiąc i szarpiąc kudły większą krzywdę sobie zrobię niż brakiem czapki. Za to poszukam nauszników :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też muszę się rozejrzeć za nausznikami :)

      Usuń
  7. Trzeba się zająć włosami, przydatna wypiska. Muszę się za nie równie ostro zabrać, ostatniej jesieni traktowałam je po macoszemu.

    OdpowiedzUsuń
  8. o zabezpieczaniu końcówek zawsze pamiętam, ale olejowanie odpada

    OdpowiedzUsuń
  9. smacznego ♥

    czapki noszę i pokrzywkę piję ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja nie zmieniam na jesien pielegnacji
    jedynie co to jakas cienka czapka dochodzi ;) x x x

    OdpowiedzUsuń
  11. Czekam niecierpliwie na porównanie tych szamponów. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wybieram się po suplementy jak sójka za morze;x Jesienna plucha na pewno mnie zmobilizuje:)

    OdpowiedzUsuń
  13. akurat wczoraj odebrałam ten sam cynk z apteki :) Ja zamiast Witaminy A skusiłam się na olej z wiesiołka ,zobaczymy jak sobie on poradzi.Ja od zeszłej zimy zaczęłam uważać na włosy jeżeli chodzi o kurtki i czapki,po prostu chowam je pod beret i wtedy nie muszę się martwić czy nie przytnę ich suwakiem od kurtki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej z wiesiołka mnie kusi , ale nie mogę się przemóc :)

      Usuń
  14. Świetny post :) Zaczęłam już od podcięcia i picia pokrzywy, mam nadzieję, że resztę punktów też uda mi się spełnić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Super, skorzystam z niektórych produktów, o których wspomniałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jesień jest najbardziej lightowym okresem dla moich włosów. Dlatego w tym roku stawiam na ich detoks. Po ciepłym lecie trzeba zmyć zabezpieczające silikony i ogólnie trochę odpocząć od ciężkiej pielęgnacji. Mniej masek, olejów na rzecz lekkich, odżywek i szamponów. Poza tym w planie picie pokrzywy i wcieranie jantaru w skalp ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Zmęczone po lecie końcówki- no właśnie. Musze je podciąć :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje włosy nie lubią jesieni:(

    OdpowiedzUsuń
  19. muszę sobie kupić właśnie jakieś suplementy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja zażywam vitapil + piję musująca multiwitaminę :) Ale niestety moje włosy ciężko się reanimuje...

    OdpowiedzUsuń
  21. Witaj. Jestem nową blogerką i dołączyłam do grona obserwatorów. Świetny post i bardzo przydatne informacje. Często będę tu zaglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ależ mnie kusisz tą złotą maską;)Sylikony i oleje to u mnie mus:)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja już odwiedziłam fryzjera :) teraz próbuję olejować przed każdym myciem :)

    OdpowiedzUsuń
  24. W końcu muszę się zmotywować żeby spinać włosy:)

    OdpowiedzUsuń
  25. baaaardzo przydatny wpis. przypomniałaś mi, że muszę kupić sobie nową czapkę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie też bo swoja gdzies posiałam :(

      Usuń
  26. Fajny wpis!

    Czapkowy zabobon - świetne określenie. Bardzo się ten zabobon pleni ciągle niestety...

    OdpowiedzUsuń
  27. Właśnie tak, po prostu intensywnie i z sercem ;) i chyba zdecyduję się na jesień na jakieś kosmetyki z Rosiji w końcu :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo lubię takie posty ; ) , mi na wypadanie pomaga kozieradka , muszę zacząć też raz w tygodniu stosować "slikonową bombę"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam zamiar spróbowac z kozieradką < ale w listopadzie :)

      Usuń
  29. bardzo przydatny wpis :) szampon o którym pisałaś ostatnio wpisałam na wish listę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj porównanie tego z jeszcze innym z tej serii :)

      Usuń
  30. fajne produkty - zaciekawily mnie niektore:)
    u mnie powrot do olejowania - jednak olejek kokosowy 2x w tygodniu na moje wlosy dziala cuda:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja musze kupic olej kokosowy bo to mój ulubiony , a już mi się skończył :(

      Usuń
  31. Ja zopatrzylam sie z shikakai a pokrzywa super, dobrze ze przypomniałas:) No i koniecznie olejek kokosowy:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też muszę kupić olejek kokosowy :)

      Usuń
  32. co do tych witamin z apteki to nie do końca się zgadzam , lepiej jest wybrać coś naturalnego np. orzechy , o ja muszę kupić sobie na zimę taką porządną i wielką czapę co by mi nie gniotła loków które w końcu udało mi się wypracować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli chodzi o suplementy to napisałam , że jesli nie chcemy ich brac to warto pić np. herbatkę z pokrzywy :)
      Też muszę zainwestować w jakąś fajną czapę :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Jeśli nie odpowiem w ciągu 3 dni, proszę wysyłać pytania na e-mail : kingablog@o2.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...