wtorek, 15 kwietnia 2014

A może smaczny peeling ?

Cześć !
Mamy już wiosnę, a więc czas przerzucić się ze słodkich kosmetyków na te o bardziej orzeźwiającym zapachu. Ja zaczęłam od owocowego peelingu, o którym macie okazję dziś przeczytać, a mianowicie kremowy peeling do ciała ''summer ice cream'' :)

Samo opakowanie wygląda genialnie. Niczym opakowanie po lodach, ale wnętrze robi równie dobre wrażenie! Same zobaczcie na te kawałki owoców w peelingu. Sam peeling ma ładny dziewczęcy kolor i owocowy zapach. Ja czuję tutaj nutę brzoskwini, jest on orzeźwiający, idealny na wiosnę czy też lato. Ja jednak mam sentyment do tych słodkich zapachów.

Kolejna ciekawa sprawa to Skład (INCI): Sucrose, Glycerin, Sodium Cocoyl Isethionate, Stearic Acid, Cetearyl Alcohol, Prunus Persica (Peach) Kernel Oil , Hippophae Rhamnoides Fruit Powder , Rubus Idaeus Fruit Powder, Fragaria Vesca (Strawberry) Fruit Extract , Organic Passiflora Edulis Seed Powder , Organic Butyrospermum Parkii, Tocopherol , Parfum

Zobaczcie ile ma w sobie składników odżywczych (zaznaczone na różowo) takich jak :olejek brzoskwiniowy ( już wiem skąd ten zapach), proszek z owoców rokitnika, proszek z owoców malin, ekstrakt z truskawek , organiczne nasiona owoców marakui, organiczne masło shea, witamina E. Jak dla mnie bomba :) Przejdźmy do działania. Peeling nie należy do tych słabych, ale tez nie jest bardzo ostry. Można go sobie ''regulować''. Masując delikatnie uzyskamy delikatniejszy efekt, a masując mocniej efekt tarcia będzie mocniejszy i trzeba uważać. Określiłabym go raczej jako peeling idący w stronę tych mocniejszych. Ma gęstą konsystencję i trochę się klei. Pozostawia na skórze delikatną warstwę, ale nie taką jak po peelingach z parafiną, choć efekt jest podobny. Skóra jest wygładzona i miękka w dotyku. Mimo to wolę peeling z Organic therapy, który kosztuje prawie tyle samo i jak dla mnie jest po prostu lepszy choć ten wygląda genialnie. Minusem jest na pewno dostępność (praktycznie tylko przez internet). Do plusów zdecydowanie można zaliczyć wydajność. Potrzeba naprawdę niewielkiej ilości tego peelingu, aby wykonać ten ''zabieg''. 

Cena : 39,90 (na promocji)/ 450ml
Dostępność : tutaj

Miałyście ten peeling ? Macie swoje ulubione? Polecicie mi coś ? :>

piątek, 11 kwietnia 2014

Co powinno, a czego nie powinno zawierać serum do końcówek ? +przykłady


Cześć !
Dziś o czymś co powinna mieć każda dziewczyna dbająca o włosy, a mianowicie o serum do końcówek. Niby taka podstawowa rzecz, ale wiele osób ma problem z dobraniem właściwego serum i często te osoby twierdzą, że np. serum zamiast chronic ich włosy-wysusza je. Wszystko zależy od składu i właśnie o tym w dzisiejszym wpisie.


Reasumując najlepiej, gdy serum zawiera jak najwięcej składników zabezpieczających takich jaki silikony czy też parafina. Ekstrakty i olejki nie są już tak ważne, ale mogą być. Ważne, aby nie zawierało ono alkoholu (mam na myśli alcohol i alcohol denat), który je wysuszy.A teraz kilka przykładowych kosmetyków tego typu. Tych dobrych i tych złych :


Moim ulubionym jest argan oil z rossmanna. Dziewczyny polecają rownież to pierwsze z GP (znajdziecie je w naturze). Dobry skład ma również serum garnier, które znajdziecie w rossmannie i serum biovax A+E, które kupicie w SP lub w innych aptekach. Nie polecam zaś jedwabiu biosilk z rossmanna, ponieważ zawiera on alkohol. Ten składnik zawiera również drogeryjne serum z pantene i serum z katalogu avon.

Trzymajcie się ! :)

środa, 9 kwietnia 2014

A może czekolada i olej makadamia?

Cześć ! :)
Dziś post 'na szybkiego'. Ostatnio kompletnie nie mam czasu i niestety nie mam na to wpływu. Dziś będzie o czymś czego używam na poprawę humoru podczas kąpieli, a mowa o :



