środa, 17 października 2012

O parafinie - jestes na Tak , czy na nie ?



Hej kochane ! Ostatnio po recenzji peelingu z farmony zaczęłam się zastanawiać jak parafina wpływa na nasze ciało - czy jest tak naprawdę taka zła.. Stąd tez mój dzisiejszy wpis o niej


1.Czym jest parafina ?

Parafina jest węglowodorem nasyconym otrzymywanym jako pochodna w procesie destylacji ropy naftowej. Przyjmuje postać białej, przeźroczystej masy bez smaku i za­pa­chu. W kosmetyce stosowane są postacie mięk­kie, twarde i płynne.

Z tego co wyczytałam ''gorsze'' od parafiny sa inne oleje mineralne (patrz punkt 3 ''i oleje mineralne..'') , ponieważ parafina ciekła jest wysoko oczyszczona natomiast pod postacią oleju mineralnego (gorzej oczyszczona) .


2.Dlaczego tak często występuje w kosmetykach?

-szybko daje efekt gładkości
-łatwa w pozyskaniu
- jest tania

3.Działanie w kosmetykach
Emolient tzw. tłusty. Substancja komedogenna, czyli sprzyja powstawaniu zaskórników. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy. Warstwa okluzyjna chroni skórę przed szkodliwymi czynnikami środowiskowymi. Nadaje połysk. Wykazuje działanie regenerujące. Substancja antystatyczna zapobiega elektryzowaniu się włosów.

4.Postacie pod jakimi ją znajdziemy :
Paraffin Oil 
Parrafinum Liquidum 
Synthetic Wax 
Paraffin 
Isoparaffin 

i oleje mineralne :
Mineral Oil, czyli olej mineralny (mieszanina ciekłych węglowodorów); 
Vaseline, Petrolatum, czyli wazelina (mieszanina węglowodorów parafinowych); 
Ceresin, czyli cerezyna (rafinowany wosk ziemny); 
Cera Microcristallina, czyli wosk parafinowy; 
Ozokerite, czyli ozokeryt (wosk ziemny); 
Isododecane; 
Isohexadecane; 
Isobutane, Isopropane - 

5. Za i przeciw

Jedni dematolodzy twierzdzą , że zapycha pory inni , że nie wiec tą kwestię pozostawiam do dyskusji - ponizej artykuły - twierdzący i przeczący


Twierdzący 
: '' Sama w sobie, jako substancja chemiczna, pa­rafina nie jest alergenem. Nie mniej jednak w wyniku jej stosowania zachodzi wiele nie­ko­rzys­t­nych procesów w skórze, wynikających z intensywnego rozwoju bakterii bez­tle­no­wych. Prowadzi do powstawania zaskórników i zmian trądzikowych3. Nie pozwalając skórze prawidłowo funkcjonować, parafina powoduje kumulację toksycznych produktów przemiany materii prowadząc do jej przedwczesnego sta­rze­nia się4. Organizm ludzki nie potrafi przet­wo­rzyć i wydalić cząsteczek parafiny, po­nie­waż nie ulega ona roz­kła­do­wi biologicznemu. Stąd też jest przeważnie magazynowana w wątrobie, nerkach i węzłach chłonnych i jest podejrzewana o udział w powstawaniu zmian nowotworowych5. Ponieważ nie ulega roz­kła­do­wi jest również szkodliwa dla środowiska naturalnego6.''


