niedziela, 10 marca 2013

Jak stylizuje kręcone włosy oraz Top5 w stylizacji



1.Plopping- metoda , którą stosujemy po myciu włosów. Co i jak macie przedstawione na obrazku obok. Jeśli chodzi o ta metode to nie lubię sie w to bawić i zamiast tego zawijam włosy w bawełniany ręcznik.






 2.Odżywka bez spłukiwania - ja używam odżywki  
joanna naturia miód i cytryna. Nakładam na dłonie i wcieram we włosy (ugniatając je). Fajny efekt daje pochylenie głowy w dół. Jeśli chodzi o odżywki z joanny to są też inne wersje. Ja osobiście bardzo lubię nakladać je pod olej.








 3.Żel lniany- domowy sposób na stylizację loków. Przepis:                
 2 łyżki siemienia lnianego , szklanka wody. Gtować 15 min. na małym                 ogniu od czasu do czasu mieszając. Odcedzić , wystudzić. Gtowy do uzycia po około 12h. Trwałość 2tygodnie (przechowywać w lodówce).
Żel nie tylk będzie pielęgnował , ale również odżywiał włosy.
                                      
                                                                                  
                                        

4.Żel do włosów o przyjemnym skladzie - artiste.- to    
sposób dla leniuszków takich jak ja. Nie trzeba bawić się w robienie
 żelu , gotowy o dobrym składzie możemy kupić już za 2,99zł.Bardzo dobrze stylizuje się nim loczki. Jeśli chodzi o skład to jak na żel jest moim zdaniem super.Już na 2 miejscu w składzie panthenol , na 4 aloes. Tuz przed zapachem olejek.




5.Donat do włosów/skarpetkowy koczek. Bardzo lubię robic takiego  koczka jesli chodzi o stylizację , ponieważ robi z moich drobniejszych loków takie grube , któe niesamowicie mi sie podobaja. Noszę go około godziny i moge się cieszyć grubymi lokami , które następnie podkreślam żelem artiste.







                                                              Mój stylizacyjny ''rytuał''                                                        


1.Po myciu włosów zawijam je w bawełniany ręcznik
2.Gdy są jeszcze wilgotne nakładam odżywkę b/s i je ugniatam
3.Gdy sa juz suche robię skarpetkowego koczka i po godzinie go ściągam
4.Na koniec nakładam żel artiste i po raz kolejny je ugniatam 

To tylko tyle. Nie lubię pianek do włosów. A wy jak stylizujecie swoje loczki ?
Pozdrawiam ! Imprevisivel ;*

58 komentarzy:

  1. Przypomniałaś mi, że powinnam wpaść i kupić "miód i cytrynę", bo mi się już kończy Q_Q"
    Zawsze sądziłam, że żel tylko jeden tydzień :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krócej jeśli dodajesz półprodukty :)

      Usuń
  2. O ten żel artiste trafia na moją listę zakupów :P dzięki że o nim napisałaś :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nmzc. jest godny wagi chociażby ze względu na skład :]

      Usuń
  3. zawsze chciałam mieć kręcone włosy achhhhh

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje są lekko falowane, ale przeważnie ich nie układam, albo suszę suszarką, albo same schną. Odzwyczaiłam się od układania ich :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaś dopiero zaczęłam je stylizować ;)

      Usuń
  5. jakkolwiek bym nie stylizowała moich loków zawsze wyjdą proste, ale jak raz się śpieszyłam i tylko wysuszyłąm jak zawsze, po kilku godzinach patrzę w lustro i "loczki"! lepsze niż po żelu lnianym, piankach czy koczkach na skarpetkach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak już jest :) ja też jak chce coś ułozyć to nie wyjdzie , a jak robię koczka na ''odwal sę'' to wychodzi idealny :)

      Usuń
  6. a co myślisz o suszarce z dyfuzorem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele dziewczyn stylizuje nią loczki , ale ja rzadko sięgam po tą metodę :)

      Usuń
  7. Ja niestety zamiast loków mam fale i żel lniany zamiast pomóc mi podtrzymać skręt, to mi go rozluźnia ;<. Chętnie wypróbuję ten żel artiste ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może po prostu za bardzo obciąża Twoje włosy ? Spróbuj jest tani więc jakby co to nie będzie czego żałować :)

      Usuń
  8. jak ja bym chciała mieć loczki :) żel artiste muszę kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możemy się zamienić :)
      Co do żelu -warto

      Usuń
  9. Muszę koniecznie wypróbować żel lniany, masę dziewczyn go zachwala i aż wstyd że jeszcze tego nie spróbowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się nie chce go robic dlatego kupuję artiste :)

      Usuń
  10. Ja kiedyś próbowałam stylizować włosy, ale nic mi z tego nie wyszło:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero się uczę jesli o stylizowanie chodzi :]