Zacznijmy od spaw zewnętrznych. Prawdę mówiąc patrząc na opakowanie odniosłam wrażenie, że to lody czekoladowe. Po otworzeniu tego ''słoiczka'' poczułam przepiękny zapach orzecha i kakao. Zapach jest słodki, ale nie jest przesłodzony czy też mdlący. Jak dla mnie w sam raz ! Czysta słodycz, ale bez przesady :) Konsystencja jest bardzo gęsta. Jeśli chcemy użyć tego żelu tak jak sugeruje producent to faktycznie należy rozpuszczać go pod bieżącą wodą, ponieważ inaczej się nie rozpuści tak dobrze. Ja używałam go na 3 sposoby. Pierwszy sposób to zgodnie z jego przeznaczeniem- żel do kąpieli. Rozpuściłam 1,5 łyżki żelu pod bieżącą wodą i już w trakcie rozpuszczania czułam ten magiczny zapach. Takie zapaszki zdecydowanie umilają kąpiel. Producent zaleca, aby kąpiel trwała 15minut i tak też zrobiłam. Jeśli chodzi o obietnice typu ''wygładzenie'' to nawet na to nie liczyłam, bo takie rzeczy powinny po prostu ładnie pachnieć. Mimo to moja skóra była tak delikatnie wygładzona, ale i tak musiałam nałożyć balsam. Drugi sposób to używanie tego żelu jako.. po prostu żelu. I w tej wersji również mi się spodobał. Przede wszystkim dlatego, że nie wysuszył mi skóry (ostatnio miałam z tym problem). Trzeci sposób użycia to-- ''szampon do włosów''. W sumie ten trzeci sposób to czysty przypadek, bo zapomniałam kupić szamponu. Zerknęłam na skład i pomyślała m ''okey, zobaczymy''. Domył olej, a włosy się nie plątały dlatego będę go używać częściej :) Odnośnie składu to jest on bardzo przyjemny. Same zerknijcie : 

Skład (INCI):Aqua, Theobroma Cacao (Cocoa) Extract (ekstrakt kakao), Sodium Coco Sulfate, Glycerine, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Organic Macadamia ntegrifolia Seed Oil (organiczny olej makadamii), Stearyl Citrate, Hydrolyzed Silk Protein (proteiny jedwabiu), Panthenol (prowitamina В5), Yogurt Powder (proteiny mleka), Tocopheryl Acetate ( witamina E), Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, CI 75810, Caramel.

Cena: 27,90 / 450ml
Dostępność : klik

Miałyście ? Lubicie ?

sobota, 5 kwietnia 2014

VOLUME MILLION LASHES SO COUTURE

Cześć Dziewczyny !
Pogoda za oknem jest nieciekawa i od razu wszystkiego się odechciewa. Z tego powodu za chwilę lecę wziąć ciepłą kąpiel z dodatkiem czekoladowo-orzechowego ''czegoś'' o czym niebawem wam opowiem. Nic tak nie dodaje energii jak taka kąpiel :) Tymczasem siedzę z olejkiem kokosowym na włosach i piszę dla Was recenzję tuszu :


Tusz zamknięty jest w fioletowo-złotym opakowaniu, które ''cieszy oko''. Nie wiem jak Wy, ale ja po jego otwarciu czuję lekką nutę wanilii. Też tak macie ? Jeśli chodzi o szczoteczkę to nie jest ona ani duża, ani mała. Jeśli chodzi o wielkość to jest ona taka odpowiednia (choć uwielbiam wielkie szczoty). Ta doskonale chwyta rzęsy, ale niestety czasami zostaje na niej za dużo tuszu. Sam w sobie tusz bardzo mi się spodobał. Po pierwsze wcale się nie osypuje (nawet po całym dniu). Robi to co powinien obić każdy tusz : wydłużai pogrubia. Można się doczepić, że czasami skleja, ale wszystko zależy od tego jak sobie z nim poradzimy. Dzięki niemu można uzyskać zarówno efekt na dzień jak i mocniejszy (3 warstwy) na wieczór. Jeśli chodzi o cenę to jest o kwestia sporna- nie mnie to oceniać, ale bardzo często pojawia się na promocjach i można go dostać za 30zł. Cena regularna to około 50zł.




Macie ? Lubicie ? A może Was kusi ?
Tymczasem idę się szykować na ognisko- 3 majcie się ciepluutko :)

wtorek, 1 kwietnia 2014

Kwiecien miesiącem porostu włosów& cięcie

Cześć Dziewczyny !
Jak wiecie udało mi się trochę odratować wlosy po keratynowym prostowaniu, ale to nie bylo jeszcze to czego chciałam dlatego dziś odwiedzilam znajomą fryzjerkę, która mi je podcięła (około 3cm). Jako, że kosmetyki których mam zamiar używać do pielęgnacji włosów w kwietniu, mają właściwości przyspieszające porost włosów, kwiecień będzie dla moich włosów miesiącem przyspieszania porostu. Zobaczmy co i jak będzie pieściło moje włosy w tym miesiącu :


SZAMPON 
Tutaj jeszcze nie mam określonego szamponu do codziennego stosowania, ponieważ jeszcze żadnego nie kupilam. Na zdjęciu powyżej szampon do oczyszczania włosów raz na 2 tygodnie, a mianowicie Seboradin regenerujący.

ODŻYWKA
W tym miesiącu postawiłam na odzywkę silikonową. Będę jej używała na dwa sposoby. Po każdym myciu na końcówki włosów w celu ochronnym oraz kiedy będę miala zamiar wyprostować lub będę chciała, aby były bardziej rozluznione  to użyję jej w tym samym dniu ( raz na tydzień lub raz na dwa tygodnie)

MASKA
Maska z Organic Shop, wersja z jaśminem, która ma nadawać włosom puszystość i przyspieszać ich porost. Zobaczymy jak sobie poradzi. Mam zamiar stosować ją 2 razy w tygodniu na długość oraz na skalp na około 20 minut.

