sobota, 22 grudnia 2012

Czy stosowanie kremów do twarzy w młodym wieku może przyspieszyć proces starzenia ? Czy przeciwnie ?

Cześć dziewczyny !

Wczoraj zaczęłam się zastanawiać nad tym czy wczesna pielęgnacja twarzy nie prowadzi do tego , że skóra się przyzwyczaja i czy warto ją rozpocząć wcześnie. Do tej pory byłam zdania , ze im wcześniej tym lepiej jednak wczoraj wypowiedź pani kosmetolog w ''rozmowach w toku'' dała mi dużo do myślenia i zaczęłam szukać na ten temat informacji.
                                                           Wypowiedź na TAK                                                                
Wypowiedź pani kosmetolog z programu ''rozmowy w toku'' , która  uważa , że jeśli kobieta ( ta o , której była mowa w programie ) uzywa kremów dla osób starszych od niej o 10 lat  szybciej się zestarzeje , ponieważ komórki przestaną produkować te składniki , ponieważ będą miały to dostarczane w kremach. Chodziło o to , iż  uzywaanie przez dlugi czas takich kremow powoduje uodpornienie sie na skladniki i w wieku kiedy takie kremy beda juz potrzebne tej skorze nie beda skutkowaly, skora sie przyzwyczai  do skladnikow w nich zawartych i nie odniosa skutku.

                                                            Wypowiedź na NIE                                                                    
Zaś w internecie znalazłam artykuł na temat , iż kremy wcale nie przenikaja i nie powodują zaprzestania produkcji potrzebnych składników. Przytocze również jedną wypowiedź z forum :
''To ze skora uodparnia sie na kremy to wielki mit!
Z nasza skora jest tak jak ze szklanka wody.
Jesli jest pelna, to nie da sie juz wiecej nalac wody.
Wiec jesli nasza skora potrzebuje jakis skladnikow, to sobie je wezmie, jesli nie potrzebuje, to nie bedzie brala.  Czasami jest tak, ze u osoby mlodej, ktora ma skore np. bardzo sucha, pojawiaja sie pierwsze zmarszczki juz po 20 roku zycia. U niej wskazane jest juz stosowanie silniejszych kremow.
Mlode osoby moga przeprowadzic miesieczna kuracje kremem do zmarszczek mimicznych.  Na pewno to nie zaszkodzi.  Bo jesli juz zmarszczki sie pojawia, to zaden krem, chocby ten najlepszy i najdrozszy ich nie usunie. ''
                                                                     Moje zdanie                                                                      
Zaczęłam się mocno zastanawiać , ponieważ do tej poy myślałam (i nadal tak myślę) , że nie wiek na etykiecie decyduje o tym kto ma go używac tylko skład. Przecież kremy dla 35 latki mogą mieć składniki aktywne takie jak w kremach dla 25 latki. Przecież nie ważne ile mamy lat tylko ile lat ma nasza skóra. Można mieć 20 lat , a wiek skóry może mieć lat 30 i odwrotnie. Ja osobście jestem zdania , że lepiej zapobiegać niż leczyć.

                                                         Co myślicie na ten temat ?                                                          

 Myślicie , że kosmetolog z tego programu miała rację ? I nie warto stosować w młodym wieku (tamta kobieta miała chyba 23 lata) kremów do twarzy prócz tych nawilżających ?
Chciałabym poznać wasze zdanie na ten temat - zapraszam do dyskusji ! :)

94 komentarze:

  1. Moim zdaniem pielęgnacja nie powoduje przyspieszenia starzenia. Używanie ciężkich kosmetyków nieodpowiednich dla cery - owszem, ale pielęgnacja nigdzie. W Azji już kilkunastolatki wiedzą, że należy pielęgnować swoją cerę a sam żel do mycia nie wystarczy. Ja kieruję się zasadą prewencji, wolę zapobiegać zmarszczkom niż próbować się ich później pozbyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie tez wyznaję zasadę ''lepiej zapobiegać niż leczyć'' :)

      Usuń
    2. Skończyłam kosmetologię,mam swój salon,myslę,że mam co ciekawego do napisania:)Skóra najszybciej uodparnia się na preperaty liftingujące,napinające,dlatego tego typu kosmetyków nie należy stosować przed 30-35 rokiem życia.Skóra jest przedewszystkim warstwą ochronną,i poprzez wzmacnianie jej opóżniamy starzenie.Mocny apteczny krem z filtrem na dzień i gęsty,odżywczy krem na noc+czasem lekkie serum.Napatrzyłam się na 20-30 letnie dziewczyny,których cera pod mikroskopem wyglądała na porysowaną(od zbyt częstego używania peelingów)i nieżwieże,pozapychane cery od stosowania zbyt mocnych kremów.Najlepiej mieć sprawdzony zestaw 2 kremów i 2 kremów pod oczy-żel na dzień i gęsty na noc i systematycznie pielęgnować nie odpuszczać.Kremy przeciwzmarszczkowe i tak zmarszczek nie rozprostują,od tego są profesjonalne wypełniacze.

