wtorek, 30 października 2012

Październikowe zużycia +włosowe zamówienie & wkrótce na blogu :)

Hej Dziewczyny !
Dziś kompletnie nie mam głowy na napisanie czegoś porządnego więc przychodzę o was z październikowymi zuzyciami. A skoro zużycia to czas na zamówienie ! ((o tym na dole)+dwa nowe olejki :)


Tak tak - nie postarałam się ,ale coś kiepsko idzie mi zuzywanie :(

1. Masło do ciała isana- masło kakaowe i shea - The best ! do kremowania włosów jak i do pielęgnacji ciała. Jest tanie i do tego ma świetne działanie. Zdecydowanie kupię ponownie.

2. Olejek Alterra brzoza&pomarańcza- Tego olejku wolałam używać do ciała niż do włosów.Świetnie nawilżał i wygładzał skórę.

3. Odżywka Nivea ultimate repair. Kupiona jeszcze przed włosomaniactwem - Jakiś czas temu zuzyłam ja jako odzywkę przed  prostowaniem. Nie wywarła na mnie ani jedengo pozytywnego wrażenia.

4. Odżywka Nivea Nutri caschmire- równiez kupiona prze włosomaniactwem i równiez stosowana jako odzywka przed prostowaniem. Jednak ta mimo gorszego składu (ma odrobinę mniej olejków)  w porównaniu do swej siostry sodobała mi się.Dobrze wygładzała włosy i sprawiałą , że były błyszczące czyli swoją rolę spełniła. Mimo to nie wrócę do niej.

4. Tonik soraya witaminy i minerały - Zdecydowanie najlepszy tonik jaki miałam dlaczego ? Możecie przeczytać TU. Gyby był jescze dostępny z chęcia bym go kupiła.


+ jakoś tydzień temu przyszła do mnie przesyłka ze współpracy z firmą fitomed , a w niej olejki , które zawsze mi się marzyły :




Mała zapowiedź. Czyli wkrótce na blogu:
1. Aktualizacja włosów- podsumowanie miesiąca (aż się boję pokazać)
2. Domowa maska do włosów
3. Moja pierwsza mgiełka z półproduktów

Jak już wspomniałam wczoraj zrobiłam małe zamówienie - 3 produkty do włosów- Jak myslicie co to ?:>






poniedziałek, 29 października 2012

Tyle magii ukrytej w małej kapsułce czyli Kapsułki regeneracyjne do włosów


Cześć dziewczyny !
 Jak obiecałam będzie mniej recenzji , ale ta dzisiejsza jest na specjalne życzenie. Dostałam 4 wiadomości z zapytaniem jak sprawdzają się te kapsułki , dlatego też postanowiłam o nich napisać - nie gniewajcie się. Mam ogromny problem z moimi włosami , ale co konkretnego się wydarzyło napiszę w kolejnym poscie. Póki co zapraszam was do zapoznania się z magicznymi rybkami :)


                                                                               Co obiecuje producent ?                                                                            
Łatwe w użyciu kapsułki zawierają odżywiające i regenerujące włosy witaminy i aminoproteiny jedwabiu. Zawarty w nich skwalen ma właściwości przeciwgrzybicze i antybakteryjne, przyśpiesza przenikanie substancji pielęgnacyjnych do środka włosa. Cząsteczki keratyny wbudowywują się w uszkodzone miejsca łusek włosów, uzupełniając niedobór składników budujących. Kapsułki regenerują i wzmacniają zniszczone i osłabione cebulki i łuski włosów. Eliminują efekt nadmiernie skręconych i przesuszonych włosów, przywracają im zdrowy wygląd. Dostępne w trzech zapachach: jaśmin, róża i zielona herbata.
TYLKO DO UŻYTKU ZEWNĘTRZNEGO.
Sposób użycia:
Przekręcić końcówkę kapsułki, zawartość wycisnąć na dłoń i równomiernie rozprowadzić na umyte i osuszone ręcznikiem (lekko wilgotne) włosy. NIE SPŁUKIWAĆ.

                                                                                                Skład                                                                                                   


Vitamin B3 (witamina B3) , Vitamin B5 (witaminaB3) , Squalene (substancja aktywna więcej TU), Silk Protein (jedwab), Keratin (keratyna ), Fragrance (zapach).
Skład opisany w opisie producenta


                                                                Jak moje włosy na nie zareagowały ?                                                                 

Po otwarciu pojemniczka poczułam różany zapach rybek. Jedna wystarcza mi na 2 użycia więc te 20 rybek w przypadku mojej długości włosów wystarczy/ło na 40 użyć. Aplikuję je na umyte , lekko wilgotne lub suche włosy oraz na skalp. Bałam się , że będą się szybciej przetłuszczały , ale skąd ! Absolutnie nie przyspieszają przetłuszczania. Po aplikacji włosy bardzo ladnie się błyszczą. Są miłe w dotyku , gładkie i takie miękkie - aż mają chęć krzyczeć ''Przestań nas dotykać !''. Dodatkowo ułatwiają rozczesywanie. Bardzo fajnie sprawdzają się też jako dodatek do masek ,ale szkoda mi ich więc aplikuję jako odżywkę b/s. Jedynym minusem może być dostępność i cena. kosztują 30zł do tego trzeba doliczyć koszt wysyłki :(

Komu polecam ? Posiadaczkom włosów trudnych do rozczesania , które utraciły połysk i chcą poczuć tą gładkość na swoich włosach. Po ich użyciu czuję jakbym miała włosy jak z reklamy :D Mimo to nie kupię ich ponownie ze względu na cenę i dostępność.

