sobota, 25 czerwca 2016

Mężczyźni bardziej dbający o urodę ? czyli 8 faktów które mnie zaskoczyły w Portugalii


Cześć !
Zanim powrócę do pisania o kosmetykach i sprawach dotyczących pielęgnacji, chciałabym wam trochę opowiedzieć o tym co mnie zaskoczyło w Portugalii :)

1. Nocne wyjścia- Do tej pory nie mogę się przyzwyczaić, że w Portugalii do barów wychodzi się o północy, a jeśli mowa o imprezie to minimum o 2 w nocy, a największe tłumy spotkacie o 4 nad ranem !

2.Piwo z sokiem-  Kilka razy poprosiłam o piwo z sokiem i patrzyli na mnie jak na kogoś z innej planety po czym zapytali czy z sokiem pomarańczowym czy z coca colą. Jak się później okazało, odpowiednikiem naszego piwa z sokiem jest tak zwane ''tango'' które gorąco polecam ! Odnośnie piwa, zdziwiło mnie, że prawie nigdy nie pytają o wielkość, a o markę to już w ogóle. Piwo zwykle sprzedają w pojemności 250ml aby nie straciło smaku i jest to zwykle jedna marka ''Super bock''

3.Kasowanie biletów- Nawet jeśli posiadacz miesięczną kartę, musisz kasować bilet przed każdym wejściem do metra czy autobusu. Niejednokrotnie zostałam złapana przez Panów kontrolerów, jednak po wypisaniu mandatu powiedzieli mi, że wcale nie muszę go płacić.

4.Bycie na czas? a co to takiego?  Czy to w restauracji czy na uniwersytecie czy też przy prywatnych spotkaniach, dla portugalczyków spóźnienie to nic takiego. Na zajęciach profesorowie potrafili się spóźniać średnio pół godziny.

5.Wspólne kolacje- Wielka szkoda, że w Polsce to wciąż nie jest tak popularne. Zarówno w Portugalii jak i w Hiszpanii ludzie jedzą kolacje w dużym gronie. To jeden z tutejszych nawyków, który spodobał mi się najbardziej.

6.Moda i uroda : Zauważyłam, że to mężczyźni bardziej dbają o swój wygląd. Praktycznie każdy z nich uwielbia buty i da się to zauważyć. Jeśli chodzi o kobiety to wszystko zależy od tego gdzie jesteśmy, np. w Porto 70% z nich nie robi makijażu ( zauważyłam go jedynie na większych imprezach) i nie przywiązują większej uwagi do tego co noszą.

7.Drogerie- Jeśli wybieracie się do Portugalii to polecam zabrać ze sobą zapas kosmetyków, które tutaj są do\syć drogie w porównaniu z naszymi. W dodatku możecie je kupić jedynie w  drogerii typu  sephora bądź marketach. Nawet nie wiecie jak mi brakuje rossmanna !

8.Przechodzenie na czerwonym świetle- Praktycznie nikt nie czeka na zielone światło, aby przejść przez ulicę, nawet jeśli obok stoi pan policjant :D Swoją drogą, skoro się tak śpieszą, dlaczego są wiecznie spóźnieni ? :D


Jeśli jesteście ciekawe zdjęć z Portugalii to zapraszam na instagram.
Do następnego !  :) 

czwartek, 23 czerwca 2016

Wracam do blogowana ! Imprevisivel w Portugalii/ Porto



Cześć!
Nie było mnie tutaj od października, a wszystko przez załatwianie spraw związanych z wyjazdem do Portugalii.  Jestem tutaj od stycznia, ale już za miesiąc wracam do Polski ! Nawet nie wiecie jak mi brakowało blogowania. Jeśli jesteście ciekawe życia w Portugalii dajcie znać, a na pewno zdam wam relację jak mi się tu żyje :)

Jeśli chcecie zobaczyć więcej zdjęć zapraszam na mój prywatny instagram :)

Buziaki i do usłyszenia wkrótce ! :)

środa, 28 października 2015

KOSMETYKI DO KTÓRYCH ZAWSZE WRACAM


Cześć!
Dziś chciałam Wam pokazać kosmetyki do których zawsze wracam. Nie wiem ile opakowań już zużyłam, ale wiem że było tego sporo. Mimo przygód z innymi kosmetykami to właśnie do tych ciągle wracam. Chcecie się dowiedzieć za co je tak lubię? Zapraszam więc do dalszego czytania :)

  • Seboradin, balsam do włosów zniszczonych - Najlepszy balsam do włosów jaki miałam.Jedyny, który zrobił z moimi włosami coś więcej niż efekt wizualny. Przy regularnym stosowaniu tego balsamu stan moich włosów się poprawił. Przestały się tak rozdwajać i łamać jak kiedyś. Są zdecydowanie mocniejsze. Jeśli chodzi o efekt wizualny to nic tak nie wygładza moich włosów jak ten balsam. Po keratynowym prostowaniu, kiedy moje włosy nie były wcale proste lecz wygładzone i spuszone, ten balsam sprawił że wyglądają jak proste, a do tego pięknie lśnią i są pozbawione puchu. Przy okazji wspomnę o składzie, który ponoć miał ulec zmianie i miał zagościć w nim alkohol. Ja swoją kolejną buteleczkę zakupiłam wczoraj i w składzie nie ma alkoholu. Odnośnie składu- jest piękny ! Już na trzecim miejscu kolagen, a na piątym ekstrakt z żeń-szenia.
  • Serum na porost włosów Babuszki Agafii- Pomijając dziwny zapach to serum jest cudowne. Po niczym innym włosy mi nie rosną jak po tym. Co tu więcej mówić, spróbuj a sama sie przekonasz :)
  • Olej kokosowy- Uwielbiam, uwielbiam i jeszcze raz kocham. Wszechstronny kosmetyk. Używam go zarówno do demakijażu twarzy jak i do odżywienia rzęs. Nakładam na ciało jako balsam, używam jako kremu i oczywiscie jako olejku do włosow. Sprawdza się zarówno na skórze głowy jak i na długości. Przyspiesza porost włosów i wzmacnia je na długości.
  • Farmona, peeling do ciała- Uwielbiam produkty tej marki za zapach, a ten szczególnie przypadł mi do gustu, dlatego właśnie jesienne wieczory spędzam otulona zapachem karmelu i cynamonu. Dobrze zdziera martwy naskórek i pozostawia na ciele piękny zapach. Lubię również masło do ciała z tej serii.
  • Eveline8w1- wiem, że jest wiele obiekcji odnośnie tej odżywki, ale to jedyna która potrafi sprawić, że moje paznokcie są długie i zadbane.
A do jakich produktów wy wracacie? :)

sobota, 24 października 2015

DENKO


Cześć!
Dziś chciałam wam pokazać swoje skromne październikowe zużycia. Jak zwykle nie jest tego wiele, ale mam nadzieję że przynajmniej was nie zanudzę :)