      Usuń
    3. Czekałam na opinię kogoś takiego :)
      Powiedz mi co myślisz o tym , aby nie stosować kremów na noc? Czytałam , że skora w nocy powinna odpoczywać i się regenerować bez żadnych kremów. Co myslisz nad stosowaniem olejków zamiast kremów ?

      Usuń
  2. kremy przeciwzmarszczkowe przecież nie mają niewiadomo czego, co likwiduje zmarszczki. te kremy mają tylko nawilżacze i napinacze, bo tylko tyle można zrobić. i myślę, że w tym wypadku nie ma co patrzeć na cyferki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie -liczy się skład :)

      Usuń
    2. To zależy też jakich kremów chcemy używać.
      Jeśli jest mowa o kremach tylko dla starszych kobiet (przeciwzmarszczkowy na przykład), to oczywiście jestem tego zdania, że młode osoby nie powinny używać takich kremów.
      Jest wiele kremów przeznaczonych dla młodej cery i to raczej nie powinno być złe. Kremy te mają za zadanie chronić twarz, nawilżać...
      Ja osobiście ( 18 lat) używam codziennie rano kremu Bambino dla dzieci lub też zwykłego poczciwego kremu Nivea. Uważam, że takie nawilżanie jest właściwe. Nie szkodzą mi na moją dość wrażliwą cerę... A z resztą co może mi się stać od kremu dla dzieci? : ]
      A wy co o tym myślicie?

      Usuń
  3. moim zdaniem zeby zapobiegac zmarszczkom trzeba stosować kremy z filtrem UV, bo 90% powstawanie zmarszczek to słońce. Czasem stosuje jakas maseczke anti age, ale na razie nie czuje potrzeby stosowania regularnie
    ale mam zamiar stosowaj delikatne kremy jeszcze przed pojawianiem sie zmarszczek

    OdpowiedzUsuń
  4. To jeszcze zależy jakie to kremy ;) Warto już od młodego wieku stosować pielęgnacje zapobiegającą starzeniu, np. kremy z filtrami UVA i UVB, antyoksydantami i witaminami. Osobiście uważam, że nie ma sensu stosować silnych kremów wypełniających zmarszczki na cerze, która tych zmarszczek nie posiada bo po prostu nie do tego one są. W wyborze kosmetyków w sumie i tak kieruję się składem a nie cyferką na opakowaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kieruję się składem , a nie cyferką na opakowaniu. Faktycznie nie ma sensu stosować wtedy kremów wypełniających zmarszczki i oczywiście filtr to podstawa :)

      Usuń
  5. Ja myślę, że wiek nie ma nic do rzeczy. Przecież przykładowo jedna dwudziestolatka będzie miała inną skórę niż druga osoba w tym samym wieku. Jeżeli czujemy, że potrzebujemy używać kremów przeciwzmarszczkowych to używajmy ich:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własne wszystko zalezy od stanu naszej skóry :)

      Usuń
  6. ja jestem zdania ze lepiej zapobiegac niz odwracac pewne procesy ktore juz zaszly -np: zmarszczki.... tak uwazam :))) a z tymi ekspertami to jest roznie bo jeden mowi tak inny inaczej ... no moje zdanie poznalas:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje zdanie jest takie jak Twoje- lepiej zapobiegać niz leczyć :]

      Usuń
  7. Uważam że krem dobiera się do typu cery , ja mam mega tłustą i nie wyobrażam sobie używać kremu przeciwzmarszczkowego

