niedziela, 2 czerwca 2013

Jak producenci nabijają klienta w butelkę oraz seria argan oil Joanny

Cześć Dziewczyny !
Dziś przychodzę do was z krótkim wywodem  tym jak producenci nabijają klientów w butelkę oraz z kilkoma słowami na temat nowej serii Joanny ''Argan Oil''. :)


I Szampon - Producent obiecuje ''wygładzenie , połysk , miękkość i regenerację'' . Bez obrazy , ale gdy czytam , że szampon może zregenerować włosy to aż się we mnie gotuje. Nie lubię szamponów z oblepiaczami. Według mnie szampon powinien oczyszczać włosy. Ten dzięki mocnemu środkowi czyszczącemu i jego pomocnikom to robi. Skład nie przypadł mi do gustu. Mimo to szampon nie plącze włosow  i je po prostu myje. 

II Odżywka- Tutaj producent obiecuje ''regenerację włosów i końcówek'' - i znów się we mnie zagotowało :) Wiem wiem taka już rola marketingu , ale nie lubię nabijania klienta w butelkę. Wiemy  , że nic nie zregeneruje rozdwojonych końcówek. Odżywka Joanny wzbudziła we mnie mieszane uczucia. Lubie od czasu do czasu zaserwować swoim włosom silikonową  bombę (zazwyczaj przed wielkimi wyjściami). Lubię w niej to , że obciąza moje włosy i rozluźnia skręt. Nie lubię faktu , iż mimo wygładzenia puszy niektóre partie włosów.

III Maska - Nie lubię parafiny w składzie , ale się przemoglam. Zdziwiło mnie , że maska nie obciążyła włosów. Przeciwnie były lekkie i gładkie. Dlatego ta maska będzie dobrym rozwiązaniem dla włosow skłonnych do obciążeń.

Kosmetyki otrzymałam w ramach współpracy z firmą Joanna. Jak widać ten fakt nie wpłynął na moja ocenę.

JAK PRODUCENCI NABIJAJĄ KLIENTA W BUTELKĘ ?
Nie chodzi mi tutaj konkretnie o Joannę bo przecież na rynku każdego dnia natykamy się na kosmetyki  różnych firm , których opis producenta jest tworzony na jednej zasadzie. A mianiowicie ''Skład pełen oblepiaczy i innych różności + jeden składnik aktywny pod koniec składu  i już można wypisać właściwości tego składnika (który najczęściej jest tak daleko , że nie ma szansy zadziałać) jako właściwości danego kosmetyku. Kurcze mamy XXI wiek , a wiele osób nadal ślepo ufa etykietom na opakowaniu. Nie raz będąc w rossmannie nie mogę wysłuchiwać tekstów typu '' Szuka Pani szamponu dla włosów farbowanych ? Polecam L'oreal , ponieważ ma ceramidy i pani rozdowjone końcówki już nie będą rozdwojone ''  To trochę jak zrób zupę  z  1l wody , dodaj kroplę cytryny i napisz o tym , że zupa uzupełnia niedobór witaminy C..


Czytacie opisy producentów ? Wierzycie ? a może przeszłyście na czytanie składów ?
Wiem , że post może wywołać wiele kontrowersji , ale moim zdaniem we współpracach nie chodzi o podlizywanie się ''Dawcy'' lecz o rzetelne i prawdziwe zdanie na dany temat i szacunek do czytelinków. KONIEC :)

156 komentarzy:

  1. Czytałabym składy, naprawdę, lecz jak patrzę na te maleńkie literki, które dwoją i troją mi się w oczach... których jest ileś tam linijek to po prostu mi się odechciewa.
    Tak więc zanim coś wezmę "patrzę w internet"...
    Choć przyznam, że czasem wezmę do ręki i przeczytam(jak coś krótszego) przy czym odrzuca mnie widok 3 lub więcej alkoholi jeden po drugim już na początku ;_;
    Ostatnio szukam bez i... i nie mogę znaleźć(+bez silikonów)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie analizuję dokładnie każdego składnika.Raczej sprawdzam gdzie ma swój tytułowy składnik i czy nie posiada czegoś czego moje włosy , twarz czy też ciało nie lubią :)
      Jeśli chodzi o coś bez silikonów to np. maska alterra czy też rosyjskie kosmetyki :)

      Usuń
    2. Jednak trzeba pamiętać, że istnieje podział na dobre i złe alkohole :)

