środa, 15 kwietnia 2015

WISHLIST - KTOKOLWIEK WIDZIAŁ KTOKOLWIEK WIE


Cześć!
Mamy już połowę kwietnia, a ja jeszcze nie byłam na zakupach ani nic nie zamawiałam. Czas to zmienić. Dziś pokażę wam co mam w swoich zakupowych planach, bo w przyszłym tygodniu wybieram się na zakupy :)

  1. SUKIENKA- Nie mam w planach kupna gazety lecz sukienki podobnej do tej, którą na okładce ma na sobie Miley. Chciałabym taką w kolorze nude z brązowymi kamieniami. Jeśli gdzieś coś takiego widziałyście dajcie koniecznie znać.
  2. MELISKI- Chciałabym takie w odcieniu nude. Niestety stacjonarnie widzę tylko takie z pomarańczowym paskiem z tyłu. Widziałyście je gdzieś we Wrocławiu?
  3. OKULARY- Chciałabym dokładnie taki model. Widziałam je w katalogu avon, ale niestety nie są już dostępne. Widziałyście coś podobnego?
  4. RIHANNA NUDE- Ten zapach chodzi za mną od dłuższego czasu, ale cena jak na zapach od Rihanny jest dosyć wysoka, więc czekam na okazję.
  5. LAKIER- Potrzebuję czegoś mocnego, wyraźnego i chyba zdecyduję się własnie na ten odcień od Sally Hansen.
  6. ODŻYWKA DO WŁOSÓW-Jestem bardzo ciekawa balsamu termoochronnego od marki farmona. Nie widziałam składu, nigdzie go nie ma, ale zamówię w ciemno i zobaczymy jak się sprawdzi.
  7. OLEJEK- Chcę na jakiś czas odstawić olej kokosowy, bo moim włosom się już przejadł. Postanowiłam kupić 2 olejki z GP : łopianowy z olejem arganowym do stosowania na długość oraz łopianowy z czerwoną papryczką do nakładania na skórę głowy. Miałam ten ostatni i pamiętam, że byłam zadowolona.
Widziałyście gdzieś numery 1, 2 i 3? Jeśli widziałyście te rzeczy gdzieś w internecie lub we Wrocławiu to koniecznie dajcie mi znać :)

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Ktoś chętny na spotkanie blogerek we Wrocławiu?

Cześć!
Dziś wpis dotyczący spotkania blogerek. Rok temu byłam na jednym i bardzo mi się podobało. Chciałabym coś takiego zorganizować we Wrocławiu tylko potrzebuję 2 osób chętnych do zorganizowania takiego spotkania razem ze mną. Jeśli jesteście chętne na bycie 1 z organizatorek to piszcie na mój e-mail : kingablog@o2.pl  :)

sobota, 11 kwietnia 2015

PARAFINA W MASKACH DO WŁOSÓW+MASKA PARAFINOWA


Cześć!
Dziś porozmawiamy sobie trochę o parafinie. Ja zdania nie zmieniłam. Unikam jej w kosmetykach do twarzty, w szamponach i olejkach do włosów, ale nie unikam jej w kremach do rąk, stóp, a czasami nawet w maskach do włosów. Zajmijmy się tą ostatnią kwestią. Jeśli już o tym rozmawiamy chciałabym zapoznać was z dobrą maską, która w składzie ma m.in. parafinę. Ta maska już kilka razy uratowała moje włosy, kiedy miały zły dzień. Zawiera ona małe granulki, które pod wpływem ciepła uwalniają (ponoć) aktywne składniki. Ja ją trzymam jakieś 15 minut. Włosy jak po parafinowej masce są bardzo wygładzone i błyszczące. Jest to maska, której niestety nie dostaniecie w sklepach.

Dlaczego nie unikam parafiny w maskach do włosów? 
  • Bo jest to składnik zabezpieczający i często kiedy mam jakieś wielkie wyjście i wiem, że będę musiała np. wyprostować włosy-nakladam na nie maskę parafinową, aby jeszcze bardziej je ochronić.
  • Nabłyszcza-  moje włosy bardzo ciężko doprowadzić do stanu błyszczenia i tylko parafina to potrafi.
  • Wygładzenie- Nic tak nie wygładza moich włosów jak maska z parafiną. Lubię od czasu do czasu sobie na coś takiego pozwolić.
Jakie są minusy?
  • Maska z parafiną nie nadaje się do codziennego stosowania, bo może obciążać włosy.
  • Daje tylko efekty wizualne.
A wy lubicie maski z parafiną? Ta jest moim hitem jeśli chodzi o ratowanie włosów kiedy mają zły dzień. Jednak nie nadaje się do codziennego stosowana.




środa, 8 kwietnia 2015

MakeMeBio- nawilżający krem do twarzy/ przebarwienia


Cześć!
Dziś opowiem wam trochę o dobrym kremie do twarzy, który jest częścią mojej pielęgnacji przeciwko przebarwieniom.


Od producenta :Wyjątkowy krem intensywnie nawilżający do codziennej pielęgnacji skóry. Starannie wybrane naturalne olejki z całego świata skutecznie nawilżą i odżywią suchą i wrażliwą skórę: olej z orzechów macadamia z Australii jest jednym z najlepszych olejów regenerujących skórę, masło mango z Indii ma właściwości zmiękczające i odbudowuje naskórek, olej ze słodkich migdałów tłoczony na zimno z Europy i olejek jojoba z Ameryki doskonale nawilżają i chronią skórę. Natomiast roża i woda z kwiatu geranium ukoją i odświeżą Twoją skórę. Lekka konsystencja i różany zapach sprawią, że pokochasz codzienną pielęgnację!


Cena/dostępność : 49zł/60ml/ MakeMeBio

Skład : Rosa Damascena (Rose) Flower Water, Pelargonium Asperum (Geranium) Flower Water, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Mangifera Indica (Mango) Seed Butter, Macadamia Ternifolia (Macadamia Nut) Seed Oil, Cetearyl Glucoside, Glyceryl Monostearate, Glycerin, Cetyl Alcohol,Tocopherol (Vitamin E), Benzyl Alcohol, Potassium Sorbate, Dehydroacetic Acid, Rosa Damascena (Rose) Flower Oil


Zacznę od tego, że krem ma urocze opakowanie. Podoba mi się, że szklany słoiczek jest zrobiony z ciemnego szkła (aby chronić właściwości kremu). Przyznam, że nie lubię zapachu róży i obawiałam się, że ten zmęczy mój nos, ale czuć go tylko przez chwilę, jest naturalny, pachnie jak hydrolat różany. Krem jest dość gęsty, ale dobrze się go rozprowadza. Bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze tłustej warstwy. Skóra jest bardzo wygladzona i miękka w dotyku. Skóra po jego nałożeniu wygląda na bardzo odświeżoną. Zauważyłam, że lekko wyrównał się jej koloryt. Moja skóra jest normalna, miejscami sucha i doskonale sobie z nią radzi. Póki co nie mam zamiaru zamieniać go na żaden inny. W składzie znajdziemy bardzo dużo olejków, więc osoby ze skłonnością do zapychania powinny uważać. Ja nic takiego u siebie nie zauważyłam, a skład bardzo mi się podoba.

Miałyście? Lubicie?:)

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

PLAN PIELĘGNACJI WŁOSÓW-REGENERACJA+ZAPUSZCZANE


Cześć!
Dawno mnie nie było, ale już do was wracam z nowymi pomysłami. Mam nadzieję, że zostałyście porządnie oblane wodą! :)

W tym miesiącu stawiam na regenerację włosów, bo marcowa stylizacja dała im popalić. Jako, że chcę je również podciąć postanowiłam zacząć stosować przyspieszacze porostu.


MYCIE WŁOSÓW:
  • INSIGHT, Daily Use- Mój ulubiony szampon, który już mi się kończy. Jest mocniejszy, dlatego mam zamiar spróbować stosować go zamiennie z innym, delikatniejszym.
  • Natura Siberica, Szampon- Nie wiem jak mi to wyjdzie, bo od jakiegoś czasu rosyjskie szampony wywołują na mojej skórze głowy okropny łupież, ale dam mu jeszcze jedną szansę.