  • Pierwszą rzeczą jest balsam termoochronny do włosów ''Monoi&Thermo''. Myślałam, że będzie to balsam przed prostowaniem itd. Co się okazało jest to zwykła odżywka. Mimo to byłam bardzo pozytywnie zaskoczona, ponieważ ten balsam pięknie pachnie i niesamowicie wygładza włosy. Trzeba uważać żeby ich nie obciążyć. Kosztuje jakieś 11zł.
  • Kolejny kosmetyk to niestety bubel, a mianowicie tonik nawilżający Fitomed. Po tym toniku moja skóra była strasznie tłusta, świeciła się, miałam wrażenie, że jest jakaś ''obciążona''. Dlatego nie zużyłam go do końca.
  • Raz bubel, a raz ulubieniec którym w tym przypadku jest płyn micelarny  do skóry zaczerwienionej marki Mixa. Wzięłam ta wersję, ponieważ z wszystkich dostępnych to ta miała najlepszy skład (wysoko w składzie alantoina). Płyn zmywał makijaż twarzy i oczu, nie wywoływał pieczenia, nie podrażniał, czego chcieć więcej?
  • ED, serum nr.22- Bardzo dobre, silikonowe serum. Trochę droższe, ale wystarczyło mi na kila dobrych miesięcy. Mimo to myślę, że podobny efekt można uzyskać dzięki tańszym tego typu kosmetykom.
  • Ostatnia rzecz to mój ulubiony tusz, a mianowicie L'oreal Volume Million Lashes Excess- Bardzo dobrze podkręca i pogrubia rzęsy. Do tego wydłuża i się nie osypuje. Daje efekt sztucznych rzęs.
Miałyście coś z tych rzeczy? Jak wasze październikowe zużycia? :)

wtorek, 20 października 2015

ZAKUPOHOLIZM CZYLI KILKA NOWOŚCI


Cześć!
Jakiś czas temu przeprowadziłam się do Wrocławia i nie miałam żadnych bardziej naturalnych kosmetyków. Jako że nie lubię czekać zaczęłam szukać tego typu sklepów stacjonarnie i co się okazało? Że jeden mam tuż obok swojego mieszkania (jeden przystanek). Jest to mały sklepik, ale pełno tam kosmetyków z dobrymi składami, można też kupować na zamówienie. Przechodząc do rzeczy. Jako, że miałam niewiele czasu kupiłam w nim tylko cztery produkty, a resztę złowiłam w rossmannie.


  • Efavit, nierafinowany olej kokosowy- Chyba nie muszę wspominać o tym jak bardzo go uwielbiam? Moim zdaniem to wszechstronny kosmetyk. Używam go zarówno do pielęgnacji twarzy, ciała jak i włosów. Kupiłam go głównie w celu olejowania włosów i skóry głowy, ponieważ jak zauważyłam dzięki niemu moje włosy wolniej się niszczą i szybciej rosną.
  • Serum na porost włosów babuszki agafii- Ten produkt również uwielbiam i moim zdaniem jest to najlepsza wcierka na porost włosów. Miałam wiele kosmetyków tego typu, ale do tego zawsze wracam.
  • EcoLab, wygładzająca mgiełka do włosów- Mgiełka pełna naturalnych składników (95%), skład ucieszył moje oko więc postanowiłam spróbować i kupiłam. Jednak póki co nie mogę wam o niej nic powiedzieć bo dopiero zaczęłam jej używać. Miałyście ją? Jak się u was sprawdziła?
  • Hydrolat oczarowy- Moim zdaniem jest to najlepszy hydrolat jaki miałam. To już moja czwarta buteleczka i nie zamierzam zamieniać go na nic innego :)

  • Rimmel moisture renew nr 510 red lady- Takiej czerwieni właśnie szukałam. Jednak jeśli chodzi o trwałość tej szminki to nie ma się czym chwalić.
  • Maybelline Affinitone nr.16- Już kiedyś miałam ten podkład i pamiętam, że mi nie służył. Nie wiem co się zmieniło ale po roku przerwy nagle efekt zaczął mi się podobać. Jedyną rzeczą która się nie zmieniła jest jego okropnie lejąca się konsystencja.
  • Wibo, rozświetlacz- Spodobało mi się opakowanie i postanowiłam kupić jednak w praktyce wcale nie podoba mi się efekt jaki daje ten rozświetlacz.
Miałyście coś z tych produktów? Jak się u was sprawdziły? :)

czwartek, 15 października 2015

Kativa Keratynowe Prostowanie Włosów


Cześć!
Tak jak obiecałam, dziś mam dla was wpis o keratynowym prostowaniu włosów zestawem kativa. Wiele razy wykonywałam w domu zabieg keratynowego prostowania. Ten zamówiłam na allegro za 50zł i przyznam, że pierwsze wrażenie jest bardzo dobre.

  • Opakowanie- Nigdy nie zamawiam odlewek, a jest ich wiele na allegro. Tutaj mam pewność, że jest tam zawartość jakiej oczekuję. W pudełeczku znajdziemy zaszetkę szamponu, krem prostujący i odżwykę. Dodatkowo do zestawu dołączony jest delikatny szampon, którym powinnyśmy myć włosy po zabiegu. Myślę, że wystarczy na miesiąc używania.

  • Zapach- Jak w przypadku każdego tego typu zabiegu zapach jest bardzo duszący i nie obejdzie się bez wykonywania go przy otwartych oknach.
  • Można go wykonać w domu- Plusem jest na pewno fakt, że można go wykonać w domu i nie zrobić sobie przy tym krzywdy.
  • Efekty : Po każdym tego typu zabiegu należało umyć włosy i nie były one proste lecz wygładzone. Kiedy umyłam włosy po tym zabiegu, były one proste, ale nie oklapnięte, nie wyglądały na tłuste. Efekt jest bardzo naturalny. Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć włosy po dwóch myciach. Podoba mi się fakt, że wystarczy je wysuszyć i są gotowe, nie muszę ich układać. Są bardziej miękkie i błyszczące. Czy się zniszczyły ? Nie zauważyłam, ale może dlatego że przed zabiegiem podcięłam włosy. Jestem ciekawa jak długo utrzyma się efekt. Póki co oprócz zapachu nie zauważyłam negatywów. 

Lubicie tego typu zabiegi ? :)

wtorek, 13 października 2015

Włosowa aktualizacja-ostre cięcie

Cześć!
Tak jak wspominałam od jakiegoś czasu przestałam dbać o włosy czego efektem były rozdwojone końcówki. Wczoraj wybrałam się do fryzjera, aby je podciąć. Mimo cięcia nadal nie są  dobrym stanie, ale mam nadzieję, że przy dobrym planie pielęgnacji wszystko ulegnie zmianie. Póki co, dziś robię keratynowe prostowanie, aby zmniejszyć ilość puchu. Niedługo pokażę wam efekty po keratynowym prostowaniu, a dziś mam dla was zdjęcie włosów po podcięciu : 


Do następnego ! :)

niedziela, 11 października 2015

O tym jak zniszczyłam sobie włosy i gdzie byłam kiedy mnie nie bylo :)


Cześć!
Wracam do wirtualnego świata już na stałe :) Na początek kilka słów o tym dlaczego tak dawno nie pisałam. Wszystko przez przeprowadzkę do Wrocławia, zmianę pracy i przygotowania do wielkiego wyjazdu. W styczniu wyjeżdżam na pół roku do Portugalii więc musiałam załatwić kilka rzeczy, ale jak widać już jestem i nie mam zamiaru znikać :)


Jak zniszczyłam sobie włosy prze ostatni miesiąc?
  • prostowałam je co dwa dni,
  • nie nakładałam olejków
  • nie zabezpieczałam ich
  • używałam pierwszej lepszej odżywki
  • nie dbałam o to czym i w jaki sposób je rozczesuję

Tymi sposobami doprowadziłam do tego, że moje włosy są suche, zniszczone, a końcówki rozdwojone. Póki co mam już plan na to jak przywrócić je do życia, ale o tym w następnym wpisie. A jak wasze włosy? 

