czwartek, 23 października 2014

ULUBIONY SZAMPON

Cześć !
Ostatnio pisałam wam, że d jakiegoś czasu używam tylko mocniejszego szamponu i moje włosy są zachwycone. Ten szampon pojawił się już w ulubieńcach, ale myślę, że zasłużył sobie na osobną recenzję, a mowa o szamponie insight.


Opis : Energizujący szampon do włosów z linii Insight. Produkt zawiera organiczny ekstrakt z cytryny, olej słonecznikowy, masło z moreli oraz olej z kiełków kukurydzy. Szampon respektuje naturalne nawilżenie i równowagę włosów, silnie odżywia i nie obciąża.

Skład : Aqua (Water), Sodium Coceth Sulfate,Cocamidopropyl Betaine, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Zea Mais(Corn) Germ Oil, Citrus Medica Limonum (Lemon) FriutExtract, Prunus Armenica Kernel Oil, Hydrogenated Apricot Kernel Oil, Tocopherol, Perfum (Fragrance), Polyquternium-10, Citric Acid, Sodium Chloride, Glycerin, Magnesium Nitrate, Magnesium Chloride, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone

Moja opinia : Za 26zł otrzymujemy dużą, 500ml butlę szamponu z wygodnym dozownikiem. Sam szampon pachnie bardzo delikatnie, tak świeżo, może trochę ziołowo. Wystarczy jedna pompka, aby umyć włosy. Ja myję je 2-3 razy w tygodniu i szampon jest naprawdę wydajny. Składowo się jakoś specjalnie nie wyróżnia, ale pomógł mi powalczyc z łupieżem, ponieważ od dłuższego czasu po delikatnych szamponach miałam łupież. Teraz skóra głowy jest bardzo dobrze oczyszczona, włosy są świeże i po prostu czyste. Szampon spełnił moje wymagania i stał się moim ulubieńcem w tej dziedzinie. Odnośnie opisu producenta no to trzeba przymknąc oko na to ''silne nawilżenie'' bo szampon raczej tego nie zrobi.

Miałyście? Lubicie mocniejsze szampony?

wtorek, 21 października 2014

DLACZEGO WOLĘ MOCNIEJSZE SZAMPONY?


Cześć !
W dzisiejszym wpisie opowiem wam dlaczego wolę mocniejsze szampony i w jaki sposób wpłynęły one na moje włosy.

DLACZEGO WOLĘ MOCNIEJSZE SZAMPONY? Oczywiście mam na myśli te z SLS/SLES. Nie wiem dlaczego, ale odkąd weszłam w ten blogowy świat miałam takie przeświadczenie, że mocne szampony są złe i nie wolno ich często używać tylko do mocniejszego oczyszczania raz na dwa tygodnie, bla, bla, bla. Moje włosy ciągle były niezadowolone, olejowałam je, myłam delikatnymi szamponami, zabezpieczałam. Dopiero kiedy zaczęłam używać mocnych szamponów ich stan się po prostu poprawił, już nie chodzę tak często do fryzjera. Oczywiście nie myję ich codziennie tylko 2-3 razy w tygodniu, więc mogę sobie pozwolić na mocniejsze szampony. Taki szampon dobrze oczyści włosy i pozwoli, aby maska lepiej zadziałała. Używam mocniejszych szamponów od 3 miesięcy i moje włosy są z tego bardzo zadowolone. Oczywiście nie namawiam nikogo na taką metodę, ale jeśli np. czujecie, że waszym włosom nie odpowiada aktualna pielęgnacja i nie myjecie ich codziennie to możecie spróbować :)

A jak wasze włosy? Lubią się z delikatnymi czy mocniejszymi szamponami?

poniedziałek, 20 października 2014

ciekawe buty na jesień/promocje

Cześć !
Dziś mam dla was kilka ciekawych pomysłów na jesienne buty. Sama zastanawiam się nad kupnem, ale teraz wybór jest ta duży, że ciężko się zdecydować :)



Szukałam promocji w sieci i na stronie  http://kodyrabatowe.pl/czasnabuty znalazłam kilka promocji, które można wykorzystać w jednym z moim ulubionych internetowych sklepów.

