wtorek, 23 lipca 2013

CZY WARTO PRZEPŁACAĆ ? ANALIZA SKŁADÓW MASEK DROŻSZYCH NIŻ 30 ZŁ

Cześć Dziewczyny !
Wracam do was w całkiem dobrym humorze po wypadzie nad wodę :) W dzisiejszym poście chcę Was przekonać na przykładzie masek do włosów , że nie warto przepłacać. Nie chcę nikogo do niczego namawiać , ale pragnę Was zachęcić do spojrzenia na to z innej strony.
Na początku wyjaśnię dlaczego uważam , że nie warto inwestować we wszystko co ładnie wygląda i co ma super reklamę w tv. Owszem są produkty godne zawieszenia na nich oka , ale większość to po prostu wysoka cena związana z chęcią zwrotu wydanych środków na reklamę , która nie jest tania. Oczywiście kupując tego typu produkty płacimy nie tylko za reklamę , ale również za piękne opakowanie. I niestety cierpi na tym zawartość bo tutaj zazwyczaj jest wtedy ubogo , a czasami nawet bardzo ubogo. Same zobaczcie :
                                                                                                                                                                     

Na pierwszy ogień poszła maska Keraste. Jej cena to 80zł więc sporo jak na maskę. Chociaz jesli ktoś wierzy , że jest w stanie intensywnie odżywić jego włosy...no właśnie zastanawia mnie czy ten skład jest wart swojej ceny ? Jedynym składnikiem odzywczym jest tutaj Lanolina , której i tak jest mało.. Receptura maski opiera się na silikonach , a takich masek na drogeryjnych półkach jest naprawdę sporo i możemy je kupic już za 15zł więc różnica jest naprawde spora. 

                                                                                                                                                                   



W przypadku maski Aussie składniki odżywcze owszem są , ale po zapachu :) Czyli jest ich baaardzo malutko.. Więc działają na nas silikony , które tak jak w poprzedniej masce mozna zastąpic tańszymi odzywkami/maskami. Ale nie ma to jak ''odbudowa włosów w 3 minuty''.
                                                                                                                                                                   

Maska marki avon kosztuje ponoc nawet 39zł.. i zastanawiam się czemu aż tyle ? Tu tak jak u poprzedniczki składnik aktywny (masło shea) występuje dopiero po zapachu czyli prawie go nie ma i nie ma szansy zadziałać. Powierzchniowo więc działają silikony , które (powtórzę się) spotkamy w dużo tańszych maskach
                                                                                                                                                                   
Maska z profesjonalnej serii L'oreal. Za 150ml musimy zapłacić 45zł. Dla posiadaczek długich włosów to bardzo nieopłacalny wydatek tym bardziej , że skład równiez nie zachwyca.
                                                                                                                                                                   

Na przykładzie tych (przypadkowych) 4 masek chciałam wam pokazać , że  nie warto przepłacać ze względu na firmę czy też obietnice producenta :) Oczywiście jest ich masa , ale przedstawiłam tylko przykłady. Warto spojrzeć czy maska/odżywka zawiera cos konkretnego w składzie czy też bazuje na silikonach i innych rzeczach , które znajdziemy w dużo tańszych maskach. :)

93 komentarze:

  1. zgadzam się z Tobą :) ja uwielbiam Alterrę i Alverde. są tanie, a składy na pewno na +

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja równiez uwielbiam Alterrę. Z Alverde jeszcze nic nie miałam , ale kusi :)

      Usuń
    2. Po przeczytaniu wielu postów chwalących Alterrę skusiłam się i jestem zachwycona!!!! Kiedyś mało interesowałam się składami i patrzyłam na reklamy... Dla tego byłam ciągle rozczarowana i nie używałam maseczek ani odżywek,bo sądziłam że nie działają...

      Usuń
  2. i ja się zgadzam, że nie ma po co przepłacać:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mogę się z Tobą zgodzić w 100%. Odkąd zaczęłam używać maski LOreal intense repair, moje włosy wyglądają i czują się rewelacyjne! Polecam, zwłaszcza dziewczynom, które mają dłuugie włosy. A maska jest naprawdę bardzo wydajna :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maska LOreal intense repair kiedyś uratowała moje włosy, ale faktycznie sporo kosztuje.

