środa, 12 września 2012

Gliss Kur ultimate repair - ekspresowa odżywka + info o rozdaniu :)



Co pisze producent ?
Produkt przeznaczony do włosów bardzo zniszczonych i suchych. Ekspresowa odżywka regeneracyjna ULTIMATE REPAIR zawiera potrójny kompleks płynnej keratyny, ułatwia rozczesywanie i regeneruje nawet mocne uszkodzenia zarówno na powierzchni włosów, jak i w ich wnętrzu. Aż do 95% mniej złamanych włosów. 

Skład i analiza 
Aqua(woda), Cyclomethicone(silikon ), Phenyl Trimethicone(silikon) , Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Protein(hydrolizat protein pszenicy), Cocodimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin(Czwartorzędowany hydrolizat keratyny) Hydrolyzed Keratin(hydrolizat keratyny), Panthenol(nawilża), Dimethiconol(tworzy warstwę okluzyjną), Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone(silikon), Lactic Acid, Polyquaternium-16, Parfum, Cetrimonium Chloride, Sodium Benzoate, Phenoxyethanol, Sodium Sulfate, Hexyl Cinnamal, Linalool, Limonene, CI 19140, CI 17200

Moja opinia 

Od czasu do czasu lubię zafundowac swoim włosom silikonową bombę , a raczej coś bardziej ochronnego.Z chwilą , gdy ją kupilam nie spojrzałam na skład jak widać najwięcej jest silikonow później keratyna itd. :) Myślałam , że będzie świetnym ''ochraniaczem''

Mgiełka ma fajne opakowanie , które można później ponownie wykorzystać. Podoba mi się również jej zapach , ale jakoś nie potrafię go do czegoś porównać. Co do działania.. Wiadome jest  , iz jest to kosmetyk który działa do następnego mycia i pod takim względem będę go oceniać. Po spryskaniu wlosy sa wygładzone. Dodaje im delikatnego połysku.  miękkie w dotyku. Zgodze się również , iż ułatwia rozczesywanie . Sprawia iż włosy się mniej pusza , a raczej wcale się nie puszą. Jednak najwazniejszego nie robi. Nie regeneruje ''nawet największych uszkodzeń'' , ale nie oszukujmy się nie ma takiego kosmetyku. Jednak miałam nadzieję , że będzie chroniła wlosy - w tym przypadku taka bomba silikonowa powinna sobie z tym poradzić jednak nie u mnie- takiego efektu nie zauważyłam. Czyli nie chroni włosów przed zniszczeniami. Co za tym idzie oczywiste jest , że nie sprawia , iż włosy przestają się łamać i rozdwajać.

Komu polecam ?
Dziewczynom , które nie potrzebuja regeneracji lecz czegos co ulatwi im rozczesywanie , wygładzi i nada delikatny połysk.

Komu odradzam ?
Dziewczynom które oczekuja od takiego kosmetyku jedynie regeneracji i zachamowania łamliwości i rozdwajania.

Hej Kochane ! Chciałam wam podziękować , że jesteście tu ze mną - tylko wy rozumiecie moje włosowe fascynacje :D
+ Dziewczyny pracuję nad tajemnicza wcierką :D
& Jakich tematów brakuje wam na moim blogu ?
Do usłyszenia ! ;*

+ zapraszam na rozdanie



79 komentarzy:

  1. przed włosomaniactwem mgiełki gliss kura były moimi jedynymi odżywkami ;) teraz używałabym jej tylko jako ułatwiacz rozczesywania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przed włosomaniactwem nie używałam zadnych :D
      nie mogę się doczekać kiedy ją zużyję do konca ;)

      Usuń
  2. w takim razie to cos dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam tę odzywkę, ale z dniem kiedy przestałam jej używać jej efekt się skończył. Nie robi z nimi nic, oprócz zapychanie silikonami. Dobra będzie tylko do zabezpieczania końcówek.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie efekt jest do następnego mycia - typowy dla silikonowych kosmetyków :) U mnie nawet z zabezpieczeniem końcówek sobie nie bardzo radzi :(

      Usuń
  4. mam i wyczekuje dnia kiedy to dziadostwo mi sie w koncu skonczy!!! nigdy wiecej...