      Usuń
  11. Obecnie wcale nie używam żeli, a moim ulubionym stylizatorem jest... krem do rąk. Co prawda nie nadaje holdu, ale za to bardzo ładnie ujarzmia puch, dzięki czemu włosy wyglądają na dobrze ułożone. Również wolę skręt "sztuczny". Ja swoje fale zwijam w koka-ślimaka przed wyjściem i po rozpuszczeniu mam grube fale. Zdecydowanie takie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też najczęściej robie koczka slimaczka :)

      Usuń
  12. o tak, po koczku moje włosy też się dobrze układają :) i po ślimaku ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja bez żadnych stylizatorów po umyciu czasami ugniatam włosy, aby układały się w falo-loki :). Musze kupić odżywkę b/s :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te z joanny sa calkiem fajne i tanie :)

      Usuń
  14. Na mnie plopping nie działa! :( ale działa za to żel lniany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie średnio dlatego wole bawelniany ręcznik :)

      Usuń
  15. ja do stylizacji uzywam dyfuzora, szybko i efektownie :D żelu nie miałam stosuję już dłuższy czas mój ulubiony męski z Isany ale ten na pewno kupie następnym razem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam dyfuzora :D Moja suszarka ma ''milion lat'' i w zasadzie jej nie używam :)

      Usuń
  16. Wiele razy próbowałam zrobić żel lniany i jakoś nigdy nie chce mi wyjść.
    Ja używam na koniec mycia octowej płukanki malinowej, później odżywki b/s joanna naturia z lnem i rumiankiem i żelu aloesowego z flos leku. Mam bardzo długie loki i fajnie się po tym układają :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pierwszy raz słyszę o tym żelu aloesowym - muszę wypróbować :)

      Usuń
    2. To jest bodajże żel do twarzy, ale świetnie się sprawdza do włosów, w moim przypadku dużo lepiej niż wszelkie apteczne żele aloesowe. A odkryłam go dzięki Alinie z Brunette's heart :).

      Usuń
    3. Skład ma super - jak go spotkam to będzie mój :)

      Usuń
  17. 5 pkt chyba najbardziej lubię, oraz nie podważalnie siemię lniane, właśnie a propo siemienia lnianego. Zmieniłam na inne, bo po prostu nie było tego co wcześniej w sklepie i zauważyłam, że włosy i z powrotem wypadają i mniej lśnią. Myślisz, że to może być spowodowane zmianą firmy produkującej siemię?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam tak z wodą brzozową - po tej z firmy kulpol rosły jak szalone , a po tej z barwy wypadały. Tylko czy siemię lniane może se czymś różnić oprócz firmy ? :> teraz zaczęlam sie zastanawiac , a może to inny czynnik ? :>

      Usuń
    2. może wcześniej miałaś zwykłe siemię, a teraz kupiłaś siemię lniane prażone? Słyszałam, że do włosów zdecydowanie dużo bardziej lepsze jest te zwykłe, nieprażone :)

      Usuń
    3. Nawet nie wiedziałam , że jest prażone :)

      Usuń
  18. Podobniej stylizujesz jak ja - wilgotne ugniatam z odzywką bez spłukiwania :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Na taki post długo czekałam! :)
    ja tylko używam odżywki bez spłukiwania, ploppingu i koczka :)

    OdpowiedzUsuń
  20. czy rozczesujesz włosy przed zawinięcie je w koczka?:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - szczotką z naturalnego włosia :)

      Usuń
  21. Zazdroszczę loków, u mnie wyczarowanie ich na głowie jest baardzo trudne do wykonania (a uwielbiam loki) :).

    OdpowiedzUsuń
  22. odżywki b/s naturii też lubię ;) moja ulubiona to zielona, żółta puszy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielonej wersji jeszcze nie miałam :)

      Usuń
  23. Bardzo fajne sposoby :)
    Ciekawa jestem jak się u mnie sprawdzi opcja z bawełnianym ręcznikiem..

    OdpowiedzUsuń
  24. Super sposoby, ja również nie lubię pianek do stylizacji, czasami tylko lakier stosuję i żel, ale na gładko, do kucyka mam przecież takie druty ;)
    P.S. Imprevisivel od dwóch miesięcy zdjęcia pstrykam lustrzanką Nikon D3200.
    Dobranoc Słonko ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie obowiązkowa jest jakaś odżywka Joanny, a z resztą jest już różnie;) Raz ugniatam, raz suszę na prosto, innym razem nie robię nic;)

    OdpowiedzUsuń
  26. artiste z czego co zauważyłam ma przyzwoite składy za banalną cenę :D ja uwielbiam proteinowa odżywkę (różowa) dzięki której nie musze laminować włosów :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Żel lniany niestety się u mnie nie sprawdził i muszę radzić się wspaniałych (jak dobrze, że istnieją!) grubych papilotów.. A szkoda z tym żelem :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Jeśli nie odpowiem w ciągu 3 dni, proszę wysyłać pytania na e-mail : kingablog@o2.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...