WCIERKA
Powracam do mojego ulubionego serum na porost włosów babuszki. O tym dlaczego jest to moje ulubione serum możecie przeczytać w tej recenzji. Będę je wcierała w skalp każdego dnia.

OLEJ 
Na skalp i na długość mój ulubiony olej kokosowy efavit. O tym dlaczego jest moim ulubionym olejkiem przeczytacie w tym wpisie. Olej kokosowy ma właściwości przyspieszające porost włosów. Mam zamiar go stosować przed każdym myciem na 3h i raz w tygodniu na noc (jeśli się uda)

SERUM
Oczywiście nie może zabraknąć silikonowego serum na końcówki. W tym miesiącu pomoże mi o nie zadbac serum sessio (pięknie pachnie wanilią).

Na koniec obiecane zdjęcie podciętych włosów. Za miesiąc porównany czy coś urosły :


Macie już swój plan pielęgnacji na kwiecień ? Na co stawiacie w tym miesiącu ?

poniedziałek, 31 marca 2014

WŁOSOWA AKTUALIZACJA


Cześć Dziewczyny !
Dziś przedwczesna włosowa aktualizacja. Po lewe zdjęcie włosów zrobione miesiąc temu, a po prawej zdjęcie włosów zrobione dziś.  Myślę, że po miesiącu od keratynowego prostowania włosy trochę odżyły, ale działam dalej. Już niedługo plan pielęgnacji na kwiecień :)

Jak wasze włosy ?

czwartek, 27 marca 2014

CO MYŚLICIE O GUMKACH INVISIBOBBLE ?

Cześć Dziewczyny !
Dziś trochę luźniejszy post i to całkowicie na ''spontanie''. Przed chwilą przeglądałam sobie ofertę sklepów internetowych i natknęłam się na ''cudowne'' gumki do włosów. Strasznie mnie zaciekawiły dlatego jestem ciekaw czy któraś z Was miała z nimi do czynienia :




Invisibobble 3 Hair Rings Rewolucyjne Gumki Do Włosów 3 Sztuki CzarneInvisibobble 3 Hair Rings Rewolucyjne Gumki Do Włosów 3 Sztuki Czarne

Gumki kosztują jakieś 15zł (3 sztuki). Poniżej opis ich ''niezwykłości'' :

''Invisibobble rewolucyjna gumka do włosów, która nie ciągnie i nie wyrywa ich. Jest bardzo trwała i estetyczna. Nie ściska włosów ciasno, dzięki czemu nie powoduje bólu tuż przy skórze głowy. Sprężynowa budowa gumki sprawia, że ciasno utrzymuje ona włosy, ale nie powoduje ściskania ich i nie tworzy widocznych śladów. Dzięki tej właściwości gumki Invisibobble są delikatne dla struktury włosów i nie niszczą ich.
Wykonane z delikatnego tworzywa, wodoodpornego i wytrzymałego, nie posiadają metalowych spojeń.

• Nie pozostawia śladów po noszeniu na włosach, nie odciska się.
• Nie powoduje bólu.
• Jest delikatna dla włosów, nie niszczy ich, nawet używana codziennie.
• Jest idealna do wszystkich rodzajów włosów.
• Może być noszona jako bransoletka na rękę.
• Jest wodoodporna i wytrzymała.''

Miałyście te gumki ? Co o nich myślicie ? Ja się zastanawiam nad ich fenomenem :)

wtorek, 25 marca 2014

OLEJ KOKOSOWY- DLACZEGO WARTO ? 8 ulubionych zastosowań

Cześć Dziewczyny !
Dziś chciałam Wam przypomnieć  swoim wielofunkcyjnym ulubieńcu, a mianowicie o oleju kokosowym. Miałam wiele olejków kokosowych i zawsze wracałam do tego ze zdjęcia. Nie wiem czemu, ale po prostu sprawdził się najlepiej.


Oleje kokosowy jest łatwo dostępny. Ja swój kupuję w sklepie zielarskim za jakieś 15zł. Dostaniecie go również w sklepach ze zdrową żywnością no i oczywiście przez internet. Ważne, aby olej był nierafinowany. 
Swego czasu używałam go bardzo systematycznie. Miałam 5 miesięcy przerwy i znów do niego wróciłam. Dlaczego tak bardzo go lubię ?

  Genialne wygładza włosy- Wiem, że ten olejek jeśli chodzi o włosy na długości to albo się go kocha,     albo nienawidzi. Trzeba to po prostu sprawdzić. Jeśli się nie sprawdzi to zawsze można go             wykorzystać w inny sposób, ponieważ jest wielofunkcyjny.


Przyspiesza porost włosów- systematycznie wcierany w skalp przed myciem przyspiesza porost   włosów Więc jeśli wasze włosy nie lubią jego dzialania na długości to możecie go zużyć na skalp.


    Łagodzi łupież- Kiedy ktoś z moich znajomych ma z tym problem to zawsze polecam olej kokosowy.          Wystarczy wcierać go w skalp przed myciem. Pomaga !

   Serum na końcówki- Zawsze po myciu wcieram odrobine tego olejku w końcówki  czym nakładam           silikonowe serum

   Jako olej do twarzy - Ponoć na właściwości zapychające, ale wydaje mi się, że wszystko zależy od 
       rodzaju skóry. Mnie np. ani razu nie zapchał. Skóra jest po nim bardzo przyjemna w dotyku.