    OdpowiedzUsuń
  8. mi się wydaje, że pani kosmetolog nie miała racji, jeżel skóra potrzebuje jakiegoś składnika to go poprostu "weźmie" od kremu a jak nie to nie i dlatego nie którzy są przeciw, o po co używać kremu ze składnikami, które nie są jeszcze naszej skórze potrzebne. Zresztą jak ktoś ma 25 lat, to nie znaczy, że jego skóra wygląda tak jak skóra innej osoby w tym wieku. Niektórych skóra starzeje się szybciej i wymaga "mocniejszych" składników. Uważam, że jeżeli nasza skóra potrzebuje pielęgnacji przeciwzmarszczkowej to powinnyśmy sięgnąć po takie kremy nawet jak mamy te 23 lata. ja mam na przykład 21, ale w związku z tym, że stosowałam i stosuję jeszcze masę kosmetyków silnie przeciwtrądzikowych, które strasznie postarzają skórę muszę się już zacząć ogarniać właśnie w pielęgnacji praktycznie jak dla 30-ki ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się wydaje , że nie miała racji bo krem raczej ne przenika wgłąb skóry. Lepiej zapobiegać niz leczyć :)

      Usuń
  9. kiedys gdzies slyszalam opinie, ze skora i tak "wezmie"sobie tylko te skladniki, ktore sa jej potrzebne; a poza tym kazda z nas zna potrzeby swojej skory i nie ma co generalizowac...najwazniejsze w pielegnacji to wedlug mnie dobre nawilzenie i porzadny filtr przeciwsloneczny:)

    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja pani kosmetolog ze szkoły twierdzi, że dobry krem z pewnością nie zaszkodzi :) Ja używam kremów od baaaardzo dawna i jestem naprawdę zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. myślę, że dobór kremów powinien być dobrze przemyślany, a producent nie bez powodu zamieszcza informację, że produkt jest np. 40+
    jeśli jednak z drugiej strony krem przeznaczony dla 30-latek ma skład, który odpowiada wrażliwej skórze 20-latki, to czemu nie? :)
    kwestia indywidualna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem niektóre kremy dla 20-latki mają skład bardziej odpowiedzi dla 40-latki i odwrotnie. :)

      Usuń
  12. O losie, a ludzie się dziwią mojemu stosunkowi do kosmetologów xD

    99,99% kremu nie ma szans wniknąć do samych komórek - może tylko w przestrzenie między nimi. Używanie kremów nawet 50+ przez 15-letnią pannę nie przyspieszy jej starzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie dlatego zdziwiła mnie postawa tej pani kosmetolog ;o

      Usuń
  13. nigdy nie sugerowałam się wiekiem podanym na opakowaniach i nie zamierzam, dla mnie to bajki ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Krem musi być przystosowany nie do wieku tylko do stanu i rodzaju skóry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie :) kobieta w wieku 20 lat może mieć skórę jak 30 latka i odwrotnie :]

      Usuń
  15. Moim zdaniem lepiej wcześniej, niż później ma być za późno .
    A wiek na opakowaniu to dla mnie głupota ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też :D Chyba chca ułatwic wybór , ale i tak się do tego nie stosuję :)

      Usuń
  16. Jako kosmetolog napiszę, że do wszystkich kremów należy podejść z pewnym przymrużeniem oka. Tak naprawdę cząsteczki kremu są dość duże i z punktu widzenia chemicznego nie ma zbyt dużych szans na przeniknięcie w głębsze warstwy skóry. Krem działa na poziomie wierzchnich warstw naskórka więc nie popadajmy w paranoję ;))) "rozleniwienie" skóry przez źle dobrany KREM to mit.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miało być z punktu widzenia histologicznego (i anatomicznego)

      Usuń
    2. Prawda. Krem nie przeniknie w głębsze warstwy , a może świetnie ochronić skórę przed czynnikami zewnętrznymi ;)

      Usuń
  17. przede wszystkim żaden krem nie przeciwdziała zmarszczkom i starzeniu się skóry tak na logikę jak krem może np. zapobiec, zlikwidować czy zmniejszyć zmarszczki to nie jest skalpel, po drugie kremy działają tylko na powierzchni skóry jak produkt może wniknąć w głębsze warstwy skóry? to nierealne, to znowu nie jest strzykawka z botoksem, po trzecie pomimo że jestem świadomą konsumentką i czytam składy to i tak nie wierzę że jakiś kosmetyk może nam dostarczyć magicznych odżywczych składników skóra może być tylko lepiej chroniona przez tłuste składniki w kremie np. naturalne oleje i dlatego tak szybko się nie niszczy no i ewentualnie trochę nawilżona np. humektantami miodem czy aloesem reszta to według mnie nabijanie ludzi w butelkę te keratyny kwasy hialuronowe peptydy itd. bzdura, na marginesie to gliceryna uważana jako świetny nawilżacz-niektórzy sądzą że nie robi nic a inni nawet że wysusza jeśli jest jej więcej niż 5% w składzie co w moim przypadku się sprawdziło maseczka natura siberica=u mnie okropne wysuszenie gliceryna chyba na 2 miejscu w składzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację kremy nie przenikają wgłąb skóry i chronią skórę i nie zlikwidują zmarszczek :) Stosowanie ich może przyczynić się jedynie do pózniejszego ich powstania bo skóra bedzie lepiej chroniona. Co do gliceryny to najtańszy ''nawilżacz'' nie lubię jej w kremach do twarzy i maseczkach . Miałam jedna maseczke , która miała ja na 3 miejscu w składzie i okazała się strasznym bublem :/

