czwartek, 29 stycznia 2015

Ulubieniec stycznia / L'oreal Mythic Oil - maska do włosów


Cześć !
Chciałam zrobić typowch ulubieńców, ale oprócz maski do włosów nic innego mnie w tym miesiącu nie zasoczyło, dlatego mam tylko jednego ulubieńca, którym jest właśnie maska Mythic Oil.

Od producenta : Maska Loreal Mythic Oil to odżywcza maska do wszystkich rodzajów włosów, szczególnie suchych i zniszczonych. Dyscyplinuje włosy, zapewniając im jedwabistą gładkość oraz piękny blask. Pozostawia włosy głęboko odżywione i nawilżone. Zawiera olejek arganowy i olejek z nasion bawełny.

Cena/dostępność : 39,90 (aktualnie na promocji)/ IdealHair



Koncystencja/cena/wydajność : Maska nie należy do najtańszych ( /200ml). Jednak jest ona bardzo gęsta i wystarczy minimalna ilość żeby poryć nią włosy, przez to jest też bardzo wydajna, więc myślę, że cena jest adekwatna do wydajności tej maski.

Zapach : Nic secjalnego, dość delikatny, nie jest mdły i czuć go przez cały dzień na włosach.

Skład : Jak na maski te firmy skład jest dobry, taki jakie lubię. Na początku w składzie trochę emolientów, wosk candelila, pózniej silikon i inne składniki. Połączenie składników odżywczych z tymi ochronnymi.

Działanie : Wystarczy niewielka ilość maski na moje włosy i uzyskuję efekt taki jaki lubię czyli ''dociązenie'', ale nie ''obciązenie''. Trzymana przez 3 minuty jak i przez 15 daje dobre efekty. Ja jednak wolę drugą opcję, ponieważ włosy sa wtedy jeszcze bardziej wygładzone. Maska w połączeniu z suszarką potrafi czynić cuda i trochę rozprostować moje włosy. Natomiast bez suszarki ladnie podkreśla skręt. Włosy są miękkie w dotyku, ale jeszcze bardziej wygładzone, lejące jak po wyjściu od fryzjera. Maska nie puszy moich włosów. Faktycznie tak jak zapewnia producent dodaje  blasku, który tak ciężko wydobyć z moich włosów. Pozytywnie mnie zaskoczyła i mam zamiar wypróbować inne kosmetyki z serii Mythic Oil.

Miałyście ? Lubicie?

poniedziałek, 26 stycznia 2015

2 kroki do zdybycia i zniwelowania łupieżu czyli jak pozbyłam się łupieżu


Cześć !
Dziś opowiem wam w jaki sposób nie mogłam się odpędzić od łupieżu i jak sobie z tym poradziłam. Jak zobaczycie nei jest tego wiele, nie jest to skomplikowane i nie wymaga wiele czasu.

JAK ''ZŁAPAŁAM'' ŁUPIEŻ? 


  • Rosyjskie szampony- Kiedyś moja skóra je tolerowała jednak po jakimś czasie kiedy tylk o umyłam włosy wschodnim przyjacielem moja skóra głowy była cała w łupieżu. Widocznie coś się zmieniło i już nie toleruje tych szamponów, ponieważ kiedy użwywam mocniejszych wszystko jest ok.
  • Nakładanie odżywek  na skórę głowy : I tutaj też, kiedy np. nałożę na skórę głowy balsam Seboradin wszysto jest dobrze, jednak kiedy nałoże na nią jakiś rosyjski balsam to znowu pojawia się biały problem, dlatego teraz używam ich tylko na długość.
JAK SIĘ POZBYŁAM ŁUPIEŻU?