  Delikatnie rozjasnia skórę- Przy regularnym olejowaniu twarzy tym olejkiem zauważylam, że moje           przebarwienia delikatnie się rozjasniły. Spokojnie na włosy tak nie działa.

 Zwalcza opryszczkę - Kiedy czujemy to ''mrowienie'' wystarczy posmarować to miejsce olejem        
     kokosowym, a opryszczka nie wyjdzie. U mnie zawsze działa jeśli zrobię to akurat w tym momencie.

 Do demakijażu - Ten sposób odkrylam calkowicie przypadkowo. Skończył mi się płyn do demakijażu
     oczu. Wtedy nalożyłam trochę oleju kokosowego na wacik i przyłożyłam do oczu. Teraz właśnie w ten
    sposób zmywam tusz do rzęs, ponieważ olej genialnie sobie z tym radzi, nie podrażnia i dodatkowo ma          genialne właściwości.

 Balsam do ciała/dłoni/stóp- Używam go również zamiast balsamu, kremu do ciała czy też kremu do
     stóp. Znakomicie wygładza i zmiękcza skórę.

Lubicie ? W jaki sposób go używacie ? :)

sobota, 22 marca 2014

DENKO& poszukiwany skład podkladu



Cześć Dziewczyny !
Ależ dług mnie tutaj nie było, ale mam wytłumaczenie- po raz 3 zostałam ciocią, a więc caly czas wolny poświęciłam maluchowi. W dniu dzisiejszym pokaże Wam co udał mi się ostatnio zużyć. Zacznijmy o końca.

1. Podkład Rimmel wake me up- Rzadko się ''maluję'', ale odkąd zostalam jego posiadaczką zaczęlam to robić częściej. Niestety po jakimś czasie zauważyłam w okolicach nosa bardzo suchą skórę.. Kidy zrobiłam 'przerwę' ta skóra pozostawala bez zmian, ae kiedy tylko do niego wracalam.. jej stan się pogarszał. Nie mam pojęcia jaki skłdanik tego pokladu jet tego przyczyną, ponieważ nigdzie nie mogłam znaleźć jego składu. Jeśli chozi o samo działanie powierzchowne to pokład ładnie rozswietla cerę, byłam zadowolona z krycia.

2. Płyn micelarny - Chyba nikomu nie musze go przedstawiać ? Nie wiem, która o już moja buteleczka, ale zawsze o niego wracam. Jest tani, dobrze zmywa makijaż i nie podrażania. Czego chcieć więcej?

3. Olej khadi-  Jest to olej mający stymulować porost włosów. Według mnie nie jest on jakiś magiczny. Zdecydowanie tańszą i lepszą opcją na przyspieszenie porostu jest serum babuszki lub olej kokosowy. 

4.Czarne mydło - Z żalem je wykończyłam, ponieważ wlaśnie zostalam bez szamponu. Czarne mydło to świetny i wielofunkcyjny kosmetyk. Używałam go jako mydła co ciała, twarzy, włosów, a także jako żelu do depilacji. Według mnie jest warte swojej ceny, ponieważ jest bardzo wydajne i wielofunkcyjne. Nadaje sie nawet do wrażliwej skóry.

Wiecie moze, gdzie znajdę skład podkładu wake me up? :>
Jak tam wasze denko ? :>

poniedziałek, 17 marca 2014

KERATYNOWE PROSTOWANIE- PLUSY I MINUSY

Cześć Dziewczyny !
Na początku przepraszam za dość dlugą nieobecność, ale nadal nie ogarnęłam tego czemu nie mogę wejść na swojego bloga. Piszę i nie mam pojęcia jak to wszystko będzie wyglądało po opublikowaniu, więc wybaczcie mi jakiekolwiek nierówności w tekście. Dziś o zabiegu keratynowego prostowania włosów. 


Ten zabieg wykonywalam 2 razy zestawem alpha keratyna. Taki zabieg kosztuje 100zł.W skład zestawu wchodzi szampon (100ml), preparat z keratyna (100ml), pędzelek, spinki, kosmetyczka. Zestaw za pierwszym razem wystarczył mi na jeden zabieg. Za drugim razem poradziłam sobie z połową, a więc zostało na kolejny raz. Przejdźmy do obiecanych plusów i minusów.



















Powyżej 2 zdjęcia. Pierwsze z nich przedstawia moje włosy przed zabiegiem, a drugie 3 mycia po zabiegu

PLUSY
-Skraca się czas suszenia włosów
-Skraca się czas ukladania wlosów. Wcześniej potrzebowalam na to około 15 minut. Teraz wystarczy, że przeczeszę włosy szczotką i mogę wychodzić.
-Mamy spokój na 2 miesiące :)
-Włosy są gladsze
-skręt jest rozluzniony
-już nie muszę tak często sięgać po prostownicę, 
-mam wrażenie, że trochę odżyły, ponieważ już nie potrzebują tak wiele jak przed zabiegiem

MINUSY
-Po pierwszym myciu włosy nie są proste lecz mają zmniejszony skręt.
-Po takim prostowaniu trzeba podciąć końcówki, ponieważ po kilkukrotnym prostowaniu końcówki nie wyglądają później najlepiej.
-włosy trochę szybciej się przetluszczają
-Podczas wykonywania zabiegu zapach nie jest bardzo intensywny tak jak przy encanto ( wiem,  bo moja kuzynka wykonywała sobie kiedys ten zabieg), ale kiedy np. prostujemy wlosy zapach się uwalnia i trochę ''szczypie''