      Usuń
  18. Ja jestem zdania, że żaden krem nie jest w stanie zapobiec zmarszczkom.
    Może jedynie dac nam zabezpieczenie w postaci dobrego nawilżenia.
    Jedna dziewczyna na YT kiedyś wspominała, że krem za 200 zł jest równy kremowi za 50 zł, bo firmy wykupują sobie inne nazwy dla np. popularnej gliceryny czy parafiny i w ten sposób przyciągają klientki. Nie wiem ile w tym prawdy, bo chemiczka ze mnie żadna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie zazwyczaj płaci się za reklame , firmę itd. O ciekawe z tym wykupywaniem nazw :o

      Usuń
  19. http://www.youtube.com/watch?v=I0A_OA4s594

    Tutaj znalazłam link do jej filmiku, według mnie 100% prawdy, bo kremy za 200 zł to jedno, wielkie g***o.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładne zazwyczaj płaci się za firme ;/
      Dzięki za link - już zabieram się za oglądanie :)

      Usuń
    2. Ciekawa dziewczyna, fajnie czasem posłuchac kogoś, kto ma trochę więcej styczności z takimi rzeczami :)

      Usuń
    3. Dokładne bardzo fajny temat poruszyla w tym filmiku i już mam kogo oglądać :)

      Usuń
  20. aha i jeszcze jedno im mniej chemii na skórze tym lepiej nie warto stosować 10 kosmetyków do twarzy i 60 do włosów to naprawdę nie pomoże

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładne najlepszy jest minimalizm. Ja staram sie dobierać naturalną pielęgnację :)

      Usuń
  21. bardzo dobry temat, też isę nad tym zastanawiałam, ale wkońcu sama nie wiem

    OdpowiedzUsuń
  22. Ahh ci pożalsięboże specjaliści w Rozmowach w Toku, i wszędzie indziej :] Taka z niej specjalistka, że nie bierze pod uwagę i pewnie też nie ma pojęcia o składach tylko ślepo wierzy w obietnice na opakowaniach. Tekst, że "kremy dla osób starszych o 10 lat". Napisali na opakowaniu, że 10 to 10 i kropka, ale gdzie miejsce na różne typy skóry i jej potrzeby :P Za co ona tytuł dostała? :>

    Jak dla mnie kremy nic nie dają bo nie wnikają, ALE zabezpieczają skórę i to w głównej mierze chodzi. Nasz problem nie tkwi tak w źle dobranych kosmetykach pielęgnacyjnych, które rzekomo mogą zrobić krzywdę, ale w agresywnych środkach myjących, którymi niszczymy cerę i to jest coś co nam rzeczywiście szkodzi. Więc jeśli już przesuszamy się na co dzień, to musimy się kremować i to jak najwcześniej. Skóra sucha jaka jest każy wie, nie ma siły, robią się zmarszczki (łatwo zauważyć na dłoniach jak szybko się marszczą kiedy są suche), a jak już sie zrobią to specjalnie nie da się ich pozbyć. Im później zaczynami się nawilżać, tym więcej zbieramy zmarszczek z wysuszenia, tym gorzej wyglądamy na starość. Ja to tak rozumiem i tego się trzymam.

    W moim wyobrażeniu skóra jest jak guma, jeśli pracuje to się zużywa, materiał się wyrabia i traci elastyczność. Jeśli go zabezpieczać to pociągnie dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, i nie dodałam: nie ma to jak codziennie zdzierać naturalną warstwę ochronną skóry, rano i wieczorem, swoim ukochanym żelikiem do mycia i niczym tej warstwy nie zastępować.