Cena i dostępność :
29,90zł.  safira.pl


Brr ! Nadal zimno i nadal ta okropna pogoda :(
Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć wam i waszym włosom udanego dnia ! :)

sobota, 27 października 2012

Jak pielęgnuję i niszczę swoje włosy ?+ zmiana pielęgnacji włosów & małe zmiany na blogu

Cześć dziewczyny ! Chciałam zapytać co u was , ale zapytam jak tam wasze włosy ? :D
Dziś chcę się z wami podzielić tym jak umilam życie swoim włosom oraz mała zmiana pielęgnacji i zmiany na blogu :)


                                                                             Mycie:                                                                                                   
Moje włosy są oporne na mycie.Myję je co 2-3 dni szamponem essential organics ,  czasami facelle. Raz na 2 tygodnie oczyszczam je czymś mocniejszym np. szamponem  z barwy.Nie lubie myć włosów odżywką. Zazwyczaj stosuję się do metody OMO.

                                                                         Olejowanie                                                                                            
Moje włosy kochaja wszelkiego rodzaju olejki. Olejuję je przed każdym myciem. Jednak długośc trzymania oleju na wlosach zalezy od tego ile mam czasu. W tygodniu staram się trzymać olej 3h na weekend pozostawiam na całą noc. Tak więc przynajmniej raz w tygodniu nakładam olej na noc. Mój ulubiony to póki co olej z pestek winogron. Najbardziej lubię sposób ''na odzywkę'' jednak często o tym zapominam i olejuję na sucho.

                                                                             Maska                                                                                                   
Po kazdym myciu nakładam maskę na godzinę. Gdy nie mam czasu nakładam tylko balsam na cedrowym propolisie na 5 minut. Jeśli mam czas to uwielbiam dodać do maski spiruline założyć czepek , ogrzać suszarką i zawinąć recznikiem. Tak spirulina to zdecydowanie mój ulubiony dodatek do masek.+ dorzucę coś nowego , ale o tym na samym dole.  Dodatkowo lubię ulepszac maski półproduktami.
Moje włosy uwielbiają rosyjskie maski *.*
Jeśli mam czas funduję im maskę biorąc pod uwagę wilgotność powietrza czyli zgonie z punktem rosy.

                                                                  Intensywne kuracje                                                                                                    
Raz na jakiś czas lubię zafundować włosom małe SPA. Jednak jesli chodzi o ''intynsywniejsze'' niż maska kuracje to bardzo lubią pseudo laminowanie po wegańsku. Jeśli chodzi o laminowanie żelatyną - zrobiłam im raz i zadowalających efektów nie było , ale właśnie siedzę z żelatynową mieszanką na włosach z tym , że w innych proporcjach i z dodatkami- jak mi się spodoba to się z wami podzielę efektami :)

                                                                          Płukanka ?                                                                                            
I tu jest problem. Urwijcie mi głowę , a i tak zapomnę ! Jestem zbyt wielkim leniuszkeim jesli chodzi o płukanki , ale kupiłam szałwię , która nie wymaga jakiegoś specjalnego przygotowania więc postaram sie płukać nią włosy przynajmniej co drugie mycie

                                                                        Odzywka b/s                                                                                         
Nie używam typowych odzywek bez spłukiwania. Aktualnie na zmianę stosuję rybki z safiry o świetnym składzie i mgięłkę , którą sobie zrobiłam.(o niej wkrótce)

                                                            Zabezpieczanie końcówek                                                                                
Najpierw w końcówki wcieram odrobinę olejku - najczęsciej kokosowego lub masla shea. Na taka bazę nakladam silikonową bombę , o której już wkrótce.

                                                                             Wcierki                                                                                                
Mój ulubiony element. Wcierki wcieram w skórę głowy przy czym delikatnie masuję skalp. Moje ulubione to woda brzozowa kulpol i joanna rzepa. Wcierki stosuję regularnie z przerwami.

                                                           Jak niszczę swoje włosy ?                                                                                  
Dawniej każdego dnia prostowalam włosy. Na szczęście prawie odeszłam od tego nawyku. Teraz prostuję góra 2-3 razy w miesiącu. Jeśli chodzi o suszenie to kiedyś nie suszyłam natomiast teraz robię to coraz częściej (wynika to z braku czasu , a wolę wysuszyć niz połozyć się spać w mokrych ). Po myciu zamiast zawinać włosy w bawełnianą koszulkę - zawijam w zwykły ręcznik i tak trzymam 10min. Często chodzę w rozpuszczonych włosach (nawet jeśli mam założony szalik czy tez sweter).  NIE farbuję więc tyle na plus :)


Jak widzicie to nic wielkiego. Więcej tego jak niszczę niż tego jak je pielęgnuję :(

Zastanawiacie się pewnie jaka zmiana w pielęgnacji włosów ?
Czyli postanowienia na listopad
 Powrót do domowych maseczek. (raz w tygodniu) 
Powrót do plukanek-bedzie ciężko , ale jak patrze na wasze włosy to dostaje ogromnego kopa motywacji !
postanowiłam raz w miesiącu wykonywać peeling skóry głowy
postaram sie poprawić swoją dietę

Zmiany tematyki postów na blogu
mniej recenzji
więcej włosowych tematów
raz w tygodniu przepis , efekt na włosach i relacja z domowej maseczki
wiecej postów dot. domowych kosmetyków
Po prostu więcej o pielęgnacji włosów
dodatkowo będzie troszkę o pielęgnacji twarzy 
i... i czekam jeszcze na wasze sugestie :)