      Polecam - http://siempre-la-belleza.blogspot.com/2012/03/kilka-sow-wyjasnienia-o-alkoholach-w.html

      Usuń
    3. Podpisuję się pod tym :)
      Alcoholi jest wiele. Sa te dobre jak np. Cetearyl alcohol jak i te , których wrażliwcy powinni unikac czyli alcohol :)

      Usuń
    4. Acz ogólnie alkohol wysusza i właśnie tego na końcach np. chcę ostatnio uniknąć(moje końce zrobiły się suche i obwiniam o to alkohole)

      Usuń
  2. Hahaha świetne porównanie z tą cytryną :DD Dlatego ciesze się że założyłam bloga bo mimo że nie umiem przeczytać całego składu umiem sobie sprawdzić gdzie są te cudowne składniki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Ja też - kiedyś sama ufałam opisom - teraz sama z siebie się śmieję :)

      Usuń
    2. Dokładnie.. ale powiem szczerze że gdyby nie blog to pewnie wierzyłabym reklamie Pantene ze cudowne serum na końcówki mi je scali... O.o

      Usuń
    3. Haha uwierzysz , że o mały włos po pierwszej reklamie tego serum sie na nie nie skusiłam ? :D

      Usuń
    4. Siła reklamy.. niestety inni którzy nie mają choć minimalnego obeznania lecą po to serum ;[ Przykre...

      Usuń
    5. Siłę reklamy można zobaczyć wchodząc do rossmanna , natury itd. i wysłuchując jak Panie ekspedientki polecają regenerujące szampony :)

      Usuń
    6. tak panie ekspedientki znają się na szamponach,sama potrzebowałam coś silikonowego na włosy na wyjazd,i kupiłam maskę z tej serii Joanna z olejkiem araganowym i się wysłuchałam jak moje włosy będę pięknie wyglądać a jeszcze jak kupie ten szampon z tej serii to cud,miód i malinka.
      Bo jak to mówi sprzedawczyni w jaśminie olej arganowy na pewno odbuduje moje włosy ,bo jest najlepszy ze wszystkich olej.
      Czasami mam ochotę powiedzieć co myślę ,ale biorąc pod uwagę kiedyś ja również wierzyłam w obietnice producenta to..

      Usuń
    7. Haha :D skąd ja to znam :)
      Też czasami mam taką chęć , ale się hamuję :)

      Usuń
    8. czasami się z śmieje śmieje jak przypominam sb jak ja kiedyś po obejrzeniu reklamy jakieś maski czy szamponu w tv następnego dnia biegłam do sklepu i kupowałam :)

      Usuń
    9. Też tak mam - i zastanawiam się ''jak mogłam'' haha :D

      Usuń
    10. Wstyd mi za siebie ;) Mam serum Pantene na końcówki ;D Jak zobaczyłam reklamę nie mogłam się oprzeć ;p Na szczęście przejrzałam na oczy i teraz stoi biedne i myślę,co z nim zrobić... ;p

      Usuń
    11. Zawsze możesz je potraktować jako serum do zabezpieczania , a nie do sklejania :)

      Usuń
    12. Niestety ma w składzie na samym początku alkohol,od którego staram się wystrzegać, bo i tam mam susze na końcach ;/ A co do zakupów...to wyobrazcie sobie jak ciężko ma włosomaniaczka pracująca w małej drogerii ;p Nie da rady wszystkich uświadomić,że na siano na głowie nie pomoże kolejna odżywka elseve napchana silikonami a szampon ma myc a nie uzdrawiać włosy... ;) ehhhh...

      Usuń
    13. Faktycznie. Ja też unikam alhoholu w kosmetykach do zabezpieczania końcówek. No własnie sobie wyobrażam :D W sumie raz pomyslałam jakby to było gdybym musiała pracować w drogerii i uświadamiac każdego po kolei :D

      Usuń
  3. I za to lubię Twojego bloga - za szczerość.
    A swoją drogą często będąc w Rossmanie również jestem świadkiem takich rozmów, ostatnio np. jakaś kobieta zachwalała swojej znajomej maskę do włosów Pantene '' moje włosy po niej to cud,miód i orzeszki. Super regeneruje''..haha :D
    Ja osobiście zawsze czytam składy kosmetyków,a jeśli jakiś składnik jest dla mnie niezrozumiały to szukam informacji na jego temat w internecie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) No właśnie te rozmówki ekspedientek z rossmanna i klientek mnie czasami nawet drażnią :D Nawet gdy ktoś znajomy mówi mi o szamponie , który regeneruje to już nic nie mówie - brak mi wtedy słów :)