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie dla mnie, nigdy nie lubiłam Gliss Kura, zawsze obciążał

    OdpowiedzUsuń
  6. Z silikonów mam na razie chyba tylko serum A+E z Biovaxa, ale zastanawiam się nad bardziej silikonową ochroną włosów - nadchodzi jesień i będą teraz bardziej podatne na zniszczenia ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Równiez mam to serum , uwielbiam je ale moje włosy się do niego przyzwyczaiły. Też szukam czegos silniejszego :)

      Usuń
  7. Używam bardzo podobnego produktu: "odżywki" Gliss Kur oil nutritive. Jedynym efektem jaki zaobserwowałam na moich włosach jest błyszczenie. Również poleciłabym tego typu produkty jako pomoc w rozczesywaniu włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tej serii co Ty masz odżywkę poszukuje maski :)

      Usuń
  8. a ja właśnie szukam dla przyjaciółki czegoś co pomoże jej w rozczesywaniu włosów po myciu. biedna, nie może nic znaleźć skutecznego, a ja mam króciutkie włosy więc tego problemu brak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę , że ta mgiełka by sobie poradziła , ale jeśli chodzi o rozczesywanie to lepsza będzie ta różowa :)

      Usuń
  9. Kupiłam ją jeszcze przed włosomaniactwem i teraz leży nieużywana ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak u mnie - tez kupiłam przed wlosomaniactwem i lezy sobie :D

      Usuń
  10. oo, przypomniałaś mi, że te odżywki Gliss Kur są świetne na puch! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna jest ponoć ta żółta maska , ale nigdzie jej nie moge kupić :(

      Usuń
    2. chyba jutro będę szukać żółtej maski, zachęciłaś - kocham maski :D

      Usuń
    3. Jak znajdziesz to bedziesz szczesciara :)

      Usuń
  11. zawsze się bałam produktów glisskur, nie wiem czemu :P ja to bym nawet chciała żeby moje włosy się chociaż odrobinę puszyły, może było by ich wizualnie więcej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja strasznie nie lubię tego efektu :o :(

      Usuń
  12. Miałam keidyś wersję różową i trzeba przyznać, że bardzo ułatwiała rozczesywanie oraz pięknie pachniała (tego gliss kurowi nie można zaprzeczyć), ale pielęgnacji żadnej.

    OdpowiedzUsuń
  13. Hmm...sama nie wiem czy mi jest potrzebny ten spray :) jakoś nie mam zaufania do Gliss Kur.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi on wcale nie jest potrzebny - lezy sobie i się kurzy :D

      Usuń
  14. Miałam kiedyś(i chyba też różową), lecz mimo, iż "jakoś tak"(jak po każdym "pryskaczu" do rozczesywania-> nie do kolejnego mycia, a tylko w chwili użycia) się uczesałam nie kupiłabym po raz kolejny. Jakoś mnie nie zachwyca.

    OdpowiedzUsuń
  15. przed włosomaniactwem z serii Ultimate Repair miałam szampon i odżywkę- tra-ge-dia! ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szamponu nie miałam , ale odżywke owszem- faktycznie tragedia ;]

      Usuń
  16. a tej odżywki używałaś na mokro czy na sucho?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie- raz na mokro raz na sucho , ale lepszy efekt był na sucho :)

      Usuń
  17. Jakoś nie przepadam za mgiełkami. Ale jakby była dobra to dlaczego nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. mam ta odzywke ale uzywam juz tylko czasami bo dowiedzialam sie ze orpocz silikonow nie ma za abrdzo jakis ciekawych skladnikow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie zauważyłam w niej nic szczególnego - zobacz na analizę :)

      Usuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja lubię te odżywki. Używam ich od lat, ale nie po każdym myciu. Mam zamiar wypróbować te z Mariona :)

    OdpowiedzUsuń
  21. kurcze, jakos nie jestem przekonana do gliss kurra ;(

    OdpowiedzUsuń
  22. dla mnie takie kosmetyki które nic nie robią są zbędne , włosy zadbane i nawilżone nie potrzebują silikonów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle ze powinno sie nimi chronic koncowki :)