      Usuń
    2. No właśnie to mnie rozśmieszyło - przecież to , że ma 23 lata nie znaczy , że jej skóra na tyle wygląda. Poza ty te napisy typu 40 itd. są tylko po to by ''ułatwic'' konsumentowi wybór. Co do kremów to faktycznie nie przenikają tylko tworza warstwę ochronną , która ją chroni i na dłużej możemy się cieszyć piękna cerą :) Świetne porównanie z tą gumą ! :D
      Ja jestem takiego zdania , iż lepiej zapobiegać niż leczyć :)

      Usuń
    3. Co do myca twarzy to ja stosuję olejek i nie musze się martwić , że wysuszy mi skórę :)

      Usuń
    4. Pewnie, że lepiej zapobiegać :) Ja również stosuję olejek, a do ciała naturalne mydełka i ojeju co za cuda, skóra mi się tak nie przesusza, pryszcze nie wyskakują, a jak już to goją ekspresowo i w ogóle wygląda promienniej, no cuda i dziwy. Jak to możliwe, bez super drogiego kremu dla osób w moim wieku :P

      Jak dla mnie naturalna pielęgnacja to klucz do sukcesu, ale takich, którzy nie wzdrygają się na myśl o myciu OLEJEM?! i wydawaniu 10-30 zł za kostkę MYDŁA?! jest zaledwie garstka. Więc jak już ktoś chce się przesuszać i sam niszczyć swoją skórę to musię się odpowiednio zabezpieczać, żeby minimalizować straty. :P O w sumie mam jeszcze jedno porównanie: kremy to zabezpieczacze i minimalizacze strat :D Sama niedawno musiałam to sobie wszystko poukładać w głowie, bo też zgłupiałam i na teraz właśnie tak to wszystko widzę :)

      Usuń
    5. Ja nie mam problemu z wypryskami i w sumie nigdy nie miałam. Też lubię naturalne mydełka , ale szukam wciąż nowych-polecisz jakieś ?
      Wyda sie te 10-30zł za mydło , ale wystarcza na bardzo długo , a co do olejku to już zalezy od osoby - ja spróbowałam i nie żałuję :]

      Usuń
    6. Ja też spróbowałam i nie zamierzam wracać na "złą" drogę ;) Po prostu, zobaczymy za te 20 lat co okazało się lepiej służyć naszej skórze i już nie będzie dyskusji ;)

      Szczęściara :) Ja niestety miałam z nimi problem (wypryskami) może nie jakiś duży, ale bardzo regularny :/ I już poprawa na tym poziomie to dla mnie bardzo dużo i wskazówka, że idę dobrą drogą.. Dokładnie, wystarcza na długo, ale i na dobrą sprawę inwestujemy w siebie. Później może nie będzie trzeba latać za spacjalistycznymi kremami i niewiadomo czym, żeby lepiej wyglądać :) No i ogólnie, im mniej chemii na siebie ładujemy tym lepiej..

      A co do mydełek, aktualnie używam cudeniek od Magdy z Soap Bakery, nie wiem czy o niej słyszałaś? :) Dziewczyna sama robi je w domu i są po prostu świetne i do tego przepiękne :D http://soapbakery.blogspot.com/ Po żelu pod prysznic muszę się kremować za każdym razem, po jej mydełkach wytrzymałam kilka dni bez balsamu :) Teraz zamówiłam mydła z Choisee, ale jeszcze nie używałam i po tej całęj aferze nie wiem czego się po nich spodziewać.. No ale zabaczymy, skłąd wygląda fajnie.. A później będę czaiła się na http://www.lawendowafarma.pl/index.php?cat_id=152

      A Ty coś polecasz? :) Jeju, rozpisałam się :]

      Usuń
    7. O proszę nie słyszałam o niej, z pewnością tam zajrzę :) Ja póki co dopiero wchodzę w świat mydełek (do tej pory uzywałam do myca ciała olejku z isany , który bazuje na olejku sojowym). Bardzo polubiłam sę z mydełkiem ajurwedyjskim -pitta :)

      Usuń
  23. taki jest niestety problem, że w internecie każdy może wyrazić swoją opinię, napisać artykuł na jakiś temat nie koniecznie mając na to jakieś dowody, tylko np. swoje zdanie. nie każdy kosmetolog jest też wykwalifikowany, niektórzy uczyli się bardzo dawno temu, czasem szerzone są jakieś dziwne przesądy...
    jedynie jakiś arykuł napisany przez naukowca mógłby mnie przekonać :D

    nie mam zdania w tym temacie, ale raczej staram się dostarczać różnorodnych składników skórze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już dawno przestałam wierzyć w to co inni mówią i nawet naukowiec nie zdołał by mnie przekonać w 100%. Teraz badania wykazują tak, za 5 lat zupełnie odwrotnie, albo naukwoiec niekompetentny, albo opłacony przez koncerny. Obrałam strategię: dowiadywać się i weryfikować na sobie z pewnym dystansem i ostrożnością. To dla mnie najlepsze wyjście.