      Usuń
    2. ostatnio dałam odlewkę maski Love2mix mojej cioci, a ona po użyciu stwierdziła ''co to za badziew? jednak najlepsze są sprawdzone kosmetyki - mój szampon i odżywka z Elseve i serum na końcówki z avonu'' ...:D

      Usuń
    3. Hah tak to jest jak się człowiek przyzwyczai do super eFektu po silikonowych kosmetykach - sama tez tak miałaM :)

      Usuń
  4. Nie rozumiem Twojego oburzenia. Te temat tej serii słyszałam bardzo dużo pozytywnych opinii i na pewno sama się na nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem oburzona. Jedne kosmetyki z tej serii przypadły mi do gustu inne mniej. :P

      Usuń
  5. Zgadzam się z Tobą!Ja od jakiegoś czasu przerzuciłam się na szampony ziołowe,oczyszczające i są o wiele lepsze. Nie pszetłuszczają się tak szybko;kiedyś ,gdy byłam zafascynowana dove to już na drugi dzień musiałam myć znów włosy,teraz wytrzymują nawet 3 dni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przetłuszczają się tak szybko bo pewnie nie mają oblepiaczy :) Wybierając szampon szukam własnie takiego bez zbędnych obciążających wynalazków. Ja swoje też myję jakoś co 3 dni :)

      Usuń
  6. I właśnie takie opinie sobie cenię! Prawdziwe.
    Ja w "sidła" włosomaniactwa wpadłam z jakieś 2 miesiące temu więc całkiem niedawno. Od tego czasu podchodzę do zakupów z rozsądkiem. Czytam składy a nie to co obiecuje producent. Dzięki temu do koszyka trafiają konkretne dobre produkty a nie "obiecanki-cacanki" producenta. Jeśli nie jestem pewna zakupy to zaglądam na wizaż albo właśnie na blogi włosomaniaczek, dlatego takie rzetelne opinie są bardzo ważne.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też podchodzę z rozsądkiem odkąd zaczęłam blogowanie. Będąc na zakupach patrzę tylko na składy , swoją drogą wpadło mi to już w nawyk. Zajmuje nawet mniej czasu niz czytanie opisu producenta. Jeśli nie jestem pewna zakupu to tak jak i Ty wspomagam sie wizażem :)

      Usuń
  7. Czytam składy i te wszystkie ,,bajki na temat działania". Kiedy próbuje kosmetyk nie sugeruję się tym co o nim piszą tylko sama oceniam co mi dał albo czego mi nie dał. Ta seria kosmetyków jest dobra ale nie jest rewelacyjna. Czuję się trochę oszukana że olejek argonowy jest daleko w składzie. Moje włosy ładnie się błyszczały i były miękkie w dotyku. Inne kwestie są ciut zawyżone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Według mnie są kosmetyki godniejsze polecenia jednak z braku czasu stosuję te ''tak na szybko'' więc czasami okazują się przydatne :D

      Usuń
  8. Nie chodzi o oburzenie na produkty firmy Joanna,ale o to,że producenci-większość, piszą na etykiecie rzeczy,które w rzeczywistości nie są prawdą.

    OdpowiedzUsuń
  9. Od jakiegoś czasu też sprawdzam składy, co prawda nie znam się tak dobrze, ale szukam właśnie tego głównego składnika gdzie on niby jest. Dostałyśmy tę serię na spotkaniu bloggerek wczoraj, zobaczymy co na to moje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zazwyczaj sprawdzam tak jak Ty - gdzie jest tytułowy składnik. Patrzę też czy nie zawiera czegoś czego nie toleruję ;)

      Usuń
  10. Ja zaczęłam czytać składy. Masz 100% rację, ponieważ reklama jest dźwignią handlu.
    Dobry opis na opakowaniu i każdy już leci, aby kupić dany produkt...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Dobra reklama czy też opis i sprzedane :)

      Usuń
  11. Ja czytam składy, już dawno przestałam wierzyć obietnicom z etykietek, wiadomo, papier wszystko przyjmie ;) Nie znam się jakoś sczzegółnie na składach, ale wiem, co mi szkodzi, unikam parafiny i innych i kondycja moich włosów i skóry wciąż się poprawia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odkąd kupuję świadomie równiez zauważyłam poprawę skóry :)

      Usuń
  12. Mam w domu maske, jeszcze nie uzywana. Parafina mi nie straszna ale szkoda, ze jest lekka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie myslałam , że ze względu na zawartość parafiny maska dociązy włosy , myliłam sie

      Usuń
    2. Jak to dobrze,ze swoja maske wygralam a nie kupilam. W razie czego nie bede zalowac :).