ODŻYWKI/MASKI/KURACJE
  • Elfa Pharm, Odzywczy balsam łopianowy do wlosów- Ma świetny skład. Nakładam go zawsze na skórę głowy i co 2 mycie na długość. Niedługo powiem wam o nim coś więcej. Ma przyspieszać porost i walczyc w wypadaniem. Patrząc na skład myślę, że może zdziałać coś dobrego.
  • Innouative, maska do włosów- Maska bazująca na parafinie. Uzywam jej co 2 mycie, lub w dniu kiedy planuję jakieś mocniejsze stylizacje, aby chronić włosy.
  • Marion, laminowanie- Raz na jakiś czas moje włosy potrzebują protein, więc mimo iż zabieg mnie jakoś nie zaskoczył, to ze względu na proteiny chcę go używać.
OCHRONA/WCIERKI


  • Agadir argan oil- To już moje drugie opakowanie tego serum. Jest świetne. Nic tak dobrze nie zabezpieczało moich końcówek. Kiedy je stosuje nie musze podcinać włosow. Dzieki temu kosmetykowi moje włosy przetrwały lato :)
  • Oil therapy- 3 fazy, o których wam opowiem więcej już niedługo, póki co nic nie zdradzę.
  • Serum na porost włosów Babuszki- Uwielbiam i mam nadzieję, że będę systematyczna w jego stosowaniu, bo efekty są świetne.
Zapomniałam jeszcze o olejowaniu, ale w tym przypadku nic się nie zmieniło. Nadal króluje olej kokosowy.
A jak wasze włosowe, wiosenne plany? :)

wtorek, 31 marca 2015

ULUBIEŃCY MARCA


Cześć!
Dawno mnie nie było na blogu, ale już do was wracam z nowymi porcjami wpisów i pomysłami. Dziś jako, że mamy koniec marca chciałam się z wami podzielić swoimi ulubieńcami :)

  • Lirene, wybielenie- Kiedyś ten tonik znalazł się w bublach, dziś ląduje w ulubieńcach, a to dlatego ze zaczęłam go stosowac w inny sposób. W jaki, pokażę wam już niedługo kiedy napiszę o tym jak udało mi się zniwelować przebarwienia. 
  • Eveline, tusz do rzęs- uwielbiam ! Miałam go już kiedyś i byłam zachwycona, a teraz znowu do niej wróciłam. Jego największym plusem jest wydłużanie rzęs i ich podkręcanie, więc jeśli macie z tym problem to polecam.
  • MakeMeBio, puder myjący- To zdecydowanie hit tego miesiąca. Puder myjący do twarzy na bazie glinki bardzo delikatnie oczyszcza, nie podrażnia i pozostawia skórę gładką i odświeżoną.
  • Gąbka Calypso- Świetny gadżet do zmywania maseczek z glinki, spiruliny itd. Robi to bardzo szybko i wystarcza na długo.
  • Agadir argan oil- Świetne serum do włosów, niestety u nas kiepsko z jego dostępnością. Jeśli będziecie w Hiszpanii to gorąco polecam kupić ten kosmetyk.
Co znalazło się w waszych ulubieńcach? :)

wtorek, 24 marca 2015

LAMINOWANIE WŁOSÓW - Marion zabieg laminowania, diamentowy połysk włosów


Cześć!
Ostatnio pokazałam wam swoje marcowe zakupy, w których znalazł się zestaw do laminowania włosów Marion. Użyłam go już 3 razy na swoich włosach i 2 na włosach siostry i chciałam wam pokazać efekty jakie daje takie laminowanie i może porównać je z domowym laminowaniem.

Skład: Aqua, Ceratyl Alcohol, Ceteareth-20, Polyquaternium-70, Isopropyl Myristate, Gelatin, Glycerin, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Dipropylene Glycol, Certimonium Chloride, Guar Hydroxypropyltrumonium Chloride, Hydrolyzed Wheat Protein/ PVP Crosspolymer, Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Silk, PEG-20 Castrol Oil, PEG-60 Hydrogenated Castrol Oil, Alcohol Denat, Zea Mays Oil, Calcium Pantothenate, Amodimethicone, Trimethylsilylamodimethicone, C11-15 Pareth-5, C11-15 Pareth 9, Parfum, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazoilinonoe, Methylisothiarolinone, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Isothiazolinone, Imidazolidinyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Triethanolamine, Citric Acid.


Skład jest bardzo długi, ale na 5 miejscu faktycznie znajduje się żelatyna ''odpowiedzialna'' za laminowanie. Zapach jest dziwny, nie potrafię go określić.Konsystencja trochę wodnista. W zestawie znajduje się również czepek. Ja kupiłam pełen produkt za 8zł, więc opłaca się bardziej niż małe saszetki. Używałam tego produktu na prostych włosach mojej siostry i na swoich, kręconych.

Co ma robić ten produkt? ''efekt jedwabiście lśniących i prostych włosów, wzmocnienie, regeneracja'' bla, bla, bla.. ma też niwelować puszenie włosów.
  • Efekt na prostych włosach mojej siostry- Była całkiem zadowolona, włosy były wygładzone,ale taki efekt otrzymuje po każdej masce. 
  • Efekt na moich, kręconych włosach- Jak dla mnie efekt jest średni. Jeśli robiłam zabieg wieczorem, rankiem włosy były okropne. Jeśli robiłam to rano, było lepiej. Włosy faktycznie były gładsze,prostsze, ale trochę dziwnie to wygląda, bo są prostsze tylko miejscowo.  Plusem jest to,że zestaw bardzo nabłyszcza włosy. Jednak nie skusze się po niego ponownie, bo taki efekt mogę uzyskać po co 2 masce.

Miałyście ten zestaw? :)

sobota, 21 marca 2015

ZAKUPY


Cześć!
Dziś chcę wam pokazać część zbrdoni jaką popełniłam, a mianowicie zakupy kosmetyczne :) Zacznijmy od części włosowej, której o dziwo jest najmniej :


  • Marion, zabieg laminowania''diamentowy połysk''- Ma niby mocno wygładzić włosy. Tego kosmetyku jestem najbardziej ciekawa. Dziś robię pierwszą próbę, zobaczymy jak się spisze. Na pewno dam wam znać jak efekty po kilku maskowaniach.
  • Turban do włosów- Jak widziałyście był on na mojej zakupowej liście. Niestety przy pierwszym użytkowaniu oderwała się ''zaczepka'', ale jakoś to naprawię. Przydatny gadżet.
  • Wałki do włosów- Zapytacie po co kręconowłosej wałki do włosów- Otóż raz na jakiś czas moje włosy nie mają humoru i skręt jest nijaki. Zawsze podobały mi się takie grube loki, stąd też rozmiar wałków. Niestety nie mam pojęcia jak ich używać :D
  • Odbudowująca maska łopianowa do włosów- Tego produktu jestem równie ciekawa jak zabiegu laminowania. Ma ciekawy skład i pokładam w nim duże nadzieje.

  • Dr Irena Eris, balsam do ciała- Nie zamawiałam go, był to po prostu dodatek do zakupów.
  • Tutti Frutti, masło do ciała o zapachu owoców leśnych- Zapach bomba! Lubię serie tych maseł, pięknie pachną, a składy są całkiem ok.
  • Lirene, tonik wybielający- Kiedyś miałam i nie byłam zadowolona.Jakiś czas temu do niego wróciłam, ale zaczęłam inaczej stosować, dlatego zamówiłam kolejną buteleczkę tego kosmetyku.
  • Olej marula- Coś co niesamowicie mnie ciekawi. Olej arganowy się u mnie średnio sprawdzał, a marula jest ponoć dobrym zamiennikiem. 
  • Rimmel Match Perfection- To już moje 3 opakowanie. Jestem zadowolona z tego podkładu. Mimo, że nie utrzymuje się przez cały dzień to ma on jak dla mnie idealny odcień, nie ciemnieje i naturalnie zakrywa niedoskonałości.
  • Eveline, mega size- Miałam już kiedyś i byłam bardzo zadowolona. Świetna szczoteczka, podkręca i wydłuża.
  • Eveline, eyeliner- Szukałam dobrego eyelinera w pisaku, ponoć ten jest całkiem ok, zobaczymy jak się sprawdzi.
  • Ingrid, cień do powiek- Dodatek do zakupów, niestety nie mój kolor.
  • Astor perfect stay, lakier do paznokci- To również dodatek do zakupów z którego jestem zadowolona. Piękny kolor i świetny efekt.
  • Szklany pilnik- Miałam już jeden, ale gdzieś mi się zgubił. Szklany pilnik to świetna opcja dla słabych paznokci takich jak moje.
Czego jesteście najbardziej ciekawe? :)

czwartek, 19 marca 2015

ZDENKOWANI


Cześć!
Dziś mam dla was trochę szybciej niż zwykle ''denko''. Chciałam pokazać ostatnie zakupy, ale czekam jeszcze na paczkę, więc zobaczycie je pewnie w sobotę :)