środa, 16 września 2015

Kosmetyczne nowości z wyprzedaży


Cześć!
Dziś chciałam wam pokazać co ostatnio upolowałam na wyprzedażach kosmetycznych. Niestety te ubraniowe mnie przerosły tak bardzo, że w efekcie nic nie wybrałam :)

  • Astor, skin match, korektor 001 ivory (7,19zł) - Kiedy zobaczyłam przy nim zieloną etykietę w rossmannie i cenę nie mogłam się oprzeć, bo już od dawna kusił mnie ten korektor. Właściwie nie do końca wiem na czym polega ''cena na do widzenia'' ponieważ w 3 innych rossmannach ten korektor był sprzedawany w standardowej cenie.
  • Rimmel, 102 backstage (4,19zł)- piękny brąz z drobinkami złota, idealny na wieczorne wyjścia. Również zwróciłam na niego uwagę przez zieloną etykietę.
  • Mixa, płyn micelarny do skóry wrażliwej (13zł)- Wykończyłam swojego garniera i postnowiłam dać szansę marce Mixa. Akurat była promocja na te płyny. Jeśli dobrze pamiętam były 4 rodzaje, więc ab podjąć szybką decyzję porównałam sobie składy i wybrałam moim zdaniem najlepszy z alatoiną na czwartym miejscu w składzie. Póki co jestem zadowolona, nic mnie nie podrażnia, wszystko się ładnie zmywa, ale zobaczymy jak będzie dalej.
  • Pędzelek do ust (7zł)- To nieplanowany zakup, ale w tym przypadku również nie mogłam się oprzeć promocji, jednak póki co nie jestem z niego do końca zadowolona.
  • Maybelline, matte mousse (25zł)- Podkład z którym wiązałam duże nadzieje. Niestety póki co jak dla mnie jest zbyt lekki,ale może jeszcze znajdę na niego sposób.
  • Elizabeth Arden, 5th adventure (79zł)- Niesamowity zapach, który na początku kiedy go powąchałam- przeraził mnie, od razu go odłożyłam. Jednak po wyjściu ze sklepu zaczęłam czuć coś pięknego i tym sposobem wróciłam się po niego i nie potrafię się z nim rozstać. Jeśli lubicie słodkie nuty to ten zapach jest dla was :)

 A co wy ostatnio upolowałyście ? :)

czwartek, 10 września 2015

Paczka nowości



Cześć!
Po dłuugiej nieobecności przychodzę do was z paczką smakołyków od Farmony :) Wszystkich kosmetyków zaczęłam już używać, ale dziś powiem wam jedynie jakie są moje pierwsze wrażenia na ich temat. Szczegółowe opinie pojawią się dopiero w ulubieńcach/bublach bądź w denku, bo te są najbardziej obiektywne. Na zdjęciach nie ma jednego produktu, a mianowicie żelu kokosowo-bananowego, który zabrałam ze sobą do Wrocławia i który ociepla mi chłodne wieczory :)


  • Kokosowo-bananowy żel pod prysznic- Pachnie przepięknie i już nie mam połowy, bo tak namiętnie go używam ze względu na jego zapach. Czuć w nim więcej banana niż kokosa, ale za każdym razem po jego użyciu mam ochotę zjeść tytułowego banana, co nie wpływa zbyt dobrze na moją próbę skończenie z nocnym podjadaniem :D

  • Szampon nadający objętość, Acai&Volume- Po pierwsze bardzo komfortowa buteleczka z dozownikiem, nic się nie wylewa. Po drugie pięknie pachnie, tak delikatnie, ale słodko. Jeśli chodzi o pierwsze wrażenie odnośnie działania to jestem na tak. Moja skóra głowy przy pierwszych kontaktach z tym szamponem wcale nie marudziła, a włosy były odświeżone. Warto wspomnieć, iż dobrze sobie radzi z domywaniem olejków, a jego skład nie należy do najmocniejszych. Więcej niebawem.
  • Szampon do włosów zniszczonych, Bamboo&Oil- Ten pachnie trochę jak zielona herbata. Skóra mojej głowy również nie marudziła, ale póki co jego poprzednik wygrywa.
  • Pinacolada, opalizujący olejek do kąpieli i pod prysznic- Na początku myślałam, że jest to balsam do ciała i się nim wysmarowałam, ale moja skóra nie zareagowała negatywnie. Olejek pachnie przepięknie jeśli gustujecie w słodkich zapachach. To idealne połączenie zapachu kokosa i ananasa dające w efekcie zapach pinacolady i chęci na wypicie zawartości tej buteleczki :)
  • Szarlotkowy peeling do mycia ciała- O ile uwielbiam słodkie zapachy, tak nie lubię jeść szarlotki, a w związku z tym nie mogę znieść jej zapachu. Jednak jeśli wy takowy lubicie to polecam, bo ten peeling w 100% go oddaje :)
  • Karmel&cynamon, peeling do ciała- Uwielbiam, uwielbiam i jeszcze raz kocham ten zapach ! Miałam kiedyś masło do ciała z tej serii i byłam zakochana w tym zapachu, który po kilku miesiącach do mnie powrócił w postaci peelingu do ciała. Z pewnością umili i ociepli mi jesienne kąpiele :)
Miałyście coś z tych produktów? Którego z nich jesteście najbardziej ciekawe? :)

niedziela, 23 sierpnia 2015

Palenie papierosów, a włosy



Cześć!
Ostatnio rzadko tutaj bywam, ale od 3 tygodni żyję na walizkach :) Za tydzień wracam pełna energii i nowych pomysłów. Dziś chciałabym poruszyć temat palenia papierosów i ich wpływu na stan naszych włosów.

Jestem osobą, która nigdy nie byla nałogowym palaczem, a wręcz przeciwnie. Jednak zdarzył mi się taki okres, w którym paliłam przez 4 miesiące, więc myślę że mogę powiedzieć jaką różnicę zauważyłam jeśli chodzi o stan włosów (już nie palę). Ja zauważyłam, że moje włosy stały się bardziej suche i mają większą tendencję do łamania się. Jednak każdy człowiek jest inny i może zauważyć inne skutki palenia papierosów jak np. :

  • Spowalnia wzrost włosów
  • Wysusza
  • Powoduje wypadanie
  • Włosy stają się matowe
  • Szybciej siwieją
Który  z tych skutków zauważyłyście na swoich włosach? Palicie papierosy? :)


niedziela, 16 sierpnia 2015

Jak ujarzmić włosy na imprezie? imprezowy zestaw włosowy przeciw puszeniu


Cześć!
Jakiś czas temu byłam na małej imprezie. Było mega gorąco i wilgotno.. a więc moje włosy odmawiały posłuszeństwa, kręciły się, puszyły. Z tego powodu powstał też ten post. Chciałabym wam opowiedzieć o tym co warto zabrać na imprezę, aby okiełznać niesforne włosy.

  • Szczotka (TT)- Żadna szczotka nie okiełzna moich włosów jak ta. Rozczesuje nie pusząc przy tym włosów.
  • Krem do rąk-U mnie najlepiej sprawdzają się te z gliceryną. Kiedy zaczynają mi się puszyć włosy, nakładam na nie odrobinę kremu do rąk i mam na jakiś czas spokój.
  • Woda termalna- Zawsze mam przy sobie mini wodę termalną. Używam jej zarówno do utrwalenia makijażu jak i do delikatnego zmoczenia włosów przed nałożeniem kremu. (Zauważyłam, że wtedy krem daje lepszy efekt).
  • Siemię lniane- Jest to bardziej sposób przed imprezą, ale myślę, że może się przydać.Dla moich włosów siemię lniane to pogromca puchu. Zarówno w postaci płukanki, maski jak i żelu. Już niedługo napiszę wam o szczegółach, bo odkryłam świetny sposób na domową maskę z siemienia po której włosy wyglądają jak po wyjściu od dobrego fryzjera.
  • Koczek na 10minut- Kiedy moje włosy na imprezie zaczynają wyglądać jak po wstaniu z łóżka..robię koka z wypełniaczem. Bawię się dalej, a po 10 minutach rozpuszczam włosy, które uzyskują ładny skręt i nie są napuszone.Ważne, aby przed zrobieniem koka nałozyć na nie odrobinę kremu.
  • Upięcie/bandamka- Jeśli dla kogoś te sposoby wydają się zbyt czasochłonne, wystarczy związać włosy :)
A jakie są wasze sposoby? A może macie gotowy kosmetyk do włosów, który ratuje was przed imprezowym puszeniem? :)

wtorek, 11 sierpnia 2015

JOANNA NKERATYNA- WŁOSY SUCHE I ZNISZCZONE


Cześć!
Dziś chciałabym wam opowiedzieć o zestawie do włosów, którego głównym motywem ma być keratyna. Jednak w praktyce, patrząc na skład nie gra ona głównej roli.

