poniedziałek, 27 maja 2013

JAK SIE ROBI ROSYJSKIE KOSMETYKI ?


Cześć Dziewczyny !
Dziś przychodzę do was z ciekawostką , a mianowicie jak się robi rosyjskie kosmetyki.(Natura Siberica)  Wiele z nas ich używa  , ale czy wiemy jak są produkowane ?  Długo się nad tym zastanawiałam dlatego też postanowiłam wykorzystać współpracę ze sklepem SkarbySyberii i wypytać o szczegóły czyli zdobyć odpowiedź na moje pytanie. Za co dziękuję :) Zaspokoiłam swoją ciekawość - mam nawet zdjęcia !  Postanowiłam więc  i wam pokazać w jaki sposób się to robi. Zaznaczę , że to nie jest żaden sponsorowany wpis , a tylko i wyłącznie moja ciekawość i chęć podzielenia się z wami tą informacją :)

Czy rosyjskie kosmetyki produkuje się maszynowo czy też ręcznie ?
Słuchajcie byłam zaskoczona , gdy dowiedzialam się , że to nie tylko maszyny pracują nad tymi kosmetykami. Rosyjskie cudowności są robione również RĘCZNIE !

a teraz kilka zdjęć :)



Zbior  zioł i owocow dla  wyciągów (ekstraktów) prowadzi  spółka mateczna "Syberia organic", znajdująca się w Republice Chakasji - rezerwat  położony w południowej Syberii. Tutaj tubylcy zbierają ziola i dzikie trawy dla Natury Siberiki. Reczny zbior jest bardzo długi i pracochłonny , ale tylko z zebranych roślin można uzyskać najbardziej bogate w witaminy i składniki odżywcze ekstrakty i oleje, które stosują do produkcji.



Tym postem chciałam pokazać tym z was , że kosmetyków rosyjskich nie warto kojarzyć jak większość z brudem i ''Czarnobylem''. Swoją drogą zastanawiam sie skąd te skojarzenia ?  :)

67 komentarzy:

  1. Ale i tak wygląda to trochę jak z Czarnobyla :D
    Grunt, że nie ma w nich tony sztuczności bo są zbierane z rezerwatu. To duży plus!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że nie każda marka wkłada tyle serca w wykonywane produkty...

    OdpowiedzUsuń
  3. ale super notka, bardzo się cieszę, że o tym napisałaś!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, super informacja. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi jakoś nigdy rosyjskie kosmetyki nie kojarzyły się z Czarnobylem czy czymś w tym stylu :D I cieszę się, że dzięki blogspotowi, a dokładniej dzięki paru blogom dowiedziałam się o ich istnieniu, bo rosyjskie/ukraińskie kosmetyki są świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie bo jesteś ''obyta'' i wiesz , że to nie jest żadne ''Czarnobyl'' hehe :) Większość ludzi którym o tym mówię w ten sposób to kojarzy.. niestety :(

      Usuń
  6. super, że o tym napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. moja mama kojarzyła te kosmetyki z Czarnobylem, jednak krem na dzień Babuszki Agafii pokochała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze tak jest. Pierw kojarzą z Czarnobylem , a gdy spróbują to automatycznie zdanie się zmienia :)

      Usuń
  8. ludzie to mają dziwne skojarzenia :D ja nawet o tym nie pomyślałam. bardzo ciekawy post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te , które wymieniałam to tylko jedne z wielu , z którymi się spotkałam :)

      Usuń
  9. Szkoda, że taki krótka relacja, bo bardzo się zaciekawiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałuję , że nie miałam więcej materiałów , ale z drugiej strony jest krótko i na temat , a najważniejsze informacje zostały zawarte :) Sama z chęcią dowiedziałabym się więcej :)

      Usuń
  10. Ha a ja wiedziałam;) robione są i ręcznie i maszynowo:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawy wpis, szkoda tylko, że taki krótki... Chętnie poczytałabym coś jeszcze na ten temat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Sama z chęcią dowiedziałabym się jeszcze więcej :)

      Usuń
  12. Ciekawe, czy tak jest w przypadku każdej firmy z tamtych rejonów? Miło coś przeczytać, bo sama kupuję te cuda :) Ja jak dotąd jestem bardzo zadowolona z kosmetyków rosyjskich i jakoś nie sądzę, żeby były bardziej skażone Czarnobylem niż wyroby z reszty Europy Wschodniej, w tym wschodnich rejonów Polski...
    Szykuję się na kolejne zamówienie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję , ze tak :)
      Masz rację reszta Europy i Polska się kryją. Wydają więcej pieniędzy na reklame niż na zawartość kosmetyków , które dla nas robią :)

      Usuń
  13. Nigdy przez myśl mi nie przeszło, by skojarzyć rosyjskie kosmetyki z brudem i ,,Czarnobylem" :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie kojarzyłam rosyjskich kosmetyków źle. Zawsze mnie kuszą najbardziej z różnych perełek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również. Są bardzo ciekawe :)

