poniedziałek, 8 października 2012

W jaki sposób stosuje naftę kosmetyczna ? & Moje wrażenia

 Hej kochane ! Ostatnio dostałam wiele pytań na e-mail na temat nafty kosmetycznej i tego jak jej stosuję. Z racji , że dawno zbierałam się do tej recenzji postanowiłam ją w końcu napisac i przy okazji podzielić się z wami tym jak ją wykorzystuje- nie będzie to nic nowego , ale myślę , że się przyda :)
+bardzo wam dziękuję za wsparcie pod ostatnim postem ;*


Kilka słów od producenta 
Służy do pielęgnacji wszystkich rodzajów włosów. Odżywia, wzmacnia, zapobiega wypadaniu i łupieżowi. Nafta Anna pochodzi z Karpat, terenów czystych ekologicznie. Jest naturalnym środkiem pielęgnującym i leczniczym. Suche włosy należy natrzeć i pozostawić na 10 min. Umyć tak jak zwykle.

 Od najlepszego sposobu do tego , który mnie najmniej zachwycił


O tym sposobie wyczytałam u Blondhaircare. Nie byłabym soba gdybym go sie spróbowała. 
Jak to robię ?
Do miski z woda nalewam naftę kosmetyczną- sa to zazwyczaj 3-4 krople
takiej mieszanki używam do ostatnigo płukania. 
Efekty?
Po  wyschnięciu włosów mam wrażenie , że jest wokół nich jakaś silikonowa otoczka.Są bardzo gładkie , nie puszą się i w dodatku nisamowicie błyszczą z każdej strony. Taki efekt utrzymyje mi się aż do następnego mycia.



Jak to robię?
Oj dawno nie robiłam domowych maseczek , ale swego czasu do żółtka i drożdży dodawałam stołowa łyżkę nafty
Efekty ?
mniejsze niz przy płukance , ponieważ włosy były jedynie wygładzone i pięknie błyszczały 


 I ostania czyli na włosy SOLO
Mówią , że nafty nie powinno trzymać sie długo na włosach- mi jednak ten sposób sprzyjał , ponieważ trzymałam ją na włosach godzinę czasami nawet dłużej i nigdy nie podrażniła mi skalpu jednak to tylko moje zdanie. Zaczynającym przygodę z naftą polecam tak jak zaleca producent czyli na te 5 minut.
Efekty?
W tym przypadku jdynie efekt pięknie nabłyszczonych włosów jak z reklamy :) 

Lubicie naftę ?
Ja jak wiecie już ją zużylam , ale służyła mi bardzo długo.Myślę , że kiedyś kupię ponownie ze względu na działanie jakie daje stosowana jako płukanka.

Co do moich włosów - daję radę i myslę , że niedługo wróca do swego poprzedniego stanu a pomoże mi w tym :
-zmiana diety
-wcierka
-bark stresu (postaram się)


76 komentarzy:

  1. ja nie lubie, w polaczeniu z zoltkiem i cytryna taka mieszanka nic nie dawala moim wlosom ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie wiele osób nie zauważyło efektów może dlatego że nie lubią protein (jajko) :)

      Usuń
  2. Jak na razie stosowałam ją tylko jako maskę razem z żółtkiem/sokiem z cytryny. O sposobie Blondhaircare czytałam ale jakoś jeszcze go nie wypróbowałam, ale przy okazji następnego mycia na pewno zrobię taką płukankę:) A solo nafty nigdy nie stosowałam, ale również planuje wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takiej domowej maski dawno nie robiłam :( ale polecam dodanie do plukanki :)

      Usuń
  3. zaciekawiła mnie ta płukanka:) 3-4 kropelki nafty, ale czy możesz napisać na jaką ilość wody? tak mniej więcej przynajmniej:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nigdy nie sprawdzałam:) tak aby przykryło dno miski zawsze tak robiłam ale nie mam pojęcia ile to wychodzi:
      orientacyjnie :)

      Usuń
  4. Ja uwielbiam nafte ,zawsze musi być w mojej łazience :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja muszę kupić bo mi się skończyła :)

