poniedziałek, 23 września 2013

GLINKI CHIŃSKIE- PORÓWNANIE W TABELCE


Cześć Dziewczyny !
Zauważyłam , że spodobały Wam się moje porównania. Więc dziś mam dla Was kolejne , a mianowicie porównanie glinek chińskich od sklepu Skarby Syberii. Myślę , że dzięki tabelce każda z Was znajdzie coś dla siebie.


Na początek przedstawię Wam dzisiejsze bohaterki. Od lewej : Pani zadziorna (biała kaolińska z ekstraktem z bambusa) , Pani super wygładzająca (Niebieska tybetańska z ekstraktem z żeń-szenia) , Pani (zielona Tianshen z ekstraktem z zielonej herbaty) i  Pani nic nierobiąca ( różowa himalajska z ekstraktem z Złotego korzenia). Która wygra pojedynek ? A która polegnie ? Jesteście ciekawe? Więc zapraszam do tabelki :


Ogólnie : Każda z tych glinek ma 100g i jest bardzo wydajna.(Kiedy ja to zużyję ?). W stosunku do działania i wydajności są śmiesznie tanie. W sklepie Skarby Syberii kupicie je za 9,90zł , a z blogowym rabatem KINGABLOG przygarniecie je za 8zł.

I miejce : niepodważalnie niebieska !za nieporównywalne wygładzenie i najlepsze spośród nich rozjasnienie.

II miejsce : Zielona za dobre oczyszczenie

III miejsce : Różowa za delikatne wygładzenie

IV miejsce : Biała - ostatnia za lekkie podrażnienie policzków

Przypominam , że glinki oceniam nie indywidualnie lecz na tle całej serii - tak , aby zobrazowac Wam , która na tle reszty wypadła najlepiej , a która najsłabiej :)

Miałyście którąś z tych glinek ? A może macie na którąś ochotę ? :)


41 komentarzy:

  1. O niebieskiej glince kiedyś coś czytałam, ale nei wiedziałam, że pochodzą z Chin! Ha, ale ciekawostka.

    Kiedyś pewnie się skusze na któąś z nich, najpewniej na niebieską właśnie, bo i ciekawie wygląda zapewne no i to działanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie te z ekstraktami nazywane sa Chinskimi :D

      Usuń
  2. też się chyba na niebieską kiedyś skuszę, ale jak na razie muszę dokończyć białą - nie mogę jej wykończyć jest taka wydajna :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kupiłam na razie te biała ( we Lwowie dałam za nią ok 3,7 przeliczając na zł)- teraz bede prosić rodzinke zeby mi kupili niebieską :D

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne porównanie, glinki uwielbiam a tych jeszcze nie miałam, wiem teraz na którą się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie zastosowałam glinki i widzę, że raczej średniawe, poza tą jedną. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te glinki sa fajne. W tabelce chodzi o to by pokazac ktora jest najlepsza :) tak jak napisalam na koncu - glinki oceniam na tle calej serii :)

      Usuń
  6. Świetna tabelka:) Ja czasami stosuję zieloną glinkę ale o tych chińskich pierwszy raz słyszę;)

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja mam biala , rozowa , niebieska i zolta i nie wiedzialam ze to chinskie wynalazki - zamowilam w Ruskim sklepie i bylam przekonana ze gdzies tam je wydobywaja ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem tylko tyle , że tak się nazywaja :D

      Usuń
  8. zainteresowała mnie ta niebieska z żen-szeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmm mam ochotę na zielona i niebieską, chociaż wolę maseczki w saszetkach np. z Ziaji
    Wiem, że suche glinki są lepsze, jednak jestem zbyt dużym leniem i te spryskiwanie sprawdzanie czy coś gdzieś nie wyschło, strasznie dużo roboty jak dla takiego lenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem typem leniucha , ale jesli o glinki chodzi to sypię , zalewam , mieszam i gotowe :D Co do zasychania to ja nie spryskuję :)

      Usuń
  10. Będę pamiętać,że niebieska najlepsza;) Uwielbiam glinki i na pewno przy zakupach się na nią skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czyli niebieską bardzo chętnie bym przygarnęła, nie miałam okazji testować jeszcze żadnej glinki a widzę że na blogach ostatnio to fenomen ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Oczywiście, że mam ochotę na niebieską :)
    W moim domu glinek jeszcze nie było!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czas najwyzszy sie z nimi zapoznac :-)

      Usuń
  13. nigdy nie miałam żadnej glinki ;x

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny pomysł z tabelką! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. tych jeszcze nie próbowałam :) i chyba bedzie to niepredko, bo mam duzy zapas glinek :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Spróbowałabym zielonej na oczyszczanie :) A tabelka mistrzowska, lubie takie podsumowania! Szybkie i zwięzłe.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kusi mnie niebieska:) ale na razie mam szarą:)
    pozdrawiam,
    Fuksja:)

    OdpowiedzUsuń
  18. używam zielonej i jestem bardzo zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja jeszcze dobijam resztki moich rosyjskich, zwykłych glinek i chyba się pokuszę na Twojego ulubieńca :) Bardzo mi zależy na wygładzeniu i rozjaśnieniu a skoro ta opisywana wyżej przez Ciebie to robi i nie kosztuje wiele... :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Jeśli nie odpowiem w ciągu 3 dni, proszę wysyłać pytania na e-mail : kingablog@o2.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...