  • Zmiana szamponu-Odstawiłam rosyjskie szampony i zamieniłam je na mocniejsze. Było dobrze, ale jeszcze nie tak jak chciałam, więc mój TŻ zaproponował mi szampon Head&Shoulders. Początkowo go wyśmiałam, bo stwierdził że na pewno mi pomoże. I wiecie co? Nie wierzyłam, że to coś da, ale pomógł. Jestem tylko ciekawa czy to efekt do czasu jego stosowania, czy się utrzyma. Póki co jeszcze go nie odstawiam, bo moja skóra głowy się uspokoiła i nic się z niej nie sypie.
  • Olej kokosowy- Jak wiecie bardzo go lubię. Nakładam go zarówno na skórę głowy jak i na włosy. Nakładany na skórę głowy pobudza moje włosy do wzrostu i pomógł mi zniwelować łupież. Nakładam go przed myciem na 3h lub na całą noc.
Jak widać nie jest tego wiele. A wy macie promlem z łupieżem? Jak sobie z nim radzicie? :)



sobota, 24 stycznia 2015

ZAMIENNIK OLEJU KOKOSOWEGO, KTÓRY NIE PACHNIE KOKOSEM-OLEJ MONOI

Cześć !
Dziś chciałabym wam opowiedzieć o olejku, który ma uderzająco podobne działanie do mojego ulubieńca-kokosowego, ale który nie pachnie kokosem. Wiem, że wiele z was lubi działanie oleju kokosowego, ale nie lubi jego zapachu, więc chyba mam dla was alternatywę jaką jest olej monoi.

''Olejek Monoi de Tahiti to bardzo unikalny i niezwykle skuteczny środek do codziennej pielęgnacji skóry i włosów. Doskonale się wchłania i nie pozostawia tłustej powłoki. Może być stosowany zarówno na dzień, jak i w nocy. Pozwala wzmocnić i utrwalić opaleniznę. Świetnie nadaje się do skóry szczególnie wrażliwej i może być stosowany do pielęgnacji dzieci. Nadaje skórze sprężystości i elastyczności. Odbudowuje zniszczone włosy, nadając im naturalnego połysku.''

Cena/Dostępność :  25,90/30ml  LifeTree 



Opakowanie: Opakowanie początkowo wygląda super i lubię coś takiego kiedy mam do czynienia z serum i płynnymi olejkami. Jednak w tym przypadku się ono nie sprawdziło, ponieważ jest to olej o stałej konsystencji. Początkowo nie mogłam otworzyć opakowania, wyleciała pipetka.. Nawet po włożeniu go do ciepłej wody pipetka była zbędna, bo nie mozna było nabierać  nią oleju, musiałam go po prostu wylewać. Więc bardzo duży minus za opakowanie.

Zapach: Coś pięknego ! Jako, że olej bazuje na kokosowym, spodziewałam się własnie takiego zapachu. Jednak ten jest inny, jakby kwiatowy, trochę słodki. Pachnie jak perfumy, dlatego tez pomyślalam, że może być perfumowany. Drążyłam temat i znalazłam informacje, że jest to naturalny zapach tego olejku.

Działanie:
  • Twarz: Jest to dobry olejek do twarzy, ponieważ bardzo szybko się wchłania i pozostawia skórę gładką. Jednak osoby z tendencją do zapychania powinny na niego uważać. Ja go używałam i nic się złego nie stało, jednak moją siostre ''wysypało''.
  • Włosy: Skupmy się na włosach, bo własnie w tym celu uyżwam go najchętniej. Jest to bardzo dobra alternatywa dla oleju kokosowego, ponieważ to na nim bazuje olej monoi. Moje włosy bardzo lubią olej kokosowy, więc i z tym się polubiły. Na długość działa bardzo dobrze, nie puszy włosów i je wygładza. Nie trzeba nawet nakładać odżywki. Jeśli chodzi o skórę głowy to trochę lepiej sprawdził się kokosowy. 
  • Wydajność: Olej niestety nie należy do wydajnych jeśli używamy go na włosy, więc tutaj polecam bardziej kokosowy, który jest po prostu tańszy i działa praktycznie tak samo. Jesli jednak macie ochotę stosować go tylko na twarz to wydajność będę ok. 
Podsumowując: Bardzo ładnie pachnący olej, który działa podobnie jak kokosowy. Ma on niewygodne opakowanie. Bardzo szybko się wchłania, ale osoby z tendencją do zapychania powinny uważać. Na włosach sprawdza się zaś bardzo dobrze : wygładza, zmiękcza i nie puszy.

