czwartek, 24 maja 2012

Dabur Amla- recenzja olejku

Dziś serwuję wam recenzję olejku Dabur Amla :)

                                                                   DABUR AMLA                                                                    


                                                                OD PRODUCENTA :                                                               


Olejek Amla zawiera wyciąg z owoców amla (amalaki - agrestu indyjskiego), sprawia, że włosy stają się po nim są sprężyste, zdrowe, błyszczące. Będziesz mieć wrażenie, że włosy są odżywione od środka i mieć poczucie lepszej pielęgnacji. Amla ma świeży, orientalny zapach, jest sekretem pięknych włosów kobiet z Indii.

OLEJEK DABUR AMLA PRZEZNACZONY JEST DLA WŁOSÓW OD CIEMNEGO BLONDU PO CZARNE.
Jak używać:

* W celu osiągnięcia najlepszych rezultatów wmasuj 1 do 2 łyżeczek olejku w skórę głowy oraz włosy i odczekaj pewien czas (idealnie ok. 1 godziny ale można również pozostawić olejek we włosach na cała noc a głowę umyć rano)
* Następnie użyj dobrego szamponu takiego jak na przykład Shikakai. Wmasuj delikatnie szampon we włosy oraz skórę głowy następnie spłucz dokładnie
* Najlepsze rezultaty osiągniesz używając olejek 3 razy w tygodniu


                                                                         SKŁAD                                                                                                                                        

Light liquid paraffin, RBD Canola Oil, RBD  Palm olein oil , Perfume, Amla Extract, TBHQ, C.I. 47000, C.I. 61565, C.I. 26100.

lekki olej parafinowy , olej pochodzący z nasion rośliny Brassica napus lub Brassica campestris ,olej palmowy , substancje zapachowe , extrakt z amli (...)
                                                                                                                                                                            




                                                                    MOJA OPINIA                                                                     

                                                                           Zapach                                                                                           
Zapach jest nietypowy. Mi osobiście przypomina zapach kwiatków z cmentarza. Idzie się przyzwyczaić.

                                                                       Konsystencja                                                                          

Konsystencja oleista. Kolor- zielony 

                                                                               Skład                                                                                                 
Mnie jakoś skład nie zaskoczył. Hm parafina na początku w składze a extrakt z amli za substancją zapachową czyli prawie go nie ma :(

                                                                            Działanie                                                                          

Używam go 3 razy w tygodniu na minimum godzinę przed myciem ( zawsze dłużej) lub na całą noc.
Do zapachu się przyzwyczaiłam. Czy spełnia obietnice producenta ? 
*Włosy błyszczące - TAK
* Sprężyste - TAK
*odżywione od środka - wydaje mi się , że NIE

Hmm spodziewałam się po nim więcej. Na początku byłam zadowolona jednak ostatnio zauważyłam , że zaczął wysuszać mi włosy :(

Czy kupię ponownie ? Nie , ale to nie znaczy , że u was się nie sprawdzi. 1 powód- chcę przetestować inne oleje . 2 Powód - ten olejek chyba nie jest dla mnie.


A wy używałyście ? Jak u was się sprawdził ? :>




40 komentarzy:

  1. ja cały czas się waham... nie mam pojęcia, już straciłam wiarę w to, że cokolwiek jest w stanie odbudować moje włosy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci olej kokosowy :) A jak juz miałaś to kup sobie olejek alterra sa różne rodzaje , a wkażdym jest po kilka olejków w 1 :)

      Usuń
  2. Tego akurat nie miałam, ale raczej go nie kupię. Skład hm nie powala :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś właśnie używało się parafiny na włosy ;). I to jest widocznie to samo, dodatkowo z jakimś tam zapaszkiem, który rzeczywiście zapewne nie pachnie jakoś super :P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe no nie pachnie za pięknie , tak jak napisałam ''jak cmentarniane kwiatki''; :D

      Usuń
  4. Ja bardzo lubię Amlę, ale teraz zrobiłam sobie małą przerwę w jej używaniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez zrobię przerwę i za miesiąc dam jej kolejną szansę ;)

      Usuń
  5. U mnie sprawdza się świetnie, chociaż używam tylko raz w tygodniu (max 2 razy). O dziwo dodaje moim włosom objętości, co jest w moim przypadku najbardziej pożądanym efektem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja liczyłam na jakieś odżywienie :(

      Usuń
  6. oj, ta parafina... właśnie tak to działa, oblepia włosy, wcale ich nie nawilżając. myślałam, że ten olejek ma lepszy skład.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zawsze będę bronić Amli :). Jest na prawdę niezła, mimo parafiny. Ale wiadomo, że nie każde włosy ją lubią. Ja pierwsze efekty po Amli zauważyłam po miesiącu stosowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na początku byłam bardzo zadowolona , ale z ostatnio zauważyłam , że wysuszyła mi włoski :(