      Usuń
    3. Jestem ciekawa jak się u Ciebie sprawdzi. :) Moze trzeba jej nałożyć więcej ? Nie mam pojęcia jak ją zużyć :D

      Usuń
  13. Absolutnie nie wierzę etykietom na opakowaniach. Skład to podstawa! Spotkałam się z kilkoma kosmetykami zagranicznymi, na których etykietach pisało, że zawierają nawilżający aloes, a w składzie się go nie uświadczyło. No cóż.. Dobrze, że chociaż trochę na składach się znam, by móc poznać jawne oszustwo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja spotkałam sie ze zmywaczem na , którym było napisane '' bez acetonu , z olejkiem różanym''. Oczywiście zmywacz był na bazie acetonu , a po olejku różanym ani sladu :D

      Usuń
  14. dobrze napisałaś :) mi akurat maska w ogóle nie podeszła, bo nie robi moim włosom NIC. a szampon i odżywkę stosuję tak na szybko, jak nie mam weny co użyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja szampon oddałam siostrze , a odżywkę stosuję jak mam chęć na coś z silikonami :)

      Usuń
  15. Wielkie brawa za ten post :-) sama wiesz, że ja czytam składy wszystkiego co się da :D co do takich kosmetyków - ok, niech sobie będą. Nawet czasem używam coś z oblepiaczami i silikonami, czasem nawet korzystnie wpływają na włosy. Ale masz ZDECYDOWANĄ rację, że producenci wrzucają do składu co tylko się da, pod koniec jeden składnik aktywny i opisują właściwości kosmetyku, jak gdyby to był w 100% czysty olej arganowy ;-) Nie lubię ściem na opakowaniach, dlatego baaardzo rzadko czytam opisy producenta, z reguły biorę do ręki kosmetyk i czytam sam skład. Musimy być świadomymi konsumentami, im więcej nas będzie, tym mniej ściemy będą wypisywać producenci na opakowaniach. Miłej niedzieli :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Też czasami używam silikonowych bomb. Najczęściej przed prostowaniem. No własnie w tym tkwi problem - też nie lubię ściemy wiec nie czytam opisów no chyba , że mam chęć się pośmiać :D Trzeba uświadamiać :)
      Wzajemnie ;*

      Usuń
  16. Z zachwytem podbiegłam do półki w sklepie gdy zobaczyłam na niej tę serię... i odstawiłam z rozczarowaniem.
    Przecież Joanna ma w szeregach swoich odbiorców masę włosomaniaczek - zapraszanie do współpracy jest dowodem świadomości firmy, kto wybiera ich produkty.
    Wypuszczają nową serię, patrzę na skład i mam wrażenie, że podczas opracowywania go oni wszyscy mieli chwilową amnejzę i arganowe klapki na oczach.
    Nie wiem jak reszta, ale ja się poczułam kompletnie olana i potraktowana jak debil. Przez firmę, którą ceniłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też odrzuciło jak zobaczyłam składy.. Ceniłam sobie tą firmę , ale jak zobaczyłam to - to trochę sie zniesmaczyłam. Też poczułam sie troszkę olana..

      Usuń
  17. Też tego nienawidzę, ale nic nie da się zrobić :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem próbuję, ale mam wrażenie, że jednak zapewnienia producenta są bardziej wiarygodne dla ogółu niż głos jednej osoby:P

      Usuń
    2. Niestety , ale taka jest brzydka prawda :D

      Usuń
  18. Kiedyś w ogóle nie zwracałam uwagi na skład tylko kierowałam się własnie opisem kosmetyku. Na szczęście teraz już jestem bardziej uświadomiona, i mimo, że na składach się dobrze nie znam, to przynajmniej staram się w nie zagłębiać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam takie czasy - przed blogowaniem. Jednym słowem blogowanie uswiadamia :)

      Usuń
    2. Ja nigdy nie uczyłam sie składów. Z czasem , gdy je ''tłumaczyłam'' samo weszło mi do głowy. Teraz wiem czego szukać i czego unikać :)