      Usuń
    2. Wiesz ta maska nie zawiera dużych ilości super składniki , które moga odżywić włosy. Możliwe , że po prostu je ochroniła :)

      Usuń
  5. Zgadzam sie z Toba w stu procentach ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Przydatny post,nie lubię przepłacać za produkty do włosów.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja Ci powiem że mnie drogie maski nie kręcą i nie kręciły ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Również się z Tobą zgadzam. Ja na takie maski nawet nie patrzę :P

    OdpowiedzUsuń
  9. ja chyba nigdy nie miałam tak drogiej maski i jak widać nie ma czego żałować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam raz i żałuje :/

      Usuń
    2. płaci się zazwyczaj za markę , za reklamę i za poczucie luksusu a skuteczność to inna sprawa

      Usuń
  10. Podpisuję się całkowicie - od kiedy choć troszkę orientuję się w składach wiem, jak nie przepłacać niepotrzebnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja własnie z całych blogowych sukcesów najbardziej cieszę się z tego ,że potrafię (w miarę) czytać składy :)

      Usuń
  11. I wyszła cała prawda o drogich maskach! ;)
    Bardzo fajny post na pewno przyda się wszystkim dbającym o włosy

    OdpowiedzUsuń
  12. moja najdroższa maska jak dotąd kosztowała 19 zł :) i nadal ją mam, bo jest bardzo wydajna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja najdroższa kosztowała 35. Gdybym wtedy potrafiła czytać składy.. :D

      Usuń
  13. Moja koleżanka podesłała mi ostatnio link do szmaponu o beznadziejnym składzie (chyba z 5 detergentów pod rząd, oczywiście nie tylko SLS, ale też SLeS i cała reszta...) i skubaniec kosztował coś koło 30zł za 200ml. Nie rozumiem głupiego przeświadczenia, że jeśli coś jest droższe to na pewno świetne. Cena Keratase jest dla mnie naprawdę śmieszna :) a większość uzyskuje świetne efekty chociażby po maskach Bingo czy Kallos, których cena nie przekracza 15zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja znalazłam podobny z tym , że kosztował 60 zł :D Now iesz profesjonalny haha. Tez nie rozumiem tego przeswiadczenia :)

      Usuń
  14. Bardzo przydatny post :). Niektórzy jednak tak mają, że choćby mieli 100 razy przepłacić za sam napis na opakowaniu to to zrobią, bo właśnie ten napis najlepiej działa na ich włosy i skórę ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. ja wole tańsze, na przykład z ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Drogie nie zawsze znaczy lepsze :) Przekonałam się o tym już nie jeden raz :)Chociaż czasem faktycznie do czegoś warto troszkę dołożyć.

    OdpowiedzUsuń
  17. ooo dzięki za tak fajną notkę:) przynajmniej teraz wiem czego nie kupować;)co zawieraja itd.;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Niektore drozsze maski maja beznadziejny sklad. Sama ogladalam takie na wyspie i jednak nie bylam zachwycona. Naczytalam sie o jakims wloskim serum i nawet bylo na mojej wyspie ale entuzjazm opadl gdy zobaczylam sklad.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze tak jest :D Oglądam reklamę i już sie nakręcam- patrzę na skład i zauroczenie mija :)

      Usuń
  19. Zgadzam się z tym co piszesz. Ta reguła dotyczy też innych kosmetyków :D

    http://daruniunia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. haha koleżanka mi się ostatnio pochwaliła, że dostała na urodziny drogi szampon ;D SLeS i silikony -_-

    OdpowiedzUsuń
  21. akurat ta maska l'oreala mi pomogła, na mocno przesuszone włosy po platynowym blondzie u fryzjera....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie ze względu na emolienty , ale je znajdziesz w każdej masce :)