Przeczący 
: ''Oleje mineralne i stałe parafiny są mieszaninami węglowodorów stosowanymi od lat w farmacji i kosmetologii. Działają emoliencyjnie (natłuszczają, zmiękczają, pośredni o nawilżają skórę), pozostają na powierzchni skóry, niektóre mogą częściowo wnikać w powierzchniowe obszary warstwy rogowej naskórka, nie penetrując do żywych obszarów skóry. Dzięki takiemu obszarowi działania, zapewniają np. szybkie nawilżenie w przypadku skóry suchej, co sprzyja m.in. naturalnej regeneracji uszkodzonej bariery naskórkowej.
Związki z tej grupy charakteryzujące się wysoką temperaturą topnienia (stałe w temperaturze pokojowej) zastosowane w dużej ilości mogą w istocie gromadzić się w ujściach mieszków włosowych („zatykać pory”) ale po pierwsze: podobne działanie mogą wykazywać również surowce o innych strukturach, w tym surowce pochodzenia naturalnego (wosk pszczeli, oleje roślinne), po drugie: współcześnie nie wprowadza się wysokich stężeń związków potencjalnie komedogennych do kosmetyków do cer skłonnych do zaskórników, po trzecie: ewentualne działanie komedogenne nie ma związku z „wymianą gazową i metaboliczną” w skórze.
Trudno jest również mówić o „inicjowaniu tworzenia zaskórników” czy „wywoływaniu trądziku” przez jakikolwiek współczesny surowiec kosmetyczny, substancja inicjująca tworzenie zaskórników w przypadku zdrowej skóry nie mogłaby być dopuszczona do stosowania w kosmetykach.
Oleje mineralne i parafiny są jedną z najstabilniejszych (poza polidimetylosiloksanami czyli „silikonami” grup surowców kosmetycznych. Nie ulegają rozkładowi pod wpływem promieniowania UV czy czynników utleniających, dzięki czemu nie powstają z nich substancje o potencjalnym działaniu drażniącym – ryzyko takie istnieje za to np. w przypadku niektórych olejów roślinnych. Dzięki stabilności nie jest również możliwe „przyspieszanie starzenia się skóry” przez oleje mineralne.''

Jeśli chodzi o mnie to :

Gdzie unikam parafiny ?
- W kremach do twarzy
- W olejkach do wlosów ( szczególnie tych na skórę głowy)
- W balsamach do ciała

Gdzie nie zwracam na nia uwagi ?
-w kremach do rąk (dobra ochrona na zimową porę)
-w pomadkach


A wy unikacie parafiny czy nie zwracacie na nią uwagi ?



Źródła :











112 komentarzy:

  1. ja jakoś nie mam o niej zdania ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja unikam parafiny w kremach i mleczkach do twarzy oraz olejach i odżywkach do spłukiwania do włosów. Ogólnie parafina faktycznie zapycha moją skórę twarzy. Zupełnie za to nie przeszkadza mi w kremach do rąk czy stóp :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O własnie w mleczkach do twarzy tez jej unikam :)

      Usuń
    2. tak dokładnie zależy od cery :) mimo iż moja nie ma skłonności do zapychania to unika jej w kosmetykach do twarzy :)

      Usuń
  3. Na włosy - nie ma mowy.
    Na twarz - nie mam zdania, bo nakładam samoróbki i w tym kontekście parafina mnie nie interesuje.
    Na łapki i stopy - nie widzę przeciwwskazań.
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. jakos nie wracam na nią uwagi, w zasadzie mam chyba tylko jeden olej parafiną w skladzie, zresztą zaraz biegnę zobaczyc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam Amle z parafiną :( Najczęściej zawierają ją niektóre indyjskie olejki

      Usuń
  5. Też uważam że na twarz, włosy czy ciało do raczej nie , na stopy jak najbardziej bo tam mam zawsze suchą skórę no i jest pewność że nie zapcha ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie - na stopy i dłonie to bardzo dobra opcja:)

      Usuń
  6. Unikam kładzenia na twarz, a także staram się wystrzegać parafiny w balsamach i masłach do ciała z racji tego, że zauważyłam bardzo słabe właściwości nawilżające takiego produktu. W peelingach itp mi nie przeszkadza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaś jeśli chodzi o parafinę to zauważyłam mega wygładzenie - jednak i to mnie nie przekona aby nałożyć ją na twarz czy tez ciało i włosy :)
      Mam peeling z jej zawartościa i w sumie jestem zadowolona:)

      Usuń
  7. W sumie mam podobne zdanie do Ciebie. na twarz i ciało staram się nie nakładać. ale na stopy czy ręce pomaga ochronić skórę przed np. zimnem, a nie spowoduje zapchania tak jak na twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie na stopy i dlonie jest idealnym rozwiązaniem szczególnie zimą :)