  • Lirene, serum Push up- Serum jak serum. Dawało uczucie miękkości i gładkości, jak dla mnie skład nie robi szału, bardziej podoba mi się różowe serum eveline. Krem od lirene pozostawia na skórze ładny, delikatny zapach jednak już do niego nie wrócę.
  • Macadamia oil, spray do włosów- Jest to dobry produkt, trzeba uważać z ilością. Włosy ładnie się błyszczą po tej mgiełce, a zapach dość długo się utrzymuje. Jednak cena jest zbyt wysoka.
  • Planeta Organica, olej monoi- Jeden z lepszych olejków jakie miałam. Moje włosy go pokochały i myślę, że każdy kto lubi olej kokosowy się z nim polubi. Właściwości sa praktycznie takie same, działanie również. Różnią się jedynie zapachem.
  • Sylveco,arnikowe mleczko oczyszczające- To już moje 4 opakowanie, a piąte czeka w kolejce. Ma świetny skład, dobrze sobie radzi z demakijażem, nie podrażnia. Gorąco polecam. Odkąd użyłam pierwszy raz, nie kupiłam już nic innego.
  • Jelid, zmywacz do paznokci z chusteczkach- Początkowo byłam zachwycona, bo zmywały nawet brokatowy lakier, wystarczyła 1 chusteczka. Jednak jeśli natrafimy na naprawdę mocny lakier to 1 nie wystarczy. Mimo to mi się podobały, były wygodne w uzyciu, ciekawa opcja na wyjazdy.
To już wszystko. Jak wasze denko? W sobotę zapraszam na przegląd nowości :)

niedziela, 15 marca 2015

PUDER MYJĄCY- ZALETY MYCIA TWARZY GLINKĄ


Cześć!
Dziś chciałam wam opowiedzieć o moim hicie do mycia twarzy. Już jakiś czas temu słyszałam o myciu twarzy glinką, ale nie próbowałam. Dopiero jak stałam się posiadaczką gotowej mieszanki-spróbowałam i wiem, że mojej twarzy nie umyje już niczym innym.Najpierw o samym kosmetyku. Ja w tym celu używam pudru myjącego MakeMeBio :

''100% naturalny i łagodny puder myjący do twarzy dla skóry wrażliwej. Delikatnie oczyszcza skórę twarzy, pozostawiając ją czystą i świeżą. Produkt zawiera białą glinkę, która jest glinką bardzo miękką, łagodną i nie odtłuszczającą nadmiernie skóry, dlatego jest głównie polecana do pielęgnacji cery delikatnej, wrażliwej, naczynkowej i suchej. Szczególnie polecana jest też do cery szarej i zmęczonej.Kaolin łagodnie oczyszcza i odżywia skórę, a jednocześnie działa odświeżająco. Ściąga pory, rewitalizuje i odżywia nawet najbardziej zmęczoną skórę.''



  • Opakowanie: Początkowo bardzo mi się podobało. Jest to prosty, szklany słoiczek. Jednak upadł mi na ziemię i zepsuła się nakrętka. 
  • Skład: Bardzo krótki, bazujący na glince : Składniki: Biała Glinka, owies, olejek lawendowy, olejek różany.
  • Zapach: Trudno tu mówić o zapachu. Ja tu czuję po prostu glinkę.
  • Wydajność: Wystarczy naprawdę odrobina, aby umyć całą twarz. 
  • Zmywa nawet podkład : Myślałam, że nie poradzi sobie z podkładem, ale daje sobie radę.
  • Uczucie ''po'' : Skóra jest oczyszczona i bardzo gładka. Uczucie mogę porównać do tego po masce z glinki. Daje uczucie świeżości.
  • Coś więcej : Zauważyłam, że moja skóra wygląda lepiej odkąd myję ją glinką. Wyrównał mi się jej koloryt i myślę, że to również zasługa tego kosmetyku, ale o tym w osobnym wpisie, bo udało mi się rozjaśnić przebarwienia i chcę się z wami podzielić tym co stosowałam.
  • Mniej niespodzianek : Ogólnie nie mam problemu z wypryskami. Jedynie na brodzie ( to moja odwieczna zmora). Odkąd myję twarz glinką niespodzianki pojawiają się rzadziej, a jeśli się już pojawiają to szybko znikają, glinka je łagodzi.
  • Nie podrażnia- nie ma mowy o podrażnieniu, pieczeniu itd. 

Miałyście ten kosmetyk? Czym najczęściej myjecie twarz? :)


czwartek, 12 marca 2015

SEBORADIN BALSAM REGENERUJĄCY- PORÓWNANIE NOWEGO I STAREGO SKŁADU


Cześć !
Jak wiecie miałam w planach stosować w tym miesiącu seboradin, ale znalazłam coś lepszego (powiem wam o tym pod koniec miesiąca). Dziś chciałam porównać skład ''starego i nowego'' balsamu regenerującego i sprawdzić czy faktycznie zmienił się on na gorszy. Jak wiecie stara wersja bardzo pomogła moim włosom i jestem ciekawa czy nowa jest równie dobra. Zerknijmy na składy :

  1. STARA WERSJA SKŁADOWA Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Propylene Glycol (and) Panax Ginseng Extract, Solluble Collagen, Isopropyl Myristate, Raphanus Nigra Extract, Parfum, Castor Oil, Jojoba Oil, Citric Acid, CI 15985.
  2. NOWA WERSJA SKŁADOWAAqua, Cetearyl Alcohol, Collagen, Cetrimonium Chloride, Panax Ginseng Root Extract, Propylene Glycol, Behentrimonium Chloride, Isopropyl Alcohol, Isopropyl Myristate, Alcohol, Raphanus Sativus Root Extract, Parfum, Ricinus Communis Seed Oil, Simondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Citric Acid, Benzyl Salicylate, Hydroxycitronellal, Hydroxy-Methylpentyl-cyclohexene, Hexyl Cinnamal, CI 1598
LEGENDA :
niebieski-wspólne składniki
zielony-2 główne składniki aktywne

PLUSY I MINUSY :

STARY SKŁAD :
+krótki skład
+brak alkoholu 
-niżej w składzie kolagen (dopiero na 5 miejscu)
-ekstrak z żeń szenia w połączeniu z ''propylene glycol''

NOWY SKŁAD :
+więcej składników aktywnych
+wyżej w składzie kolagen (już na 3 miejscu, w starym składzie był na 5)
+ekstrakt z żeń-szenia bez ''propylene glycol'' (jest dodany dopiero po nim)
-alkohol 

Podsumowując : Używałam balsamu w starej wersji składowej i byłam bardzo zadowolona. Jestem ciekawa jak sprawdzi się ten z nowym składem. Sama nie wiem co myśleć. Z jednej strony w nowym balsamie znajdziemy wyżej składniki aktywne, a z drugiej dorzucili jeszcze alkohol.
A wy co o tym myślicie?

poniedziałek, 9 marca 2015

PLAN PIELĘGNACJI WŁOSÓW- AKCJA REGENERACJA !



Cześć!
Jakiś czas temu wspomniałam wam o przykrym incydencie u fryzjera. Z tego powodu postanowiłam w marcu jeszcze bardziej zatroszczyć się o włosy i przywrócić je do stanu przed wizytą u fryzjera. Z tego powodu wybrałam kosmetyki, które naprawdę pomagają włosom i mam zamiar systematycznie je stosować.