W wielkim skrócie od producenta o całej serii : ''Nowa, rewolucyjna seria. Stworzona z myślą o włosach szorstkich, matowych, łamliwych i zniszczonych. Postaw na intensywną regenerację i odbudowę!''




  • Odżywka do spłukiwania :''Odżywka zawiera kompleks keratynowy, który rozpoznaje najbardziej uszkodzone miejsca na powierzchni włosa aby je wzmocnić i uzupełnić ubytki keratyny. Dzięki niej włosy są chronione i odbudowane dzień po dniu, mocniejsze i pełne sprężystości.'' Odżywka pachnie nijak, ale zapach nie utrzymuje się na włosach. Jeśli chodzi o działanie to zarówno pozostawiona na 10s jak i n 10 minut działa tak samo. Jej zaletą jest brak obciążenia. Jednak na tym się kończy. Moje włosy się z nią nie polubiły, ponieważ wywołuje ona w moim przypadku puch, który później ciężko poskromić. Mogłabym za to obwinić keratynę, ale po pierwsze moje włosy lubią proteiny, a po drugie nie jest jej wiele w tej odżywce. Jeśli chodzi o opis producenta to zostały w nim wypisane właściwości keratyny. Nie zauważyłam,  aby ich stan się poprawił dzięki tej odżywce i średnio w to wierzę. Warto jednak wspomnieć, iż mam kręcone włosy. W przypadku prostych włosów mojej siostry odżywka całkiem dobrze sobie radziła i nie powodowała puszenia. Jednak jak sama uznała jest to odżywka do stosowania raz na jakiś czas, bo później przestaje działać tak jak za pierwszym razem.
  •      Odżywka w sprayu : Osobiście bardzo lubię takie odżywki bez spłukiwania. Niestety, ale i ona nie spełniła moich oczekiwań. Od takiej odżywki oczekuję zmiękczenia i ułatwienia rozczesywania włosów. Ta delikatnie je zmiękcza, ale jeśli chodzi o rozczesywanie to odniosłam wrażenie, że moje wlosy rozczesuje się lepiej bez jej użycia. Są po niej jakieś gumowe.. Mimo niskiej ceny nie polecam.





Niestety ta seria nie przypadła mi do gustu. Zawiodłam się zarówno na jednej jak i na drugiej odżywce. Składy też nie są rewelacyjne, aczkolwiek dobre na lato (połączenie oblepiaczy z substancjami odżywczymi). A wy miałyście jedną z nich? Jak się u was sprawdziła ta seria?

czwartek, 6 sierpnia 2015

TEST IGŁY NA WŁOSACH- SPRAWDŹ CZY MASZ ZNISZCZONE WŁOSY




Cześć!

Ostatnio przeglądając facebooka natknęłam się na reklamę firmy produkującej kosmetyki do włosów (Pantene- nie, to nie jest wpis sponsorowany). Było tam coś wspomniane o teście igły na włosach, więc postanowiłam się z wami podzielić tą nowinką.


Test Igły- o co chodzi?
Każdy z włosów przypomina nić. Jak wiemy jeśli nić się rozwarstwia, ciężko ją przewlec przez igłę. Ponoć tak samo jest z włosami. Sprawdziłam to na swoich włosach i powiem wam szczerze, że np. u mnie wszystko zależy od tego z której partii włosów wyciągnę pojedynczego włosa. Jeden przejdzie przez igłę bez problemu, a drugi nie. Zaś w przypadku włosów mojej siostry żaden włos nie chciał przejść przez igłę.


A jak wasze włosy? Przeszły test igły czy nie? :)

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

ENCANTO KERATYNOWE PROSTOWANIE- ZA I PRZECIW


Cześć!
Od pewnego czasu znowu zaczęłam prostować włosy i myśleć nad zrobieniem keratynowego prostowania. Robiłam je już kilka razy i byłam zadowolona z efektów, dlatego dziś chciałabym opowiedzieć wam trochę o plusach i minusach tego zabiegu. 

MINUSY
  • Długi czas wykonywania zabiegu- Nieważne czy w domu, czy w salonie,ale czas trwania zabiegu jest zawsze długi i trwa nawet do 2h.
  • ''Zapach''- Niestety podczas prostowania włosów czujemy bardzo nieprzyjemne i duszące opary.
  • Zniszczenia- Trzeba przeprasować włosy prostownicą. Nawet 10 razy 1 pasmo, więc włosy na pewno nie są z tego zadowolone, dlatego ja zawsze po takim zabiegu je podcinam i jest ok.
  • Mniejsza objętość- To chyba oczywiste, że włosy tracą objętość. Do tego są oklapnięte u nasady.
  • Włosy mogą nie powrócić do swojego naturalnego skrętu- Dla mnie jest to plus, bo dzięk keratynowemu prostowaniu uzyskałam swój wymarzony skręt zamiast efektu pudla.

PLUSY :
  • Oszczędność czasu- Po keratynowym prostowaniu włosy są wygładzone, lepiej się układają i szybciej schną. Tak naprawdę wystarczyło mi je wysuszyć i gotowe.
  • Gładkie włosy- Moje włosy po keratynowym prostowaniu nie są proste, są po prostu wygładzone, prostsze, ale nie są proste i taki efekt mi się podoba.
  • Włosy się mniej puszą- Dlatego tak bardzo lubię ten zabieg. Nawet kiedy wilgoć wisi w powietrzu moje włosy nie puszą się tak jak to zwykle potrafiły robić.
  • Włosy szybciej schną- To prawda. Po keratynowym prostowaniu włosy schną szybciej niż zwykle.
  • Zabieg można wykonać w domu- W tym przypadku na pewno zaoszczędzicie pieniądze. Ja zawsze wykonywałam zabieg sama i za każdym razem byłam zadowolona.
  • *Mniej zniszczeń- Z jednej strony prostowanie podczas zabiegu niszczy włosy, ale z drugiej zauważyłam,że po ich podcięciu już się tak nie rozdwajają. Może to kwestia tego, że nie potrzebuję ich już tak stylizować jak przed zabiegiem.
A Wy? Jesteście za czy przeciw? :)

piątek, 24 lipca 2015

WŁOSY NA WAKACJACH - WŁOSOWA KOSMETYCZKA NAD MORZEM



Cześć!
Właśnie jestem w trakcie pakowania się do Gdańska i pomyślałam, że opowiem wam trochę o tych włosowych rzeczach,które ze sobą zabieram i które warto ze sobą zabrać na typowe, letnie wakacje.