Pamiętacie jak ostatnio pokazywalam Wam efekty po drugim prostowaniu ? Dacie wiarę, że po kolejnym myciu włosy już nie są w takim okropnym stanie? Tamten stan był winą dodania do odżywki zbyt dużej ilości protein. Na szczęście wszystko wróciło do normy :)

Wykonywałyście kiedys taki zabieg ? 

czwartek, 13 marca 2014

BUTY NIKE AIR MAX- GDZIE KUPIĘ NAJTANIEJ?



buty-nike-air-max-90-damskie-mietowe-airmax-y-r-40-3039328745.jpg
                                                                         Cześć Dziewczyny!

Jakiś czas temu postanowiłam kupić buty na wiosnę. Jako, że mam juz masę baletek, koturn itd. postanowiłam kupić coś bardziej sportowego. Mój wybór padła na nike air max. Jeszcze nie zdecydowałam się na żadną wersję kolorystyczną. Pierw szukam sklepu. Stąd też ten wpis. Ceny w sklepach stacjonarnych oscylują w granicach 450zł. Przez internet można kupić o wiele taniej. Może mi coś polecicie ? Jakiś sklep bądź aukcję na allegro, gdzie kupie je w rozsądnej cenie? :>

                                                                                    3majcie się ! :)

środa, 12 marca 2014

KERATYNOWE PROSTOWANIE- DRUGIE PODEJŚCIE

Cześć Dziewczyny !
Dziś pokażę Wam efekty mojego drugiego keratynowego prostowania, które robiłam w sobotę. Na dniach powinien się pojawić wpis o plusach i minusach tego zabiegu :)


Nie jestem do końca zadowolona, ponieważ po pierwszym myciu efekt jest trochę nijaki, ale za pierwszym razem też tak było. Po następnych myciach zaczynało mi się podobać więc w tym przypadku też tak pewnie będzie :)

Nie wiem czemu, ale nie mogę wejść na swojego bloga, ponieważ wyświetla mi się błąd ''Bad request  error 400'' wiecie o co chodzi i jak się tego pozbyć ? :>

poniedziałek, 10 marca 2014

EGYPTIAN MAGIC? CZY FAKTYCZNIE JEST TAKI MAGICZNY ?

Cześć Dziewczyny !
Jakiś czas temu wspominałam o tym kremie w poście dotyczącym pielęgnacji twarzy. Z racji, że wzbudził waszą ciekawość postanowiłam napisać o nim coś więcej.



Od producenta : Ten niewiarygodny krem posiada wiele właściwości od leczenia blizn, wszelkich niedoskonałości, egzemy przez nawilżenie rąk, stóp do nawilżającej odżywki do włosów. Stworzony tylko z naturalnych składników. Uwielbia go m.in. Madonna, Karolina Kurkova, Eva Mendes, Kate Hudson i wiele innych sław.

Moja opinia : Krem jest zamknięty w plastikowym słoiczku, jest tlusty, ma gęstą konsystencję. Pachnie ( a raczej nie pachnie) oliwą z oliwek. Sam w sobie wyróżnia krótki i bardzo dobry skład. W skład kremu wchodzi tylko 6 składników takich jak : oliwa z oliwek, wosk pszczeli, miód, pyłek pszczeli, mleczko pszczele, propolis

Patrząc na skład bałam się, że może mnie zapchać, ale te podejrzenia były niesłuszne. Żadna niespodzianka sie nie pojawila, ale nigdy nie miałam z tym problemu .Znakomicie wygładza i zmiękcza skórę twarzy. Minusem jest fakt, iż skóra po tym kremie strasznie się świeci. Dlatego trzeba go nakładać jakieś 15 minut przed wyjściem. Jeśli chodzi o makijaż to krem dobrze współpracuje z kolorówką. Czy rozjaśnił blizny ? Nie mam blizn. Jedyna rzecz na twarzy, którą ten krem mógł mi rozjaśnić to piegi w okolicach nosa. Czy to zrobił? Tak, ale minimalnie. Są delikatnie rozjaśnione. Bardzo mi pomógł złagodzić suche skórki z okolic nosa.Lubię ten krem, ponieważ jest wszechstronny. Świetnie się sprawdza do nawilżania dłoni i stóp. Są po nim przyjemnie miękkie w dotyku. Jeśli chodzi o włosy to nakladalam go w ramach olejowania końcówek i dzialal tak jak ''olejowanie''. Minusem jest jego cena i dostępność (przez internet), ale z drugiej strony krem jest bardzo wydajny. 

Miałyście magiczny krem ?

sobota, 8 marca 2014

Suszarka prostująca poszukiwana !

Cześć Dziewczyny !
Na początku serdeczne życzenia z okazji dnia kobiet ! Dzis wpis ''na szybko'', a mianowicie poszukuję suszarki prostującej.