W tym miesiącu stawiam na konkretne kosmetyki i minimalizm :

  • Olejowanie : W celu regeneracji włosów najlepiej się u mnie sprawdzał olej kokosowy naturvit, więc to on będzie królował w tym miesiącu na długości włosów przed każdym myciem. Zrezygnowałam z olejowania skalpu, ponieważ moja skóra głowy na olejowanie od jakiegoś czasu reaguje wypadaniem włosów.
  • Mycie włosów : Moja skóra głowy ostatnio nie lubi się z mega delikatnymi szamponami, więc stawiam na coś mocniejszego, szampon insight daily use.
  • Odżywka : Stawiam na coś co kiedyś bardzo pomogło moim włosom, dorwałam starą wersję składową balsamu regenerującego seboradin. Mam nadzieję, że i tym razem mnie nie zawiedzie.
  • Zabezpieczanie : Standardowo silikonowe serum be alkoholu. Aktualnie używam emme diciotto.
  • Dodatkowo : Oil Therapy Anti Aging : Jest to nowość, ktora świetnie wygląda, zobaczymy jak z działaniem. Zapowiada się bardzo ciekawie.
A wy macie jakieś ulubione kosmetyki przywracające włosom dobry stan? :)

sobota, 7 marca 2015

WISHLIST NA MARZEC


Cześć !
Dziś pokaże wam kilka kosmetyków i innych rzeczy, w które chcę się zaopatrzyć jeszcze w marcu.

  • Duża torba- Studiuję zaocznie, mam zjazdy co 2 tygodnie i masę kserówek do noszenia, więc przydałaby mi się taka większa czarna torebka.
  • Gumka ze złotą klamrą- Kucyk z taką gumką świetnie się prezentuje. Długo jej szukałam stacjonarnie, ale ostatnio spotkałam ją w pepco za 3,99zł - z pewnością po nią wrócę.
  • Czarne lordsy- chyba nie ma wygodniejszych butów ! :) Widziałyście je w sieciówkach ?
  • Turban- Chcę sobie kupić turban do włosów z mikrofibry, która świetnie wchłania wodę. Sam w sobie turban umila życie, bo nie musimy się martwic o to, że ciągle spada nam ręcznik.
  • Pędzel do maseczek- Maseczki z saszetek nakłada się palcami jeszcze ok, ale glinki? W tym celu mam zamiar kupić pędzel do maseczek. Miałam kiedyś bardzo fajny z oriflame, który nadawał się równiez do podkładu, ale niestety się złamał.
  • Biovax orchid- widziałam tą maskę w ''Skarbie'' rossmanna wśród nowości i jestem jej bardzo ciekawa.
  • Odżywka do rzęs- Chcę ją mieć, aby stosować raczej jako baze pod tusz niż jako odżywkę.
  • Seboradin, balsam regenerujący- Chciałabym go dostać w starej wersji składowej. A może miałyście ten z nowym składem? Jak się sprawdza?
A wy co macie w zakupowych planach? :)

czwartek, 5 marca 2015

wypadanie włosów- DLACZEGO PO OLEJOWANIU WYPADAJĄ WŁOSY? 3 powody


Cześć!
Jakiś czas temu napisała do mnie Kasia i powiedziała, że po olejowaniu wypadają jej włosy. Postanowiłam odpowiedzieć na to pytanie w dzisiejszym wpisie.

  • Wina oleju- Jeśli źle dobierzecie olej, może on powodować wypadanie włosów. Jest to kwestia indywidualna. Moje np. zamiast rosnąć  po rycynowym -wypadają, a innym ten olej świetnie służy, więc jak wspomniałam to kwestia indywidualna. Pamiętajcie więc, że jeśli zauważycie, że po danym oleju włosy wypadają wam bardziej niż po innym, warto go zamienić.
  • Masaż-Przy olejowaniu skóry głowy często ją masujemy, możliwe że zbyt intensywnie co może być przyczyną wypadania. Masujcie skórę głowy bardzo delikatnie i nie więcej niż 2-3 minuty.
  • Zbyt długi czas trzymania oleju- Zauważyłam, że kiedy nakładam olej na skalp na całą noc, powoduje to u mnie łupież, ale również wypada mi wtedy więcej włosów. Ja więc nakładam olej na długość na całą noc, a na godzine przed myciem na skórę głowy.
A wam wypadają włosy po olejowaniu skalpu ?

wtorek, 3 marca 2015

Olejowanie ciała i włosów / OLEJEK DO CIAŁA I DO WŁOSÓW?


Cześć !
Dziś chcę wam opowiedzieć o olejku do ciała, który sprawdził się u mnie również jako olejek do włosów. Mowa o olejku antycellulitowym Evree.

Nie chcę zbędnie mówić o obietnicach producenta, ale olej ma po prostu nawilżać naszą skórę i działać antycellulitowo. Zobaczmy jak się sprawdził :

  • Sprawy techniczne : Olejek ma świetne opakowanie, z którego nic nie ucieka i nic sie nie rozlewa. Jeśli chodzi o wydajność to moim zdaniem jest po prostu średnia.
  • Zapach :Pachnie pięknie pomarańczą i nie jest to jakiś sztuczny zapach. Podoba mi się.
  • Skład : Jak na drogeryjny olejek skład jest ok (zerknijcie poniżej). 
DZIAŁANIE :
  • Ciało : Warto wspomnieć iż olejek dość szybko się wchłania. Ja po kąpieli nakładam go, nałoże jeszcze tonik i krem do twarzy i spokojnie mogę zakładać ubranie. Skóra bardzo ładnie pachnie pomarańczą. Olej pozostawia na niej przyjemną warstwę. Skóra jest bardzo miękka w dotyku i gładka. Nie zauważyłam, aby ten olej wpłynął jakoś na zmniejszenie celulitu, ale nawet tego nie oczekiwałam.
  • Włosy- Wiem, że to antycellulitowy olej o ciała, ale nie obawiam się, że ''odchudzi'' mi włosy :) Użyłam go, bo zabrakło mi mojego ulubieńca, kokosowego. Sprawdził się bardzo dobrze, daje podobny efekt do olejków alterra.

Miałyście ? Lubicie uniwersalne olejki? A może macie inną wersję ?

niedziela, 1 marca 2015

włosowa aktualizacja/ przykry incydent u fryzjera


Cześć !
W dzisiejszym wpisie pokażę wam co z moimi włosami zrobila fryzjerska sauna. Zapraszam na aktualizacje. Wybrałam się na zabieg do miejskiego saloniku z użyciem sauny. Pani nałożyła mi na włosy maske i włączyła saune. Już kilka razy wykonywalam zabieg z użyciem tej maski i byłam zadowolona z efektów, ale teraz? Miałam na włosach jeden wielki puch (zdjęcie dzień po). Okazało się, że jedna z fryzjerek przelała do tego opakowania inną maskę, która bazowała na alkoholu.. Niestety moje włosy to odczuły, więc w lutym biore się za ich regeneracje i stąd moje pytanie. Wiecie gdzie dostanę regenerujący balsam Seboradin w starej wersji składowej bez alkoholu?

piątek, 27 lutego 2015

Globalny marketing z Colway - Zarabiaj tak, jak lubisz!/ Spotkania otwarte

Cześć !
W dzisiejszym wpisie opowiem wam trochę o ciekawej inicjatywie na rynku kosmetycznym firmy Colway.

Organizacja konsumencko-dystrybucyjna Colway , dzięki której tysiące pań z powodzeniem zasilało swoje domowe budżety zarobkując na propagowaniu polskiego eliksiru młodości: Kolagenu Naturalnego oraz innych produktów z jego rodziny – inauguruje właśnie nowy, ogromny projekt biznesowy: Colway International, którego celem jest otwarcie całego świata na polskie wynalazki biotechnologiczne.Produkty kosmetyczne i suplementacyjne o uznanej marce.



Czym jest Colway? To marketing partnerski, którego twórcy jeszcze raz chcą się podzielić się nieuchronnymi, wielkimi wpływami, z jak największą ilością rodaków. Pierwsi, dający początki strukturom sieciowym takich przedsięwzięć ich uczestnicy, osiągali wielokrotnie w dziejach duże dochody. Powstawały w ten sposób nawet fortuny. Po raz pierwszy, taki globalny marketing sieciowy, oparty o sukces rodzimej firmy eksploduje z Polski. 

Inauguracja 26 kwietnia 2015 w Gdyni. Spotkania Otwarte, informujące o szczegółach tego dostępnego dla wszystkich projektu odbywają się już, w 18 polskich miastach. Więcej tutaj.


Powyżej terminy spotkań w poszczególnych miastach.Myślę, że warto udać się na takie spotkanie i dowiedzieć się więcej. To nic nie kosztuje. :)

środa, 25 lutego 2015

WŁOSOWE GADŻETY-MASAŻER DO SKÓRY GŁOWY/Jak przyspieszyć porost włosów?