      Usuń
  22. Większość droższych kosmetyków do włosów bazuje na silikonach :)

    OdpowiedzUsuń
  23. akurat na tą z Avonu nikt by mnie nie namowił nawet jakby kosztowala 10 zl:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedyś, lata temu, kupiłam szampon u fryzjera za chyba 50 zł (do blondu, z fioletowym barwnikiem, potem już używałam płukanki za kilka zł)...to był najdroższy kosmetyk do włosów jaki kiedykolwiek miałam. Teraz czytam składy i jestem oporna na bajki dużych producentów. A jak mnie coś jednak zainteresuje, patrzę na etykietę i mi przechodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zwykle najtańsze okazuje się najlepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. W SUMIE Z TYCH 4 WYMIENIONYCH WYPROBOWAŁAM 3 AUSSIE ,AVON I LOREAL I MUSZE POWIEDZIĆ ,ŻE BYLAM Z NICH BARDZO ZADOWOLONA:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz nie chodzi mi o to , że one nie daja efektu miękkich włosów itd. Tylko o to , że nie mają fajnego składu i co więcej taki skład znajdziemy w odzywkach/maskach o wiele tańszych. Te maski dają tylko efekt powierzchniowy :)

      Usuń
  27. Niestety nie zawsze droższe oznacza lepsze, a nierzadko jest tak ze to tańsze jest rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Czy mogłabyś zrobić szybki post "w drugą stronę"? Tanie maski ze świetnymi składami? bardzo Cię proszę, wpis na pewno tak jak ten wywołałby furrorę :-) ;-) ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.uroda-kosmetyki-opinie.blogspot.com/2013/02/top-10-swietnych-kosmetykow-za-mniej.html

      Tutaj coś przykładowego. Czyli fajne kosmetyki za mniej niż 10zł.
      Dobry pomysł ! W takim razie dopisuję pomysł do listy i wkrótce się pojawi :)

      Usuń
  29. Nie ma co wydawać takiej kasy... lepiej już kupić coś tańszego co z pewnością przyniesie lepsze efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zgadzam się, że większość drogich masek ma przeciętne lub słabe składy ale Kerastase miałam wiele razy, dobrze mi służyły :))

    OdpowiedzUsuń
  31. super są takie wpisy, Jak łatwo oszukać kupujcych pisząc cokolwiek na opakowaniu i reklamująć coś

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo dobry wpis.
    Cena nie zawsze jest adekwatna, więc już od dawna patrzę tylko i wyłącznie na skład.
    Taki post potrafi otworzyć oczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Super post! Warto mówić o cenie i składzie produktów, bo wciąż widzę, że dziewczyny wolą przepłacić myśląc, że cena jest gwarantem jakości.

    OdpowiedzUsuń
  34. Masz 100% racje. Ponoć najlepsze kosmetyki kosztują ok 10 zł :) I jak do tej pory moje włosy to potwierdzają :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja bardzo miło wspominam moją odżywkę za 80 zł ;) włosy po niej były nieziemskie, lepsze nawet niż po rosyjskich kosmetykach, których przetestowałam naprawdę dużo ;). Kiedyś się jeszcze na nią skuszę, więc nie powinno się wszystkich "droższych" kosmetyków wsadzać do jednego worka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem tego zdania że nie wszystko co drogie jest super owszem ale tez nie wszystko jest złe , ja nie narzekam na kerastase ani na joico , bo jak sie ma trudne włosy to czasem te wszystkie maski i odżywki które są w rosmanie nic nie dają a coś profesjalnego z "extra" ceną jednak daje radę

      Usuń
    2. Wiesz nie chodzi mi o to , że one nie daja efektu miękkich włosów itd. Tylko o to , że nie mają fajnego składu i co więcej taki skład znajdziemy w odzywkach/maskach o wiele tańszych. Te maski dają tylko efekt powierzchniowy :)