      Usuń
  19. Niestety kiedyś nie zwracałam uwagi na skład, teraz robię to za każdym razem .Nie tylko kosmetyki ale również żywność i napoje. I zazwyczaj załamuje ręce :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :( Na żywność wolę nawet nie spoglądać , już nie raz sie zawiodłam

      Usuń
  20. zgadzam sie z Toba, ja czytam sklad ale wiekszosc zwyczajnych kobiet nie blogerek juz tego nie robi. Czy to sie zmieni? Mysle, ze tak, tak jak powoli marki przestaja szafowoc parafina do wszystkiego, bo ludzie juz jej nie chca:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie. Zazwyczaj uświadamiamy się poprzez blogowanie , czytanie blogów itd. Jednak , gdy ktoś nie ma na to czasu bądź też nigdy tego nie robił nie jest uświadomiony bo przecież żadna firma nie napisze ''Maska zawiera same silikony więc efekt będzie się utrzymywał do następnego mycia'' :)

      Usuń
  21. Bardzo pomocna, szczera opinia. Nie czytam już od dawna opisów, teraz tylko składy. Miałam tą arganową odżywkę, puszyła, obciążała i kompletnie się u mnie ni spisała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Odniosłam bardzo podobne wrażenie :)

      Usuń
  22. jestem nieco, bardzo zielona jeśli chodzi o skład szamponów. Używam tego zestawu i on korzystnie wpływa na moje włosy :) chciałbym się jednak dowiedzieć czy nie zawiera tak szkodzących sylikonów ? w sensie czy są to szampony z tych bardziej naturalnych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Silikony same w sobie nie sa szkodliwe. Jednak w szamponach warto ich unikac. Szampon z tej serii nie posiada silikonów jednak posiada inne substancje , które tak samo nadbudowują się na włosach. Odżywka i maska je zawierają :)
      Heh ta seria NIE jest absolutnie choć trochę naturalna :)

      Usuń
  23. nie znam się na składach, ale z czasem nauczyłam się nie wierzyć we wszystko co jest napisane na etykietach. Chyba najlepiej jest kupować to co naturalne, a i tak do końca ono nie jest

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie nawet niektóre kosmetyki naturalne nie do końca nimi sa :)

      Usuń
  24. Ja zazwyczaj czytam opis producenta, jeśli mnie zainteresuje zagłębiam się w skład i wtedy decyduję, czy wrzucić daną rzecz do koszyka czy nie

    OdpowiedzUsuń
  25. Wybrałam się ostatnio do sklepu Auchan i spędziłam chyba godzinę na czytaniu etykiet. Wielkie 4 regały różnych kosmetyków: szampony, odżywki, maski, toniki... I ani jeden nie był wart kupna, wszystkie zawierają jakieś świństwo. Osobiście przerzuciłam się już całkiem na kosmetyki syberyjskie i organiczne. Być może jeszcze kiedyś wrócę do sprawdzonych już kosmetyków, które rzeczywiście mają dobry wpływ na moje włosy, jak np odżywki Gliss Kur i seria Rzepa Joanny. Reszta to czyste przekłamanie i zdzieranie kasy, niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co do samego Argan Oil - miałam serum z tej serii... Szału nie było, ale też nie narzekałam. Dobre jako dodatek do innych masek/odżywek.

      Usuń
    2. Ja też przeszłam na kosmetyki syberyjskie :)

      Usuń
  26. Ja czytam składy (chociaż nie obsesyjnie. Raczej szukam złych rzeczy i ich unikam. Jeśli odżywka ma po prostu przeciętny skład bez cudów i jej jedyną winą jest brak olejów, wyciągów, wezmę ją :) ) ale i opisy. Czasem można mnie ślicznie nabić w butelkę opisem. Takie Aussie na przykład. Kupiłam, bo ładnie piszą :) Zobaczymy czy zadziała... Nazwy Herbal Essences też do mnie przemawiają :)

    Ale jak są jakieś totalne bzdury wypisane, to się obrażam i nie kupuję:P Nie lubię jak mi ktoś wmawia, że po jednym użyciu (!) moje rozdwojone końcówki będą sklejone (!). Naprawdę denerwuje mnie to, że producent świadomie wypisuje kłamstwa i liczy na to, że ma do czynienia z kimś głupszym od siebie. Nie bawię się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak robię jesli o składy chodzi jednak na opisy szkoda mi czasu chociaż 2- minutowa regeneracja kusi hehe mimo to się nie daję :D :)