      Usuń
  8. No ja w pomadkach unikam właśnie ze względu na to, że nie jest wydalana z organizmu. Mam tendencję do gryzienia warg i jakoś nie widzi mi się ciągłe zjadanie parafiny. Na szczęście pomadki Isana i Alterra jej nie mają, bo już myślałam, że nie znajdę odpowiedniej.
    I na własnej skórze się przekonałam, że parafina mi szkodzi. Odkąd wymieniłam kremy na oleje, a te na dzień zastąpiłam Alterrą zniknęły mi wszystkie zaskórniki. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jej w pomadkach nie unikam z tego względu , że rzadko się maluje :)
      Też zamieniłam kremy na olejki :)

      Usuń
    2. a jakie olejki polecacie?? (na twarz rzecz jasna)

      Usuń
  9. ja nie znam sie na składach, więc raczej nie zwracam uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja tam nie zwracałam uwagi, ale powinnam bardziej wgłębić się w te tematu, gdyż do twarzy muszę bardziej uważać co stosować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli skóra Twojej twarzy jest problematyczna to unikaj parafinki :)

      Usuń
  11. W kosmetykach do ciała nie zwracam uwagi, ale tych włosowych unikam. Moje włosy się z nią nie cierpią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też :( - szczególnie po przygodzie z AMLĄ

      Usuń
  12. Słabo czytam składy, acz jak już wypatrzę to przyznaję, ze jeśli wiem, że o coś się spierają wolę bardziej z tyłu niż z przodu... ;3

    OdpowiedzUsuń
  13. moje włosy wyglądają koszmarnie po kosmetykach z parafiną. za to cała reszta ciała ją akceptuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też ciało ja akceptuje , ale staram się ograniczać :)
      Jeśli chodzi o włosy to moje np. po kontakcie z Amlą , która zawiera parafinę nie wyglądały źle, ale po dłuższym czasie coś się zaczęło dziać :(

      Usuń
  14. z parafiną mam tylko amlę, tak też jej unikam raczej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzę , aby zapomnieć o mojejp rzygodzie z Amlą :)

      Usuń
  15. Ja nie lubię się z parafiną. Odkąd nie stosuje jej w balsamach, moja skóra jest naprawdę nawilżona, bez przypadkowych krostek, to samo dzieje się z twarzą. Jeśli coś ma już chronić moją skórę, to jedynie filtry UV a nie zapychająca warstwa parafinowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli parafina ''Cię zapchała'' - dlatego wolę jej unikać jeśli chodzi o twarz. To prawda filtry sa niezastąpione :)

      Usuń
  16. Nie lubię się z parafiną, ale też nie popadam w skrajoności - w balsamach do ust, szminkach, pomadkach czy kremach do rąk bardzo mi nie przeszkadza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również - nawet przeciwnie, lubie ją w kremach do rąk :)

      Usuń
    2. wyróżniłam Cię kochana:)

      http://blondregeneracja.blogspot.com/2012/10/znikniecie-i-wyroznienie-za-pasje.html

      Och jak miło być setnym komentarzem pod Twoim wpisem!:D

      Usuń
  17. Unikam w swojej pielęgnacji. Zawodowo niestety nie mogę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli u siebie unikasz :)
      No cóz Taki zawód :)

      Usuń
  18. sprawdziłam czy jest w moich dwóch ulubionych kremach do twarzy i.. niestety jest ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pewnie masz uczucie gładkości po ich użyciu ?:>
      Jeśli jest na końcu składu to nic strasznego :)

      Usuń
    2. tak gładkość jest, ale parafina znajduje się już na 3 miejscu w składzie.. chyba skończę te kremy i poszukam czegoś porządniejszego :)

      Usuń
    3. Czyli sprawka parafinki :)
      Pewnie - poszukaj czegoś co będzie działać, a nie tylko dawać efekt gładkiej twarzy :) Polecam krem tradycyjny Fitomed- ma świetny skład i jest tani 11,50 na doz.pl przy czym darmowa dostawa do apteki :) Pisałam o nim recenzję :)