  • SZAMPON- Normalna sprawa, ale warto zwrócić uwagę na skład. Z jednej strony można wybrać ten słabszy, aby dodatkowo nie ''denerwować'' włosów, a z drugiej mocniejszy po którym będą dłużej świeże. Ja osobiście wolę stosować ten drugi bo moje włosy go po prostu luba, aczkolwiek kiedy jesteśmy nad morzem to przeważnie myjemy włosy codziennie, więc może warto wybrać ten delikatniejszy.
  • ODŻYWKA/MASKA- Myślę, że podczas wypoczynku nikt nie myśli o olejowaniu włosów na noc, czy trzymaniu maski przez 30 minut. Ja latem stawiam na ochronę, dlatego zabieram ze sobą silikonową odżywkę, ktora jednocześnie doprowadzi włosy do ładu i w jakimś stopniu ochroni przed wysoką temperaturą. Ja jeśli chodzi o mocno silikonową odzywkę, która świetnie się spisuje polecam 'Termo'' od Farmony lub odżywki Gliss Kur.
  • SERUM- Rzecz niezbędna. Latem używam go bardzo namiętnie zarówno po myciu włosów jak i na w trakcie dnia, kiedy jestem na plaży. Ja mam serum Agadir Argan Oil, ale z racji że w Polsce ciężko jest je dostać to polecam wam ''argan oil'' z rossmanna, które kosztuje jakieś 8zł.
  • ODŻYWKA W SPRAYU- Coś czym spryskuję włosy podczas plażowania. Ważne, aby również zawierała w składzie silikony i nie miała alkoholu (alcohol/alcohol denat..). Moimi ulubionymi drogeryjnymi i tańszymi odżywkami są odzywki w sprayu Gliss Kur. 
  • RĘCZNIK Z MIKROFIBRY- Kiedy wychodzę z wody wolę wysuszyć wlosy właśnie tym ręcznikiem, bo wchłania on więcej wody niż reszta.
  • KAPELUSZ/CZAPKA- To rzecz niezbędna i już nawet nie chodzi tylko o włosy. Mam nadzieję, że nie muszę o tym wspominać :)
  • SZCZOTKA- Tutaj króluje u mnie TT, która sprawdza się zarówno na mokrych jak i na suchych włosach.
A jakie kosmetyki znajdują się w waszej wakacyjnej kosmetyczce? :)

piątek, 17 lipca 2015

Woda, a włosy cz. I - Czy picie wody ma wpływ na stan naszych włosów?



Cześć!
Dziś temat bardziej do dyskusji, a mianowicie porozmawiamy  o tym czy picie wody m wpływ n stan naszych włosów. 
  • Szukałam informacji na ten temat i jak się dowiedziałam, większość źródeł mówi, iż jest to mit. Jednak nie byłabym sobą gdybym nie spróbowała. 

  • Od 3 miesięcy piję około 3l wody dziennie.. Wcześniej był to zaledwie litr.
  • Czy zauważyłam zmianę w stanie włosów? Mówiąc szczerze nie zauważyłam nic. Spodziewałam się czegoś więcej, ale mimo wszystko woda nie zastąpi nam witamin, a to one są potrzebne naszym włosom.
  • Mimo braku efektów zauważyłam jedną bardzo satysfakcjonującą mnie zmianę- dobre samopoczucie ! Odkąd piję więcej wody nie pamiętam czym jest ból głowy.

Pijecie dużo wody? Zauważyłyście jakieś pozytywne aspekty wynikające z picia jej w większych ilościach?

wtorek, 14 lipca 2015

Jak chronić włosy przed chlorowaną wodą?

Cześć!
Dawno mnie tutaj nie było,  a to wszystko przez przeprowadzkę do Wrocławia. Dziś wracam do was z większą ilością czasu i głową pełną pomysłów. Jako, że mamy teraz basenowy sezon, porozmawiajmy o chlorze :


Co chlor robi z naszymi włosami? 
  • Chlorowana woda posiada właściwości wysuszające dlatego częste kąpiele w takiej wodzie nie są wskazane jednak nie będziemy sobie z tego powodu odmawiać przyjemności pływanie dlatego też powinnyśmy odpowiednio zadbać o nasze włosy.
  •  Ma właściwości rozjaśniające.

Jak poskromić właściwości chloru?

  • Olejki-Ponieważ posiadają tłustą konsystencję , która chroni włosy przed wchłonięciem chlorowanej wody. Myślę, że na plaży nikt nie zauważy, że macie go n włosach, bo wszyscy chodzą w ''mokrych''.
  • Woda mineralna- Ponoć warto przed taką basenową kąpielą polać włosy wodą mineralną.
  • Silikony- Psikamy, smarujemy i co tylko ! Ważne, aby była to silikonowa bomba bez dodatku alkoholu. Takie oblepione włosy najlepiej związać w koka i gotowe.
  • Czepek- Jedna z lepszych opcji jednak ja mimo wszystko nigdy się na to nie skusiłam. 

Co zrobić po wyjściu w basenu? Pięlęgnacja wlosów po wyjściu z basenu jest jeszcze ważniejsza niż ta przed, często o niej zapominamy. 
  • Po wyjściu z basenu należy umyć włosy mocnym szamponem z SLS
  • Olejki- Jeśli jestem już w domu nakładam na całą noc jakiś odżywczy olejek, najchętniej sięgam po kokosowy
  • Maski- Nakładam odżywcze maski
  • Silikony- stosuję je już na samym końcu w celu dalszego zabezpieczania włosów.
Jak widać nie jest to skomplikowane. Wystarczy trochę chęci, olejek, silikony, dla odważnych czepek i włosy będą zadowolone :)

W jaki sposób wy chronicie włosy przed chlorem? 

środa, 8 lipca 2015

Cięcie przed czy po lecie? Włosowa aktualizacja

Cześć!
Mamy już lato, a więc może razem rozwiążemy dylemat wielu z kobiet i zadamy sobie pytanie czy lepiej podcinać włoscy na początku lata czy pod koniec? Przy okazji pokażę wam aktualny stan swoich włosów.


Aktualnie jestem całkiem zadowolona ze stanu swoich włosów choć od jakiegoś czasu nie mogę sobie poradzić z przetłuszczaniem. Latem im się trochę oberwie, wiec przygotowałam dla nich połączenie pielęgnacji z silikonowymi bombami.

Wracając do głównego tematu. Jeśli chodzi o mnie to zawsze podcinam końcówki PO lecie, ponieważ zwykle to ono najbardziej daje im w kość, morska bądź basenowa woda, słońce i inni letni włosowi wrogowie potrafią zniszczyć końcówki, dlatego wrzesień jest dla mnie miesiącem cięcia. Jednak zdarza mi się podciąć włosy zarówno PRZED i PO, a to dlatego, że wszystko zależy od ich stanu.

Dlatego moja odpowiedź na to pytanie brzmi : Każdy powinien podchodzić do tego pod względem indywidualnych potrzeb swoich włosów, aczkolwiek polecam je podciąć również po lecie, a jeśli mają taką potrzebę to również przed. 