      Usuń
    2. To prawda wiele osób szerzy jeszcze więcej mitów. Co do kosmetologów to tak jak w prawie - wszystko się ciągle zmienia. Mnie też najbardziej przekonałby taki własne artykuł chociaz z drugiej strony może być przekupiony przez koncerny i tez nic nie wiadomo :D

      Usuń
    3. to fakt, 'amerykańscy naukowcy' cały czas odkrywają coś nowego i przeczą wynikom badań sprzed miesiąca:D

      jeżeli za 40 lat będę miała więcej zmarszczek niż koleżanki, to będzie znaczyło, że te kremy faktycznie postarzają ;D ale jak na razie mam wrażenie, że pod względem zmarszczek moja cera wygląda lepiej niż u rówieśniczek .

      Usuń
    4. No własnie- pożyjemy zobaczymy :D

      Usuń
  24. Zastanawiam się, czy w ogóle jakiś krem tego typu działa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem krem tylko chroni przed czynnikami zewnętrznymi :)

      Usuń
  25. Wesołych Świąt i wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ile ludzi tyle opinii.
    Ja się trzymam wersji że same powinnyśmy wiedzieć czego potrzeba naszej skórze i nikt mi nie wmówi że 20 latka uzależniona od słońca,solarium i nałogowa palaczka nie powinna używać kremów dla 30 latek bo jest za młoda... Ona może i jest młoda ale jej skóra już nie. Tak samo dbająca o siebie 30 latka może nie potrzebować silnego kremu redukującego zmarszczki a jedynie czegoś silnie nawilżającego by zredukować zmarszczki powstałe przez przesuszenie.
    Większość kobiet używa kremów drogeryjnych, które raczej nie mają w sobie nic co wnika w głębsze warstwy naskórka (pewnie większość wysokopółkowych również nie ma) więc nie ma silnego działania na skórę właściwą a jedynie na naskórek, który i tak ulega złuszczaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Przecież nie ważne ile mamy lat tylko ile lat ma nasza skóra. Można mieć 20 lat , a wiek skóry może mieć lat 30 i odwrotnie. :D

      Usuń
  27. Też wiele czytałam i słuchałam na ten temat, zdania rzeczywiście są podzielone, ale, uważam, że skóra nie może się przyzwyczaić do " pielęgnacji dojrzałej" lub może nazwę ją " na zapas " czyli gdy stosujemy kosmetyki oznaczone " do skóry dojrzałej " 35+, 45+ i t.d. Badałam nawet składy, i wiesz, że różnicy zbytniej nie ma? Składniki aktywne są z reguły dobrze znane - kwas hialuronowy, AHA, komórki macierzyste, olej arganowy i wiele innych znanych nie tylko ze swoich właściwości naprawczych, ale z kompleksowego działania też.
    Uważam, ze skórze należy oferować to, czego obecnie potrzebuje, i jeśli widzę, że jest przesuszona - daje jej " pić ", jest zmęczona, poszarzała, zmarszczki stają się bardziej widoczne, więc stosuje kosmetyki ze składnikami, które niwelują lub zmniejszają ten problem, skóra i tak zawsze bierze tylko to, czego potrzebuje, nie jest chłonna jak gąbka, a żeby nie przyzwyczaiła się, wystarczy czas od czasu zmienić kosmetyk na inny, z innymi składnikami aktywnymi lub na inną jej potrzebę. Przecież nasza skóra nie zawsze potrzebuje czegoś jednego, zmienia się, w zależności od pór roku, stanu zdrowia, a nawet otoczenia w którym przybywamy. Ja nie sugeruję się " wiekiem " do którego przeznaczony kosmetyk, tylko składem i potrzebami mojej skóry, na razie nie żałuje, i pewno też tak zostanie :)
    Wesołych świąt Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też z ciekawości spojrzałam na składy kremów z nizszej i górnej półki i faktycznie nie odbiegają od siebie , a nawet te tańsze mają lepszy skład. Też nie sugeruję się wiekiem tylko potrzebami mojej skóry. Dziękuję - Tobie również życzę Wesołych Świąt ! :*

