czwartek, 15 sierpnia 2013

KIEDY WARTO ZAFUNDOWAĆ WŁOSOM SILIKONOWĄ BOMBĘ ?

Cześć Dziewczyny !
Właśnie sobie siedzę i popijam zbożową kawkę , jem przepyszne bułeczki i czekam na TŻ bo zapowiedział , że mnie gdzieś zabiera. Ma to być niespodzianka. Boję się jego niespodzianek ! Ostatnio powiedział ubierz się cieplej weź addidasy i coś ładnego na przebranie. Zawiązał mi oczy i rozwiązał chustę dopiero na miejscu czyli w Pradze - zabrał mnie tam na przepyszną kolację :) Ale do rzeczy ! O czym dzisiaj ? Dziś mam zamiar wspomnieć (znowu) o silikonach i o tym kiedy najlepiej ich używać :)


PRZED MOCNYM OCZYSZCZANIEM : Ta opcja jest dla tych , którzy nie chcą silikonów przed normalnym myciem bo boją się , że to w jakis sposób wpłynie przy pózniejszym olejowaniu. Myslę , że każdy z nas raz na jakiś czas oczyszcza włosy SLS/SLeS. Jedni robią to raz w tygodniu inni raz na 2 tygodnie itd. Ja czasami robię to raz , a czasami raz na 2 , ale latem częściej. I powiem Wam , że jedno mycie przed mocniejszym olejowaniem uważam za silikonową bombe włosową. Wtedy jak zawsze nakładam na włosy olej , myję je delikatnym szamponem , a potem.. nakładam silikonową maskę/odzywkę , silikonowe sera , silikonowe mgiełki po prostu taki silikonowy mix. Moje włosy sa wtedy zadowolone i nie muszę się martwić , że przy następnym myciu wszystkiego nie zmyję bo przy następnym myciu oczyszczam włosy SLS. I ta musiałabym to zrobic więc czemu nie skorzystać i nie nałożyć mycie wcześniej takiej silikonowej bomby ?

NA WIELKIE WYJŚCIE : Kiedy wybieram się np. na wesele to nawet przez głowę mi nie przejdzie bym nałożyła na włosy jakiś lekki bezsilikonowy Po silikonach włosy sa bardziej zdyscyplinowane i oczywiście fajniej wyglądają oraz lepiej się stylizują. Więc na takie wyjścia funduję włosom ''silikonowe spa''

PRZED PROSTOWANIEM/LOKOWANIEM: Kiedy mam zamiar wyprostować włosy nie sięgam tylko po serum ochronne przed prostowaniem lecz działam równiez podczas mycia.A więc myję włosy oblepiającym szamponem , nakładam na nie mega silikonową maskę i serum. Dopiero po wyschnięciu nakładam dodatkowo serum przed prostowaniem i dopiero wtedy działam prostownicą.

PRZED WYJŚCIEM NA BASEN : Tutaj w sumie stosuję 2 metody : 1 to olejowanie , a 2 to silikonowa bomba. Czasami łączę te dwie rzeczy na raz. Najczęściej przed wyjściem na basen robię to samo co przed prostowaniem. Kiedy już jestem na miejscu nakładam na nie silikonowe serum z tymi cięższymi silikonami i wtedy mogę się opalać i kąpać :)

PODRÓŻ W GORĄCE KLIMATY: Kiedy np. wyjeżdżamy w bardzo gorące miejsca , że tak się wyrażę warto zabrac ze sobą silikonowy zestaw , który w jakimś stopniu uchroni włos przed wysuszeniem.

KIEDY CHCĘ BY ŁADNIEJ WYGLĄDAŁY: A raczej kiedy chcę by były prostsze. Jak wiecie nie boję się silikonów i pamiętajmy o tym , że są i takie , które same odparowywują z włosa i są też takie , które zmywa się delikatnym szamponem. Mam 2 takie odzywki i czasami lubię je nałożyc na włosy chociażby dlatego , że mam chęć na bardziej rozluźniony skręt i nie muszę ich zmywac później SLS.

KIEDY NIE MAM CZASU : Np. kiedy mam spontaniczny wyjazd taki jak wtedy do Pragi :) Nie muszę czekać 20 minut by mieć efekt wow. Po prostu myję , nakładam i po minucie spłukuję.