A wy? Podcinacie włosy zwykle po/przed, a może zarówno po jak i przed latem? :)

czwartek, 2 lipca 2015

Silikonowy lipiec-plan pielęgnacji włosów


Cześć!
Dopiero wróciłam z Warszawy i mam dla was plan pielęgnacji włosów, który jest iście silikonowy z racji lata.
  • Olejowanie : Standardowo olejki łopianowe : łopianowy na długość, a ten z czerwoną papryką na skórę głowy. 30 minut przed myciem.
  • Mycie: Szampon z konopią, jednak na zmianę z innym ponieważ ten kiepsko domywa oleje.
  • Odżywki : Odżywka z Farmony jest bardzo silikonowa, mam zamiar używać jej na zmianę z odżywką syoss, która również ma silikonowy skład,ale jest równieżbogata w składniki odżywcze, polecam.
  • Ochrona : Po myciu/przed suszeniem spryskuję włosy 3fazową odzywką,połączenie silikonow ze składnikami odzywczymi. Na suche włosy nakładam silikonowe serum a olejem arganowym ''agadir argan oil;''
Latem zawsze funduję włosom silikonową bombę, aby chronić je przed słońcem,morską czy też basenową wodą.A wy lubicie silikony w letniej pielęgnacji?

piątek, 26 czerwca 2015

NOWOŚCI/BRWI W BUTELCE/SLEEK/CLARENA


Cześć!
Dziś mam dla was spontaniczny wpis, który wynika z odwiedzin pana kuriera i moich poczynań zakupowych.  Zerknijcie na kilka maleństw, które umiliły mi dzisiejszy dzień :

  • Clarena, krem wybielający przebarwienia- Jestem bardzo ciekawa tego kremu, bo patrząc na skład jestem pełna nadziei,że jest w stanie coś zrobić. Na pewno dam wam znać jak się spisuje.
  • TT- Miałam pełno podróbek aż wreszcie skusiłam się ponownie na TT.
  • Paletka W7- Paletka w odcieniach nude, którą dostałam od koleżanki,zobaczymy jak się spisze.
  • Brwi w butelce- produkt, którego jestem ciekawa najbardziej. Jeśli chcecie zrobię test  i pokażę wam efekt przed i po.
  • Paletka cieni Sleek au naturel - Miałam i byłam nią zachwycona.
  • Sleek, blush by 3 - zestaw róży. 2 z nich bardzo mi się podobają jednak jeden jest zdecydowanie zbyt czerwony.
Miałyście coś z tych rzeczy ? Ciekawią was brwi w butelce?  :)

środa, 24 czerwca 2015

OMBRE HAIR W DOMU- EFEKTY


Cześć!
Jak wiecie nie mam zaufania do fryzjerów i nigdy nie farbowałam włosów. Podoba mi się mój naturalny kolor, ale chciałam zmiany i ją mam. Nie poszłam do fryzjera, bo chciałam zafarbować jedynie końcówki, a wiadomo jak to jest z fryzjerami, zdecydowanie zbyt często nie rozumieją ile to 5cm. Nie chciałam jednak zwykłego efektu, bez stopniowania, dlatego stwierdziłam że najlepszą opcją będzie kupno farby z grzebykiem do pasemek. Ten grzebyk to świetna sprawa,dzięki niemu udało mi się rozprowadzić farbę tak jak chciałam i uzyskać pożądany efekt.

Użyłam farby L'oreal do włosów w odcieniach średniego blondu. Kupiłam ją tylko ze względu na dołączoną szczotkę w zestawie.

  1. Rozczesałam włosy
  2. Podzieliłam włosy na cztery partie i zaznaczyłam wsuwkami granice
  3. Przygotowałam farbę zgodnie z instrukcją.
  4. Nałożyłam farbę na dołączony grzebyk 
  5. Zaczęłam nakładanie od dołu, aby tam trafiła największa ilość farby
  6. Resztę rozprowadzałam delikatnie ku górze, aby efekt był stopniowy








Efekt pokazywałam już na swoim instagramie, jeśli chcecie być na bieżąco to zapraszam :)
Jak wam się podoba efekt? :)

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Trwałe kosmetyki kolorowe-ulubieńcy


Cześć!
Dziś chciałam wam pokazać ulubieńców z kolorówki. Wszystkie te kosmetyki są różne, ale łączy je jedno : świetna trwałość.

  • Maybelline Illegal Length- Jedna z lepszych maskar do rzęs jakie miałam jeśli chodzi o trwałość. Zwykle mam problem z osypującymi się tuszami, z tym nie mam takiego problemu. Dodatkowo bardzo dobrze wydluża rzęsy. Kupilam go w rossmannie na promocji za 10zł, więc jak na taką cenę- warto spróbować.
  • Maybelline color tattoo- ja mam odcień nr. 40 i używam go głównie do brwi. Utrzymuje się na nich przez cały dzień. Jest równie dobry jeśli chodzi o stosowanie go jako zwykły cień na powieki. Tu równiez utrzymuje się przez cały dzień. Jako baza przedłuża trwałość innych cieni.
  • Max Factor Whipped Creme- Wreszcie odkryłam swój podkład. Jest on w formie musu, wygodnie się rozprowadza, nadaje skórze miękkości. Pachnie migdałami co niektórym może przeszkadzać, ale nie czuć tego po rozsmarowaniu. Nie ciemnieje na twarzy, daje naturalny efekt, ale zakrywa niedoskonałości. Jego największą zaletą jest trwałośc. To mój pierwszy podkład, który utrzymuje sie przez tak długi czas. Jego minusem może być cena. Kosztuje 50zł. To moje drugie opakowanie, ostatnio dorwałam go w rossmannie za 25zł, więc może jeszcze dostaniecie go w tej cenie. Mała uwaga : osoby z cerą skłonną do zapychania powinny uważać, bo ten podkład ma baaardzo silikonowy skład.
  • Kobo 303, peach puff- To moja ulubiona pomadka typu nude. Nie wysusza ust, ma piękny i naturalny odcień, ''zjada się'' równomiernie i bardzo długo się utrzymuje na ustach.
  • Astor Perfect Stay 206/870 Flashy Pink-Uwielbiam pędzelki tych lakierów. Ładny, koralowy odcień trzyma się na moich paznokciach przez 4 dni. Sam w sobie daje efekt żelowych paznokci.
Macie jakieś ulubione kosmetyki kolorowe, które są trwałe? :)

środa, 17 czerwca 2015

DENKO


Cześć!
Dziś pokażę Wam co udało mi się zużyć w ostatnim czasie. Wiem, że nie jest tego wiele, ale osobiście sama wolę oglądać mniejsze denka :)

  • Playboy, Play it lovely- O ile jestem fanką słodkich zapachów tak ten jest jedynym bez słodkich nut, który mnie urzekł. Nie jestem dobra w opisywaniu nut zapachowych, same musicie go poczuć. Niestety jego nietrwałość nie skusi mnie do kupna kolejnej buteleczki. Ostatnio spodobał mi się zapach YSL-Black Opium, ale jego cena..
  • Rimmel Match Perfection, podkład, odcień 101-Kiedys go uwielbiałam. To już moja 4 buteleczka i..ostatnia. Podkład daje przyjemne, naturalne krycie, ale jego trwałość go przekreśla. Zastąpiłam go innym, który póki co sprawdza się świetnie, już niedługo wam o nim opowiem :)
  • Eveline, mega size- Mój ulubiony tusz do rzęs. Największą jego zaletą jest podkręcanie i wydłużanie.
  • Olej kokosowy- Nie wiem, które to już moje opakowanie. Świetny olej do nakładania na włosy, ciało, rzęsy, a także do demakijażu. Nic dodać nic ująć.
  • Lirene, tonik wybielający- Mój ulubiony tonik do twarzy. Na lato robię sobie z nim przerwę ze względu na kwas w składzie,ale po lecie z pewnością do niego wrócę. Niedługo napiszę wam jego recenzję jeśli chcecie :)
A jak wasze zużycia? :)


poniedziałek, 15 czerwca 2015

SUMER TIME! LETNI NIEZBĘDNIK


Cześć!
Mimo, iż dzisiejsza pogoda wcale nie wskazuje na zbliżające się lato, chciałabym wam pokazać kosmetyki, które są mi wtedy praktycznie niezbędne. Jest tego mało, ale są to naprawdę świetne i przydatne rzeczy.