 Które buty spodobały się wam najbardziej ? Mnie urzekły te ostatnie za 39zł, ale niestety jest dostępny tylko numer 40 :(

sobota, 18 października 2014

SOBOTA Z YANKEE CANDLE #4


Cześć !
Po raz kolejny, kiedy czytacie wpis z tej serii, ja siedzę na zajęciach i modlę się o szybki powrót do domu. Mam nadzieję, że chociaż wy spędzicie sobotę ciekawiej niż ja, a ten pachnący wpis ją wam umili. Dziś pod lupkę pójdzie kolejny zapach z YC, a mianowicie 'Under the palms'


''Wyczuwalne aromaty: trawa morska, liście palmowe, kokos.'' Faktycznie wyczuwam te nuty. Trawa morska, coś orzeźwiającego, trochę morskiej bryzy ( nie tej łazienkowej), liście palmowe? nie wiem jak pachną liście palmowe, ale ja czuję tutaj po prostu zapach kwiatów. Kokos? Jak najbardziej, ale tym razem nie jest to słodki i przyprawiający niektórych o ból głowy kokos. On po prostu osładza świeże nuty tego wosku. Całość jest bardzo świeża, czasami przechodząca w świeżość. Tym razem jestem na tak. :)

Lubicie te woski?

piątek, 17 października 2014

MASŁO DO CIAŁA- TŁUŚCIOCH


Cześć !
Dawno nie pisałam o masłach do ciała. Dziś pokażę wam masło, które bardzo polubiłam, ale które jednocześnie mnie denerwowało. Za co je kocham, a za co nie? Zapraszam do dalszego czytania.

Od producenta : ''Naturalne masło do ciała stworzone na bazie ekocertyfikowanych surowców, o przepięknym, delikatnym zapachu, przeznaczone w szczególności do wyjątkowo suchej i wrażliwej skóry.Masło Shea, niezwykle bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe chroni skórę przed czynnikami zewnętrznymi, odmładza i głęboko nawilża skórę. Olej z awokado stymuluje metabolizm kolagenu, przyspiesza proces gojenia ran i oparzeń, łagodzi stany zapalne i działa przeciwbakteryjnie. Olej ze słodkich migdałów z zawartością witamin A, B1, B2, B6, D i E doskonale wygładza skórę i dba o jej poziom nawilżenia. Olej jojoba łagodzi stany zapalne i zapobiega powstawaniu rozstępów.''

SKŁAD (INC) : Butyrospermum Parkii (Shea) Butter (Ecocert), Prunus Amygdalus Dulcis, Cera Alba, Persea Gratissima (Avocado) Oil , Simmondsia Chinensis (Ecocert), Tocopherol, , Parfum, Coumarin (120g).

Dostępność : EKOA



Moje masło pochodzi z linii ''czekoladowa pokusa''. Jak sama nazwa wskazuje, masło pachnie iście czekoladowo. Zapach jest przyjemny, choć na dłuższą metę jest zbyt słodki, ale to mi nie przeszkadza, bo zapach nie utrzymuje się na skórze. Konsystencja ? Jest aksamitna, pod wpływem ciepła dłoni rozpuszcza się i świetnie się rozsmarowuje. Dość długo się wchłania i to jest jego główny problem, ponieważ skóra jest po nim bardzo, ale to bardzo tłusta, tak jak po posmarowaniu ciała masłem shea, ale ma również zalety. Świetnie nawilża ciało ! Skóra jest miękka i bardzo wygładzona. Kiedy posmaruję ciało wieczorem, to rano skóra jest nadal wygładzona i nawilżona. Używam tego masła również do ''olejowania'' włosów, ze wzgldu na jego świetny skład. Masło idealnie się sprawdza na suche łokcie czy też kolana, jak również na suche skórki na twarzy. Stosuję je również jako balsam do ust. Masełko wygrywa wszechstronnym zastosowaniem !

Miałyście? Lubicie ? :)


środa, 15 października 2014

ZAKUPY KOSMETYCZNE #PAŹDZIERNIK


Cześć !
Dziś przychodzę do was z nowościami kosmetycznymi, które zagościły u mnie w październiku. Nie jest tego wiele, ale myślę, że są to ciekawe rzeczy ( szczególnie maski).

