niedziela, 4 listopada 2012

Płukanka do włosów z indyjskich ziół + efekty na włosach

Cześć dziewczyny !
Jak już wiecie obiecałam sobie , że będę robiła płukanki do włosów. Jako , że wczoraj zapomniałam przygotować naparu z szałwii zajrzałam do włosowej szufladki i co moje oczy ujrzały ? Maske do włosów Kalpi Tone. Pomyślałam : a może by tak zrobić z niej płukankę ? Przeciez jest bogata w tyle ziół.
O moich płukankowych wyczynach z Kalpi Tone możecie przeczytać w tym poście :

                                     Płukanka do włosów z indyjskich ziól- w roli głównej Kalpi Tone                                  


Oczywiście nie musi to być akurat Kalpi Tone - możecie ją zastąpić innymi maskami w proszku , które zawieraja indyjskie zioła np. Maka , Brahmi.

Bogata w takie zioła jak :

Amla , Maka , Mandoor , Jaswandh ,Narangichal , Shikakai , Kumari Leaves , Kapur Kachili , Brahmi , Methi Seed , Wala , Khadir Stem ,Chandan ,Neem

                                                                                  Czego potrzebujemy ?                                                                            

-pół małej łyżeczki - lub jedna płaka maski zawierającej indyjskie zioła - np. maski : Kalpi Tone , Maka ,  Brahmi itd.
- 2l. letniej wody 

                                                                 Przygotowanie płukanki krok po kroku                                                        




Całość stosujemy do ostatniego płukania
 NIE spłukujemy 

                                                                                 Efekty na moich włosach                                                                      



Moje włosy bardzo , ale to bardzo delikatnie pachniały ziołami , ale zapach nie utrzymał sie długo. Pierwsze co zauważyłam to ładny blask. Po drugie włosy były wygładzone , ujarzmione , nie puszyły się , były dociążone , ale nie obciążone i przyjemne w dotyku.

Jakie sa wasze ulubione płukanki ? 


86 komentarzy:

  1. przyznam, że robiłam tylko płukankę octową. Zioła bardzo lubię pić, ale nie stosowałam ich jeszcze na włosy. Zawsze musi być ten pierwszy raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja lubię lnianą :) A efekty na Twoich włosach świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wszelkie płukanki są mi obce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A propo drugiego zdjęcia to zbyt słodko, czy w sam raz? ;)

      Usuń
    2. Długosc , fryzura w sam raz :)

      Usuń
  4. Faktycznie widać blask na Twoich włosach :) Ja się trochę boję, że taka płukanka dodatkowo wysuszy moje włosy... chociaż i tak chętnie wypróbuję jak mi ten (lub podobny) produkt wpadnie w ręce :).
    Jak na razie ulubionymi płukankami są: lniana, octowa, miodowa, tatarakowa i miętowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie są to zioła więc na pewno nie polecam stosowania co myci , al stosowałam jako maskę 3x w tygodniu i mi nie wysuszyła :)

      Usuń
    2. Tuningowałaś tymi ziółkami jakąś maskę bazową, czy z nich robiłaś maskę na zasadzie zmieszania ziółek z wodą do uzyskania gęstej papki? Właśnie tak myślę czy nie dałoby się ich z Crema al Latte pomieszać :D.

      Usuń
    3. Robiłam i tak i tak :) Jednak najwygodniej jest własnie zmieszać z inną maską bo solo ciężko się rozprowadza :(

      Usuń
  5. Cudownie wyszło.

    Ja jedynie płukanki octowe, bo ziołowe przesuszają włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tak jak by powiedzieć że od jedzenia się tyje :D jak się stosuje z umiarem to nic nie szkodzi :)

      Usuń
    2. Dokładnie- z umiarem nie zaszkodzi :)
      W zasadzie stosowałam kiedyś ziołowe co mycie i mi nie wysuszyły - sa też zioła , które nie wysuszają. Jeśli chodzi o Kalpi Tone to kiedys stosowałam regularni 3x w tyg jako maske na godzinę i mi nie wysuszyła :)

      Usuń
  6. Ja ostatnio traktuję moje wodą brzozową, ale już mi się kończy. Sama nie wiem, co teraz kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to szałwią też można? Mam na myśli herbatką z szałwii?
      Płukanek nigdy nie stosowałam, no może raz z cytryny po jakimś farbowaniu, ale myślę że może czas się tym tematem zająć.

      Usuń
    2. Tak oczywiście - efekty po tej płukance sa świetne ;)

      Usuń
    3. No patrz, ja taka ciemna w nieświadomości żyłam, a tu mi herbata z szałwii na półce zalega :)

      Usuń
  7. Nie posiadam ulubionej płukanki.
    Muszę nauczyć się je robić xD
    Jakieś przepisy...
    I własne eksperymenty xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początek polecam z siemienia- najprostsza w przygotowaniu , nie wysusza i daje swietne efekty ;]

      Usuń
  8. nigdy nie robiłam płukanki ale chyba czas zakupic :) włosy pięknie błyszczą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Na początek warto spróbować z siemienia :)

      Usuń
  9. ja w zasadzie nie robię płukanek. :)
    ale np. mieszam maskę kallosa tą mleczną z olejem lnianym - wlosy są mega miękkie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mieszam maski z siemieniem zalanym gorącą woda :)

      Usuń
  10. Ja płukanki robiłam zawsze tylko z pokrzywy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś robiłam , ale nie chciało mi się parzyć i przestałam :(