      Usuń
  15. dobrze wiedzieć:)
    ja ich wcale z brudem nie kojarzę. Po tylu ochach i achach sama bardzo chętnie kupię kilka perełek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) Mam nadzieję , że znajdziesz coś dla siebie. Jeśli będziesz chciała abym Ci coś poleciła to pisz na e-mail :)

      Usuń
  16. Dla mnie rosyjskie kosmetyki kojarzą się z naturą i dobrymi starymi recepturami. Ostatnio przeszłam na kosmetyki, kino i alkohol rosyjski bo są o wiele lepsze niż polskie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również tak się kojarzą. Też przeszłam na rosyjskie kosmetyki i już nie kupuję nic innego :)

      Usuń
  17. Fajnie, że o tym napisałaś:) Chociaż szczerze mówiąc nawet nie zastanawiałam się nad ich produkcją.

    OdpowiedzUsuń
  18. akurat chmura z Czarnobyla poszła na Europę, nie na Rosję,tym bardziej Syberię O_o więc tym bardziej zdziwiły by mnie takie opinie (bo jeszcze się na takowe nie natknęłam) - jeżeli na prawdę jest tak jak pokazują to super, z resztą po to jest certyfikat, żeby się nie martwić o pochodzenie składników.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja dlatego nie mam pojęcia skąd takie kojarzenie rosyjskich kosmetyków z Czarnobylem :)

      Usuń
  19. Najlepsze w tym wszystko jest to, że w przeciwieństwie do drogeryjnych - wysokopółkowych kosmetyków, które nie dość, że mają wysokie ceny to jeszcze produkcja jest całkowicie zmechanizowana, kosmetyki rosyjskie kosztują grosze, a jakość nieporównywalnie lepsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Rosyjskie kosmetyki mają genialne składy w stosunku do cen :)

      Usuń
  20. Nie rozumiem jak ktoś może kojarzyć kosmetyki z Czarnobylem... ja bardzo lubię rosyjskie kosmetyki i będę do nich wracać

    OdpowiedzUsuń
  21. dobrze wiedzieć, to znacznie zmieni nastawienie do tych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetne i ciekawe zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Niektórzy ludzi są tak głupi, że aż boli. Rosyjskie kosmetyki kojarzą z brudem i Czarnobylem, a chińszczyzny używają z lubością. Gdzie sens? o.O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dłuższego czasu się nad tym zastanawiam :D

      Usuń
    2. Może razem coś wymyślimy ;)

      Usuń
    3. Hah :D Tego się raczej nie da zrozumieć :D a raczej można to tłumaczyć jedynie brakiem świadomości :)

      Usuń
  24. o, fajnie, że przybliżyłaś nam temat :)

    OdpowiedzUsuń
  25. nie dziwię się, że są droższe ;) ale dobrze, że robione ręcznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. a to w rosji można zbierać zioła w rezerwatach? w hurtowych ilościach? :P
    Il.

    OdpowiedzUsuń
  27. Czarnobyl to ostatnia myśl co przyszłoby mi do głowy, co za skojarzenie :-D

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj napracuja się:) Nie ma to jak rzetena ludzka praca, wiele olejków do ekstraktow jets tak samo zbieranych i obrabianych:)

    OdpowiedzUsuń
  29. i za to należy kochać rosyjskie kosmetyki :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Mnie z brudem i Czarnobylem się nigdy nie kojarzyły :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja nie miałam wcześniej takich skojarzeń, ale post wiele wyjaśnił! W życiu bym nie wpadła, że tak one powstają. To NIESAMOWITE!

    OdpowiedzUsuń
  32. Na pielęgnacji ciała znają się Marokańczycy! Ja używam np. olejku arganowego, a i inne, choćby raz wypróbowane produkty, okazują się naprawde niezłe. Tutaj trochę na ich temat:
    https://www.facebook.com/maroko.poczuj.na.wlasnej.skorze/app_355987331182591

    OdpowiedzUsuń
  33. bardzo miło widzieć, że tak dobre produkty produkowane są w najlepszych warunkach. ja pokochałam rosyjskie kosmetyki całym sercem, a teraz kocham jeszcze bardziej. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Mi się rosyjskie kosmetyki nigdy nie kojarzyły ani z brudem, ani z czarnobylem :P Wręcz przeciwnie - zawsze wydawało mi się, że w tym państwie i niektóre firmy i niektóre receptury pozostały takie, jak dawniej. Może i przestarzałe, ale jednak dorzucające mniej syfu do kosmetyków. Widać miałam dobrego nosa :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Skojarzenie z biedą jeszcze pal licho, ale z brudem czy Czarnobylem...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Jeśli nie odpowiem w ciągu 3 dni, proszę wysyłać pytania na e-mail : kingablog@o2.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...