      Usuń
  19. Ja jakoś szczególnie nie zwracam na to uwagi. Z kremami do twarzy z takom składnikiem się nie polubiłam ale w kremach do rąk widziałam, że jest i mi nie przeszkadza. Każdy sam musi ocenić czy mu pomaga czy nie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ale trafiłaś z tym postem! po Twoim ostatnim postem z peelingiem sama zaczęłam się zastanawiać (w moim peelingu kokosowo-czekoladowym z Perfecty w składzie też jest parafina). No i dochodzę do takich samych wniosków - na twarz i włosy NIE, na usta i dłonie TAK, a peeling zużyje do końca i zacznę znów chyba sama robić kawowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli mamy takie samo zdanie. Ja też mam zamiar go wykończyc i powrócic do kawowego :)

      Usuń
  21. W kremach do rąk i pomadkach jest super. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak :) Kremy z parafiną zimową pora są niezastąpione :)

      Usuń
  22. Parafina to nie jest pojedynczy węglowodór, tylko mieszanina stałych węglowodorów (konkretnie alkanów), zawierających ponad 15 atomów węgla w cząsteczce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te informacje wzięłam z artykułu podanego w źródle ( bibliografia zapisana jest pod nim więc info jest z książek , wiec nie pomyslałabym , że stwierdzenie może być błędne.
      http://phenome.pl/pl/main/baza-wiedzy-phenome/niebezpieczne-skladniki-w-kosmetykach/parafina

      Usuń
    2. Kosmetolodzy chyba wyznają jakąś ruską chemię.
      Prawdziwe info możesz znaleźć gdzie indziej, a wierz mi - książka kosmetologiczna ma czasem z chemią prawdziwą tyle wspólnego, co ja z baletem mongolskim.

      Nie istnieje taki związek jak parafina, a jeśli niby istnieje to podajcie mi jego konkretny wzór ;)

      O, nawet karta charakterystyki świadczy za moją opinią: brak wzoru, topi się w przedziale temperatur, gęstość ma podaną "około" - musi być mieszaniną, a nie czystą substancją ;)

      Usuń
    3. dziękuje za informacje :) to prawda nawet w książkach są czasami bzdury jak się okazuje. Nie znam sue na tym dlatego też pomyslalam " nie będę brała informacji z fforum bo niewiadomo czy to prawda sięgnę do pewniejszego źródła" i jak się okazało tam był błąd :) dziękuje za zwrócenie uwagi jak tylko wejdę na laptopa to poprawie ;*

      Usuń
    4. tak szczerz to czemu miał służyć ten komentarz???nikt tu chyba nie spierał sie o wzór na parafine:) jako substancja występuje w kosmetykach i na wielu stronach podane jest jej działanie.Nie istotne czy jest mieszaniną czy czystą substancją

      Usuń
  23. Unikam na włosy i twarz, na resztę ciała niekoniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja unikam parafiny w kosmetykach nakładanych na twarz, mam po niej istny wysyp nieprzyjaciół, który nie chce się goić... Moje włosy jej nie lubią, więc też staram się rozsądnie dobierać pielęgnację.

    W szminkach mi nie przeszkadza. Natomiast jeśli kupuję pomadkę ochronną, to patrzę, żeby była na bazie masła shea albo wosku pszczelego, bo parafina moich problematycznych ust nie nawilża...

    Wolę balsamy do ciała bez tej substancji, ponieważ naturalne oleje lepiej nawilżają moją skórę. Z tego powodu preferuję też kremy na bazie olejów roślinnych.

    Natomiast parafina świetnie spisuje się na moich stopach, tu jest nawet pożądana;)

    PS Jeśli dobrze Cię zrozumiałam, mieszkasz niedaleko Opola:) Może wpadniesz na nasz zlot w listopadzie?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o twarz to wysypu nie mam - raz na jakiś czas przy używaniu kremu z parafina pojawił się wyprysk (czyt. raz na miesiąc) jednak odstawiłam kremy z jej zawartościa raz na zawsze i problem z głowy :) Tak przy pomadkach też nie zwracam uwagi , jednak jeśli chodzi o ochronne to też jej unikam - w sumie teraz nakładam na usta masło shea solo i jest super :) Kremy do rąk i stóp z jej zawartościa sa dla mnie pożądane :)
      Jesli chodzi o Opole to własnie i do Wrocławia i do Opola mam taką samą drogę czyli około 45km (nie pamiętam dokładnie :D) Z przyjemnością tylko problem z transportem bo pociągi do Wrocławia z mojej miejscowości są , ale do Opola dojazd tylko autobusem (którym jezdzic nie mogę :( Jednak jeśli zdarzy się okazja by pojechać autem to czemu nie :)