  •  Suchy szampon- Latem częściej myję włosy, to logiczne, ale czasami już tego samego dnia są nieświeże. Jednak ja nie używam suchego szamponu na już nieświeże włosy, lecz tuż po ich umyciu, aby na dłużej zachowały świeżość. Aktualne używam Kallos, GoGo i jestem zadowolona.
  • Filtr UVA/B- Wiem,że powinno się go używać przez cały rok. Ja niestety nakładam go tylko wiosną i latem. Moim ulubionym, z dobrym składem i niską ceną jest ten od Dax.
  • Olej kokosowy- Wielofunkcyjny ''kosmetyk''. Latem nasza skóra jest nastawiona na nadmierne wystawienie na słońcu, chlorowaną czy też morską wodę. Robi się sucha. Ten olejek świetnie łagodzi podrażnienia i koi skórę. Oczywiście warto pamiętać o jego działaniu na włosach. Jest to ciekawa rzecz do zabrania .na wakacje, bo może również służyć jako produkt do demakijażu.
  • Silikonowe serum- Latem silikony częściej lądują na moich włosach. Moim ulubionym serum jest agadir argan oil, ale możeie wybrać inne, byle nie miało w składzie alkoholu i aby było napakowane silikonami. To uratowało moje włosy przed cięciem w zeszłym roku. Używam zarówno na such jak i na mokre włosy. Bez spłukiwania oraz z. Dodaję również do masek bez silikonów, aby dodatkowo zabezpieczyć włosy przed słońcem.
  • Pianka samoopalająca- Ja mam piankę marki VitaLiberata. Mam ja już drugi sezon. Efekt jaki daje jest świetny. Dzięki gąbeczce dobrze się rozprowadza i nie pozostawia smug.Nie daje efektu pomarańczy lecz naturalnej opalenizny. Smarują nią cialo przez 2-3 dni, a efekt utrzymuje się minimum 2 tygodnie. Jest wydajna.
A co znajduje się w waszym letnim niezbędniku? Przy  okazji, polecicie mi jakiś dobry podkład? Taki który nie znika po chwili :)

czwartek, 11 czerwca 2015

WYPADANIE WŁOSÓW - ODBUDOWUJĄCY BALSAM/MASKA ŁOPIANOWA DO WŁOSÓW PRZECIW WYPADANIU


Balsam-maska łopianowy wzmacnia i kontynuuje działanie Szamponu łopianowego. Wnika w strukturę włosa, chroni jego powierzchniowe warstwy przed dalszymi uszkodzeniami tworząc warstwę ochronną. Dodaje włosom blasku i energii. 


Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Urtica Dioica Leaf Extract, Propylene Glycol, Behenamidopropyl Dimethylamine, Arctium Lappa Root Extract, Persea Gratissima Oil, Hydrolyzed Lupine Seed Extract, Hydrolyzed Soy Protein, Panthenol, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Hydrolyzed Keratin, Niacinamide, Medicago Sativa Leaf Extract, Polygonum Multiflorum roqt Extract, Centella Asiatica Leaf Extract, Ligusticum Chuaxiong Root Extract, Serenoa Serrulata Fruit Extract, Glycerin, Trifolium Pratense Flower Extract, Ruscus Aculeatus roqt Extract, Capsicum Annuum Fruit Extract, Equisetum Arvense Leaf Extract, Angelica Acutiloba roqt Extract, Thymus Vulgaris Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Oil, Triceteareth-4 Phosphate, Lactic Acid, Parfum, Sodium Benzoate, Benzoic Acid, Potassium Sorbate, DMDM-Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Diazolidinyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, Linalool.

Cena/Dostępność : około 10zł/200ml Ja swoją kupuję w miejskim sklepiku za jakieś 7zł. W rossmannie widziałam ją za 10zł.
  • Jak stosuję? Maskę nakładam przy każdym myciu na skórę głowy oraz co 2 mycie na długość. Trzymam to na włosach około 20 minut i spłukuję.
  • Jakie efekty zauważyłam na długości włosów? Patrząc na skład spodziewałam się nie tylko efektów wizualnych. I tak też się stało. Po zużyciu 4 opakowań zauważyłam, że moje włosy są w lepszej kondycji. Jeśli zaś chodzi o efekty wizualne to nie ma efektu wow. Włosy są dociążone (trzeba uważać z ilością maski) i bardzo miękkie, ale po pewnym czasie zaczynają się puszyć.
  • Jakie efekty zauważyłam na skórze głowy? Nie zauważyłam, aby maska pogorszyła stan skalpu, nie zaostrzyła łupieżu. Faktycznie wypada mi mniej włosów, ale to również efekt innych kosmetyków jakie stosuję. Jednak wiem, iż ta maska również się do tego przyczyniła. Już niedługo opowiem wam o tym coś więcej.
  • Wydajność : To już moje 4 opakowanie tej maski. Niestety jest kiepsko wydajna. Mi nie wystarcza nawet na miesiąc. Ale mogę jej to wybaczyć, bo cena nie jest wysoka, a działanie jest dosyć dobre.
  • Skład/zapach/konsystencja : Maska pachnie ziołowo, tak naturalnie. Konsystencja jest wodnista przez co maska jest niewydajna. Skład moim zdaniem cieszy oko. Znajdziemy w nim mnóstwo ekstraktów i innych dobroci.
Kuszą mnie inne rzeczy z tej serii, miałyście coś? :)
Jeśli chcecie być na bieżąco to zapraszam na instagram 

wtorek, 9 czerwca 2015

CZY METODA SPŁUKIWANIA WŁOSÓW MA WPŁYW NA ICH WYGLĄD? INSTAGRAM


Cześć!
Dziś chciałam się z wami podzielić czymś co jakiś czas temu zauważyłam podczas mycia włosów. Jako, że myje włosy na różne sposoby- raz pod prysznicem, raz z głową pochyloną w dół, zauważyłam, że to w jaki sposób to robię ma wpływ na ich późniejszy wygląd.

Dodam, iż przy obu wersjach używałam tych samych kosmetyków. Wykonywałam ten ''test'' kilka razy i za każdym razem osiągałam takie same rezultaty:



  • Spłukiwanie/mycie włosów z głową w dół: Włosy po takim myciu są bardziej niesforne, spuszone, nie chcą się układać
  • Spłukiwanie/mycie włosów na stojąco/pod prysznicem : Tutaj jest ogromna różnica. Włosy są zdecydowanie bardziej wygładzone i ujarzmione.




Zauważyłyście tą różnicę? :)
Chciałam się pochwalić, że przed chwilą założyłam blogowego instagrama (mam już prywatnego i może za jakiś czas się nim z wami podzielę). Póki co zapraszam na tego blogowego : IMPREVISIVELL

Instagram

sobota, 6 czerwca 2015

Jak przyspieszyć porost włosów? Olejowanie/2 ulubione olejki


Cześć!
Dziś mam chwile, aby napisać porządniejszy wpis niż ostatnio. Jako, że zbliża się lato, włosy będą się mocniej niszczyły, będziemy je podcinać..przydałoby się aby trochę odrosły ! Zacznijmy więc od olejowania skóry głowy. Chcę wam powiedzieć jak i dlaczego warto to robić. Przy okazji przedstawię wam dwa tanie i moje ulubione olejki na porost włosów.