Skąd pomysł?
Jakiś czas temu byłam u fryzjera. Po cięciu Pani fryzjerka wysuszyła mi włosy (bez użycia szczotki). Wlosy po samym suszeniu były proste ! Ta suszarka wyglądała jak normalna suszarka, nie miała żadnej szczotki. Od razu mówię, że nie chodzi mi o taką :


Z chęcią bym tak wrócila i zapytała co to za suszarka, ale niestety salon został zamknięty. Wiecie może coś na temat takiej 'magicznej' suszarki ? :>

środa, 5 marca 2014

Tanie maski z silikonami i resztą dość dobrego składu


Cześć dziewczyny !
Często myśląc o silikonowych maskach/odzywkach wiele osób wyobraża sobie kosmetyk napompowany silikonami i resztą ''beznadziejnego'' składu. W dzisiejszym wpisie, na przykładzie 2 masek i jednej odżywki  ze sklepu chantal pokażę Wam, że kosmetyki z silikonami mogą mieć dobry skład i wcale nie muszą być drogie. Ciekawe ?Zapraszam !

1.MASKA ''WANILIOWA''


Sczerze mówiąc myslalam, że nazwa będzie tak jak w większości ''profesjonalnych'' kosmetyków tylko nazwą i nutą zapachową. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam w składzie ekstrakt z wanilii. Skoro o składzie mowa, to jest on bardzo ciekawy. Patrząc na niego można wywnioskować, iż maska będzie miała właściwości ochronne (silikony) i odżywcze (ekstrakty). Wiadomo, że włosów nam nie naprawi, ale skład prezentuje się przyjemnie.Na początku emolientysilikony, później jedwab, ekstrakt z wanilii, panthenol.  Maska ma techniczne plusy takie jak przepiękny waniliowy zapach (szkoda, że nie utrzymuje się długo na włosach), praktyczny dozownik, dużą pojemność 500ml) i niską cenę ( zł). Działanie : Już podczas spłukiwania włosy są sypkie. Ta maska w porównaniu z kolejna lepiej radzi sobie z wygładzeniem włosów (porównajcie sobie to zdjęcie, z tym drugim, były robione w odstępie 3 dni). Przyjemnie rozluźnia skręt. Dociąża, ale nie obciąża. Nie przyspiesza przetłuszczania. Jak dla mnie sama słodycz bez goryczy :)

2. MASKA ''MLEKO I MIÓD''

Maska ''mleko i miód'' ma przyjemny, słodki zapach miodu. Nie będę się powtarzać jeśli chodzi o techniczne plusy (tak jak wyżej). Skład tej maski jest równie ciekawy co skład jej poprzedniczki, a nawet ciekawszy. Czyli emolienty, ochronne silikony i odżywcze substancje takie jak : keratyna, proteiny mleczne, laktoza, miód, panthenol. Przejdxmy do dzialania : Włosy są bardzo miękkie w dotyku i wygładzone. Nie ''psuje'' skrętu. Powiedziałabym nawet, że po niej jest bardziej wyrazisty. Jeśli mialabym wybierać pomiędzy tą, a poprzednią.. wybralabym wersje waniliową, ponieważ wolę taki rozluzniony skręt.

3.ODŻYWKA



Mimo, iż jest to odżywka, a nie maska, to jak dla mnie jest to najlepszy produkt spośród tych trzech. Dlaczego? Ponieważ genialnie wygładza włosy i rozluźnia skręt ! Porównajcie sobie te 3 zdjęcia i spójrzcie jaka jest różnica jeśli chodzi o skręt. Zasadniczo na pierwszym zdjęciu włosy wyglądają na prostsze, ale to właśnie efekt po tej odżywce podoba mi się najbardziej :) Niestety nie mogłam uchwycić składu, ale jest ''zbudowany'' na podobnej zasadzie jak maski, a mianowicie silikony i substancje odzywcze :)

Produkty są dostępne na tej stronie klik. Ceny masek to 12,24zł/500ml. Natomiast odzywka kosztuje 10,46zł/500ml

Miałyście te maski lub tą odżywkę ? Jak wrażenia ?



poniedziałek, 3 marca 2014

WŁOSOWA AKTUALIZACJA

Cześć Dziewczyny !
Dziś post na szybko, a mianowicie włosowa aktualizacja. Z góry przepraszam za zdjęcie marnej jakości.. Wiosna zbliża się do nas wielkimi krokami więc następna aktualizacja będzie bardziej ''wyrazista'' :)

Na początku zaznaczę, że minęły już dwa miesiące od mojego zabiegu zestawem alpha-keratyna. Efekty już się powoli wypłukują, a więc mam zamiar wykonać ten zabieg po raz kolejny jeszcze w tym tygodniu (właśnie przyszedł mi zestaw). Zapewne pokażę Wam efekty w sobotę :) Tymczasem :


Luty był dla moich włosów miesiącem olejowania, silikonowych masek i oczywiście nie obeszło się bez prostowania raz (czasami dwa) w tygodniu. Nie zauważyłam jakiejś szczególnej zmiany oprócz powracania włosów do skrętu. Marzec zapowiada się troszeczkę intensywniej, ale o tym w planie pielęgnacji :)