Spodobał sie wam pomysł na takie zmiany ?
+ Czym wasza pielęgnacja włosów różni się od mojej ?
Jakie grzeszki w pielęgnacji popełniacie ? :>

piątek, 26 października 2012

Na co zamieniłam facelle i szampony dla dzieci :? Czyli Esstential organics+ odnoście Ammonium Lauryl Sulfate

Hej kochane :) Miało być o czymś innym , ale chciałam wam powiedzieć , że znalazłam idealny szampon do moich włosów. Przy okazji chciałam poruszyć temat Ammonium Lauryl Sulfate .Nie będę się rozgadywać - same zobaczcie :

Essential organics szampon mocno nawilżający safira


Od producenta
Mocno nawilżający szampon do włosów Essential Organics dzięki zawartości organicznych ekstraktów z aloesu i oleju z jojoby, mocno i głęboko nawilża włosy, pobudza ich blask i lśnienie. Wystarczająco delikatny, aby mógł być stosowany codziennie.


Skład 
Aqua(woda), Ammonium Lauryl Sulfate(spójrz na dół), Sodium Chloride(chlorek sodu wpływa na konsystencję), Glycerin(nawilża), Cocamidopropyl Betaine(substancja myjąca), (*Aloe Barbadensis (Aloe Vera) Extract(aloes- nawilża), *Simmondsia Chinensis (Jojoba Seed Oil)(olej jojoba), Cocamide DEA, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Parfum, DMDM Hydantion, Citric Acid, Disodium EDTA, Linolool, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, CI 19140, CI 14700, CI 42090.

*Oznaczono składniki pochodzenia organicznego.

Moja opinia czyli dlaczego właśnie ten ?
Odnośnie składu - mi się podoba wysoko w składzie aloes i olej jojoba.  moje włosy ciężko domyć dlatego zrezygnowałam z szamponów dla dzieci. Ten jesli chodzi o mycie świetnie sobie radzi- myje , ale nie zmywa cennych olejków - po prostu czuję je jeszcze po myciu. Delikatnie sie pieni i to mi pasuje. Co jeszcze ? Pięknie pachnie ! Wyczuwam nute aloesu. Nie plącze włosów za co duży plus W dodatku cena jest niska 13,50zł. I piękna szata graficzna ! Jedynym minusem jaki w nim widzę jest dostępnośc :( Jeśli chodzi o działanie nawilżające to nie sądzę by szampony miały taką moc :D


na koniec odnoście  tego co znalazłam o 
Ammonium Lauryl Sulfate

''Ammonium Lauryl Sulfate (ALS) jest to bardzo łagodny środek powierzchniowo czynny.
Pozyskiwany w sposób naturalny...Ammonium Lauryl Sulfate (ALS) jest to bardzo łagodny środek powierzchniowo czynny.Pozyskiwany w sposób naturalny z oleju kokosowego lub palmowego.Zawierają go wszystkie żele, płyny do mycia oraz szampony marki Florame.Składnik ten jest bardzo przyjazny dla naszej skóry, nie jest toksyczny, nie powoduje podrażnień i uczuleń.ALS jest łatwo biodegradowalny i dlatego nie wpływa szkodliwe na nasze naturalne środowisko.
 Nie należy mylić z:
Ammonium Laureth Sulfate (w nazwie różnią się końcówką –eth)
Ammonium Lauryl Ether Sulfate (ALES)
Sodium Lauryl Sulfate (SLS)
Sodium Lauryl Ether Sulfate (SLES)''

Edit : To co jest napisane wyżej pochodzi ze strony -> KLIK
Mimo wszystko nie bardzo daję się nabierac na tego typu rzeczy. Jednak bardzo delikatne szampony nie do końca mi słuzą..


Co myślicie na ten temat ? I na temat szamponu ? :>



czwartek, 25 października 2012

Bardzo miła niespodzianka :)

Cześć dziewczyny ! :)
Wróciłam do domu i zastałam miłą niespodziankę jaką była przesyłka od Dark-lady ;* Dziękuję :)
Jaka radość mnie ogarnęła , gdy zobaczyłam co znajduje się w środku - jesteście ciekawe ?


Eco Hysteria - balsam mega odzywienie
Ruska bana-  maska miód i lesne jagody
Mydełko - tylko nie wiem jak się nazywa :)
Olej z orzecha włoskiego - strasznie mnie ciekawi bo nigdy o nim nie słyszałam :)
Olej ryżowy
Mydło tureckie naturalne
Glinka zielona
Peeling ze skały wulkanicznej
Maseczka sandałowa
Złota maska ajurwedyjska 

Jestem bardzo zadowolona tym bardziej będę mogła sprawdzić to na sobie i w koncu dojsc  do wniosku co chcę kupić. A wy czego jjestescie najbardziej ciekawe ? :>

Wyróżnienia + TAG

Hej kochane !
Dziś mam dla was odpowiedź na tag + Wyróżnienie :)

 wyróżniły mnie:
Jest mi bardzo miło z tego powodu i bardzo wam za to dziękuję :) ;* 

Tag: Moje włosy w pigułce 

Otagowały mnie :


Zasady:
* odpowiedzieć na 13 pytań.
* oTAGować 5 osób (oczywiście poinformować je o tym)
* podziękować nominującemu blogerowi na jego blogu.