      Usuń
    2. mogłabyś polecić takiej fajne kosmetyki bez parafiny ? byłabym wdzięczna ;D

      Usuń
    3. ok tylko o jaki konkretnie kosmetyk Ci chodzi o? :)

      Usuń
    4. Czyżbyś podobnie jak ja cierpiała na chorobę lokomocyjną i była z okolic Nysy?:)

      Usuń
    5. z okolic Nysy nie :) ale tak cierpię na chorobę lokomocyjna ale mogę jeździć jeździć pociągiem :D

      Usuń
    6. Ja też mogę jeździć pociągiem i motorem;) Wszystkim byle nie autem/autobusem, poza tym podróżowanie łódką mi nie służy, bo mam chorobę morską;)

      Usuń
  25. Ja unikam parafiny :) wszędzie oprócz jedwabiu do włosów na końcówki jako zabezpieczenie. Ale to jest niecała kropla. Na twarz już jej nie mogę użyć, zapycha mnie niesamowicie. Na włosy nie ma sensu. Ręce to dobry pomysł, ale jakoś na razie używam masła shea, jest świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ją też dlonie smaruje masłem shea - jest cudowne :)

      Usuń
  26. wczoraj siedziałam nad tematem parafiny! :D próbowałam wybrać krem półtłusty do twarzy i zdecydowana większość jest z parafiną :( pomadki bez parafiny też ciężko znaleźć... no ale ja używam wazeliny, więc chyba i tak na jedno wyjdzie :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak :) jeśli chodzi o krem poltlusty to sprawdź tradycyjny krem poltlusty fitomed -miałam z tej serii krem tradycyjny iw sumie jeszcze mam i jest świetny - zobacz ten poltlusty ( na skład )

      Usuń
    2. niestety cery naczynkowe nie mogą stosować kremu półtłustego fitomedu :(

      Usuń
    3. to nie wiem :(
      Mam do naczynkowej krem z firmy rilastil (kiedyś miałam naczynka jedynie w okolicach nosa- prawie niewidoczne i świetnie je maskował przy czym zniknęły ) :)

      Usuń
  27. na twarzy unikam, ale na rękach czy ciele w balsamie mi nie przeszkadza. Nie można popaśc w paranoje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie nie można popaść w paranoje :)

      Usuń
  28. mam cerę bardzo tłustą, moja twarz po parafinie jest pełna podskórnych, twardych ala wrzodów, goiło się to tygodniami,

    w najbliższym czasie spróbuję jej na włosy w Amli Dabur, zobaczymy co z tego wyjdzie, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ałć- unie tak nie było :) współczuję :(
      Co do Amli to ja sie zawiodłam

      Usuń
  29. W produktach do twarzy unikam parafiny,niestety strasznie zapycha mi pory,nawet na policzkach,które zazwyczaj mam czyste :( W innych kosmetykach mi nie przeszkadza. Parafina to nie jest zło :))

    OdpowiedzUsuń
  30. dzięki za artykuł, teraz baczniej będę przyglądała isę tej parafinie

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie zwracałam na nią uwagi, ale chyba muszę zacząć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Ci nie przeszkadza i nie masz problemów ze skóra to nie musisz , ale polecam zwrócić uwagę jesli chodzi o twarz ;)