      Usuń
  27. Ja kiedyś też należałam do tych nieuświadomionych :) I teraz tylko usmiecham się, kiedy słyszę "znajdź mi jakiś szampon do przetłuszczających się" po czym "a lubisz dove".. oj ludzie, ludzie... Chociaż z drugiej strony jak ktoś nie ma problemów z włosami, to czemu tu się dziwić :)
    Ja teraz wcale nie zwracam uwagi na to, co pisze producent, po prostu czytam skład i sama oceniam, czy warto zakupić :) Bo jestem też bardzo podatna na sugestie, niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę , ze każda blogerka była kiedyś nieświadoma. Też sama sie do siebie śmieję kiedy coś takiego słyszę. :D

      Usuń
  28. Ja miałam chęć na tą serie ale jak zobaczyłam skład to już mi się ode chciało. Ja już mam taki nawyk że nie czytam co pisze producent tylko od razu przechodzę do składu :D

    OdpowiedzUsuń
  29. okropne składy, a ja je z reguły czytam. tym razem nie dam się nabrać producentom. co to, to nie! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dobrze, że o tym napisałaś bo myślałam nad zakupem :) ja średnio odnajduję się w składach ale staram się polegać na kosmetykach, które już ktoś wypróbował i napisał o nich na swoim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam maskę z tej serii i bez szału. Ta cała seria mnie nie przekonuje.
    Czytam obietnice producentów, ale już im nie wierzę tak jak kiedyś, blogi naprawdę pomogły przejrzeć na oczy.

    OdpowiedzUsuń
  32. Lubię czytać opisy producentów, aby się pośmiać. Najbardziej naiwne sa dla mnie osoby wierzące że Pantene SKLEI rozdwojone końce!

    Pisałam u mnie jaki marketing zrobiło vichy - jak genialnie zaprojektowali swoje opakowanie!

    http://gosika90.blogspot.com/2013/04/vichy-idealia-krem-nie-idealny.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię się posmiać :D
      Haha faktycznie zaszaleli :)

      Usuń
  33. kiedyś na yt nagrała o tym filmik jedna z dziewczyn tytuł filmiku był oszustwa firm kosmetycznych polecam jak to naprawdę są robione kosemtyki
    to tak jak avon olejek arganowy w składzie nie ma wogule tego składnika

    OdpowiedzUsuń
  34. nie lubię ich kosmetyków...

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja już nawet nie czytam opisów bo to wszystko pic na wodę ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo mądrze napisany post:) Ja zawsze czytam etykietki od opakowań, żeby się nie naciąć. Drogie tak samo wcale nie znaczy dobre, w większości cena produktu to marketing, czyli to co producent wpakował w reklamę-> musi mu się zwrócić. A co do produktów z Joanny... mam dość tej serii Argan Oil i na pewno jej nie kupię, po pierwsze dla tego, że z olejkiem arganowym ma niewiele wspólnego, a po drugie wpakowali to chyba wszystkim youtuberkom jakby to była jakaś innowacja.. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dokładnie czasami tańsze są lepsze od tych droższych chociażby z tego względu , iż firmy z wyższych półek wydają więcej na opakowanie , reklamę niż na zawartość :)
      Tez mam już dośc tej serii :)

      Usuń
  37. czytam składy i opinie na blogach ;D

    OdpowiedzUsuń
  38. Przy kupnie kosmetyków nie kieruję się opisem producenta tylko traktuję go bardziej 'dodatkowo'. Kiedyś miałam kosmetyk (zapomniałam kurcze jaki) i na opakowaniu pisało, że ma jakiś składnik, a jak spojrzałam na skład to nie było go.. Poza tym pisanie durnot, że np serum 'scali' nam rozdwojone końcówki włosów i nagle będą zdrowe jest mydleniem oczu konsumentom. Wiadomo wizualnie nam je 'scali', ale to tylko złudzenie, bo jak wiemy rozdwojonych końców nic nie naprawi. A to, że nie raz skład danego produktu jest kiepski tylko zawiera tam jeden czy dwa dobre składniki i jest już przez producenta wychwalany jakby zawierał same drogocenne substancje też jest lekkim przegięciem. Wiadomo, kosmetyki trzeba jakoś sprzedać i zachęcić do zakupu, ale bez jaj żeby wciskac kit, że np taki szampon potrafi jednocześnie oczyścić włosy, nawilżyć, nabłyszczyć, poskromić puszenie, podkreślić skręt, wygładzić, pobudzić włosy do wzrostu, scalić końcówki i Bóg wie co tam jeszcze.. Ah sie rozpisałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja : Kupiłam zmywacz do paznokci , a raczej kupiła mi go siostra. Pisało na nim : bez acetonu , z olejkiem różanym. I co ? Oczywiscie zmywacz na bazie acetonu bez olejku różanego :D
      Nie ma to jak chwyt marketingowy bo kto by nie chciał by serum skleiło rozdwojone końcówki , a szampon powstrzymał wypadanie ? :D