1. Twój naturalny kolor włosów:
Ciemny brąz (taki jak na zdjeciu)


2. Twój obecny kolor włosów:

Tak jak wyżej :)


3. Aktualna długość Twoich włosów:

Nie wiem - nie mierzyłam :D (spójrz na pasek boczny:)


4. Długość na jaką chciałabyś zapuścić włosy:

Do pasa - zdecydowanie :)

5. Jak często podcinasz końcówki:
Moje włosy od roku nie widziały fryzjera. Końcówki podcinam sama , gdy zobacze , że są rozdwojone :)

6. Twoje włosy są proste, kręcone czy falowane:
Kręcone - niestety :(

7. Jaką porowatość mają Twoje włosy:
Niską

8. Jakie są Twoje włosy (np. normalne, przetłuszczające się, suche itp.)
Normalne

9. Jak wygląda Twój codzienny włosowy rytuał pielęgnacyjny:
Nie myje wlosów każdego dnia. Robię to co 2-3 dni. Szczegółowo opiszę to w najbliższym czasie :)


10. Czego nie lubią Twoje włosy (np. wiatru, silikonów itd.):

Wilgoci.. kręcą się wtedy jeszcze bardziej :(


11. Co lubią Twoje włosy (nawilżanie, olejowanie, itp.):

Uwielbiają olej kokosowy i rosyjskie kosmetyki :)

12. Jaka jest Twoja ulubiona fryzura:
Jesli wyprostuję włosy to uwielbiam mieć rozpuszczone. Jesli są kręcone wole ukrywać je pod koczkiem a grzywkę prostować :)

13. Gdyby Twoje włosy umiały mówić to co by powiedziały:
''Czemu o nas dbasz skoro nas tak bardzo nie lubisz ? ''

Tyle na dziś ! :) Do jutrzejszego posta :)



wtorek, 23 października 2012

Wybierz najlepsza opcję dla siebie ! Czyli porównanie: Masło shea nierafinowane, rafinowane ,oleina z masła shea i masłoshea nilotica BIO

Kochane dziś przygotowałam dla was post z recenzją i porównaniem  :  maseł shea : nierafinowanego , rafinowanego , nilotica i oleiny z masła shea :) aby sprawdzić które lepiej działa nakładałam pół na pół czyli np. na lewą stronę włosów rafinowane , na prawą strone nierafinowane. Tak było w przypadku tych 4 produktów - nakładałam je pół na pół na włosy , twarz , ciało ,stopy dłonie , usta  i tak doszłam w końcu do tego , które z nich jest najlepsze- zapraszam do czytania :) W tabelce ranking i wyłonienie zwycięzcy :)

Postanowiłam , ze nie będę dodawac recenzji każdego z osobna , ponieważ działanie mają bardzo podobne. Lepszym rozwiązaniem moim zdaniem było porównanie ich wszystkich razem :)


Masło Shea rafinowane

Właściwości:

mocno nawilżające i natłuszczające
uzupełniające w skórze niedobory witamin
wygładzające
przeciwzmarszczkowe
nie alergizuje
posiada naturalny filtr słoneczny

Pierw sięgne do jego własciwości jak wiemy masło rafinowane nie ma tylu wartości co nierafinowane dlatego też to już je u mnie dyskwalifikuje , ponieważ jeśli chodzi olejki i masła to zdecydowanie jestem za nierafinowanymi. Duży plus to fakt , iż rafinowane nie pachnie :) Ma stałą konsystencję (chropowatą)  , ale pod wpływem ciepła ją zmienia .To masło jeśli chodzi o ciało działa identycznie jak nierafinowane z tym , że efekt nawilżenia utrzymuje się krócej niż przy tym drugim , ale dłużej niż po oleinie co mnie zdziwiło. Czyli bardzo dobrze nawilża ciało jednak efekt nie jest na długo.  Posmarowalam nim rownież stopy- na początku były bardzo gładkie jednak i tu efekt zniknąl, ale w ekspresowym tempie - miałam ważenie , że moje stopy ''piją'' to masło , ponieważ bardzo szybko sie wchłoniło- tak samo było w przypadku dłoni. Jeśli chodzi o działanie na włosy to wypadło ono najsłabiej - nie poczułam wyjątkowego nawilżenia. Zaś na ustach sprawdziło się świetnie , ponieważ zmiękczyło i nawilżyło moje suche usta . Działanie na twarz : Nawilżyło jednak efekt utrzymał sie krótko - skóra twarzy przez ten czas była gładka w dotyku.

                                                                                                                                                                                             


Masło Shea nierafinowane

Właściwości:

mocno nawilżające i natłuszczające
uzupełniające w skórze niedobory witamin
wygładzające
przeciwzmarszczkowe
nie alergizuje
posiada naturalny filtr słoneczny

Zacznę od zapachu- w tym przypadku jest wyczuwalny nieprzyjemny zapach  mimo to wybaczam mu tą kwestię , ponieważ nie utrzymuje się na skórze. Jest nierafinowane więc za to ogromny plus. Ma konsystencję stałą , pod wpływem ciepła zmienia konsystencję.
Masło shea nierafinowane w kwestii nawilżania ciała poradziło sobie lepiej od oleiny - bylam zaskoczona.Na stopach oraz dłoniach daje efekt delikatnej miękkości. Jeśli chodzi o włosy to nie zauwazyłam spektakularnych efektów.Były nawilżone , ale nie tak jak bym chciała Natomiast na ciele zdziałało cuda !. Działanie na twarz w tym przypadku mnie zadowoliło  - ale skóra przez pewien czas była miękka  i nawilżona , a efekt utrzymał się długo

                                                                                                                                                                                           