Cześć !
Na dziś miałam zaplanowany wpis, w którym pokażę wam wszystkie moje włosowe gadżety, ale postanowiłam, że zrobię nową serie wpisów na blogu o takich gadżetach i każdy będę mogła dokładniej omówić. Dziś zajmiemy się jedną z moich ulubionych rzeczy, a mianowicie masażerem do skóry głowy.




Co to takiego i gdzie to kupię? Jest to masażer do skóry głowy. Kupicie go na allegro za 2zł. Pamięta, że widziałam go rownież w sklepach jysk i w pepco za 10zł.






Jak go używać ? ''nakładacie'' go na głowe i poruszacie w górę i w dół.Ja mam najbardziej tradycyjny masażer do skóry głowy, który wygląda trochę jak kuchenny gadżet. Jeśli robicie masaż same wtedy nie poczujecie łaskotania, ale jeśli robi go wam partner albo ktoś inny to wtedy wam to gwarantuje. Masujcie około 2-3minut. Znalazłam obrazek ilustrujacy ten ''zabieg'' :


Jakie daje korzyści?
  • Odpręża- dzięki takiemu masażowi można się bardzo przyjemnie zrelaksować (kiedy robi go nam ktoś inny).
  • Pobudza włosy do wzrostu- To największa zaleta tego masażera. Regularne wykonywanie masażu skóry głowy pobudza włosy do wzrostu.
  • Wzmacnia efekty wcierek- jeśli używacie wcierek na porost włosów to warto wzmocnić ich działanie masując skórę głowy po ich nałożeniu.
Jeśli jesteście ciekawe samego masażu i tego czym mozna zastąpić ten masażer zapraszam do starszego wpisu na ten temat, który znajdziecie tutaj.

Lubicie ten gadżet ? A może macie zamiennik? :)

niedziela, 22 lutego 2015

ZDENKOWANI I ULUBIEŃCY W JEDNYM


Cześć!
Na dziś zaplanowałam dla was denko, ale jak zobaczyłam co udało mi się zużyć w tym miesiącu to postanowiłam połączyć denko z ulubieńcami, ponieważ są to same dobre kosmetyki i żal mi się z nimi rozstawać :)


  • OLEJ MONOI- Mimo, że opakowanie z pipeta nie jest praktyczne w przypadku oleju o stałej konsystencji to bardzo go polubiłam. Na twarzy jest ok, ale moje włosy go uwielbiają, dlatego też tak szybko się skończył. Jego działanie jest uderzająco podobne do oleju kokosowego, bo w sumie na nim bazuje, ale jeśli nie lubicie zapachu kokosa to polecam właśnie monoi, bo pachnie obłędnie. Jeśli jednak lubicie kokosowe zapachy to polecam olej koskowy, bo dziala tak samo, a jest dużo tańszy. Jeśli jesteście ciekawe pełnej recenzji olejku monoi to zapraszam was do tego wpisu.
  • OLEJ KOKOSOWY-Chyba nie muszę mówić, że to mój największy ulubieniec? Nie rozstaję się z nim odkąd go poznałam. Bardzo pomógł moim włosom, to dzieki niemu udało mi się zapanować nad rozdwajającymi się końcówkami i to w dużej mierze jemu zawdzięczam aktualny stan moich włosów. O tym jak wybrać dobry olej kokosowy pisałam tutaj.
  • SYLVECO, HIBISKUSOWY TONIK DO TWARZY- Jeśli szukacie delikatnego toniku z dobrym składem to polecam właśnie ten. Uspokaja skórę, nie podrażnia. Ma ciekawą, trochę żelową konsystencję i delikatny, ziołowy zapach. Wrócę do niego z pewnością latem. Teraz mam zamiar stosować tonik Lirene-wybielenie.
  • NATURA SIBERICA, ODZYWKA REGENERUJĄCA- Pięknie pachnie landrynkami, ale ma bardzo wodnistą konsystencję, przez co jest niewydajna. Ale mogę jej to wybaczyć, ponieważ świetnie wygładza i dyscyplinuje włosy. Jednak zauważyłam, że stosowana po każdym myciu nie daje już takich efektów jak stosowana od czasu do czasu. Pełną recenzje możecie przeczytać tutaj.
Jak wasze zużycia? Miałyście coś z tych kosmetyków? Jak się u was sprawdziły?

piątek, 20 lutego 2015

Dlaczego warto mieć spiruline/ ulubione zastosowania


Cześć!
Dziś opowiem wam o moim ulubieńcu, który jest już ze mną od 2 lat, a teraz znowu do niego powróciłam. Jest to wielofunkcyjny produkt jakim jest spirulina. Jeśli borykacie się z przebarwieniami, problemami z włosami itd. to zostańcie ze mną.


Czym jest spirulina? To nieprzyjemnie pachnący glon, który ma mase właściwości i zastosowań. Zawiera aż 4058 składników odżywczych. Znajduje się w niej cenne białko, witaminy, minerały oraz pierwiastki śladowe.W doskonałych proporcjach oraz w towarzystwie innych substancji, które ułatwiają ich wchłanianie. 

''Konsystencja''- Ja znam dwa rodzaje spiruliny w tabletkach i sproszkowaną. Jeśli chcecie się zdrowo odżywiać to polecam jedzenie spiruliny w tabletkach, nie wiem czy ktoś się odważy na jedzenie tej w proszku. Jednak jeśli chcecie ją zastosować w celach kosmetycznych to polecam ta sproszkowaną.

Kosmetyczne zalety spiruliny :
  • wzmocnienie skóry, włosów i paznokci – spirulina spowalnia proces wypadania włosów oraz przeciwdziała łamaniu paznokci. Systematyczne stosowanie tej rośliny zapewnia gęste włosy, gładką skórę i mocne paznokcie.
  • odmładzanie, spowalnianie procesów starzenia 
  • likwiduje worki pod oczami
  • alga Spirulina zawiera przynajmniej 12 rodzajów witamin, 11 minerałów, 4 ważne barwniki, 14 niezbędnych i mniej ważnych dla zdrowia kwasów tłuszczowych oraz 18 niezbędnych i mniej ważnych dla zdrowia aminokwasów
  • pomaga w walce z przebarwieniami skórnymi
  • wyrównuje koloryt skóry
  • ujarzmia i wygładza włosy
Moje ulubione zastosowania spiruliny

  • włosy : Uwielbiam robić włosom maske ze spiruliny. Ja osobiście nie lubię się bawić w maskowanie przed myciem, w tym celu wolę olejowac włosy. Jesli jesteście zwolenniczkami nakładania masek po myciu włosów to polecam wymieszać spirulinę z dowolną maską bazową (najlepiej z prostym składem) i nałożyć na włosy na około 20-30 minut. Po takim zabiegu włosy będą wyglądały na odżywione, lśniące i będą bardzo gładkie.
  • twarz : Spiruline czesciej stosuje do pielęgnacji twarzy, bo daje naprawdę zauważalne efekty. Dzięki niej udało mi się rozjaśnić w dużym stopniu piegi i wyrównałam koloryt skóry. Teraz do niej wróciłam i taką maskę robię raz w tygodniu. Mieszam 2 łyżeczki spiruliny z letnią wodą/hydrolatem, czasami dodaję odrobinę olejku. Twarz już po pierwszym użyciu jest ładnie rozświetlona, a koloryt wyrównany. Jest bardzo wygładzona. Przy regularnym stosowaniu możecie się spodziewać rozjaśnienia.
  • ciało : To w sumie przypadkowe odkrycie. Kiedy robię maskę ze spiruliny i trochę mi jej zostaje to wkładam naczynie, w którym ją rozrabiałam do wanny z wodą, oczywiście woda staje się przerażająco zielona i mam wrazenie, że wyjdzie z niej jakiś potwór, ale po takiej kąpieli skóra jest niesamowicie gładka, a reszta spiruliny się nie marnuje.
Gdzie ją dostaniecie/ile to kosztuje? Spirulina nie jest droga i jest wydajna. Ja w zielniku za 75g płacę jakieś 10zł i wystarcza mi to na bardzo długo. Polecam własnie szukanie jej w sklepach zielarskich czy też w sklepach ze zdrową zywnością, ponieważ tam cenowo opłaca się bardziej niż w sklepach z półproduktami.