      Usuń
  32. W kremach do rąk i pomadkach faktycznie się sprawdza :) W innych produktach, podobnie jak Ty, unikam jej :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nareszcie sensownie wytłumaczona rola parafiny w kosmetyce! Ostatnio opinie o niej spolaryzowały się tak radykalnie, że nie można jej było po prostu "akceptować" w niektórych kosmetykach (np. do rąk) - trzeba albo ją uwielbiać i się w niej kąpać codziennie, albo nienawidzieć, unikać jak ognia i trollować wszelkie pozytywne wpisy na jej temat.
    A tymczasem jest wcale niezła do zatrzymywania wilgoci w przesuszonych codziennymi, domowymi obowiązkami, dłoniach.
    Szkoda tylko, że producenci kosmetyków próbują nam ją wciskać wszędzie, a potem ze zdziwieniem obserwujemy wysyp wągrów na ciele tam, gdzie w życiu byśmy się ich nie spodziewali. Coraz częściej nawiedza mnie myśl, że może oni wcale tego nie robią dla kasy, ale z... niewiedzy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie też ciągle czytałam ngatywne wpisy o parafinie dlatgo postanowiłam opublikować swoje zdanie ten temat. To prawda producenci albo żałuja kasy na droższy składnik albo po prostu nie wiedzą czym ona naprawdę jest :O

      Usuń
  34. ja zazwyczaj unikam parafiny chociaż nie powiem bo czasem mi się zdarza coś kupić co ma ją w składzie, ale raczej rzadko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi zdarza się w kremach do rak czy też stóp :)

      Usuń
    2. w moich aktualnych kremach do rąk nie mam w składzie a do stóp masło shea używam, ekstramalnie nawilża :]

      Usuń
    3. Ja wszelkie kremy zastąpiłam własnie masłem shea :)

      Usuń
  35. W kosmetykach do twarzy unikam:) ale np Amla bardzo mi służyła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) Mi zaś Amla na dłuższą metę wysuszyła włosy :(

      Usuń
  36. Ja unikam jej w kremach do twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. parafina nigdy nie wzbudzała moich podejrzeń... no, ale teraz... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeba się jej bać - wystarczy wiedziec gdzie jej unikać :)

      Usuń
  38. zastałaś wyróżniona http://rudashopa.blogspot.com/2012/10/zostaam-wyrozniona-pzez-ewcie-z-bloga.html :)

    OdpowiedzUsuń
  39. wchodząc w link, na stronie jest skład każdego kosmetyku, w tym także i ten

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja jakoś nie mam za bardzo zdania o niej :)

    OdpowiedzUsuń
  41. unikam jej w kosmetykach do twarzy ale na moje włosy jak narazie działa bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Lubię parafinę w kremach do rąk :) Mam też swoje ulubione masła do ciała z parafiną w składzie i nie zamienię je na inne ;) Ale nie kupiłabym kremu do twarzy z parafiną...

    OdpowiedzUsuń
  43. Szczerze to nigdy nie zwracałam na to uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  44. Unikam w balsamach do ciała... zapycha;(

    OdpowiedzUsuń
  45. staram się jej unikać tylko gdy chodzi o skórę głowy i twarzy, gdzie indziej mi nie przeszkadza ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Unikam wyłącznie w kremach do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  47. A ja jestem (już od kilku lat) na ten syf uczulona więc muszę czytac etykiety i dokładnie sprawdzac czy coś nie zawiera parafinę .

    OdpowiedzUsuń
  48. ja teraz tez unikam parafiny zwlaszcza w olejach do wlosow i skore glowy 2 miesiace temu nie mialam pojecia o szkodliwym dzialaniu parafiny i beztrosko uzywalam olejkow na skore glowy i wlosy ktore ja zawieraly.wystarczyly ok 4 takie zabiegi a wlosy zaczely wypadac garsciami zreszta juz przy pierwszym uzyciu amli z dabur wlosy wypadaly ...ale co bylo potem to katastrofa z moja skora...do tej pory probuje doprowadzic ja do normalnosci ale przez te 2 miesiace od stosowania olejkow z parafina wypadlo mi wiecej wlosow niz przez cay rok! a to nie wszystko bo skora jest podrazniona i zrobila sie na niej luska ktora jest na calej powierzchni glowy i bardzo ciezko sie jej pozbyc...a tak byly zachwalane te olejki ktore uzywalam dodam tylko 4 razy a takie spustoszenie na glowie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Jeśli nie odpowiem w ciągu 3 dni, proszę wysyłać pytania na e-mail : kingablog@o2.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...