Masło shea Nilotica BIO

Właściwości:

lekka, jedwabista konsystencja
mocno nawilżające i natłuszczające
uzupełniające w skórze niedobory witamin
wygładzające
przeciwzmarszczkowe
nie alergizuje
posiada naturalny filtr słoneczny

Pachnie tak samo jak maslo shea nierafinowane- czyli nieprzyjemnie jednak tu tez zapach na szczęście nie utrzymuje się na skórze. Konsystencja nie jest juz taka jak w przypadku powyższych - mi przypomina masełko :) Ta wersja  najepiej poradziła sobie z nawilżeniem ciała- efkt utrzymał sie najdłużej .Cialo było przyjemnie miękkie w dotyku , było czuć ochronna warstwę jaką na nim pozostawiło. Również jeśli chodzi o włosy dało niesamowity efekt - nie puszyły się ! Były niesamowicie gładkie i mięsiste w dotyku. Nie wiem dlaczego , ale ta wersja nie poradziła sobie z moimi ustami - wszem nawilżyła je , ale efekt utrzymał się bardzo krótko. Z kolei bardzo dobrze wypadło jeśli chodzi o dłonie i stopy- były przyjemne w dotyku  i nawilżone. Działanie na twarz : efekt nawilżenia utrzymał sie bardzo długi - skóra była nawilżona , gładka , miękka w dotyku - wołała ''Dotknij mnie !''

                                                                                                                                                                                             

Oleina z masła shea

Właściwości

mocno nawilżające i natłuszczające
uzupełniające w skórze niedobory witamin
wygładzające
przeciwzmarszczkowe
nie alergizuje
posiada naturalny filtr słoneczny


Nie ma zapachu za co duży plus.  Posiada konsystencję olejku co ułatwia aplikacje. Jeśli chodzi o działanie na ciało to wypadła najsłabiej- efekt utrzymał sie najkrócej- mam wrażenie , ze moje ciało ją wsiąknęło, ale nie pozostawiła przyjemnej warstwy. Nie sprawiła ,że było miękkie (jedynie na krótką chwilę) Jenak rewelacyjnie zadziałała na stopy szczególnie na pięty , które niesamowicie zmiękczyła. Jeśli chodzi o dłonie to nakładałam ją na noc (na to rękawiczki) i rano budziłam sie z świetnie nawilżonymi dłońmi . Działanie na twarz :  Owszem twarz była dobrze nawilżona jednak przez bardzo długi czas się świeciła :( 

                                                                                                                                                                                         

Wyniki :)


Skąd ten wybór ? Streszczenie w tabelce :)
Na czym polega tabelka i jaka jest punktacja ?
Każdy ''produkt może dostać 1 , 2 , 3 lub 4 punkty  ( nie może być tak że 2 masla dostana po  tyle samo punktów)

   

WłosyTwarzUstaCiałoStopyDłonie
Masło shea
rafinowane
1p1p3p2p1p1p
Masło shea
nierafinowane
2p3p4p3p2p2p
Masło shea
Niliotica BIO
4p4p1p4p3p3p
Oleina z masła
shea
3p2p2p1p4p4p




Zdecydowanie z przyjemnościa kupię kupię Masło shea niliotica i masło shea nierafinowane :)

Do przetestowania produktów zostałam wybrana przez :


Blisko Natury

za co bardzo dziękuję :)

poniedziałek, 22 października 2012

Najbliższe wlosowe zakupy -czyli co mnie kusi :)

Hej kochane  ! Dziś chcę wam pokazać kosmetyki do włosów , które strasznie mnie kuszą :)

Eco Hysteria - balsam do  włosów super odżywienie  - ma świetny skład:

Skład INCI: Aqua with infusions of: Organic Macadamia Ternifolia Seed Oil Organic Вutyrospermum Parkii (organiczny olej shea), Persea Gratissima (Avocado) Oil, Daucus Carota Sativa (Carrot) Seed Oil, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Guar, Hydroxypropyltrimonium Chloride, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum, Citric Acid.

Eco Hysteria - Szampon Do Włosów Suchych I Osłabionych - Mega Odżywienie - Olej Z Makadamii, Awokado I Nasion Marchewki

Skład INCI: Aqua with infusions of: Organic Macadamia Ternifolia Seed Oil Organic Вutyrospermum Parkii (organiczny olej shea), Persea Gratissima (Avocado) Oil, Daucus Carota Sativa (Carrot) Seed Oil, Magnesium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Glycol Distearate, Sodium Chloride, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Hydrolyzed Silk Protein, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum, Citric Acid.

Mam obawy- czy ten szampon domyje moje włosy z olejku ?

PLANETA ORGANICA ZŁOTA MASKA DO WŁOSÓW. AJURWEDYJSKA


Skład: Aqua with infusions of Organic Melia Azadirachta Seed Oil, Hydrocotyle Asiatica Extract, Euterpe Oleracea Fruit Extract, Organic Santalum Album Oil , Cedrus Atlantica Bark Oil, Juniperus Communis Fruit Extract, Bambusa Vulgaris Leaf/Stem Extract; Cetearyl Alcohol, Amodimethicone, Cetrimonium Chloride, Behentrimonium Chloride, Cetyl Ether, Mica, Titanium Dioxide, Silica, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid.


Maska Gliss Kur 7oil - nigdzie jej nie ma ;/
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Distearoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Glycol Distearate, Dimethicone, Argania Spinosa Kernel Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Sclerocarya Birrea Seed Oil, Sesamum Indicum Seed Oil, Panthenol, Cocodionium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Keratin, Behentrimonium Chloride, Polyquaternium-37, Dicaprylyl Carbonate, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Phenoxyethanol, Hydroxyethylcellulose, Methylparaben, Parfum, Propylene Glycol, PPG-1 Trideceth-6, CitricAcid, Linalool, Limonene, Hexyl Cinnamal, Benzyl Salicylate, Citronellol, CI 15985, CI 47005.