      Usuń
  39. Teraz już zawsze czytam składy. A obietnice producentów to tylko chwyt marketingowy. Trudno znaleźć coś, co nie zawiera kłamstw już na pierwszej stronie...

    OdpowiedzUsuń
  40. owszem czytam to, co mówi producent,a el raczej z ciekawości niż z wiary w to, ze tak będzie :) bardziej ufam opiniom blegerek:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Od dawna wiem że producenci nabijają nas w butelkę , w Rossmannie czy innych drogeriach "na mieście" nie kupiłam nigdy niczego porządnego , ot takie kosmetyki na przetrwanie ale w sumie albo szybko je wycofali bo producent stwierdził że za tanio sprzedaje produkt albo działanie produktu jest znikome , na dłuższą metę nie daje efektu , ale masa kobiet cieszy się promocją 40 % na wszystko i myśli że zrobiło ekstra interes .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na -40% kupiłam jedynie lakier i tusz d rzęs. Na pielęgnację twarzy nawet nie sojrzałam :D

      Usuń
  42. Staram się czytać składy, choć nie przy wszystkich wyrazach coś mi świta. Sama jednak też nacięłam się na jeden produkt (żeby tylko, ale ten eden szczególnie zapamiętałam), a mianowicie olejek do włosów Himalaya. Unikam w produktach do włosów parafiny, bo działa na nie źle, przejrzałam skład, ok, parafiny nie ma... w domu patrzę, a pod było coś w stylu inne składniki w tym parafina...wrrrrr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja unikam parafiny szczegolnie w olejkach - po przygodzie z amlą. Zaskoczyłaś mnie tym ''dodatkiem'' :D

      Usuń
  43. Ja do tej pory czuję się w drogerii jak w dżungli, nie ukrywam tego. Każde opakowanie krzyczy, składy nie powalają. Ciężko jest dostać dobry kosmetyk w dobrej cenie...

    OdpowiedzUsuń
  44. SLS i alkohol u mnie odpadają:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię SLS raz na jakiś czas tak do oczyszczania włosów :)

      Usuń
  45. Argan jest w połowie składu a ,że sa oblepiacze niestety w kadym kosmetyku są, rzadko zdarza się w kosmetykach massmarketowych czy selektywnych by nie było, mnie to nie przeraża ani trochę , nie dla każdego wszystko, równiez kosmetyki naturalne mają swoich przeciwników:) Rynek jest tak szeroki,że znajdzie się coś innego:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak - napisałam , że nie chodzi konkretnie o Joannę tylko z reguły o wielkie koncerny :) Kosmetyki naturalne też często nie są w pełni naturalne :D

      Usuń
  46. Według mnie troszkę przesadzasz :)
    Ja bardzo mało używam odżywek - stawiam głównie na pielęgnację szamponami, I to się udaje ;) Aktualnie poprawiłam stan włosów olejami - ale wcześniej, kiedy stosowałam tylko szamponów, też były piękne. Więc się da :)
    Nie widzę dokładnie na zdjęciu odżywki co jest napisane, bo masz rację, nie da się zregenerować rozdwojonych końcówek. Ale sama napisałaś, że regeneruje końcówki (NIE ROZDWOJONE) Może więc odbudowywać w jakiś sposób uszkodzone, ale jeszcze nie zniszczone na maksa końcówki :) Czytajmy ze zrozumieniem XD
    Ale to takie moje czepianie się, bo w zasadzie masz dużo racji w tym, co piszesz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda z nas wie jak ciężko dostać dobry kosmetyk , ale nie można się oszukiwać , że np. szampon elseve , który zawiera jakis konkretny składnik pod koniec składu zahamuje nam wypadanie ;)
      Co do tej regeneracji to nie napisałam tylko przytoczyłam słowa producenta , a co do sklejenia to chodzi o reklamę pantene :)))

      Usuń
  47. Po większości kosmetykach powinnyśmy spodziewać się cudów - bo tak są reklamowane! A w zasadzie jak zrobimy sobie same maskę z tanich składników, to będziemy bardziej zadowolone ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Dlatego gdybym miała więcej czasu i przede wszystkim chęci z przyjemnością robiłabym maski sama :)

      Usuń
  48. nigdy nie wierzę w opisy. wolę wypróbować na sobie i zobaczyć efekt, ale najpierw szperam zwykle w internecie w opiniach ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Zawsze czytam składy, już się od tego uzależniłam, nawet jak niczego nie chcę kupić.