      Usuń
  5. jeszcze nigdy nie miałam nafty, ale chcę ją coraz bardziej, właśnie do tej płukanki ;) chyba wreszcie kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam kupić myślę że Twoje kręciolki ją również polubia jako dodatek do plukanki :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. nafta towarzyszyła mi na początku wlosomaniactwa Tobie również polecam :)

      Usuń
    2. Tak, słyszałam o niej parę dobrych rzeczy...
      Lecz, by pójść po nią do apteki muszę mieć weekend lub chociaż piątek[autobus mam dość szybko, a apteke nie po drodze... A po szkole jestem dość zmęczona(i leniwa) ;3]
      Przy nafcie nie ma chyba określenia(jak przy oleju kokosowym) jaka porowatość lubi, a jaka nie... Co jest wieeelkim plusem :3
      A jako, że zmagam się z puchem... Nafta przez efekt wygładzenia nie byłaby złym rozwiazaniem.

      Usuń
    3. Trzeba się zebrać :D
      No tak nafta ma ten plus , że wygładza i ogranicza puch (przynajmniej u mnie) :)

      Usuń
    4. Czytałam o tym wcześniej i nie tylko u ciebie(rozumiesz, że ja więcej rzeczy czytałam niż zrobiłam? O.o)
      Zbiorę... Kiedyś xD

      Usuń
    5. więc warto w końcu spróbować :)

      Usuń
  7. Chyba będę musiała wypróbować naftę na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio słyszałam o tej nafcie i może się na nią skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. kupiłam naftę kilka lat temu bo ciocia mi poleciła, nigdy jej nawet nie otworzyłam bo się jej bałam :P nie wiem dlaczego miałam takie opory. Trzeba się z nią zaprzyjaźnić na nowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie nie może się zmarnować- nie ma się czego bać :)

      Usuń
  10. Miałam kiedyś, ale nie pamiętam czy byłam z niej zadowolona :P Pamiętam tylko, że po nakładaniu na skalp miałam wrażenie, że wypada przy myciu więcej włosów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo właśnie ponoć nie można nakładać na skalp a jeśli już to można trzymać 10minut :(

      Usuń
  11. Jakiś czas temu kupiłam nafce ale jeszcze jej nie otwarłam :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Używam nafty kosmetycznej juz od dluzszego czasu i jestem zadowolona z efektów,ale rzeczywiście nie można z nia przesadzic ,bo moze wysuszyc wlosy (ja stosuje ja raz w tygodniu)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to prawda trzeba uważać aby nie przesadzic :)

      Usuń
  13. Ja naftę kiedyś używałam jaki maski do włosów.Na pewno wypróbuję jak płukankę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie używałam, jakoś źle mi się kojarzy. Ale przecież tyle różnych rzeczy nakładałam już na włosy, że co mi tam i naftę wypróbuję :)) Przydatny wpis, myślę, że płukanka będzie dla mnie najlepsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się , le kojarzy :)
      Ja kupię kolejne opakowanie własnie ze względu na efekty po płukance :)

      Usuń
  15. Ja bardzo lubię płukankę z naftą i od czasu do czasu maseczki :) Nakładana solo wyrządziła krzywdę moim włosom. Po 4-krotnym myciu nadal była na włosach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :o wow :O u mnie na szczęście takich efektów nie było :)
      ale co do plukanki to nadal nie moge wyjść z zachwytu :)

      Usuń
  16. próbowałaś ją nakładać na olej? zawsze na noc olejuję włosy i zastanawiam się, czy byłby dobry efekt po nałożeniu dodatkowo nafty na 10 min :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :) Ten sposób wzmocnił połysk :)

      Usuń
    2. uu to muszę spróbować! mam nadzieję, że nie będzie problemów ze zmyciem ;p

      Usuń
  17. przeraża mnie zapach nafty i nigdy nie stosuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to mnie zaskoczyłaś , muszę powąchać w aptece

      Usuń
  18. Mi niestety nafta nie służy:( na początku było ok, ale od pewnego czasu, widzę, że ewidentnie moje włosy przestały ją lubić ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie sie przyzwyczaiły :( W sumie z nafta trzeba ostrożnie i oczywiście przerwy :)

      Usuń
  19. Właśnie dawno nie miałam nafty w zasobach...