Miałam odlewke tego masełka od eve- jest swietne:)


-może miałyście te kosmetyki ?Jak wrażenia ? Co jest na waszej włosowej liscie ?

sobota, 20 października 2012

Laminowanie włosów po wegańsku czyli kolejna zaleta siemienia lnianego- HIT :)

Kochane dziś chcę się z wami podzielić wrażeniami jakie wywarło na nie laminowanie włosów po wegańsku- dla moich włosów metoda z siemieniem  (bez odcedzania) okazała się absolutnym hitem ! Wystarczy tylko maska i siemie :) 


Czego użyłam/potrzebujemy ?
- 1 stołową łyżkę maski do włosów
-1 stołową łyżkę siemienia lnianego
-3/4 szklanki wody
- dodatki (ja dodałam 4 krople keratyny ) - nie jest to konieczne :)

Sposób przygotowania :
-1 stołową  łyżkę siemienia lnianego zalewamy 3/4 szklanki wody i gotujemy przez 10 minut
- NIE ODDZIELAMY siemienia od ''glutka''- glutek razem z siemieniem wlewamy do miseczki (zauważyłm , że nieoddzielenie daje lepsze efekty)
-dodajemy stołową łyżkę maski do włosów
- opcjonalnie jakiś dodatek
- mieszamy 
-nakładamy na włosy
- po 45min spłukujemy letnią , a na końcu chłodniejszą wodą

Efekty :


1) Blask
O tak błyszczą się jak szalone - jest o wiele lepszy niż przy żelatynowym laminowaniu.

2) Miękkość
 miękkie jak po najlepszej odżywce :)  i sypkie w dotyku !

3)Wygładznie -Gladkość
 o tak , zdecydowanie określiłabym to jako ''gładkość kaszmiru'' sa wygładzone , a łuski są domknięte

Polecam tą metodę z całego serca ! Jest o wiele wiele wiele lepsza od żelatynowego laminowania-lepsze efekty i  nie można przeproteinować :). I o wiele wygodniejsza :)  Najbardziej polecam nie oddzielać glutka od siemienia. Czujecie się skuszone  ? a może już stosowałyscie ? Ja pozostanę wierna tej metodzie  :)




piątek, 19 października 2012

Orientana Naturalny peeling z olejkami : Lawenda , Grejpfrut , Neem

Hej kochane :) Mamy dziś piękną pogodę i w dodatku mam więcej czasu więc przygotowałam dla was recenzje peelingu o dosc nietypowej konsystencji (wyglądzie) oraz pochwalę się paczuszkami ze współprac , które przyszły do mnie wczoraj :)

Orientana Naturalny peeling z olejkami : Lawenda , Grejpfrut , Neem


Od producenta

PIELĘGNACJA I UKOJENIE WRAŻLIWEJ SKÓRY
100% naturalny peeling z soli himalajskiej, brązowego cukru i olei roślinnych, który dzięki specjalnie dobranej mieszance zarówno soli jak i cukru efektywnie złuszcza i wygładza skórę, a dzięki zastosowaniu nierafinowanych olejów roślinnych doskonale nawilża, odżywia, i przywraca jej blask. Aromatyczne olejki stymulują zmysły, odprężają i koją.Na bazie czterech olejów roślinnych: olejek słonecznikowy, migdałowy, z kiełków pszenicy, z pestek winogron.Lawenda - działa antyseptycznie, przeciwzapalnie, uspokajająco. Tonizuje, odświeża i oczyszcza skórę.Grapefruit - oczyszcza, nawilża i wzmacnia skórę. Rozjaśnia przebarwienia, działa ujędrniająco.Neem (miodla indyjska) – działanie antybakteryjne, przeciwzapalneStosowanie: Przed użyciem należy wstrząsnąć pojemnik aby zmieszać oleje i kryształki soli i cukru. Przed lub w czasie kąpieli wcierać w ciało. Na koniec obficie spłukać. Olejek lawendowy - działa antyseptycznie, przeciwzapalnie, uspokajająco. Tonizuje, odświeża i oczyszcza skórę.
Olejek grejfrutowy - oczyszcza, nawilża i wzmacnia skórę. Rozjaśnia przebarwienia, działa ujędrniająco.
Olejek neem (miodla indyjska) – działa antybakteryjne, przeciwzapalne
Stosowanie: Przed użyciem należy wstrząsnąć pojemnik aby zmieszać oleje z kryształkami soli i cukru. Przed lub w czasie kąpieli wcierać w ciało. Na koniec obficie spłukać. 
Kosmetyk dwufazowy: działa jak peeling (scrub) i jak balsam.

Skład 
Sodium Chloride (sól morska), Sucrose (cukier trzcinowy), Himalayan Salt (Sól himalajska różowa krystaliczna), Magnesium sulfate (sól gorzka), Plant glycerin (gliceryna roślinna), Isopropyl Myristate (roslinny Mirystynian izopropylu), Helianthus Annuus Seed OIl (olej słonecznikowy), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej migdałowy), Triticum Vulgare Germ Oli (olej z kiełków pszenicy), Vitis Vinifera Seed Oil (olej z pestek winogron), Sodium Benzoate (benzoesan sodu pozyskiwany z jagód), Potassium sorbate (kwas sorbowy pozyskiwany z jagód), Lavandula Angustifoila Oil (olejek lawendowy), Citrus Grandis Peel Oil (olejek grejpfrutowy), Melia Azadirachta Seed Oil (olejek z miodli indyjskiej).