Miałyście? Lubicie?

czwartek, 22 stycznia 2015

DENKO


Cześć!
Dziś mam dla was kilka kosmetyków, które udało mi się wykończyć. Niektóre chciałam już zużyć, a niektórych mi szkoda.


  • Olej kokosowy,ekologiczny- Jest to olej rafinowany, nie pachnie kokosem i nie mogłam się doczekać kiedy go zużyje i zacznę nierafinowany. Nie ma porównania :) Jeśli jesteście zainteresowane olejem kokosowym to polecam, ale te nierafinowane.
  • Organic Shop, Maska do włosów ''miód i avocado''- jest to moja ulubiona maska do włosów, ponieważ przy regularnym działaniu naprawdę działa na nasze włosy. Oprócz tego nie obciąża, wygładza i zmiękcza kosmyki. Isty miód dla włosów :)
  • Sylveco, arnikowe mleczko do demakijażu-jak nigdy nie lubiłam mleczek tak Sylweco mnie uwiodło.Bardzo dobrze zmywa tusz do rzęs, bez pocierania. W dodatku ma świetny skład. Właśnie zaczęłam trzecie opakowanie.
  • Balsam do ciała evree- Dobry balsam, który po prostu wygładza skórę. Jednak ja chyba wolę coś cięższego i coś co ładnie pachnie (ten balsam ma jakiś taki zwykly zapach).
  • Agadir argan oil-serum do włosów, które pomogło mi uchronić włosy przed znisczeniami. Świetny kosmetyki, genialne działanie (ochorna, wygładzenie), ale niestety cena i dostępnośc powodują, że więcej do mnie nie wróci.
A jak wasze denko? :)

poniedziałek, 19 stycznia 2015

ULUBIONE WCIERKI i OLEJE NA POROST WŁOSÓW

Cześć !
Dziś mam dla was wcierki i oleje na porost włosów, które się u mnie najlepiej sprawdziły, a włosy rosły po nich jak szlone :)

WCIERKI :

  • Serum na porost włosow , Receptury Babuszki Agafii- To moje ulubione serum na porost włosów. Oczywiscie jeśli stosujemy je codziennie, a nie tak jak zaleca producent (2x w tygodniu). Codzienne stosowanie daje świetne rezultaty. Włosy rosną i oczywiście pojawia się mnóstwo nowych, małych, trochę niesfornych włosków. Recenzje tego serum możecie przeczzytać z tym wpisie.
  • Kulpol, woda brzozowa- Nie musi być akurat te firmy, ale z tego co wiem to jest ona chyba najtańsza. Dostaniecie ją w miejskich sklepikach. Kosztuje jakies 5zł i równiez pobudza porost włosów. Dodatkowo nie przetłuszcza włosów, a nawet trochę je odwieża.
  • Jantar, farmona- to kolejna tania i dobra wcierka, choc nie tak mocna jak serum babuszki. Jeśli nie macie dostepu do tych 2 to polecam równiez wcierke Jantar.
OLEJE:
  • Olej koskowosy- wiem, że już was męczę tym kokosem, ale jest to tak wszechstronny olej, że warto go mieć. Jeśli chodzi o porost włosów to sprawdził się u mnie najlepiej. Dodatkowo pomaga uporać się z łupieżem. Nawet jeśli wasze włosy go nie lubią to skóra głowy może go pokochać. Ja nakładam go zazwyczaj na noc lna skórę głowy i włosy lub na 3h przed ich umyciem.
  • Green Pharmacy, olej z papryczką - To olejek, który dostaniecie nawet w drogeriach. Jes tani, koztuje jakieś 7zł, ale pamiętajcie, żeby nakładac go tylko na skórę głowy. Zawiera on w składzie olej łopianowy, który może pomóc w walce z wypadaniem włosów oraz ostrą papryczkę, która pobudzi włosy do szybszego wzrostu.
  • Olej Khadi-To również dobry olej na porost włosów, ale jego cena jest bardzo wysoka. I powiem wam szczerze, że nie widziałam róznicy pomiędzy tym, a kokosowym.
A jakie są wasze ulubione wcierki i oleje na porost włosów? :)