      Usuń
  28. witaj :) ja nie ogladałam tego programu ale juz dawno też o tym czytałam , jestem zawsze zdania ze lepiej zapobiegac niz leczyc , i to w jakiejkolwiek kwestii by nie dotyczyło , tym bardziej ze niektóre rzeczy ni eda sie uleczyc jak jest za późno i człowiek za wczasu o siebie nie zadbał , ale tak praktycznie na sobie to nie stosuje zadbego typowo kremu na zmarszczki czy tez przeciw starzeniu itp , mam 31 lat a ludzie mówią ze wyglądam na od 10 do 14 lat mniej , nigdy nie wiedziałam jakich kremów miałabym używac dlatego nie zabiarałam sie nawet za to , nigdy nie myslałam o kupnie kremu "bo chyba cos trzeba stosowac" , ale mając 24 lata dzieki koleżance wpadła mi w rece książka od bioenergoterapeuty i tam znalazłam taka notke ze maść ochronna z witamina A to jest to co nasza skóra potrzebuje a jej efektem "ubocznym" jest to że zapobiega zmarszczkom , to mnie zainteresowało i kupiłam w aptece a malutko kosztowała wiec jakby co pomyslałam nic nie strace , i od tamtej pory stosuję to maść czyli juz 7 lat :) i puki co jakos kremy mnie nie interesują , pozdrawiam :) Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację - lepiej zapobiegac niz leczyć. Co do tej maści to bardzo mnie zaciekawiłaś , z chęcią poczytam o niej coś więcej :)

      Usuń
    2. http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=34011
      tu jest sporo ocen , a z książki :
      ..."maść ta doskonale regeneruje skóre i uelastycznia ją .Oprócz witaminy A nie zawiera żadnych reklamowanych , najnowszych wynalazków . Należy na noc posmarować twarz - w efekcie nie tylko nie pojawią się nowe zmarszczki lecz częściowo zanikną także stare , a skóra po obudzeniu sie nie jest zmęczona lecz jędrna i miła w dotyku ..." to jest cytat z książki "Zdrowie na własne życzenie" - Józef Słonecki
      poza tym maść tę jak napisane w książce stosuje się gdy wypadają włosy :
      " ...przed każdym myciem głowy wycisnąć na kartkę papieru około 5 cm maści , zanurzyć w niej opuszki palców obu rąk i wetrzeć w skórę głowy , po kwadransie do godziny czasu - umyć głowę szamponem , powtarzanie tych zabiegów wzmocni skórę głowy i spowoduje że cebulki włosowe przestana obumierać , zaś te które jeszcze nie obumarły odżyją , pojawią się nowe odrosty a włosy staną się bujniejsze , lśniące i nie będą sie rozdwajać . "
      Ja osobiście stosuję tylko na twarz rano i wieczorem ale nie na całą tylko te miejsca podatne na zmarszczki czyli zewnętrzny kącik oka gdzie robią się kurze łapki i zmarszczki od uśmiechu :) Aga

      Usuń
    3. ale super :) Z pewnością spróbuję zastosować miejscowo oraz na skórę głowy. Dziękuję za informację :)

      Usuń
  29. Raczej staram się nie używać kremów nie odpowiednich dla mojego wieku..
    Jedyna taka rzecz to płyn micelarny ,,kod młodości" z Ziaji, który podbieram mamie, ale on chyba krzywdy mi nie zrobi ;d

    OdpowiedzUsuń
  30. Wole zapobiegac niz leczyc. Co do wyboru kremu to kieruje sie skladem.

    OdpowiedzUsuń
  31. j juz szczerze mowiac nie wiem co na ten teamt sadzic.. najlepiej ze swoja skora isc do jakiegos profesjonalisty (kosmetyczki) i ona powinna dobrac nam odpowiedni krem do rodzaju naszej skory ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc niektóre kosmetyczki się tak znają , że ja dziękuję :)

      Usuń
    2. kosmetyczka-profesjonalista o ludzie! jak babka po zawodówce może cokolwiek wiedzieć? proszę, ludzie zastanówcie się, ludzie idą do takiej "profesjonalistki" a potem się dziwią że twarz spalona kwasem, coś nie wyszło, jakieś blizny się porobiły itp.....

      Usuń
    3. a swojego rozumu nie macie? chyba każdy mniej więcej wie jaki ma typ skóry studiów kończyć do tego nie trzeba chyba że nie można zdiagnozować samemu np. łzs to rozumiem ale tak co to za filozofia

      Usuń
    4. No właśnie czesto kosmetyczka niesłusznie mylona jest z kosmetologiem bo to dwa światy..