KIEDY MAJĄ ZŁY DZIEŃ : Wiem , że kiedy włosy maja zły dzień powinnyśmy zafundować im nawilającą kuracje , ale co gdy tak jak w poprzednim punkcie nie mamy czasu ? Wtedy oczywiście sięgamy o silikonowa bombę , która powinna poprawić humor naszym kapryśnym włosiskom !

Ogólnie o silikonach mogłyście przeczytać w tym wpisie .A jesli chcecie się dowiedziec dlaczego nie warto się bac silikonów to zapraszam do tego wpisu.

Jak widzicie jest sporo sytuacji , w których warto zastosować silikony. Więc nie ma sie czego obawiac. Pamiętajmy , że nie warto wrzucać wszystkich silikonów do jednego wora :) A Wy kiedy najcześciej fundujecie włosom silikonową bombę ? :)

55 komentarzy:

  1. Zgadzam się z Tobą i tez nie boję się silikonów. W końcu to one najlepiej chronią włosy. Grunt, żeby wybierać produkty, które coś odżywczego poza silikonami w składzie miały. Jedynie wystrzegam się ich w szamponach. Dobry, przydatny wpis, który co nieco powinien rozjaśnić dziewczynom na początku, bo rezygnacja z ochrony może osłabić włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też na początku je odstawiłam i oczywiście kiedy zaczęłam załować to powróciłam :)

      Usuń
  2. silikony nie są takie złe jak się o nich mówi ;)

    niespodzianki są fajne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham niespodzianki :) Oczywiście te pozytywne ;)

      Usuń
  3. post przeczytałam z ciekawością i muszę się zgodzić z każdym słowem :) silikony krzywdy nie robią raz na jakiś czas, czy nawet regularnie w pewnych odstępach czasu. mam kilka kosmetyków z silikonami, np. odżywkę ułatwiającą rozczesywanie czy serum na końcówki, które sprawdzają się bardzo dobrze i z przyjemnością po nie sięgam. na co dzień wybieram coś lżejszego, ale nie ma co ukrywać - chociaż wcieram, wciskam i wsmarowuję we włosy czystą naturę, z silikonową odżywką często wyglądają lepiej :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Dokładnie - nie ma to jak efekt po silikonowej bombie :D

      Usuń
  4. dobrze że zrobiłas taki wpis bo zauważyłam że większość dziewczyn które rozpoczynają wlosomaniactwo w pierwszej kolejności rezygnują z silikonow co nie zawsze jest dobrym posunięciem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też byłam jedną z nich , ale w pewnym czasie poszlam po rozum do głowy :)

      Usuń
  5. Ja również nie boję się silikonów.
    Po to one są, żeby od czasu do czasu ich użyć. Czasami nakładam po myciu, czasami przed.
    Zazwyczaj lądują na mojej głowie, jak chcę, aby moje włosy wyglądały ,,ładniej'' ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja mam tak, że silikonowe odżywki robią mi z włosów siano (mam falowane) jedynie takie spryskiwane są dla mnie ratunkiem, gdy mam np drugi dzien po myciu włosy a chcę żeby fale znów się zbiły bądź spryskuję na końcówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może po prostu nietrafione kosmetyki ? Ja np. miałam tak z serią joanna argan oil :)

      Usuń
  7. Też używam sylikonów dokładnie w takich samych sytuacjach ; ) a czasami widzę, że potrzebują ich ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja zauważyłam, że moje włoski bardzo lubią się z silikonami więc wróciam do nich ze spuszczoną głową i funduję im taką pielęgnację o jaką proszą...unikam jedynie silikonów w szamponach, uważam że akurat w tym produkcie są one zbędne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje również lubią silikony :) Latem często im je ''funduję'' :)
      Co do szamponu to tez jestem tego zdania bo przeciez ma on oczyszczać :)

      Usuń
    2. ogólnie wydaje mi się Kinga, że ta nagonka na silikony jest trochę na wyrost; doskonale chronia i zabezpieczaja włosy, powodują u mnie niesamowitą sypkość, włosy są doskonale ujarzmione i gładkie; latem są dla mnie niezbędne; moje włosy bez silikonów przypominały mopa lub stog siana jak kto woli:) końcówki zniszczyły się w zastraszającym tempie; teraz ich sobie nie żałuję i przestałam w zasadzie zwracać uwagę na ich obecność...a może inaczej...zwracam uwagę na to czy SĄ w składzie bo wiem, że moje włosy je lubią:)

      Usuń
    3. Też tak myslę. Na początku blogowania naczytałam się , że silikony sa złe , be i fuj więc odstawiłam. Jednak szybko sie przekonałam , że to był błąd. :)

      Usuń
  9. Moje włosy kochają silikony...