piątek, 16 stycznia 2015

Natura Siberica : Regenerująca odzywka do włosów



Cześć!
Ten wpis miał się pojawić wczoraj, ale niestety kompletnie nie miałam czasu..Więc dziś mam dla was recenzję moim zdaniem dobrej odzywki, na którą warto zwrócić uwagę,ale pod kilkoma warunkami. Mowa o balsamie do wszystkich typów włosów.

Od producenta: Balsam rokitnikowy do wszystkich typów włosów marki Natura Siberica zapewnia naturalne zwiększenie objętości fryzury, a także długotrwałą i skuteczną ochronę włosów. Pozwala również na ich doskonałe ożywienie, zagęszczenie i uelastycznienie. Balsam wyraźnie ułatwia rozczesywanie oraz delikatnie podnosi włosy już od samych korzeni. Przeznaczony jest do codziennego stosowania.

Skład:Aqua with infusions of: Achillea Asiatica Extract* (krwawnik azjatycki), Viburnum Opulus Bark Extract (kalina), Larix Sibirica Needle Extract* (modrzew syberyjski), Argania Spinosa Kernel Oil* (marokański olej arganowy), Trifolium Pratense Flower Extract (koniczyna), Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil* (olej z nasion białego lnu), Rosa Daurica Fruit Oil (olej z daurskiej dzikiej róży ), Hippophae Rhamnoides Fruit Oil* (olej ałtajskiego rokitnika), Cetearyl Alcohol, Quaternium-91, Cetrimonium Methosulfate, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Polyquaternium-37, Cetrimonium Bromide, Sodium Ascorbyl Phosphate, Hydrolyzed Wheat Protein (roślinna keratyna), Thiamine Nitrate (witamina B1), Cyanocobalamin (witamina B12), Hippophae Rhamnoidesamidopropyl Betaine, Benzyl Alcohol, Sodium Chloride, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid, Parfum

Cena/ Dostępność : 21,90zł / Lifetree


Jest to kolejny mój kosmetyk o zapachu landrynek ! Uwielbiam tego typu zapachy. Zacznijmy od spraw technicznych. Balsam ma okropną konsystencje, która jest zbyt wodnista. Podczas nakładania go na włosy mam wrażenie, że oblewam je wodą.Ze względu na wodnistą konsystencję jest on niestety bardzo niewydajny. Skład jest dobry, a mianowicie woda z mieszanką odżywczych składników. Jest też trochę oblepiaczy w dalszej części składu i może to dzięki nim daje taki fajny efekt? Zauważyłam pewną zależność. Jeśli używam tego balsamu po każdym myciu, moje włosy już na niego tak dobrze nie reagują. Jednak jeśli używam go co 2 mycie to są ne bardzo zadowolone. Włosy są po nim sypkie, łatwo się rozczesują, są miękkie i dociążone, czyli robi to czego oczekuję od odżywki. Myślę, że bardzo cienkie włosy może jednak obciążyć. Nie zauważyłam długofalowych efektów jak po masce z avocado, ale przecież jest to tylko odżywka. Jesli szukacie przyjemnej odzywki co 2 mycie to polecam. Jednak konsystencja sprawia, że ten balsam jest niewydajny..