      Usuń
  8. Ja używam Amli i śmierdzi niesamowicie :D
    Co do działania, to jeszcze za wcześnie, ale włosy są miłe w dotyku i wygładzone, a nakładam na całą noc :)
    Wiele dziewczyn ją chwali, więc poczekam na rezultaty trochę dłużej ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja również miałam ich kiedyś kilka bo niestety obgryzałam pazurki aż wstyd ...
    Ale na szczęście się teraz z tego wyleczyłam : )

    OdpowiedzUsuń
  10. oj szkoda, że się na nim zawiodłaś :( ja narazie mam jakiś olejek z ukrainy ;) jestem dopiero po pierwszym użyciu ale mam nadzieję, że da radę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na recenzje olejku :)

      Usuń
  11. Dziś do mnie przyszła paczka z tym olejem, jestem ciekawa efektów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Notre zniechęcaj się moja opinia.możliwe ze parafina wysoko w składzie.mi nie służy :( mam nadzieję ze u Ciebie olejek się sprawdzi :)

      Usuń
  12. Szkoda wlasnie, ze ma tak wysoko parafine...

    OdpowiedzUsuń
  13. uzywalam i lepszy dla mnie jest olejek vatika kokosowy ale amla tez nie jest zla:)- oczywiscie jak dla mnie :) pa

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja niestety z Amli jeszcze nic nie miałam. Vatika się u mnie nie sprawdziła, więc nie wykluczone, że któryś z ich olejów dobrze się u mnie sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam go i tak już leży w szafce z miesiąc i nie mogę się przekonać do tego zapachu :(

    OdpowiedzUsuń
  16. jeśli komuś nie służy parafina, zawsze można dosypać amli w pudrze do jakiejś maski czy oleju :) u mnie amla dabur na razie się sprawdza, jak przestanie, kupuję czystą w pudrze

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie mam ten olej i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja używałam i zawsze będę mu wierna ;) sprawdził się idealnie na moich włosach. A parafina to nie jest takie straszne zło, nie ma sensu jej demonizować ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Parafina jest sprawczynią tego, że włosy są przesuszone. Jednakże także dzisiaj zamówiłam sobie ten olejek. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Osobiście mogę Ci polecić Brahmi Amla jest o niebo lepszy od Badur.
    Ja osobiście mieszam go jeszcze z olejkiem rycynowym a czasem z gliceryna tez :)
    Nie oszukujmy się śmierdzi strasznie, po 4 dniach zapach dopiero schodzi ale warto :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakoś wstrzymuje się od zakupu tego oleju

    OdpowiedzUsuń
  22. Stosowałam ten olejek i wydawało mi się, że efekty są całkiem dobre. Potem zaczytałam się w skład i zrzedła mi mina... trudno kupić olejek bez parafiny (kupowałam na Allegro, ale tam też często nie ma składów).

    Może sposobem na ten olej jest rzeczywiście dodawanie amli w pudrze, albo smarowanie amlą, a później innym olejek już bezparafinowym:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dobrze, że przeczytałam Twoją recenzję. Już miałam ten olejek kupować, ale nie miałam pojęcia, że jest tam parafina. Dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. wlasnie, ta nieszczesna w ogromnej ilosci parafina...i ja kupujac juz dawno nie mialam pojecia ze taktragiczny sklad...o smrodzie nie wspomne...czuje sie oszukana...ten"kosmetyk"lezy u mnie w szafce bezuzyteczny

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja cały czas się waham, który olej indyjski wypróbować. Mimo parafiny, może własnie na ten się skuszę?

    "Pachnie jak kwiatki z cmentarza" Haha :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Jako pierwszy mialam ten zielony , troche mi wysuszyl włosy. zaraz po nim używalam niebieskiego i jest o niebo lepszy. Włosy są piękne , miękkie , delikatne , łatwo się rozczesują. polecam niebieski

    OdpowiedzUsuń
  27. ja używam go od 4 lat. Nie tylko zahamował wypadanie ale urosło mi sporo nowych włosów :) przy stosowaniu zgodnie zaleceniami producenta dość szybko widoczny byl porost włosów także u mnie sprawdził się w 100% i nie zamierzam się z nim rozstawać :)

    OdpowiedzUsuń
  28. a ja mam Amlę Dabur bez parafiny w składzie INGREDIENTS: Vegetable oil including Amla extact 58%, Mineral oil 40%, Sughandit dravya, Antioxidant - TBHQ, C.I.- 12740, 61565 & 26100. Kupiłam w Holandii w sklepach z kosmetykami naturalnymi indyjskimi itp. Naklejka na butelce też wygląda trochę inaczej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mineral oil to nic innego jak parafina
      http://www.kosmopedia.org/encyklopedia/paraffinum_liquidum,329/

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Jeśli nie odpowiem w ciągu 3 dni, proszę wysyłać pytania na e-mail : kingablog@o2.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...