    OdpowiedzUsuń
  20. koniecznie muszę wypróbować ten sposób z płukaniem włosów! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja czasem użyję ale jeśli chodzi o naftę ciężko z regularnością jej stosowania u mnie :/ :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też ,ale jesli chodzi o płukankę to warto choćby na jednorazowy efekt :)

      Usuń
    2. w takim razie jak mnie natchnie to spróbuję :P

      Usuń
  22. zaciekawiło mnie "niesamowicie błyszczą". :) chyba sama spróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. nigdy jej nie stosowałam, ale czytałam o niej kilka razy ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Od dawna chcę wypróbować naftę, ale zawsze zapominam o jej zakupie;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie jak mi się skonczyła to tez zapominam :( ":D

      Usuń
  25. Mi ta płukanka nie służy, ale domowa maseczka jak najbardziej :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może za dużo dajesz :>
      Ja nie pamiętam kiedy ostatnio obiłam taka domową maske ;/

      Usuń
    2. Może, bo ja do lania produktów to lekką rękę mam :D. Faktycznie spróbuję dać 2, 3 krople :))
      Musisz wygospodarować sobie pół godzinki czasu dla siebie i maska na włosy oraz na twarz, ja zawsze tak robię i tylko modlę się, żeby nikt nie przyszedł :P. Kiedyś miałam maseczkę domową na włosach i spirulinę na buzi, oczywiście właśnie wtedy przyszedł listonosz. Co za siara :D

      Usuń
  26. A ja nigdy nie stosowałam nafty, jednak widzę, że warto spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto tym bardziej , że nafta jest bardzo tania :)

      Usuń
  27. Jakoś nie mam przekonania do nafty. wiele razy głaskałam ją w aptece, ale jakoś nie kupiłam. Pochodzenie od ropy naftowej jakoś mnie odrzuca ;) Ale wiem, że jest zbawienna dla wielu włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie pochodzenia źle się kojarzy :(

      Usuń
  28. Jak dotąd używałam dwa razy - raz solo, a raz jako maskę z żółtkiem :) Ogólnie kupiłam naftę w troszkę innym celu - z chęci użycia jej jako oczyszczacz do twarzy wraz z olejkiem pichtowym ;) Jednak lepiej sprawdza się u mnie na włosy.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja stosowałam naftę tylko na sucho i bardzo wsuszyła mi włosy :(

    OdpowiedzUsuń
  30. Nigdy nie stosowałam nafty na włosy, ciekawa jestem, ale pamiętam, że moja koleżanka kiedyś używała ją jako odżywkę do rzęs, i nawet bardzo dobrze je wzmocniła, rezultaty były świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  31. stosowalam solo i bylo tak o. Ale nie słyszałam o płukance i następnym myciem wypróbuje

    OdpowiedzUsuń
  32. a ja jeszcze nigdy nie stosowałam nafty ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. A ja kilka lat temu kupiłam naftę i kilka mies temu wyrzuciłam prawie całe opakowanie do kosza. Kupiłam ją jak miałam bardzo zniszczone włosy i tak naprawdę nie miałam żadnego pojęcia o pielęgnacji włosów. Odniosłam wtedy wrażenie że bardzo zmatowiła mi włosy i stały się jakieś szarawe, do tego sztywne. I się zniechęciłam. Ale teraz myślę że będę musiała kiedyś 'świadomie' zrobić drugą próbę :)

    OdpowiedzUsuń
  34. dla mnie kompletna porażka po pierwszym użyciu wyrzuciłam bo tyle mi włosów wyszło

    OdpowiedzUsuń
  35. ile razyw tygodniu można stosować naftę kosmetyczną?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Jeśli nie odpowiem w ciągu 3 dni, proszę wysyłać pytania na e-mail : kingablog@o2.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...