Moja opinia

Wygląd/Konsystencja/opakowanie/zapach/wydajność/cena

Kosmetyk ma  ładne opakowanie jednak trzeba uważać , aby nie postawić go bokiem , ponieważ olejek  moze się wylać (tak jak moj). Konsystencja : ''płynno stała'' poczujemy drobinki soli , cukru oraz olejek. Wśród tego wszystkiego są równiez suszone liście (mi tak to wygląda)  z czym w żadnym innym peelingu się nie spotkałam. Zapach.. peeling ''nie pachnie malinami'' zapach ne przypadł mi po prostu do gustu. Jeśli chodzi o cenę to moim zdaniem w stosunku do wydajności jest za wysoka (chociaz z drugiej strony jest to produkt naturalny).

Działanie
Peeling bardzo dobrze radzi sobie ze złuszczeniem martwego naskórka przy czym nie podrażnia skóry. Podoba mi się to , że zawiera  równiez fazę olejową , która przyjemnie nawilża skórę jednak nie jest ona tak miękka jak przy cukrowym peelingu z farmony (ale w tym takie działanie dawała parafina więc nie ma o porównywać). Podczas stosowania czujemy przyjemne drapanie. Mimo wszystko i zapach i wygląd mnie odpycha :(

Podsumowując:
-cena w stosunku do wydajności jest za wysoka
-olejek może się wylać
-nieprzyjemny zapach
+ 2 fazy
+ciekawa konsystencja
+dobrze złuszcza martwy naskórek
+przyjemnie nawilża

Peeling otrzymałam w ramach współpracy od firmy orientana za co bardzo dziękuję :)



+Wczorajsze nowości :

Współpraca ze sklepem internetowym www.leyla.pl

-Organique piankowa maseczka do twarzy
-mydło piaski pustyni
-balsam do ciała Grecki
-maseczka peel-off

oraz ze współpracy z : www.feromony.pl/BTB

-Feromony BTB - zawsze mi się marzyły :)

Oraz ze współpracy z : www.sklep.myorganic.pl


Swoją drogą uzywałyście kiedyś feromonów ? Jestem bardzo ciekawa jak działają :)
+ Jutro albo za dwa dni dam wam zdać jak spisała się mgiełka do włosów , która ostatnio zrobiłam :)





środa, 17 października 2012

O parafinie - jestes na Tak , czy na nie ?



Hej kochane ! Ostatnio po recenzji peelingu z farmony zaczęłam się zastanawiać jak parafina wpływa na nasze ciało - czy jest tak naprawdę taka zła.. Stąd tez mój dzisiejszy wpis o niej


1.Czym jest parafina ?

Parafina jest węglowodorem nasyconym otrzymywanym jako pochodna w procesie destylacji ropy naftowej. Przyjmuje postać białej, przeźroczystej masy bez smaku i za­pa­chu. W kosmetyce stosowane są postacie mięk­kie, twarde i płynne.

Z tego co wyczytałam ''gorsze'' od parafiny sa inne oleje mineralne (patrz punkt 3 ''i oleje mineralne..'') , ponieważ parafina ciekła jest wysoko oczyszczona natomiast pod postacią oleju mineralnego (gorzej oczyszczona) .


2.Dlaczego tak często występuje w kosmetykach?

-szybko daje efekt gładkości
-łatwa w pozyskaniu
- jest tania

3.Działanie w kosmetykach
Emolient tzw. tłusty. Substancja komedogenna, czyli sprzyja powstawaniu zaskórników. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy. Warstwa okluzyjna chroni skórę przed szkodliwymi czynnikami środowiskowymi. Nadaje połysk. Wykazuje działanie regenerujące. Substancja antystatyczna zapobiega elektryzowaniu się włosów.

4.Postacie pod jakimi ją znajdziemy :
Paraffin Oil 
Parrafinum Liquidum 
Synthetic Wax 
Paraffin 
Isoparaffin 

i oleje mineralne :
Mineral Oil, czyli olej mineralny (mieszanina ciekłych węglowodorów); 
Vaseline, Petrolatum, czyli wazelina (mieszanina węglowodorów parafinowych); 
Ceresin, czyli cerezyna (rafinowany wosk ziemny); 
Cera Microcristallina, czyli wosk parafinowy; 
Ozokerite, czyli ozokeryt (wosk ziemny); 
Isododecane; 
Isohexadecane; 
Isobutane, Isopropane - 

5. Za i przeciw

Jedni dematolodzy twierzdzą , że zapycha pory inni , że nie wiec tą kwestię pozostawiam do dyskusji - ponizej artykuły - twierdzący i przeczący


Twierdzący 
: '' Sama w sobie, jako substancja chemiczna, pa­rafina nie jest alergenem. Nie mniej jednak w wyniku jej stosowania zachodzi wiele nie­ko­rzys­t­nych procesów w skórze, wynikających z intensywnego rozwoju bakterii bez­tle­no­wych. Prowadzi do powstawania zaskórników i zmian trądzikowych3. Nie pozwalając skórze prawidłowo funkcjonować, parafina powoduje kumulację toksycznych produktów przemiany materii prowadząc do jej przedwczesnego sta­rze­nia się4. Organizm ludzki nie potrafi przet­wo­rzyć i wydalić cząsteczek parafiny, po­nie­waż nie ulega ona roz­kła­do­wi biologicznemu. Stąd też jest przeważnie magazynowana w wątrobie, nerkach i węzłach chłonnych i jest podejrzewana o udział w powstawaniu zmian nowotworowych5. Ponieważ nie ulega roz­kła­do­wi jest również szkodliwa dla środowiska naturalnego6.''