Lubicie spiruline? :)

środa, 18 lutego 2015

OLEJEK Z MARAKUI HIT CZY KIT?


Cześć !
Dziś mam dla was recenzję olejku, który już długo gości w mojej szafce kosmetycznej.  Początkowo byłam do niego sceptycznie nastawiona, bo nie sprawdził się na włosach, ale moja twarz oszalała na jego punkcie. Przyznam, że wybrałam ten olejek nie czytając o jego właściwościach, nie czytając recenzji, kompletnie w ciemno.

''Naturalny olejek z marakui marki Planeta Organica przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji skóry i włosów. Skutecznie oczyszcza, usuwając martwe komórki warstwy rogowej oraz przyspiesza proces odnowy skóry. Posiada dwukrotnie większy potencjał antyutleniający niż olejek arganowy, co czyni go niezastąpionym środkiem w walce z objawami starzenia. Swoje unikalne właściwości przeciwzamrszczkowe zawdzięcza m.in. dużej zawartości owocowych kwasów tłuszczowych. Olejek z marakui doskonale regeneruje i odżywia skórę oraz suche włosy, nie przetłuszczając ich.''

Cena/ pojemność / dostępność : 25,90 / 30ml / LifeTree


  • WŁOSY- Niestety na włosach ten olejek się nie sprawdził. Nakładałam go zarówno na noc jak i na 3h, ale nie widziałam efektów. W sumie to nawet dobrze, bo jest go mało i szkoda go używać do włosów. Jeśli potrzebujecie dobrego olejku do włosów to z Planeta Organica polecam olej monoi.
  • TWARZ- W tej roli bardzo mnie zadowolił. Nie mówię, że tak mnie zachwycił, że już nigdy nie sięgnę po inny, ale jestem z niego bardzo zadowolona, bo to pierwszy olejek, który się sprawdził na mojej twarzy tak dobrze. Myślałam, że będzie się wchłaniał bardzo długo, ale się myliłam. Mimo tłustej konsystencji wchłania się bardzo szybko i pozostawia na twarzy przyjemną, delikatną powłoczkę. Skóra jest bardzo wygładzona. Nie uzyskałam tego po żadnym kremie. Jest tak miękka, że ciągle ją dotykam (wiem, że to źle, ale nie mogę się powstrzymać). Warto wspomnieć, że efekt utrzymuje się bardzo długo.Po jakimś czasie zauważyłam, że moja twarz wygląda lepiej, nie wygląda na zmęczoną, to tak jak taki zastrzyk energii. Ostatnio oglądałam na yt recenzje tego olejku i dziewczyna praktycznie potwierdziła moje zdanie, ona zauważyła że olejek radzi sobie z przebarwieniami. Jeśli chodzi o mnie mogę się zgodzić, że delikatanie wyrównuje koloryt skóry (oczywiście przy regularnym stosowaniu). I najważniejsze ! Ten olejek w ogóle mnie nie zapchał i nie wyskakują mi po nim żadne niespodzianki.
  • DODATEK- Jeśli nie lubicie olejków solo zawsze możecie dodać odrobinę do ulubionego kremu, aby wzmocnić jego działanie. Możecie też dodać odrobinę do maski do włosów, aby były bardziej błyszczące.
Podsumowując : Sprawy techniczne. Olejek jest zamknięty w ciemnej, szklanej buteleczce z pipetą. Nie ma intensywnego zapachu, praktycznie go nie czuć i nie jest jakiś specyficzny. Jest to zarówno hit jak i kit. Kit dla włosów, a hit dla twarzy. Cieszę się, że nie jest odwrotnie, bo stosowany tylko do twarzy jest bardzo wydajny.Wiem, że na zdjęciu jest pełna buteleczka, ale takie sprostowanie- zdjęcia robię zawsze przed otwarciem kosmetyku, aby było estetycznie.

Miałyście? Lubicie? Jaki olejek polecacie?




poniedziałek, 16 lutego 2015

SIEMIE LNIANE DLA WŁOSÓW NA KILKA SPOSOBÓW


Cześć!
Dziś przychodzę do was z wpisem  o dobrym przyjacielu moich włosów, a mianowicie o siemieniu lnianym i o tym jak można je wykorzystać na naszych włosach.

Czym jest siemie lniane? Nasiona lnu zawierają związki śluzowe, substancje oleiste, kwasy organiczne, nienasycone kwasy tłuszczowe, sole mineralne (cynk, żelazo, magnez), witaminę E, fitosterole, fitoestrogeny, lecytynę i flawonoidy. Siemię lniane doceniane jest ze względu na działanie osłonowe i nawilżające na śluzówkę przewodu pokarmowego, a także właściwości przeciwmiażdżycowe, przeciwzapalne i przeciwnowotworowe.

Cena/dostępność : około 3zł w sklepach spożywczych

KILKA SPOSOBÓW ZASTOSOWANIA SIEMIENIA LNIANEGO NA WŁOSACH

  • Maseczka do włosów ''solo''- 2 łyżki nasion zalewamy szklanką wody i gotujemy kilka minut. Następnie odcedzamy wywar i wmasowujemy go we włosy. Spłukujemy po minimum godzinie. Maseczka nawilża włosy oraz zmniejsza tendencję do puszenia się pod wpływem wilgoci.

  • Maseczka do włosów ''ulepszacz''-''laminowanie siemieniem''- u mnie laminowanie żelatyną średnio się sprawdziło, a efekty jakich oczekiwałam od laminowania żelatyną otrzymałam po siemieniu. Blask, miękkość, gładkość, polecam  ! Jak dokładnie wykonać mieszankę i jak to przygotować opisałam razem z efektami w tym wpisie.

  • Żel lniany-domowy sposób na stylizację loków. Przepis: 2 łyżki siemienia lnianego , szklanka wody. Gtować 15 min. na małym ogniu od czasu do czasu mieszając. Odcedzić , wystudzić. Gotowy do uzycia po około 12h. Trwałość 2tygodnie (przechowywać w lodówce).Żel nie tylko będzie stylizował, ale również odżywiał włosy.
  • Płukanka
    -2 łyżki siemienia lnianego
    -1,5 szklanki wody
    -Ja nie spłukiwałam ;)
    -jeśli już chcecie spłukać to po 30 min. ale osobiscie polecam bez spłukiwania

    1.Zalewamy siemię 1,5 szklanki wody , po 10 minutach odcedzamy. Taką odcedzoną wodą polewamy nasze włoski przy ostatnim płukaniu. Nie spłukiwać ! ;) A jeśli już to po 30min , ale bardzo polecam bez spłukiwania.
A wy lubicie siemie lniane? Moje włosy je uwielbiają ! :)

piątek, 13 lutego 2015

WALENTYNKOWE INSPIRACJE/STROJE I PREZENTY


Cześć!
Wiem, że na temat walentynek jest już chyba zbyt późno, bo są już jutro, ale może akurat ktoś nie ma jeszcze pomysłu i wzajemnie sobie pomożemy. Ja sama jakoś nie obnoszę się z tym dniem, dzień jak co dzień, ale jednak jest w nim to coś, że chce się go spędzić jakoś inaczej :)



STYLIZACJA- Myślę, że każda kobieta myśli o tym w co się ubrać. Walentynki kojarzą mi się z kolorem czerwonym i to właśnie on będzie dominował. Lubię go łączyć z czarnym i postanowiłam założyć rozkloszowaną, czerwoną spódniczkę, koronkowe czarne body, czarne rajstopy i czarne botki. 

MAKIJAŻ-On będzie po prostu dopełnieniem stylizacji. To będzie coś w stylu pin up. Czarne kreski i czerwone usta.