    OdpowiedzUsuń
  10. u mnie silikony się sprawdzają, głupotę zrobiłam, że całkiem je odstawiłam i to w zimie! włosy były w stanie opłakanym, końcówki nadawały się do ścięcia... teraz nie załuje sb silikonów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli zrobiłaś tak jak ja. Moje włos tez tak się zachowywały ;D

      Usuń
  11. Moje nie lubią silikonów od jakiegoś czasu, ale zabezpieczam nimi końcówki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie mam nic przeciwko silikonom. :) Mam odżywkę i serum na końcówki z silikonami i kiedy chcę ujarzmić włosy, albo od tak, po prostu, bo mam ochotę to używam. Moje włosy je lubią i dobrze po nich wyglądają. Silikony to nie takie zło. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Już wiem co będę stosować przed pristowaniem.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgadzam się z Tobą w 100 procentach.Skarbuś,gdzie ten filmik?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chcesz mogę Ci go wysłac w wiadomości prywatnej :) Nie chcę , aby pałętał się gdzies w necie , a do Ciebie mam zaufanie :)

      Usuń
  15. Muszę kupić jakąś maskę z silikonem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jesteś zadowolona z odżywki z Joanny?
    Ja jednak unikam silikonów, moje włosy szybko się po nich przetłuszczają i są jakieś takie ... Nie takie, jak lubię :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie spełniła moich oczekiwań :(

      Usuń
  17. Ja często zabezpieczam końcówki silikonami. Ogólnie je lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Co prawda to prawda, silikony najlepsze na większe wyjście, ale i do częstszego stosowania na same końcówki. A o tym żeby nałożyć bombę silikonową przed prostowaniem włosów, to nawet nie pomyślałam, będę pamiętała na przyszłość jakbym miała prostować włosy :)
    + obserwuję, na pewno przyda mi się stąd wiele porad, gdyż zapuszczam włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. co to jest SLS?
    Czym olejujesz wlosy ?

    Możesz napisać nazwy tych produktów na zdjeciach, nie mogę sie rozczytać ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SLS to mocniejszy środek myjący w szamponach. Włosy aktualnie olejuję sesą , ale polecam olej kokosowy i z pestek winogron.
      Od lewej : serum Beauty for you , odzywka tej samej firmy , odzywka joanna argan oil , gliss ur odżywa w sprayu :)

      Usuń
  20. Silikony stosuję jako zabezpieczenie przy każdym myciu, czy wyjściu na słońce. Silikonowe bomby stosuję głównie na wyjeździe - nakładam odżywkę na 30 sekund i włosy są rozplątane ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie silikony sprawdzają się na bad hair day, gdy każdy włos w inną stronę...No i podczas podróży w gorące, ale i wilgotne klimaty (szczególnie Azja), gdzie z moich włosów robi się coś w rodzaju falowanego dywanu ;I

    OdpowiedzUsuń
  22. Zapamiętam sobie te rady :) Od długiego czasu używam jedynie silikonowego serum na końcówki, ale poszukam jakiejś silikonowej bomby na szczególne okazje :)

    Super, że TŻ robi Ci takie niespodzianki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. fajny pomysł z tymi silikonami przed prostowaniem nie pomyślałam o tym :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja też na początku odstawiłam silikony i moje włosy źle to zniosły a teraz używam ich po każdym myciu ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetna i przydatna notka:) Ja moje włosy traktuję sylikonami szczególnie przed basenem czy opalaniem, a praktycznie za każdym razem gdy gdzieś wychodzę i nie mam związanych włosów funduję serum na końcówki. Oczywiście wyjścia czy wesela są w ogóle świętem więc włosami wtedy opiekuje się fryzjer(lakier,lakier i jeszcze trochę lakieru?-niestety...) zapraszam do siebie właśnie pojawiła się nowa notka!:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Brakuje mi właśnie takiej silikonowej odżywki do stosowania przed większymi wyjściami. Z silikonami mam jedwab i żel podkreślający loki, ale chciałabym czegoś mocniejszego, takiej "bomby" właśnie :) ja jak wiele dziewczyn na początku intensywnej i świadomej pielęgnacji odstawiłam silikony całkowicie, ale po jakimś czasie po części do nich wróciłam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Jeśli nie odpowiem w ciągu 3 dni, proszę wysyłać pytania na e-mail : kingablog@o2.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...