    OdpowiedzUsuń
  50. Staram się czytać składy, ale zdaję sobie sprawę z tego, że większość osób nie ma zupełnie pojęcia co jest czym i jaką funkcję pełni w kosmetyku. Składniki aktywne znają z reklam i te nazwy im coś mówią a producenci bezczelnie to wykorzystują.

    OdpowiedzUsuń
  51. czytam składy, bo moje włosy by inaczej zgłupiały :P

    OdpowiedzUsuń
  52. staram się czytać składy:) z tej serii mam odżywkę dwufazową do włosów i lubie ją:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej odżywki dwufazowej jeszcze nie miałam :)

      Usuń
  53. Czytam, czytam i jeszcze raz czytam składy. Człowiek uczy się na błędach, więc to co pisze producent często można między bajki włożyć.

    OdpowiedzUsuń
  54. też tego nienawidzę, ale nic nie da się zrobić... pooozdrawiam! =)

    OdpowiedzUsuń
  55. mnie te kosmetyki Joanna do włosów jakoś nie pociągają :) a do nabijania w butelkę przez firmy kosmetyczne już się przyzwyczaiłam - szczególnie jeśli chodzi o produkty drogeryjne :( np znaleźć maseczkę nawilżającą do twarzy bez parafiny to jest sztuka... Wczoraj szukałam w Rossmannie peelingu enzymatycznego w saszetce na wypróbowanie, bo dotąd używałam gruboziarnistych i jakież było moje zdziwienie, kiedy nie znalazłam bez parafiny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze muszą ją gdzieś włożyć :D

      Usuń
  56. Ja czytam tylko składy, opisu nigdy ;D
    Brawo za szczerość;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Już nie pamiętam kiedy kupiłam kosmetyk ze względu na obietnice producenta :)
    Choć ostatnio zdarzyło mi się ocenić kosmetyk po składzie, a okazał się świetnym produktem. Jak pomyślę to wychodzi, że zdecydowanie bardziej przewrażliwiona jestem na punkcie kosmetyków do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie mam tak samo :) Największą uwagę zwracam na składy kosmetyków do pielęgnacji włosów i twarzy :)

      Usuń
  58. czytam etykiety ale również zwracam dużą uwagę na skład :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Czytam składy i dzięki temu myję włosy płynem do higieny intymnej a głębokie oczyszczanie gwarantuje mi szampon do włosów farbowanych Bingo (nie ma oblepiaczy ani filtrów) lub żel pod prysznic ;) Czasem na końcach wyląduje krem do rąk. Unikam dużej ilości oblepiaczy i parafiny - genialnie wygładzają włosy, ale ja oczekuje objętości - w gładkiej tafli włosów wyglądam jak zmokła kura - muszę mieć proporcje do pyzatej buźki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypomniała mi się sytuacja , kiedy to siedziałam ze znajomymi i oni nasmiewali sie z blogerek ''Jak mozna myć włosy żelem pod prysznic'' :D w takich sytuacjach wolę się nawet nie odzywać :D

      Usuń
  60. Czytałam,że te produkty nie mają zbyt ciekawego składu

    OdpowiedzUsuń
  61. jak pojawiła się ta seria w klepach, to nawet na nią nie zerknęłam. Już wiedziałam ile będzie tego olejku arganowego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak pomyślałam i wcale się później nie zdziwiłam :)

      Usuń
  62. Próbowali mi to wcisnąć w hurtowni. Wolne żarty...!

    OdpowiedzUsuń
  63. Bardziej patrzę na składy niż na to co pisze producent :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Regeneruje rozdwojone końcówki- dobre,posmiałam się :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Ja staram się czytać uważnie składy choć i tak nie raz się natnę ...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Jeśli nie odpowiem w ciągu 3 dni, proszę wysyłać pytania na e-mail : kingablog@o2.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...