PREZENTY/SPĘDZANIE CZASU:

  • TRADYCYJNY ALBUM -Ja nie lubię się bawić w rzeczy typu poduszki w kształcie serca itd. Zrobiłam więc album, ale jest on po prostu inny. Tradycyjny, do wklejania zdjęć. Do tego na każdej stronie dopisałam czarnym piórem miłe wspomnienie. Uwierzcie, pięknie to wygląda.
  • NIEŚMIERTELNIK- Jeśli lubicie tego typu biżuterie warto połączyć ją z grawerem. Piękna pamiątka.
  • KOLACJA- Przyznam, że dla mnie taka kolacja przy świecach, winie jest o wiele lepsza niż prezent. Oczywiście jest też świetnym dodatkiem do prezentu :)
  • KINO- Romantyczna komedia we dwoje? Czemu nie ! Teraz wszędzie widzę reklamy ''50 twarzy Greya'' i chyba własnie przez te reklamy chęć pójścia na ten film mi się przejadła, bo one są po prostu wszędzie. Jednak zaczęłam czytać książkę i powiem wam, że chęci wracają.
  • PODARUJ MU SIEBIE-Wersja dla odważnych? Ostatnio rozmawiałam z przyjacielem odnośnie walentynek. Powiedział mi, że faceta nie cieszą tak prezenty jak to co może zrobić jego kobieta. Mowa o kolacji, wspólnie spędzonym czasie i zmysłowym tańcu :)


Teraz wymyślając co można podarować ukochanemu doszłam do wniosku, że to własnie oni mają większe pole do popisu i oprócz tych 5 rzeczy mam totalną pustkę w głowie :)

Podzielcie się swoimi pomysłami :)

środa, 11 lutego 2015

Dlaczego nie warto się bać mocniejszych szamponów?



Cześć!
Dziś mam temat, który moim zdaniem powinien zostać poruszony, ponieważ zbyt wiele osób na początku pielęgnacji włosów rezygnuje z mocniejszych szamponów. W tym wpisie opowiem wam trochę o ich zaletach. Sama na początku włosomaniactwa z nich zrezygnowałam na rzecz tych delikatnych, ale ostatnio znowu do nich wróciłam.

2 Podstawowe mocniejsze środki myjące (mam na myśli te których najczęściej unikacie):

  • SLS (Sodium Lauryl Sulfate)
  • SLES (Sodium Laureth Sulfate)

Na jakie problemy może nam pomóc mocniejszy szampon?

  • Łupież- To jest kwestia indywidualna, ale w większości przypadków się sprawdza. Ja miałam straszny łupież po delikatnych, rosyjskich szamponach. Pozbyłam się tego problemu, kiedy zaczęlam myć włosy tymi mocniejszymi. Teraz używam ich przy każdym myciu i nie zauważyłam żadnego przesuszenia, a moja skóra głowy jest bardzo zadowolona.
  • Silikonowa pielęgnacja- Kiedy stosujecie silikonową pielęgnację, bardzo ważne jest abyście systematycznie oczyszczały włosy, aby silikony nie nabudowały się na włosach. Nie mówię, że macie używać codziennie mocnych szamponów, ale raz na tydzień lub raz na 2 tygodnie na pewno nie zaszkodzi.
  • Wchłanianie składników odżywczych-Kiedy włosy są dobrze oczyszczone lepiej wchłaniają składniki odżywcze. Porównajcie sobie to do mycia twarzy mleczkiem oczyszczającym i nałożeniem kremu ze zrobieniem peelingu i nałożeniem kremu.
  • Domywanie- Niektórych substancji delikatny szampon nie domyje jak np. parafina, oleje mineralne i niektóre silikony.
  • Plątanie włosów-Kiedyś miałam straszny problem z plątaniem włosów. Mycie mocniejszym szamponem i użycie odpowiedniej odzywki pomogło.
  • Świeżość- Kiedy umyję włosy mocniejszym szamponem, są one dłużej świeże.
Oczywiście tym postem nie chcę was zmuszać do używania takich szamponów, ale zachęcić abyście się ich nie bały :)

poniedziałek, 9 lutego 2015

plan pielęgnacji włosów


Cześć !
Dziś po dośc długiej nieobecności mam dla was bardzo prosty, ochronny plan pielęgnacji na luty. W tym miesiącu stawiam na ochronę i dbanie o skórę głowy.

  • Serum ochronne-To już moja druga buteleczka serum Agadir argan oil. Świetne do ochrony końcówek.
  • Tonik do skóry głowy- nie wiedziałam, że ta firma ma toniki do skóry głowy o tak dobrym składzie, polecam !
  • Maska-L'oreal Mythic oil- nadal stosuję pielęgnację ochronną, dlatego ta maska będzie do tego odpowiednia.
  • Szampon-Nadal używam mocniejszych szamponów, bo te delikatne powodują u mnie łupież.
A jak wasza pielęgnacja? :)

środa, 4 lutego 2015

włosowa aktualizacja


Cześć !
Dziś mam dla was zdjęcie z aktualnym stanem moich włosów. Jak możecie zauwazyć mój skręt wraca do normy i bardzo mnie to cieszy. Udało mi się zniwelować łupież. Ostatnio je podcięłam, więc w lutym mam zamiar stosować przyspieszacze, ale o tym w następnym wpisie z planem pielęgnacji :) Podsumowując:

  • opanowałam łupież
  • skręt wraca do normy
A jak wasze włosy ? :)

poniedziałek, 2 lutego 2015

Blogowe WSPÓŁPRACACe- ile ''zarabia'' bloger? Najzabawniejsze propozycje


Cześć !
Dziś mam chyba interesujący temat dla osób, które często mnie pytają ''ile zarabiasz na blogu?''. Pytanie jest moim zdaniem zbyt dosłowne, bo ja za prowadzenie bloga nie zgarniam miesięcznej wypłaty. Dlatego dziś chcę wam opowiedzieć na czym polegają blogowe współprace.

1.Pieniądze- Na blogu można zarobić, ale ja tego tak nie odbieram, ponieważ zazwyczaj można zarobić na sponsorowanym wpisie, czego ja nigdy nie zrobiłam i nie zrobię nawet za pieniądze. Zdarzy mi się napisać artykuł dla jegoś portalu, który jest publikowany na ich portalu, a nie na moim blogu. Jednak nigdy nie robię sponsorowanych recenzji za pieniądze.

2.Współpraca barterowa - To forma z której korzystam. Czyli kosmetyki w zamian za recenzję (ja decyduje o tym czy będzie to recenzja pozytywna, negatywna i nie daje jej nikomu do wglądu przed publikacją). Ważne żebyście to wy wybierały kosmetyki i aby nie rzucać się na 1 kosmetyk, który ktoś nam wyśle w zamian za długą recenzje.

3.Próbki- To moim zdaniem śmieszne, że ktoś oferuje do współpracy próbki kosmetyków. Po pierwsze jak na ich podstawie można zrobić wierną recenzje? Po drugie to trochę poniżające, osoba która proponuje nam coś takiego nie szanuje tego co robimy.

4.Bierz co dają? NIE- Ja osobiście na początku przygody z blogiem brałam wszystko i teraz trochę się tego wstydzę, ale chyba każdy tak miał. Teraz wszystko selekcjonuje i biorę tylko to co mi się przyda, bo trzeba pamiętać o tym, że z współpracy należy się wywiązać, a 15 paczek tygodniowo z pewnością utrudni zadanie.

5.Wybieraj - To Ty powinnaś wybrać kosmetyk, który masz dostać do testowania. To Ty wiesz najlepiej co Ci się przyda, jaką masz skórę czy włosy. Denerwuje mnie, kiedy pisze do mnie szanowana firma, a później ''Prosze podać adres, wyslemy jakiś jeden kosmetyk''. Wtedy rezygnuje, bo co jeśli wyślą coś co już mam? Albo coś czego skład kompletnie mi nie odpowiada, ja będę musiała to zrecenzować. Dziekuję :)

6.Ilość- Myślę, że każdy wie ile warte jest jego poświęcenie czasowe jeśli chodzi o prowadzenie bloga. I myślę, że osoby proponujące do współpracy kosmetyk za 5zł nie szanują tego co robimy.

7.Konkurs - Moim zdaniem to bardzo fajna forma współpracy, ponieważ możecie na tym skorzystać Wy-czytelnicy i wygrać coś dla siebie :)

8.Najzabawniejsze propozycje współpracy na które rzecz jasna się nie zgodziłam :
  • Tampony
  • Podpaski
  • Pasta do zębów
  • Majtki (typowe ''gacie po tacie'')
  • waciki kosmetyczne
  • krem na odparzenia dla niemowląt
  • pampersy !
  • proszek do prania
  • skarpetki
Trzeba pamiętać, aby nie zakładać bloga tylko dla współprac, lecz dla przyjemności. Prowadzenie bloga jest dla mnie bardzo przyjemne, lubię pisać, bo to motywuje mnie do pielęgnacji włosów. Współprace są po prostu takim umilaczem. :)

A jakie były wasze najbardziej zabawne propozycje współpracy?

czwartek, 29 stycznia 2015

Ulubieniec stycznia / L'oreal Mythic Oil - maska do włosów


Cześć !
Chciałam zrobić typowch ulubieńców, ale oprócz maski do włosów nic innego mnie w tym miesiącu nie zasoczyło, dlatego mam tylko jednego ulubieńca, którym jest właśnie maska Mythic Oil.