Lubicie? :)

środa, 14 stycznia 2015

Dlaczego warto olejować włosy? Jak i czym to robić ? Co olejowanie zrobiło z moimi włosami?

Cześć !
Dziś mam dla was wpis odnośnie olejowania włosów. Na moim blogu pojawił się już podobny wpis, ale dostaję dużopytań odnośnie olejowania, więc postanowiłam napisac dzisiejszy wpis. W tym wpisie dowiecie się dlaczego wartoolejować włosy, co olejowanie zrobiło z moimi włosami, jakie są sposoby olejowania oraz jakie oleje się u mnie sprawdziły.

1.Sposoby olejowania : W każdym sposobie olej nakladamy na wlosy przed ich myciem. Najlepiej na noc lub minimum 3h przed myciem.
  • Na suche włosy : Jest to moja ulubiona metoda. Rozczesuje włosy, nakładam olej i kładę się spać.
  • Na mokre włosy: Moje włosy nie lubią tej metody. Dzwinie się aplikuje olej. Wystarczy zamoczyć włosy i nałożyć olej.
  • ''Rosołek'': Ta metoda również nie nalezy do moich ulubionych. Polega ona na dodaniu do wody oleju i moczeniu w tym włosów.
2.Olejować włosy czy skórę głowy? Polecam olejowanie zarówno włosów jak i skóry głowy. W olejnym punkcie dowiecie się dlaczego.

3.Dlaczego warto nakładać olej na skórę głowy? Dzięki nakładaniu oleju na skórę głowy możecie jej po prostu pomóc. W zaleznośći od tego jakiego oleju użyjecie, nakladanie go na skóre głowy przniesie inne efekty. Np. :
  • Problem z łupieżem : Jeśli masz problem z łupieżem polecamnakładac na skórę głowy olej kokosowy. Nawet jeśli włosy go nie polubią tak skóra głowy będzie zadowolona, a Ty szybko pozbędziesz się łupieżu.
  • Szybszy porost włosów: Tutaj również polecam olej kokosowy. Wcierany regularnie w skorę glowy przyspiesza porost włosów. Do takich przyspieszaczy należy jeszcze olej khadi, ale moim zdaniem jest on zbyt drogi, a kokosowy działa jeszcze lepiej. Polecam również olej oilmedica czy tez vatica. Polecam równiez olejgreen pharmacy zczerwoną papryczką (znajdziecie go na pewno w sklepie Natura)
  • Problem z wypadaniem : Tutaj pomogą olejki ziołowe jak np. sesa czy też sesa plus. Dobre będą rowniez oleje z korzeniem łopianu (np. te z Green Pharmacy)
4.Dlaczego warto nakładać olej na włosy? Jak olejowanie zmieniło moje włosy? Oprócz tego, że praktycznie pozbyłam się łupieżu, olejowanie przyspieszyło porost moich włosów: Odkąd pamiętam używam oleju kokosowego i to jemu zawdzięczam stan moich włosów. Skupmy się terazna włosach, a nie na skórze głowy. Regularne nakładanie oleju na włosy sprawiło, że odżyły. Oczywiście polecam rozpocząć kurację od podcięcia włosów. Własnie po podcięciu zaczęłam regularnie nakładac olej. Po 3 miesiącach zauważyłam już efekty, a po 6 bylam w szoku. Przy regularnym olejowaniu włosy stają się odżywione. Dzięki temu pozbyłam się problemu wiecznie rozdwajających się końcówek. 

5.Jaki olej wybrać? O tym jak kupić dobry olej (taki który nie jest pozbawiony swoich własciwości) pisałam w tym wpisie.