Wśród zakupów kosmetycznych znalazły się trzy litrowe maski, nie wiem kiedy ja je zużyję !




Kupiłam 3 maski Kallos. W biedronce podczas promocji -25% na żele kupiłam pięknie pachnący żel pod prysznic o zapachu mleka i miodu. Skusiłam się również na sól do kąpieli. Zamówiłam serum do biustu,ale mam wątpliwości odnośnie składu. Z kolorówki kupiłam kredke do brwi z catrice, której nie ma na zdjęciu, mój ulubiony podkład Rimmel match perfection odcień 101 i pomadkę w formie kredki.

Miałyście coś  tych rzeczy ? :)

poniedziałek, 13 października 2014

DIY BALSAM POD PRYSZNIC- ZRÓB TO SAMA



Cześć !
Ostatnio moja skóra źle reaguje na żele pod prysznic ''solo''. Pomyślałam, ze zastąpię je balsamami pod prysznic, ale nie lubie złudnego nawilżenia jakie dają gotowe balsamy pod prysznic (ze względu na zawartość parafiny). Postanowiłam sama zrobić swój balsam pod prysznic, sama wybrałam nutę zapachową i składniki. Efekt był super dlatego postanowiłam się z wami podzielić swoimi wrażeniami.



Tak naprawdę potrzebujemy tylko dwóch rzeczy : żelu pod prysznic i balsamu czy też olejku. Ja nie moglam się zdecydować i połączyłam te 3 rzeczy. Wszystkie te 3 produkty są o zapachu miodu, więc zapach jest jednolity i bardzo ładny. Szaleje za zapachem miodu ! 

Co z proporcjami?
Tak naprawdę wszystko zależy jaki efekt chcecie uzyskać. Możecie oczywiście zrobić 1:1 wtedy uczucie gładkości skory będzie bardzo dobre, ale równie dobrze możecie dać 75% żelu i 25% balsamu, wtedy efekt będzie również zadowalający. Musicie to po prosu wyczuć. Ja do swojej mieszanki wykorzystałam 60% żelu pod prysznic (biedronkowa oceania), 30% balsamu i 10% olejku do masażu. 

Efekt? Jedwabiście gładka, miękka i pachnąca skóra !

Wiem, że to nic odkrywczego, ale jeśli jeszcze nie robiłyście czegoś takiego to polecam spróbować :)

sobota, 11 października 2014

Sobota Z Yankee Candle #3


Cześć !
Dziś mam dla Was kolejny wpis z serii 'Sobota z YC''. Wosk, o którym Wam dzisiaj napisze niestety kompletnie mnie zawiódł swoim zapachem. Mowa o ''Midnight Oasis''


MIDNIGHT OASIS- Wosk, który ma piękny kolor zawiódł mnie swoim zapachem. Jest bardzo mocny, taki słony, nużący Boli mnie po nim głowa. Znajomi porównują go do zapachu do łazienki, ale jak dla mnie nawet tam się nie nadaje :)

Miałyście?

piątek, 10 października 2014

ZIAJA OCZYSZCZANIE, LIŚCIE MANUKA TONIK ZWĘŻAJĄCY PORY

Cześć !
Blogosfera tonie w nowej serii ziajki i ja również postanowiłam dodać coś od siebie. Kiedy tylko zobaczyłam składy toniku i pasty do twarzy byłam bardzo zachęcona, aby kupić te produkty. Jednak ostatecznie skusiłam się tylko na tonik, o którym będziecie mogły przeczytać w dzisiejszym wpisie.



Co tym razem obiecuje producent ? Tonizująco - uzupełniający preparat do demakijażu i oczyszczania skóry. Przywraca skórze naturalną równowagę i świeżość.  Czysta i świeża skóra.Łagodnie oczyszcza i usuwa pozostałości makijażu. Działa ściągająco na rozszerzone pory skóry. Zawiera organiczne kwasy o działaniu mikrozłuszczającym. Wspomaga łagodzenie zmian trądzikowych. Przygotowuje skórę do zabiegów pielęgnacyjnych.