A jak wasze włosy ? :>

niedziela, 2 marca 2014

ELSEVE FIBRALOGY- ODŻYWKA

Cześć Dziewczyny !
Właśnie nadrabiam blogowe zaległości i przeglądam wasze wpisy. W tak piękną pogodę powinnam przesiedzieć cały dzień na dworze, ale niestety mój organizm jak zwykle choruje w nieodpowiednim momencie. Korzystając z okazji, iż siedzę w domu, mam dla Was recenzje ostatniej rzeczy z serii 'fibralogy' a mianowicie recenzję odżywki. Cała serię testuję od grudnia więc zdążyłam ją dobrze poznać. Teraz się zastanawiam jakim cudem odżywka nie znalazła się w denku, ale mniejsza o to :)


Od producenta : ''Na podstawie zaawansowanych badań nad włóknem włosa Laboratoria L`Oreal opracowały swoją pierwszą gamę pogrubiającą strukturę włókna włosa – Elseve Fibralogy specjalnie dla włosów pozbawionych gęstości. Innowacyjna gama wprowadza prawdziwą rewolucję na rynku pielęgnacji włosów, dzięki zawartości wyjątkowej molekuły Filloxane, która wnika we włosy i rozprzestrzenia się wewnątrz włókien. Rezultaty są spektakularne: natychmiastowy i wyczuwalny efekt grubszych włosów, zachwycające gęstość oraz długotrwały efekt dodanej struktury. Efekt ekspansji gęstości kumuluje się przy kolejnych zastosowaniach. ''

Moja opinia : Jak już wspomniałam, serię ''fibralogy'' testuję od grudnia. Linki do wpisów na temat aktywatora i szamponu będziecie miały na dole. Tymczasem skupmy się na odzywce. Zacznijmy od sprawy technicznych. Odżywka ma dość neutralny zapach.Jeśli chodzi o konsystencję to jest ona odpowiednia (taka średnio-gęsta). Jest to  Odżywka do włosów mająca dodawać im gęstości. Czy faktycznie tak działa? Używałam jej na dwa sposoby. Z aktywatorem (najczęściej) i bez aktywatora (aby sprawdzić jaka będzie różnica). Jej działanie zdecydowanie bardziej mi się podobało w połączeniu z aktywatorem, ponieważ włosy były bardzo gładkie, takie ''skrzypiące''. Bez aktywatora zachowuje się jak normalna, lekka odżywka. Jak wiecie wolę bardziej docążające kosmetyki do wlosów. Z tej odżywki będa zadowolone osoby, którym włosy się szybciej przetłuszczają lub takie, które nie lubią dociążajacych produktów, ponieważ ta odżywka nawet w najmniejszym stopniu nie obciąża. Dzięki temu włosy nie są ''przyklapnięte'', ale też nie widać efektu ''ekspansji gęstości'' o jakim informuje nas producent. Nie dodaje włosom połysku, nie zauważyłam, aby były bardziej miękkie. Na mnie po prostu nie zadziałała. Plusem tej odżywki jest wydajność oraz łatwa dostępność. Skład jest dość krótki, co też szczerze mówiąc mnie zaskoczyło :) Poniżej linki do recenzji szamponu i aktywatora z tej serii.


Miałyście coś z serii ''fibralogy'' ? Co o tym myślicie ?

piątek, 28 lutego 2014

JAK ROZJAŚNIC PRZEBARWIENIA ? - PLAN

Cześć Dziewczyny!
Tak jak obiecałam wczoraj, przychodzę do Was z planem pielęgnacji twarzy, który ma na celu rozjaśnić przebarwienia na twarzy. Na wstępie opowiem Wam w wielkim skrócie w jakim stanie jest moja twarz.


Nigdy nie miałam większych problemów ze skóra. Nigdy NIE miałam trądziku- szczerze mówiąc raz na miesiąc pojawia się jedna mała ''niespodzianka'' i nic więcej. Moja cera jest raczej normalna, latem się przetłuszcza,ale bardzo delikatnie. Od miesiąca mam problem z suchą skora w okolicach nosa (wszystko przez zovirax), ale powoli sobie z tym radzę (o tym napiszę innym razem). Jednak największym ''problemem'' mojej twarzy są przebarwienia (piegi) Nie mam takich typowych piegów. Mam je jednie w okolicach nosa i na policzkach. Postanowiłam sumiennie zabrać się za ich rozjaśnianie. Dziś pokażę Wam mój plan, a za miesiąc efekty (o ile takowe będą). Zerknijcie jakie produkty będą mi towarzyszyć :


MYCIE
 Zastanawiam się nad myciem twarzy miodem bądź glinką. Możliwe, że pozostanę przy tradycyjnej piance. 

KORUND
Przy regularnym stosowaniu można zauważyć naprawdę dobre efekty. Dlatego tez myślę, czy nie stosować go 2x w tygodniu.

KREM
Egyptian magic. Niedługo napiszę Wam o nim coś więcej. Ma świetny skład i właściwosci rozjasniające (zobaczymy jak sobie poradzi w duecie z olejkiem, bo własnie taki mam zamiar). Mam zamiar stosować go raz dziennie, rano, w połączeniu z olejkiem.

OLEJEK
Olejek cytrynowy. Ma właściwości rozjaśniające. Nie można go stosować ''solo''.Z tego powodu będę dodawała go do kremu oraz do glinek.

SERUM
Zamówiłam sobie ''serum rozjaśniające darkout''. Jest to serum z witamina C i z ekstraktem ''darkout''. Ma ono rozjaśnić przebarwienia. Zobaczymy jak sobie  tym poradzi. Za 10 dniową kuracje zapłaciłam 9,90zł. Będę musiała dokupić kolejne.