  • Dlaczego olejowanie przyspiesza porost włosów? Oczywiście jeśli dobierzecie odpowiedni olej
  • Co zrobić, aby olejowanie było bardziej skuteczne? Na pewno jeśli zależy wam na poroście wlosów, warto wybrać do tego odpowiedni olej. Ja mam 2 ulubione, o których opowiem za chwilę. Drugą bardzo ważną sprawą jest masaż. Podczas nakładania oleju, masuj skórę głowy przez około 3 minuty.
  • Jak długo? Nie polecam nakładania oleju na całą noc (na skórę głowy). Zauważyłam, że wtedy wypada mi więcej włosów. Jak się dowiedziałam takie preparaty zapychają pory, skóra nie może oddychać i włosy wypadają (w wielkim skrócie). Polecam więc nałożyć olej na godzinkę przed myciem włosów.

  • Green Pharmacy, olejek łopianowy z czerwoną papryką- Koniecznie ta wersja. Jest on przeznaczony do skóry głowy. Czerwona papryczka ma pobudzac włosy do wzrostu, a olej łopianowy ma działać przeciw im wypadaniu. U mnie ten olej sprawdził się świetnie, a wlosy rosły po nim jak szalone. Dodatkowo jest bardzo tani. Kosztuje jakieś 5zł.
  • Olej kokosowy, nierafinowany- Nieważne jakiej firmy. Ważne aby był nierafinowany. Ten olej jest świetny do wszystkiego. Używany na skórę głowy przyspiesza porost włosów i pomaga zwalczyć łupież. Włosy równie szybko po nim rosną jak po tym z papryczką. Różnica jest taka, że ten możecie stosować również na długość.
Nakładacie olej na skalp? Macie jakiś ulubiony na porost włosów? :)

środa, 3 czerwca 2015

Włosowa aktualizacja /Przetłuszczające się włosy-wasze sposoby



Cześć!
  • Dziś mam wpis bardziej do dyskusji.
  • Przy okazji pokażę wam jak wyglądają moje włosy godzinę po prostowaniu. Ostatnio nie mogę ich wyprostować, bo już po godzinie zaczynają się znowu kręcić. 
  • Nigdy nie miałam problemu z przetłuszczaniem się włosów,ale ostatnio już po przebudzeniu wyglądają nieświeżo. Podzielicie się swoimi sposobami na przetłuszczające się włosy?

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Plan pielęgnacji włosów-czerwiec-wypadanie włosów



Cześć!
Miałam pokazać wam dzisiaj swoje włosy, ale mam w zamian plan pielęgnacji :) W maju nie mimo planów, nie olejowalam włosów czego trochę żałuję, ale mam zamiar to nadrobić w czerwcu takim oto planem :

  • Mycie: Własnie używam szamponu przeciw wypadaniu z dobrym składem. Zobaczymy jak się spisze na dłuższą metę.
  • Wcierka : Nadal H&S również z świetnym składem. Nakładam codziennie.
  • Maska : Maska z olejkiem z konopii : Jeszcze nie mam o niej zdania. Póki co mogę wam powiedzieć, że pięknie pachnie ! stosuję ją co 2 mycie.
  • Odzywka :Farmona, balsam termoochronny - Uzywam go, kiedy mam zamiar wyprostować włosy, albo kiedy chcę je dociązyć. Gorąco polecam. Niedługo napiszę o nim coś wiecej.
  • Olejowanie : Przed każdym myciem. Olejki z GP. Do skóry głowy używam tego z papryczka, a na długośc mam zamiar nakładać ten z olejem arganowym.
A jak wasze plany pielęgnacji wlosów na czerwiec? :)

środa, 27 maja 2015

Calypso beauty Feet- moje wrażenia


Cześć!
Lato zbliża się do nas wielkimi krokami, więc czas przygotować stopy do spacerowania w odkrytych butach. Ja nigdy nie lubiłam typowych tarek do stóp, więc zaczęłam uzywac Calypso. Po pierwszym użyciu byłam sceptycznie nastawiona,ale zobaczymy jak moje wrażenia częstszym używaniu. Czym jest Calypso Beauty Feet?



Beauty Feet - elektryczny zestaw do pielęgnacji stóp 3 w 1, który pozwala zadbać o stopy poprzez szybkie usunięcie martwego naskórka oraz twardej skóry pozostawiając stopy miękkie, delikatne i zrewitalizowane. Trzy wymienne końcówki oraz dwie prędkości, pomogą szybko i efektywnie usunąć suchy, martwy oraz twardy naskórek. Cicha praca silniczka oraz ergonomiczny kształt zapewnią przyjemne, wygodne i łatwe używanie. Urządzenie posiada także wbudowany higieniczny pojemnik zbierający martwy naskórek w trakcie zabiegu.


Zobaczmy jak prezentuje się zestaw :




Cena/Dostępność : Sugerowana cena to 95zł, ale można kupić ten produkt nawet za 60zł. Na pewno można ją kupić przez internet. Stacjonarnie widziałam ją w Rossmannie.

Moje wrażenia : 

Sprawy techniczne : Urządzenie faktycznie jest dosyć ciche w użyciu. Podoba mi się kształt, dobrze układa się w dłoni. Szkoda, iż nie jest ono wodoodporne. Ma 2 prędkości jednak ta najsłabsza moim zdaniem jest zbyt słaba, więc używam tej szybszych obrotów.

Działanie : Początkowo myślałam,że efekty będą już op pierwszym użyciu. Owszem, były ale nie takie jakich się spodziewałam. Stopy były wygładzone jednak czegoś mi brakowało. Zaczęłam więc używać tego urządzenia systematycznie przez tydzień. Z każdym dniem efekt był coraz lepszy, a stopy coraz bardziej gładkie. Myślę, że to wszystko zależy od tego w jakim one są stanie. U mnie efekt może być widoczny po tygodniu, a u innej osoby po 2 niach lub 2 tygodniach. Calypso nie usuwa wszystkiego od razu, jest delikatna i robi to stopniowo, więc nada sie równiez dla wrażliwej skóry.

Podsumowując : Myślę, że jest to dobra inwestycja, bo Calypso z pewnością posłuży mi jeszcze przez długi czas. Można zauważyć efekt już po jednym użyciu aczkolwiek ja wolę ten który otrzymuję po tygodniu systematycznego używania. Calypso w delikatny sposób usuwa martwy naskórek i przygotowuje stopy do letnich spacerów :)

Miałyście? Lubicie? Jak dbacie o swoje stopy?

piątek, 22 maja 2015

DENKO


Cześć!
Właśnie się pakuję i jadę do Pragi. Mam nadzieję, że to będzie udany weekend :) Z tego powodu mam dla was tylko denko. Nie jest tego wiele, ale są to same dobre produkty.

  • Soraya, żel pod prysznic ''malinowa obsesja''- Jak to pachnie ! To mój ulubiony żel pod prysznic. Malinowy zapach utrzymuje się przez cały dzień na ciele. Polecam.
  • Garnier, Płyn micelarny 3w1- Bardzo dobry micel, używałam go do demakijażu oczu. Nie był jakoś specjalnie wydajny, ale dobrze radził sobie ze zmyciem tuszu, nie podrażniał. To już moje 4 opakowanie.
  • Lirene, tonik wybielający- To moje 3 opakowanie i jestem całkiem zadowolona z jego działania jednak trzeba nauczyć się go stosować, a osoby z wrażliwą skórą powinny uważać.
  • Celia, zmywacz do paznokci- Zdecydowanie najlepszy zmywacz jaki miałam. Radzi sobie z wszystkimi lakierami, nie wysusza paznokci.
  • Evree, olejek do ciała ''slim''- Oczywiście nie wierzyłam w wyszczuplające działanie olejku, ale świetnie nawilżał, zmiękczał i wygładzał skórę. Dodatkowo pięknie pachnie pomarańczą !

A jak wasze denko? :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...