Skład (INC): Aqua (Water), Glycerin, Panthenol, Propylene Glycol, Gluconate, Lactobionic Acid, Mandelic Acid, Leptospermum Scoparium Leaf Extract, Polysorbate 20, Diazolidinyl Urea, Sodium Benzoate, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.

Moja opinia : Nie jestem fanką kosmetyków tej firmy, ale zachęciły mnie dobre opinie i ciekawy skład tego toniku, w którym znajdziemy dość wysoko panthenol oraz dobroczynne kwasy. Zacznę od atomizera, który moim zdaniem dozuje zbyt małą ilość toniku i trzeba się trochę ''napsikać'', ale to akurat nie jest problem. Wspomnę, że produkt jest bardzo wydajny. Używam go od dłuższego czasu, a mam jeszcze połowę. Zapach jest bardzo delikatny, świeży. Przejdźmy wreszcie do działania. Jeśli chodzi o efekty zaraz po użyciu to mogę powiedzieć, iż domywa on resztki makijażu, oczyszcza skórę, nie podrażnia. Nie zauważyłam jednak, aby jakoś świetnie zwężał pory. Nie wiem czy łagodzi trądzik, bo nie mam z tym problemu, ale jest to dobry tonik z tej półki cenowej.

Miałyście go ? Lubicie? Mnie kusi jeszcze pasta z tej serii, miałyście ją?

środa, 8 października 2014

Wazelina dobrym sposobem na gładkie włosy

Cześć !
Dziś wpis o fajnym, ale nieodżywczym sposobie na gładkie i dociążone włosy. Uwaga! Można przesadzić, sama jestem tego przykładem, ale o tym później. Dzisiejszym bohaterem jest wazelina, którą większość z nas ma w domu. Ja jej działanie na włosach odkryłam całkiem niedawno.


Wiem, że wazelina to nic dobrego, ale też nie jest jakimś piekielnym złem. Raz na jakiś czas można sobie na nią pozwolić i wygładzić dzięki niej włosy. Polega to na nałożeniu na włosy wazeliny przed myciem, czyli postępujemy tak jak w przypadku olejowania. Pamiętajcie, aby nie przesadzić z ilością, ponieważ to może się skończyć trzykrotnym myciem tak jak u mnie za pierwszym razem. Za drugim razem nałożyłam wazelinę rozsądnie, zmieszałam ją w stosunku 1:1 z olejem i nałożyłam na noc na włosy. Po umyciu byłe mega błyszczące i wygładzone !

Teraz kiedy moje włosy potrzebują dociążenia, wykorzystuję wazelinę :)

poniedziałek, 6 października 2014

L'OOCCITANE BOX # masło shea


Cześć !
Jakiś czas temu odwiedził mnie kurier i uraczył miłą przesyłką od L'ooccitane. Co tym razem zawierało pudełko? Motywem głównym w tym miesiącu jest masło shea. Co było w pudełku ?


Puszysty krem do rąk, masło shea : Krem do rąk, o kremowym i delikatnym zapachu. Faktycznie ma puszystą konsystencje, świetnie się rozprowadza, a jeszcze lepiej działa. Cena 29,90zł/30ml

Puszysty krem do ciała, masło shea : Bardzo przyjemne i puszyste masło do ciała. Tak jak wyzej świetnie zmiększa skórę i genialnie się rozprowadza. Cena 102zł/125ml

Limonkowy balsam do ust, masło shea : Dzięki niemu częściej pielęgnuję usta. Świetnie je nawilża, a jego zapach przypomina mi wakacje. Cena 32zł/12ml 

Miałyście coś z tych produktów ? Lubicie masło shea?

sobota, 4 października 2014

Sobota z Yankee Candle #2


Cześć !
Dziś mamy sobotę, ja zapewne jestem na zjeździe, a wam zostawiam ten pachnący wpis! Dziś opowiem wam o kolejnym zapachu z YC, który skradł mi serce, a mowa o zapachu ''Baby powder''.


BABY POWDER : Jest odskocznią od slodkiego kokosa, który umilał mi ostatnie wieczory. Baby powder to bardzo świeży zapach. Kojarzy mi się z dziecięcą kąpielą, dziecięcymi ubrankami, po prostu z zapachem małego niemowlaka. Zapach jest niesamowicie świeży. Faktycznie pachnie jak puder dla niemowląt.Ten zapach kojarzy mi się z czystością i świeżością.