      Usuń
  23. Nie używam mgiełek i staram się unikać silikonów,więc ten kosmetyk nie jest dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bardzo lubie mgielki ale wlasnie te bez silikonow :)

      Usuń
  24. kochana, zapomniałaś podać maila ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja od jakiegoś czasu mam wstręt do tych odżywek, po użyciu wydaje mi się, że moje włosy są obciążone i obklejone czymś. Wolę coś bardziej naturalnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez wole cos naturalnego :) nom niestety obciazaja :(

      Usuń
  26. Chyba nigdy nic nie miałam z tej firmy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja używam tej odżywki jak czasem zachce mi sie wyprostować włosy, jako ochrony przed temperaturą;)

      Usuń
    2. O prosze :-) a mi akurat skonczylo sie cos do prostowania :-)

      Usuń
  27. Ja chyba jednak się skuszę na nią kiedy skończy się mój Marion w sprayu, bo czasem lubie sobie psikąć tak dla ułatwienia rozczesywania właśnie, a zapach czarnego gliss kurra strasznie mi się podoba, więc...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie bedziesz zadowolona chociaz rozowa wersja bd do tego lepsza :-)

      Usuń
  28. bardzo ciekawa recenzja;)

    obserwuje i zapraszam na rozdanie;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Niestety na mojej głowie produkty Gliss Kur się nie sprawdzają...

    OdpowiedzUsuń
  30. Poszukuję właśnie jakiegoś dobrego specyfiku do pielęgnacji włosów gdyż jestem po dwóch dekoloryzacjach ale naprawdę ciężko znaleźć coś naprawdę dobrego :(

    http://linde-lo.blogspot.com/ -Moda w moim stylu :)
    Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzowalam kilka takich kosemtyków :)

      Usuń
  31. ja jakoś ich kosmetyków nie lubię;( O ile przy pierwszym użyciu czasami jest fajnie, to kolejne mnie mocno ZAWSZE zniechęcały;(

    OdpowiedzUsuń
  32. ja mam spray Marion i dobrze sobie radzi z ochroną ;) no, ale on ma więcej silikonów ;) ależ jestem ciekawa tej Twojej wcierki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcierka skłąda sie z dwóch składników- jak będę miała czas to zrobię i zdam relację za jakiś czas :) T spray co Ty masz muszę kupic ale to jak wykończe ten :)

      Usuń
  33. silikon, silikon i jeszcze raz silikon, ale coś czuję,że teraz na chłodniejsze dni moim włosom przyda się taka bomba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak tak ta marka slynie z silikonów :D

      Usuń
  34. Od czasu do czasu takie preparaty się przydają:) Ostatnio załatwiałam coś na mieście, potem jak wracałam, pogoda się pogorszyła, silny wiatr poplątał moje włosy i po przyjściu do domu musiałam je jakoś doprowadzić do porządku. I wtedy przypomniałam sobie o silikonowym sprayu z Mariona, którego wcześniej używałam do prostowania włosów. Dzięki niemu nie wyrwałam sobie włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie- warto miec takie ''cuda'' ;)

      Usuń
  35. Przydatna recenzja :) Mam szampon właśnie taki z Gliss Kura i zamierzałam kupić odżywkę, więc teraz będę musiała się zastanowić nad kupnem :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Używałam z tej serii szamponu. W sumie to cały czas chomikuje końcówkę na "czarną" godzinę ;) Z tego co czytałam po zakupie seria niestety nie cieszy się dobrą sławą.. uchodzi za obciążająca...
    Ja nie mogę się przyczepić do szamponu bo w końcu ma tylko myć. Odżywka ta nie kusiła ale akurat wtedy szukałam wszystkiego co najlepsze a nie tylko dobre.

    Keratynę kupiłam specjalnie do tego domowego encanto więc teraz sama będę mogła ubarwiać kosmetyki w ten składnik. Tylko jeszcze muszę dokładnie się rozeznać w temacie żeby sobie krzywd nie zrobić ;]

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Jeśli nie odpowiem w ciągu 3 dni, proszę wysyłać pytania na e-mail : kingablog@o2.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...