      Usuń
  36. Uwielbiam twój blog kolejny bardzo przydatny post :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja tuż-tuż przed rozpoczęsiem się u mnie tej "włosomaniaczej choroby" miałam kupować ze dwie takie drogie maseczki w nadziei że "wreszice włosy będą ładnie wyglądać", bo "te glisskury po 10zł nie działają". Teraz wiem, jak głupio bym wydała pieniądze, bo jednak umiejętność analizy składów się przydaje. Według mnie te maski zawdzięczają tak wysoką cenę tylko firmie. Gdyby nie ona kosztowałyby o kilkadziesiąt złotych miej, jak np. kerastase.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Płaci się za firmę.. :D

      Usuń
  38. cena pochodząca tylko i wyłącznie z marki kosmetyku. Na szczęście u mnie w domu zawsze uczono mnie, że często tańsze kosmetyki są o wiele lepsze niż te z "wyższej" półki.

    OdpowiedzUsuń
  39. Dlatego najlepiej choć w małym stopniu ogarniać składy przy zakupie :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet mała znajomość składów się opłaca :)

      Usuń
  40. A czy mogłabyś przeanalizować skład maski do włosów kręconych - Kerastase oleo curl ? Jeśli trzeba mogę wysłać zdjęcie ze składem , Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie :) podeslij zdjęcie składu :)

      Usuń
  41. Absolutnie nie warte swojej ceny, chyba raz miałam jakąś za ponad 100zł, ale wtedy nie wiedziałam kompletnie nic o składach i liczyłam, że skoro taka droga, to musi działać. Taaa ;)

    Teraz uwielbiam odżywki alterry, maski bingo i biovax :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Żadnej z tych masek nie miałam, może to i lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Kiedyś (jeszcze zanim zostałam włosomaniaczką) niestety uważałam, że jeśli coś jest droższe to jest lepsze... Na szczęście już mi to minęło. I mogę nawet powiedzieć, że te tańsze często sprawdzają się dużo lepiej niż te drogie :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Dawno temu fryzjerka chciała mi wcisnąć super szampon, który oczyści mi włosy z tego co się nadbudowało...miała na myśli np. lakier...Szampon kosztował ponad 50 zł, ale nie kupiłam- na całe szczęście. Lepiej kupić Barwę- 2,50 i po kłopocie;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Bardzo konkretne i rzeczowe przedstawienie tematu :) Jak widac nie wszystko zloto co sie swieci i faktycznie czasami te pseudo cudowne kosmetyki po prostu sa dobrze rozreklamowanymi bublami :)

    OdpowiedzUsuń
  46. ja zawsze staram się patrzeć na skład, dlatego jak szukam na blogach recenzji czegoś, to przede wszystkim lubię jak podany jest skład :) Obietnice producenta juz dawno przestały do mnie przemawiać. Ostatnio dziwnie się na mnie w drogerii Pani z obsługi patrzyła, bo już któryś raz z kolei, jak tam jestem, patrzę na składy a nie na opis :)

    OdpowiedzUsuń
  47. hej! od pewnego czasu czuję potrzebę by szczególnie zadbać o swoje włosy. Czytałam Twoje wpisy o silikonach i zastanawiam się teraz nad kosmetykami do włosów w tymi składnikami. Może to nietypowe pytanie, ale jak uważasz-ile owych składników powinno się zawierać w kosmetykach by nie zrobiły krzywdy moim włosom? Dodam, że chciałabym je stosować raz w tygodniu (w pozostałym czasie szampony ziołowe, bez SLS, SLES, parabenów). Co myślisz o szamponach i odżywkach Biosilk patrząc na ich skład? Czy na dłuższą metę mogą być niebezpieczne dla skalpu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Silikon ni zniszczą Ci włosów więc nie martw się o ich ilość. Co do produktów biosilk to ja za ta marką nie przepadam np. mają serum na końcówki z akoholem w składzie , które zamiast chronić po dłuższym czasie wysusza. Zdecydowanie bardziej polecm silikonowe odzywki nivea :)

      Usuń
    2. dziękuję ślicznie :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Jeśli nie odpowiem w ciągu 3 dni, proszę wysyłać pytania na e-mail : kingablog@o2.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...