Lubicie tego typu zapachy? Macie swój ulubiony?

czwartek, 2 października 2014

PLAN PIELĘGNACJI włosów


Cześć !
W dzisiejszym wpisie mam dla Was plan pielęgnacji, którego mam zamiar się trzymać w październiku. Jesień to czas czapek, szalików i kurtek, a więc urazów mechanicznych (włosów). W październiku stawiam na ochronę. Myślę również nad kolejnym zabiegiem keratynowego prostowania, ale to w połowie miesiąca.



INSIGHT Odżywka do włosów- Jest to odżywka z New Styler, która posiada świetny skład. Mam zamiar jej używać po każdym myciu (z wyjątkiem dnia, w którym będę chciała prostować włosy)

 INSIGHT Szampon do włosów- Pojawił się już w ulubieńcach i na pewno nieprędko się z nim rozstanę. Świetnie oczyszcza włosy.

 OWAY Maska do włosów- Zawiera silikony, więc będzie nakładana po każdym myciu minimum na końcówki lub przed prostowaniem włosów.

 Serum na porost włosów- Wreszcie się za nie zabiorę ! W ekspresowym tempie przyspiesza porost włosów. Trzymajcie kciuki żebym była wytrwała w jego stosowaniu.

 Serum makadamia - Silikonowe serum na końcówki w celu ich ochrony.

 Olej kokosowy- Olej, który mam zamiar nakładać przed każdym myciem. Niestety nie mogłam nigdzie dostać oleju efavit i kupiłam olej eklogiczny. Sprawdza się dobrze, zobaczymy jak będzie dalej.

A jak wasze plany na październik ? :)

poniedziałek, 29 września 2014

ULUBIEŃCY

Cześć !
Zorientowałam się, że mamy już koniec miesiąca i przyszedł czas na ulubieńców. Jak zwykle nie będzie tego dużo, ale będą to naprawdę dobre rzeczy. O dziwo w ulubieńcach znalazły się aż 2 rzeczy z kolorówki :)


1. INSIHGT, Szampon do codziennego użytku- Jest to szampon, którego skład wcale nie jest delikatny, ale używam go do każdego mycia włosów. Nie podrażnia skóry glowy, nie wywołał łupieżu, świetnie oczyszcza i odświeża włosy. W dodatku pięknie pachnie, tak ziołowo.

2.Rimmel match perfection- To już druga buteleczka tego podkładu. W końcu znalazłam swój jasny odcień. Nie jest to podkład dla osób, które wymagają sporego krycia, ponieważ ten daje bardzo naturalny efekt, nie tworzy efektu maski. Bardzo ładnie ''odświeża skórę' która po jego nałożeniu wygląda na zdrową.

3.Rimmel, mascara wonder'full- Świetny tusz do rzęs w przystępnej cenie. Długo szukałam czegos co nie sklei moich rzęs, ale da efekt ''wow''. Ten tusz świetnie rodziela rzęsy. Można nim otrzymać zarówno dzienny jak i mocniejszy, wieczorowy efekt.

4.Pat&Rub, orzeźwiające masło do ciała- Masełko, które wraz z latem i piękną pogodą dobiega końca, więc czas je wymienić na coś zimowego. Masło pachnie bardzo orzeźwiająco, cytrusowo (świetny zapach na lato). Daje uczucie nawilżenia, miękkości i gładkości skóry. Uwielbiam !

Co znalazło się w waszych ulubieńcach ?


sobota, 27 września 2014

YANKEE CANDLE ''BLACK ''COCONUT''

Cześć !
Dziś przeniesiemy się do świata zapachów, a w zasadzie to do świata kokosa. Uwielbiam go zarówno w kosmetykach, jako olejek i pokochałam go również jako zapach wosku.


Black Coconut : ''Wosk z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: dojrzały kokos, egzotyczne kwiaty oraz drzewo cedrowe.''