      Usuń
  11. Ja ostatnio zaczęłam robić płukanki z szałwii, żeby zachować ciemny kolor po hennie. Trudno mówić o efektach po tygodniu stosowania, ale wierzę, że będą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zaczynam robić z szałwii i licze na przyciemnienie :)

      Usuń
  12. Mam z tej samej firmy maseczkę w proszku Amla,jednak jeszcze jej nie używałam,może Ty jej używałaś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używałam , ale strasznie mnie kusi bo ma swietne własciwosci :)

      Usuń
  13. Kalpi Tone to moja ulubiona maska w proszku. Dzięki Gafii mam zapas na 100 lat :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dzięki Tobie poznalam tą świetną maskę :)

      Usuń
    2. A ja dzięki Natalii zastosuję dzisiaj olejek green pharmacy a dzięki Imprevisivel płukankę;-) i koło się zamyka:D (wzajemnej adoracji?hmm;-)).

      Usuń
  14. Ja ostatnio coraz częściej sięgam po płukankę lnianą i tę malinową z Marion.
    Ta druga to kompletna klapa i niepotrzebny wydatek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie dobrze , że się na nia nie skusiłam :)

      Usuń
  15. mam wlosy blond i maseczka kalpi tone dziala troche przyciemniajaco, musze jej sprobowac w plukance bo lezy i sie kurzy a ja uwielbiam ten ziolowy zapach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie spróbuj w plukance :)
      Mi zaś się wydaje , że moje rozjasnia :(

      Usuń
  16. mam wlosy blond i maseczka kalpi tone dziala troche przyciemniajaco, musze jej sprobowac w plukance bo lezy i sie kurzy a ja uwielbiam ten ziolowy zapach:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie osadza się ten proszek na włosach?

    OdpowiedzUsuń
  18. fajnie i szybko ;) ja tylko stosuję odżywki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też stosuję tylko odzywki , ale jesli chodzi o plukanki to jak mam więcej czasu i nie zapomnę to też zrobie :)

      Usuń
  19. Co myślisz o płukance octowej ? Ja dzisiaj pierwszy raz zastosowałam na moich włosach płukankę i była to właśnie octowa : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na temat tej płukanki sa spory.. - chodzi o pH
      Jesli chodzi o mnie to nie jestem przeciw - byle nie co mycie :)

      Usuń
  20. Natknęłam się na tego bloga przypadkiem, szukałam wody brzozowej w internecie :)
    Przeczytałam już większość postów, jest to mój ulubiony blog i staję się coraz większą włosomaniaczką :D Wypróbowałam już wiele przepisów. Dziękuję Ci! :*:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy to przeczytałam zrobiło mi się bardzo miło :)
      To ja dziękuję ;*
      W razie czego e-mail jest podany więc pisz śmialo :)

      Usuń
  21. Ale blask! :)
    Ja najczęściej robię płukankę octową ;) ale moje włosy lubią też np.pokrzywową ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. lubię takie posty,
    zachęcają do nowych poszukiwań,
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja lubię lnianą, bądź lniano-octową. A na kalpi tone ciągle nie mogę znaleźć sposobu, może płukanka będzie strzałem w dziesiątkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lniano-octowa ? Nigdy o niej nie słyszałam. Co do Kalpi to faktycznie konsystencja jako maska rewelacyjna nie jest :D może akurat jako plukanka Ci podpasuje ;)

      Usuń
    2. No do lnianej wlewam parę kropel octu jabłkowego. Takie 2w1 ;)

      Usuń
    3. W takim razie muszę spróbować :)

      Usuń
  24. Robiłam kiedyś podobną płukankę (z brahmi bodajże) i niestety na moich włosach się nie sprawdziła - były matowe, bardzo trudno było je rozczesać.

    Ja w sumie ostatnio ciągle zapominam o płukankach i góra raz na tydzień robię octową :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z brahmi jeszcze nie robiłam - spokojnie ja też o nich ciagle zapominam :D

      Usuń
  25. Ciekawa ta płukanka ,
    ja właśnie dziś robiłam rumiankową , wracam znów do płukanek bo jednak o wiele lepsze są niż gotowe wcierki .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też powoli wracam do płukanek- jesli chodzi o rumiankową to boję się przyciemnienia :(

      Usuń
    2. a rumianek nie rozjaśnia ?

      Usuń
  26. Aż zamarzyła mi się ziołowa płukanka:)

    OdpowiedzUsuń
  27. lubię plukankę octową i piwną ;)
    a z ziół nigdy nie robilam, ale moze kiedys ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. muszę koniecznie wypróbować, bo kalpi tone po prostu uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. ja kiedyś robiłam płukanki z Brahmi :) efekt był podobny :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ładny efekt. Nie miałam nigdy indyjskich ziół,więc trudno mi powiedzieć co o nich sądzę :D

    OdpowiedzUsuń
  31. pięknie się lśnią po niej włosy :) z tego co widzę :P

    OdpowiedzUsuń
  32. ja jestem leniem i nie stosuję płukanek wcale:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Hej:) Jestem u Ciebie pierwszy raz:) Piękne masz włosy:) Marzę o takich:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie spotkałam się nigdzie z takim płukankami. A szkoda, bo chętnie bym potestowała :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Jeśli nie odpowiem w ciągu 3 dni, proszę wysyłać pytania na e-mail : kingablog@o2.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...