Od producenta : Maska Loreal Mythic Oil to odżywcza maska do wszystkich rodzajów włosów, szczególnie suchych i zniszczonych. Dyscyplinuje włosy, zapewniając im jedwabistą gładkość oraz piękny blask. Pozostawia włosy głęboko odżywione i nawilżone. Zawiera olejek arganowy i olejek z nasion bawełny.

Cena/dostępność : 39,90 (aktualnie na promocji)/ IdealHair



Koncystencja/cena/wydajność : Maska nie należy do najtańszych ( /200ml). Jednak jest ona bardzo gęsta i wystarczy minimalna ilość żeby poryć nią włosy, przez to jest też bardzo wydajna, więc myślę, że cena jest adekwatna do wydajności tej maski.

Zapach : Nic secjalnego, dość delikatny, nie jest mdły i czuć go przez cały dzień na włosach.

Skład : Jak na maski te firmy skład jest dobry, taki jakie lubię. Na początku w składzie trochę emolientów, wosk candelila, pózniej silikon i inne składniki. Połączenie składników odżywczych z tymi ochronnymi.

Działanie : Wystarczy niewielka ilość maski na moje włosy i uzyskuję efekt taki jaki lubię czyli ''dociązenie'', ale nie ''obciązenie''. Trzymana przez 3 minuty jak i przez 15 daje dobre efekty. Ja jednak wolę drugą opcję, ponieważ włosy sa wtedy jeszcze bardziej wygładzone. Maska w połączeniu z suszarką potrafi czynić cuda i trochę rozprostować moje włosy. Natomiast bez suszarki ladnie podkreśla skręt. Włosy są miękkie w dotyku, ale jeszcze bardziej wygładzone, lejące jak po wyjściu od fryzjera. Maska nie puszy moich włosów. Faktycznie tak jak zapewnia producent dodaje  blasku, który tak ciężko wydobyć z moich włosów. Pozytywnie mnie zaskoczyła i mam zamiar wypróbować inne kosmetyki z serii Mythic Oil.

Miałyście ? Lubicie?

poniedziałek, 26 stycznia 2015

2 kroki do zdybycia i zniwelowania łupieżu czyli jak pozbyłam się łupieżu


Cześć !
Dziś opowiem wam w jaki sposób nie mogłam się odpędzić od łupieżu i jak sobie z tym poradziłam. Jak zobaczycie nei jest tego wiele, nie jest to skomplikowane i nie wymaga wiele czasu.

JAK ''ZŁAPAŁAM'' ŁUPIEŻ? 


  • Rosyjskie szampony- Kiedyś moja skóra je tolerowała jednak po jakimś czasie kiedy tylk o umyłam włosy wschodnim przyjacielem moja skóra głowy była cała w łupieżu. Widocznie coś się zmieniło i już nie toleruje tych szamponów, ponieważ kiedy użwywam mocniejszych wszystko jest ok.
  • Nakładanie odżywek  na skórę głowy : I tutaj też, kiedy np. nałożę na skórę głowy balsam Seboradin wszysto jest dobrze, jednak kiedy nałoże na nią jakiś rosyjski balsam to znowu pojawia się biały problem, dlatego teraz używam ich tylko na długość.
JAK SIĘ POZBYŁAM ŁUPIEŻU?

  • Zmiana szamponu-Odstawiłam rosyjskie szampony i zamieniłam je na mocniejsze. Było dobrze, ale jeszcze nie tak jak chciałam, więc mój TŻ zaproponował mi szampon Head&Shoulders. Początkowo go wyśmiałam, bo stwierdził że na pewno mi pomoże. I wiecie co? Nie wierzyłam, że to coś da, ale pomógł. Jestem tylko ciekawa czy to efekt do czasu jego stosowania, czy się utrzyma. Póki co jeszcze go nie odstawiam, bo moja skóra głowy się uspokoiła i nic się z niej nie sypie.
  • Olej kokosowy- Jak wiecie bardzo go lubię. Nakładam go zarówno na skórę głowy jak i na włosy. Nakładany na skórę głowy pobudza moje włosy do wzrostu i pomógł mi zniwelować łupież. Nakładam go przed myciem na 3h lub na całą noc.
Jak widać nie jest tego wiele. A wy macie promlem z łupieżem? Jak sobie z nim radzicie? :)



sobota, 24 stycznia 2015

ZAMIENNIK OLEJU KOKOSOWEGO, KTÓRY NIE PACHNIE KOKOSEM-OLEJ MONOI

Cześć !
Dziś chciałabym wam opowiedzieć o olejku, który ma uderzająco podobne działanie do mojego ulubieńca-kokosowego, ale który nie pachnie kokosem. Wiem, że wiele z was lubi działanie oleju kokosowego, ale nie lubi jego zapachu, więc chyba mam dla was alternatywę jaką jest olej monoi.

''Olejek Monoi de Tahiti to bardzo unikalny i niezwykle skuteczny środek do codziennej pielęgnacji skóry i włosów. Doskonale się wchłania i nie pozostawia tłustej powłoki. Może być stosowany zarówno na dzień, jak i w nocy. Pozwala wzmocnić i utrwalić opaleniznę. Świetnie nadaje się do skóry szczególnie wrażliwej i może być stosowany do pielęgnacji dzieci. Nadaje skórze sprężystości i elastyczności. Odbudowuje zniszczone włosy, nadając im naturalnego połysku.''

Cena/Dostępność :  25,90/30ml  LifeTree 



Opakowanie: Opakowanie początkowo wygląda super i lubię coś takiego kiedy mam do czynienia z serum i płynnymi olejkami. Jednak w tym przypadku się ono nie sprawdziło, ponieważ jest to olej o stałej konsystencji. Początkowo nie mogłam otworzyć opakowania, wyleciała pipetka.. Nawet po włożeniu go do ciepłej wody pipetka była zbędna, bo nie mozna było nabierać  nią oleju, musiałam go po prostu wylewać. Więc bardzo duży minus za opakowanie.

Zapach: Coś pięknego ! Jako, że olej bazuje na kokosowym, spodziewałam się własnie takiego zapachu. Jednak ten jest inny, jakby kwiatowy, trochę słodki. Pachnie jak perfumy, dlatego tez pomyślalam, że może być perfumowany. Drążyłam temat i znalazłam informacje, że jest to naturalny zapach tego olejku.

Działanie:
  • Twarz: Jest to dobry olejek do twarzy, ponieważ bardzo szybko się wchłania i pozostawia skórę gładką. Jednak osoby z tendencją do zapychania powinny na niego uważać. Ja go używałam i nic się złego nie stało, jednak moją siostre ''wysypało''.
  • Włosy: Skupmy się na włosach, bo własnie w tym celu uyżwam go najchętniej. Jest to bardzo dobra alternatywa dla oleju kokosowego, ponieważ to na nim bazuje olej monoi. Moje włosy bardzo lubią olej kokosowy, więc i z tym się polubiły. Na długość działa bardzo dobrze, nie puszy włosów i je wygładza. Nie trzeba nawet nakładać odżywki. Jeśli chodzi o skórę głowy to trochę lepiej sprawdził się kokosowy. 
  • Wydajność: Olej niestety nie należy do wydajnych jeśli używamy go na włosy, więc tutaj polecam bardziej kokosowy, który jest po prostu tańszy i działa praktycznie tak samo. Jesli jednak macie ochotę stosować go tylko na twarz to wydajność będę ok. 
Podsumowując: Bardzo ładnie pachnący olej, który działa podobnie jak kokosowy. Ma on niewygodne opakowanie. Bardzo szybko się wchłania, ale osoby z tendencją do zapychania powinny uważać. Na włosach sprawdza się zaś bardzo dobrze : wygładza, zmiękcza i nie puszy.

Miałyście? Lubicie?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...