Jak już wspomniałam na początku, uwielbiam kokosa i wszystko co z nim związanie . Początkowo myślałam, że zapach będzie zbyt słodki i mdły, jednak wcale tak nie jest. Rozkruszyłam kawałek wosku i położyłam na kominek. Zapach poczułam po około 4 minutach.  Poczułam bardzo słodką nutę zapachową. Ewidentnie w tym zapachu dominuje kokos. Przyznam, że ten wosk to jeden z moich faworytów. Zakochałam się w nim już od pierwszego powąchania ! Moim zdaniem jest to świetny zapach na chłodne, jesienne i zimowe wieczory. Ten zapach z pewnością spodoba się zwolenniczkom słodkich nut zapachowych. 



Miałyście ten wosk? Lubicie? A może macie innego faworyta? :)

czwartek, 25 września 2014

DENKO

Cześć !
Zbliża się koniec września, więc przychodzę do Was z denkiem. Jak zwykle nie jest tego zbyt wiele :


Peeling do stóp ''przeciw odciskom''- Odcisków nie zlikwidował, ale jako peeling sprawdził się całkiem dobrze. Nie będą z niego zadowolone osoby lubiące mocne zdzieraki, bo ten do tej grupy nie należy.

Maska do twarzy oczyszczająca- Miałam 4 maski z tej serii i ta wypadła najsłabiej. Pisałam o niej w tym wpisie.

Love2mix szampon z jagodami i proteinami pereł- Mój ulubiony szampon z ''rosyjskiej'' oferty. Jest delikatny, ładnie pachnie, ma dobry skład, domywa oleje, włosy się po nim nie plączą.

Sessio, maska do włosów- Jedna z lepszych silikonowych masek jakie mialam. Pięknie pachnie jest tania i bardzo wydajna. Świetnie wygładza i dyscyplinuje włosy.

A jak Wasze denko? :)

wtorek, 23 września 2014

Szczoteczka soniczna- fajny czy zbędny gadżet ?


Cześć!
Dziś pokażę Wam szczoteczkę soniczną, która jest uderzająca podobna do tej, która jakiś czas temu pojawiła się w biedronce, ale jednak jest trochę inna. 

Od producenta : Podstawowe zalety szczoteczki SLIMSONIC:
  • bardzo dokładnie czyści zęby i dziąsła dzięki zastosowaniu technologii sonicznej emitującej 22 tysiące ruchów na minutę;
  • prosta w obsłudze – posiada tylko jeden przycisk;
  • praktyczna i wygodna – poręczne etui zmieści się w każdej, nawet małej torebce i kieszeni;
  • ekonomiczna – działa na baterie AAA, atrakcyjne ceny końcówek wymiennych;
  • modna i stylowa – do wyboru ponad 20 wzorów i kolorów – możesz się wyróżnić!



Pamiętacie biedronkową szczoteczkę soniczną za 15zl? Ta kosztuje około 70zl. Przyznam szczerze, że mam obie i różnią się one jedynie wielkością główki (ta biedronkowa ma mniejszą główkę) i ceną. Ja jednak wolę większą szczoteczkę. VioLife SlimSonic to fajny gadżet. Jest kilka wersji kolorystycznych szczoteczki. Ja posiadam wersję moro. To dość fajny gadżet, ktory po prostu ładnie wygląda na łazienkowej półce. Można ją spokojnie schować do torebki i nikt się nie domyśli, że to szczoteczka. Szczoteczka bardzo dobrze myje zęby i ''przyjemnie'' wibruje.

Zerknijecie sobie na fanpage VioLife SlimSonic 

Szczoteczka jest bardzo fajnie zaprezentowana na YT:




niedziela, 21 września 2014

BUBLE

Cześć !
Zapewne, kiedy to czytacie, ja jestem w górach. Nie zapomniałam o was i przygotowałam wpis na temat kilku kosmetyków, których wolę już unikać.



 Delia, Henna w kremie- Jak dla mnie kompletny bubel. Po nałożeniu nie zauważyłam pieczenia, pojawiło się dopiero po zmyciu henny. Efekt? Lekko przyciemnione rzęsy i brwi. Na jak długo? Henna zmyła się przy drugim demakijażu. Może polecicie mi jakąś dobrą henne do rzęs?