      Usuń
  32. Uważam, że umiar jest kluczem do sukcesu :)

    P.S. Tak, tak, zdecydowanie rozprostowuje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Uważam,że 'postarzające' działanie kremów to bujda. Przecież komórki skóry są odżywiane od wewnątrz,a nie z zewnątrz ;) A tak w ogóle to Rozmowy w toku już dawno przestały być wiarygodnym źródłem informacji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie :) Dlatego też dziwi mnie postawa pani kosmetolog :D

      Usuń
  34. Aaaaaa, nie chce mi się czytać poprzednich komentarzy. :P
    Chociaż z grubsza widzę, że zostało napisane, że pani kosmetolog plecie od rzeczy.
    Widzę, że pani kosmetolog z Rozmów w toku na takim samym poziomie jak i pani psycholog z Rozmów w toku. :P

    OdpowiedzUsuń
  35. Myślę, że najważniejszy jest skład i odpowiadanie na potrzeby naszej skóry;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetny wpis! Ta kosmetolożka z RWT, to jakaś porażka :D pieprzy niezłe farmazony.

    OdpowiedzUsuń
  37. oj rozmowy w toku to ściema;d

    OdpowiedzUsuń
  38. Witam Cie ! Myske ze zle zrozumialyscie Pania kosmetolog. Chodzilo jej o to zeby nie uzywa kremow ktore np sa stworzone dla pan 10 lat starszych . no przeciez ja majac 16 lat nie bede uzywac kremow na ktorych pisze 25 + . Bo wlasnie wteddy nasza skora sie przyzwczyczaja do tych skladnikow i pozniej gdy rzeczywiscie bedziemy miec tyle lat nasza skora nie bedzie tak jakby pobierac tyhc skladnikow z kremow bi juz je w sibe ma . A pielegnacja jest moim zdaniem obowiazkowa . i powinn byc dobrana do wieku , rodzaju cery . Wtedu wszystko bedzie super . Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie o ty cały czas rozmawiamy :)
      Nie ważne ie mamy at tylko ile lat ma nasza skóra. Jeśli np.dwudziestoletnia kobieta chodzi ciagle na solarium , pai papierosy to mimo , iż ma te 20 lat jej skóra potrzebuje czegoś więcej więc nawet wskazane , żeby uzywała takich kremów. Poza tym nie powinnyśmy ślepo wierzyć producentowi umieszczającemu przediał wiekowy na pudełku od kremu tylko powinnyśmy sprawdzać sklad. Hm co do przenikania to już ktoś wyżej napisał , że skladniki z kremów nie przenikają a jeśli już to w bardzo małych ilościach :)

      Usuń
  39. Mam 30 lat i w wieku 24-25 dostałam strasznych zmarszczek przez odwodnienie skóry. Skóra mi zwiotczała, pod oczami miałam tysiąc linii. Stosowałam całą masę różnych kremów, nic nie pomogło. Przyczyną odwodnienia były najprawdopodobniej sls i inne chemiczne składniki kosmetyków (żeli i kremów). Teraz przerzuciłam się na lżejsze kosmetyki i skóra wraca do normy, odzyskuje swoją barierę ochronną.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja mam do napiania tylko jedno - w Chinach dziewczyny używają do 5 różnych kremów na dobę. Jaką mają cerę, wszyscy wiemy ;) Dlatego od mojej podróży w tamte strony nieustannie wzmacniam cerę kremem na dzień i na noc.

    OdpowiedzUsuń
  41. gdyby kremy wnikały w skórę byłyby w stanie redukować głębsze zmarszczki. ja idę za przykładem Francuzek, które już w nastoletnim wieku zaczynają używać kosmetyków anti-aging, a ponoć ich cera wygląda młodziej o 7 lat niż cera Brytyjek które przeciętnie sięgają po takie kremy od 25. roku życia. zdecydowanie wolę zapobiegac niż leczyć, bo gdy pojawią się zmarszczki (nie mówię o takich z przesuszenia) to żaden krem mi ich nie usunie trwale, niestety. poza tym prześledziłam skład kremu pewnej znanej marki drogeryjnej nazywany przeciwzmarszczkowym i polecany od 30 roku życia. nie zawiera nic co by mogło młodej cerze zaszkodzić. oprócz typowych składników jak gliceryna itp. miał jeszcze koenzym Q10, kreatynę i jakiś ekstrakt, są to składniki raczej "ochronne", przeciw starzeniu właśnie. nie sądzę, żeby od antyoksydantów moja cera zestarzała się szybciej:) poza antyoksydantami, nawilżenie/natłuszczenie cery i przede wszystkim nie nadużywanie słońca. no i nie przesadzanie z kosmetykami, stosowanie sprawdzonych produktów.
    aga

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję , za wszystkie uwagi , opinie oraz porady ;) Na każdy komentarz postaram się odpisać ;) (odpisuję pod postem by zachować sens rozmowy).Komentujących oczywiście również odwiedzam ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...