HYDROLAT 
Zdecydowałam się na hydrolat ''cytrynowy''. Mam nadzieję, że i on coś wniesie do pielęgnacji.

GLINKI
Uwielbiam glinki i postanowiłam do nich powrócić na dobre. Jeszcze nie wiem, której dokładnie będę używać, ale pewnie będzie to błękitna lub niebieska. Pamiętam, że ładnie rozświetlały i delikatnie rozjaśniały.

Poniżej przedstawiłam w tabelce z jaką częstotliwością będę to wszystko robiła.



Macie jakieś sprawdzone sposoby na rozjaśnienie przebarwień ? 

czwartek, 27 lutego 2014

ELSEVE FIBRALOGY

Cześć Dziewczyny !
Właśnie się zastanawiam co ja tutaj robię o tej porze :) Rano obudził mnie kurier i wręczył mi zamówienie ze sklepu z półproduktami :) Mam zamiar ''powalczyć'' trochę z przebarwieniami dlatego zamówiłam 3 ''potrzebne'' rzeczy. Być może jeszcze dziś wieczorem opowiem Wam trochę o swoim planie.Tymczasem zapraszam was do krótkiej recenzji :)


Od producenta : ''Efekt ekspansji gęstości kumuluje się przy każdym kolejnym użyciu:
- wyczuwalnie zwiększona grubość włosów,
- długotrwały efekt dodanej struktur,
- zachwycająca gęstość,
- potwierdzone rezultaty: natychmiastowy i wyczuwalny efekt grubszych włosów.''

Moja opinia :  Szampon ma ładny zapach, kremowy kolor. Skład nie należy do najlepszych. Można go zrównać ze składami większości drogeryjnych szamponów, ale plus za brak silikonów. Zawiera SLS więc osoby należące do grupy bardziej wymagających nie będą zadowolone. Zastanawia mnie tylko co w szamponie robi ''alcohol denat'' ? To go dyskwalifikuje :) Dobrze się pieni i co najważniejsze nie wywołał na moim skalpie łupieżu.  Sprawdziłam go również na szwagrze, który ma z tym problem i u niego rownież nie było żadnych zmian, a więc tutaj otrzymuje plusa.  Ostatnim plusem jest to, że nie obciąża i włosy są po nim takie ''lekkie'' i puszyste, a więc może o to chodzi z tą ''gęstością'' ? Nie mniej jednak nic więcej nie zrobił i szczerze mówiąc nawet na to nie liczyłam. Szampon ma myć, a odżywki niech kondycjonują.  Ja pozostanę jednak przy tych delikatniejszych szamponach, a takie ''cuda'' zostawię na mocniejsze oczyszczanie lub mycie pędzli.

Miałyście ten szampon ? Wierzycie w takie obietnice ?

Jesteście ciekawe mojego planu przeciwko przebarwieniom? Jeśli tak to wpis pojawi się jeszcze dziś lub jutro :)

wtorek, 25 lutego 2014

DENKO


Cześć Dziewczyny !
Właśnie piję przepyszną latte i nadrabiam zaległości na waszych blogach. W tym czasie postanowiłam pokazać Wam co udało mi się zużyć w lutym.  :)


Żel pod prysznic Organic therapy ''Słodkie sny''- niesamowicie słodki zapach ! Czyli coś co zimą lubię najbardziej. Z chęcia wrócę do niego jesienią. Teraz robi sie cieplej, a więc wracam do bardziej orzeźwiających żeli. Jeśli jestescie ciekawe to zapraszam was do porównania tego żelu z żelem kakaowym.

Szampon marokański- Jeden z lepszych szamponów jakie miałam. Jest delikatny, ale domywa oleje. Ma dobry skład jak na szampon, wygodną pompkę i orientalny zapach. Ogolnie bardzo polubiłam się z tą serią PO. Jesli chodzi o szampon marokański to miałam z tej serii balsam, który stał się jednym z moich ulubienców (recenzja balsamu). Jeśli jesteście ciekawe recenzji tego szamponu to zapraszam do tego wpisu.

Garnier, płyn micelarny - Świetny płyn do demakijażu. Jest bezzapachowy, nie podrażnia, ma dobry skład (jak na płyn do demakijażu), jest wydajny, dobrze zmywa makijaż. Pełną recenzje tego płynu znajdziecie w tym wpisie.

Glinka w tubce- Jest to gotowa glinka, co też niesamowicie ''ulatwia kosmetyczne zycie''. Wystarczy wycisnąc glinkę z tubki i nalozyc na twarz. Mimo tej wygody wolę tradycyjne, sypkie glinki, ponieważ te działają o wiele lepiej. Pełna recenzja gotowej glinki tutaj.

Scrub do ciała- To zdecydowanie ulubieniec miesiąca. Takiego peelingu szukalam od dawna. To swietny zdzierak ! W dodatku przepięknie pachnie miodem. Skóra jest po nim bardzo wygladzona i miekka w dotyku. Jest to mój pierwszy peeling bez parafiny, który daje taki efekt. Minusem może być cena w stosunku do wydajności. Pełna recenzja w tym poście.

A jak wasze zużycia w tym miesiącu? Miałyscie cos w powyższych kosmetyków ?:>
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...