 Bania Agafii, maska oczyszczająca- Nie jest kompletnym bublem, ale u mnie się po prostu nie sprawdziła. Może gdybym nie miała porównania do innych masek z tej serii.. ale ta praktycznie nic nie robi.

 Szampon Macadamia- Jak dla mnie kompletna pomyłka. Szampon kosztuje około 75zł, a niczym pozytywnym się nie wyróżnia. Jedyne co zrobił z moimi włosami to wywołał łupież.

 Pomadka Essence-  Jest to odcień 04 ''on the catwalk'' Ma piękny odcień, ale znika z ust tak szybko, że nawet nie zdążymy zauważyć, że miałyśmy ją na ustach.

Znalazłyście w tym miesiącu jakiegoś bubla?


piątek, 19 września 2014

KREMY MAJĄCE ROZJAŚNIĆ PRZEBARWIENIA


Cześć !
Jak wiecie nie mam większych problemów ze skóra, a jedynym problemem są piegi w okolicach nosa.Stosowałam już wiele kosmetyków i do tej pory najlepiej sprawdziła się spirulina. Dziś chcę wam pokazać dwa kremy, ktore biorąc pod uwagę obietnice producenta miały rozjaśnić przebarwienia.

Na początek trochę o linii ''mleczko pszczele'' : ''Linia pielęgnacji skóry Mleczko Pszczele Dr Organic to ekskluzywna i kompletna gama produktów przeznaczonych do utrzymania zdrowej, młodej i zregenerowanej skóry oraz do odbudowywania i odżywiania włosów, przy użyciu wspaniałych właściwości mleczka pszczelego. Organiczne mleczko pszczele posiada mnóstwo właściwości nawilżających i regenerujących skórę. Zmniejsza widoczność zmarszczek mimicznych, oraz sprawia, że przesuszona i dojrzała skóra wygląda młodziej. Przywraca właściwy poziom nawilżenia skóry i wspomaga jej regenerację, stymulując produkcję kolagenu, dzięki czemu staje się ona wygładzona, delikatniejsza i odmłodzona. Poprawia stan włosów, odżywiając od środka ich włókna, dzięki czemu suche i uszkodzone włosy stają się miękkie i delikatne.''


 Serum pod oczy - Zadaniem tego kremu jest odżywienie i wygladzenie skóry wokół oczu. Ma redukować opuchliznę, nawilżać i ujędrniać skórę. Jak się sprawdził u mnie? Krem ma bardzo ładny, delikatny, miodowy zapach. Tubka jest typowa dla kremów pod oczy, ale moim zdaniem niepraktyczna, ponieważ ciężko wydobyć krem, kiedy się kończy. Przyznam, że polubiłam się z tym kremem. Co prawda nie redukuje on opuchlizny, ale na to nie liczyłam. Daje uczucie nawilżenia i ujędrnienia skóry wokół oczu. Efekt utrzymuje się długo. Nakładam go rano i wieczorem. Następnego dnia skóra jest bardzo przyjemna w dotyku. Niestety serum nie jest wydajne. Serum bazuje na aloesie za co dostaje dużego plusa. Skład jest bogaty, ale moim zdaniem reszta aktywnych składników powinna być wyżej w składzie :

Aloe barbadensis leaf extract, Aqua (water), Glycerin, Glyceryl stearate, Cetearyl alcohol, Caprylic/capric triglyceride, Cetearyl glucoside, Dicaprylyl ether, Gossypium herbaceum (cotton) seed oil, Xanthan gum, Panthenol, Carica papaya seed oil, Camellia sinensis (green tea) extract, Propolis, Centella asiatica extract, Maltodextrin, Silica, Polygonum fagopyrum seed (buckwheat) extract, Sodium stearoyl glutamate, Royal Jelly extract, Mel extract, Trifolium pratense flower extract, Calluna vulgaris flower extract, Ascorbic acid, Parfum, Juniperus virginiana (cedarwood) oil, Citrus medica, limonum (lemon) peel oil, Pelargonium graveolens (geranium) oil, Pogostemon cablin (patchouli) oil, Citrus aurantium amara (bitter) orange leaf oil, Santalum album (sandalwood) oil, Dehydroacetic acid, Benzyl alcohol, Chlorphenesin, Sodium benzoate, Potassium sorbate, Citronellol, Hexyl cinnamal, Hydroxycitronellal