Przeczący 
: ''Oleje mineralne i stałe parafiny są mieszaninami węglowodorów stosowanymi od lat w farmacji i kosmetologii. Działają emoliencyjnie (natłuszczają, zmiękczają, pośredni o nawilżają skórę), pozostają na powierzchni skóry, niektóre mogą częściowo wnikać w powierzchniowe obszary warstwy rogowej naskórka, nie penetrując do żywych obszarów skóry. Dzięki takiemu obszarowi działania, zapewniają np. szybkie nawilżenie w przypadku skóry suchej, co sprzyja m.in. naturalnej regeneracji uszkodzonej bariery naskórkowej.
Związki z tej grupy charakteryzujące się wysoką temperaturą topnienia (stałe w temperaturze pokojowej) zastosowane w dużej ilości mogą w istocie gromadzić się w ujściach mieszków włosowych („zatykać pory”) ale po pierwsze: podobne działanie mogą wykazywać również surowce o innych strukturach, w tym surowce pochodzenia naturalnego (wosk pszczeli, oleje roślinne), po drugie: współcześnie nie wprowadza się wysokich stężeń związków potencjalnie komedogennych do kosmetyków do cer skłonnych do zaskórników, po trzecie: ewentualne działanie komedogenne nie ma związku z „wymianą gazową i metaboliczną” w skórze.
Trudno jest również mówić o „inicjowaniu tworzenia zaskórników” czy „wywoływaniu trądziku” przez jakikolwiek współczesny surowiec kosmetyczny, substancja inicjująca tworzenie zaskórników w przypadku zdrowej skóry nie mogłaby być dopuszczona do stosowania w kosmetykach.
Oleje mineralne i parafiny są jedną z najstabilniejszych (poza polidimetylosiloksanami czyli „silikonami” grup surowców kosmetycznych. Nie ulegają rozkładowi pod wpływem promieniowania UV czy czynników utleniających, dzięki czemu nie powstają z nich substancje o potencjalnym działaniu drażniącym – ryzyko takie istnieje za to np. w przypadku niektórych olejów roślinnych. Dzięki stabilności nie jest również możliwe „przyspieszanie starzenia się skóry” przez oleje mineralne.''

Jeśli chodzi o mnie to :

Gdzie unikam parafiny ?
- W kremach do twarzy
- W olejkach do wlosów ( szczególnie tych na skórę głowy)
- W balsamach do ciała

Gdzie nie zwracam na nia uwagi ?
-w kremach do rąk (dobra ochrona na zimową porę)
-w pomadkach


A wy unikacie parafiny czy nie zwracacie na nią uwagi ?



Źródła :











poniedziałek, 15 października 2012

Farmona Tutti Frutti Cukrowy peeling do ciała Brzoskwinia&Mango



Od producenta



Cukrowy peeling do ciała o wyjątkowych właściwościach pielęgnacyjnych i słonecznym zapachu mango i brzoskwini. Zawiera fitoendorfiny z owoców noni - cząsteczki szczęścia, które wprowadzają w doskonały nastrój, stymulują pozytywną energię, radość i chęć do działania. 

Dzięki zawartości masła karite i czerwonych kapsułek z witaminą E głęboko nawilża, odżywia i ujędrnia, sprawiając że ciało staje się zachwycająco miękkie, delikatne i jedwabiście gładkie. Kryształki cukru usuwają martwy naskórek i idealnie wygładzają ciało, a owoce noni rosnące na bajecznych, przepełnionych słońcem wyspach Polinezji zwiększają wydzielanie endorfin, pozwalając cieszyć się wspaniałym nastrojem i pełnią szczęścia. 
Cukrowy peeling myje, delikatnie natłuszcza i odżywia skórę, dzięki czemu nie jest konieczne używanie balsamu. 


Skład :
Skład: Sugar, Sodium Chloride, Isopropyl Myristate, Paraffinum Liquidum, Caprylic/Capric Triglyceride, Cera Alba, Glyceryl Dibehenate, Tribehenin, Glyceryl Behenate, Parfum, Butyrospermum Parkii, Phenoxyethanol, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, PEG-4, Glycerin, Agar, Alginic Acid, Polysorbate-20, Tocopheryl Acetate, Isobutylparaben, CI 73360, Morinda Citrifolia Fruit Extract, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, CI 19140, CI 16255, BHA.


Moja opinia :

Zacznę od tego , że peeling ma świetne , mocne opakowanie. Po otwarciu zobaczymy zabezpieczające złotko , a później juz nie zobaczymy , ale poczujemy piękny ,, cudowny zapach ! I tu zgodzę się z producentem peeling wprawia w dobry nastrój - myślę , że bardziej tu chodzi o zapach , który jest rewelacyjny i umila kąpiel. Pelling bardzo dobrze spełnia swoja rolę- świetnie ''zdziera'' martwy naskórek. Już podczas używania czujemy gładką skórę. Później nie ma potrzeby używania balsamu - skóra jest bardzo , ale to bardzo miekka i gładka. W dodatku wydajność- jest bardzo wydajny. Minusem jest parafina na początku w składzie :( Jednak mam zamiar spróbować jeszcze innego zapachu.

Peeling dostałam w ramach dalszej współpracy z ;


Jaki jest wasz ulubiony peeling do ciała ? :)




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...