Cena/Dostępność: 47,45zł /15ml/ dr. Organic

Krem do twarzy- Głównym zadaniem tego kremu jest rozjaśnienie. Skóra ma być jasniejsza, czystsza, gładsza i promienna. Jak sprawdził się na mojej twarzy? Zacznijmy od spraw technicznych. Krem ma wygodne opakowanie. Przyznam, że pierwszy raz mam krem, którego opakowanie wygląda jak tubka kremu do rąk. Krem delikatnie pachnie, tak miodowo. Jeśli chodzi o skład to podoba mi się,że bazą nie jest woda lecz aloes. Wodę znajdziemy na drugim miejscu. Cały skład prezentuje się następująco :
Aloe barbadensis leaf extract, Aqua (water), Glycerin, Caprylic/capric triglyceride, Prunus amygdalus dulcis (sweet almond) oil, Zinc oxide, Dicaprylyl ether, Ascophyllum nodosum extract, Cetearyl alcohol, Glyceryl stearate, Cetearyl glucoside, Xanthan gum, Chondus crispus (Carrageenan) extract, Sodium stearoyl glutamate, Arctostaphylos uva-ursi (Bearberry)

Krem ma gęstą konsystencję, dobrze się rozprowadza i jest wydajny. Wystarczy niewielka ilość, aby nałożyć go na całą twarz. Po jego nałożeniu czujemy delikatne ściągnięcie, które po chwili znika. Krem szybko się wchłania i pozostawia twarz bardzo miękką  i wygładzoną. Efekt ''nawilżenia'' utrzymuje się bardzo długo. Kiedy nakładam go na noc, rano twarz jest nadal bardzo przyjemna w dotyku. Teraz przejdźmy do minusów, a w zasadzie to do jednego, a mianowicie do takiego, że krem nie spełnia głównej obietnicy producenta. Nawet w niewielkim stopniu nie rozjaśnił przebarwień.

Cena/Dostępność : 47,45zł/ 125ml /Dr. Organic 

Miałyście te kremy? Jak się u Was sprawdziły? Polecacie coś na przebarwienia? :)

środa, 17 września 2014

Dzień chłopaka- pomysły na prezent

Cześć !
Zbliża się 30 września, a mianowicie dzień chłopaka. Wiem, że jest też dzień mężczyzn, ale jakoś się przyzwyczaiłam do obchodzenia tego dnia we wrześniu. Chcę coś kupić swojemu TŻ i szczerze mówiąc mam kilka pomysłów, ale liczę również na waszą burzę mózgów :)


Whisky- Wiem, że nie naszym zadaniem jest ''rozpijanie'' facetów, ale myślę, że whisky im nie zaszkodzi, a wręcz przeciwnie- będą zadowoleni z takiego gestu. Zawsze to coś innego :)

 Bilet- Dla fanów sportu można kupic bilet na mecz jego lub waszej ulubionej drużyny i wybrać się razem z partnerem na ten właśnie mecz. Jeśli wasz facet nie jest fanem sportu warto kupić bilety na jakiś ciekawy koncert.

Płyta - Fani muzyki będą zadowoleni. Nowa płyta ulubionego zespołu ucieszy każdego ''kolekcjonera''

Ubranie- Przyznam, że jest to moja opcja awaryjna. Można kupić jakąś ładną koszulę czy też sweterek. Zależy co kto lubi.

Gokarty- Zabierz go na gokarty. Pojeździcie razem, możecie się ścigać. Dobra zabawa gwarantowana.

Zegarek- To taki bardziej uniwersalny prezent. Przyda się spóźnialskim :)

Ty- Do prezentu warto dołączyć po prostu siebie. Tego dnia można się bardziej postarać i miło go zaskoczyć.

Kolacja- Mówią ''Przez żołądek do serca''. Warto ugotować coś dobrego i trafić do serca ukochanego właśnie przez żołądek 

Jakie są wasze pomysły na umilenie swojemu mężczyźnie tego dnia? A może wcale nie macie takiego zamiaru ?:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...