6.Podsumowując, olej nakładany na skórę głowy i wlosy :

  • regeneruje (w opowiednim znaczeniu tego słowa)
  • odżywia
  • nadaje blasku
  • pomaga w leczeniu łupiezu
  • pomaga w ograniczeniu wypadania włosów
  • przyspiesza porost
  • ogranicza łamanie i rozdwajanie koncówek.

Lubicie olejować włosy ? :)

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Natura Siberica seria Professional- szampon rokitnikowy do włosów osłabionych i zniszczonych


Cześć!
Dziś pokażę wam szampon z Natura Siberica ''proffesional''. Przyznam, że nie wiedziałam, że mają serię profesjonalną. Mam jeszcze odżywkę i jak porównałam skłay tych zwykłych i profesjonalnych, to te drugie maja po prostu więcej oblepiaczy. Wracając do tematu, zapraszam was na recenzję szamponu rokitnikowego.

SKŁAD:Aqua with infusions of: Abies Sibirica Needle Extract* (pichta syberyjska), Cetraria Nivalis Extract* (cladonia śnieżna), Argania Spinosa Kernel Oil* (marokański olej arganowy), Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil* (olej lniany), Diplazium Sibiricum Extract* (paproć syberyjska), Pinus Pumila Needle Extract* (syberyjska sosna karłowa), Rosa Damascena Flower Extract* (arktyczna róża), Rubus Idaeus Seed Extract (arktyczna malina), Hippophae Rhamnoides Fruit Oil* (olej rokitnika ałtajskiego), Sodium Coco-Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Panthenol, Coco-Glucoside , Glyceryl Oleate, Hydrolyzed Wheat Protein, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Retinyl Palmitate (witamina A), Tocopherol (witamina E), Biotin (witamina H), Hippophae Rhamnoidesamidopropyl Betaine, Benzyl Alcohol, Sodium Chloride, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid, Parfum.

DOSTĘPNOŚĆ/CENA: Lifetree/ 21,90




Przywykłam już do tego, że wschodnie kosmetyki mają długie składy. Jest to zazwyczaj woda z mieszanką wielu składników odżywczych i środków myjących. Skład tego szamponu jest ok. Jesli chodzi o jego delikatność (patrząc na skład) to nie należy ani do tych delikatnych, ani do tych bardzo mocnych. Niestety w praktyce dla mojej skóry głowy jest on zbyt delikatny, ale to jest kwestia absolutnie indywidualna. Ja mam problem z łupieżem, dlatego stosowanie delikatniejszych szamponów kończy się u mnie czymś nieprzyjemnym na skórze głowy. Moja siostra, która np. nie ma problemu z łupieżem była z niego zadowolona i u niej nie wywołał łupieżu. Reasumując : jeśli wasza skóra głowy jest skłonna do łupieżu to nie polecam, jeśli jednak nie macie z tym problemu to powinien się sprawdzić. Szampon radzi sobie ze zmyciem olejów i oczyszcza włosy. Jednak w przypdku nafty kosmetycznej musiałam myć nim włosy 2 razy. Kiedy nie mam czasu, albo kiedy zapomnę użyć odżywki ten szampon jest wystarczający, ponieważ włosy dobrze się po nim rozczesują i są delikatnie ujarzmione. Szampon ma dobrą konsystencję, dośc dobrze się pieni. Jego największym atutem jest zapach.Pachnie dokładnie tak jak rokitnikowy szampon z Planeta Organica, a mianowicie pachnie on landrynkami ! Odnoście jego nazwy ''do włosów znisczonych'' - pamiętajcie, że nie naprawi on włosów, ale może je ''okiełznać'', bo działa trochę jak szampony 2w1 (z ''odżywką''). Nie musicie się martwić, żewysuszy wasze włosy.Jak dla mnie jest on jednak zbyt delikatny dla mojej skóry głowy,która ostatnio wręcz uwielbia te mocniejsze szampony.

Pisałam wam,że pojechałam na zakupy (wyprzedaże) i wiecie co? Po całym dniu chodzenia..nic nie kupiłam :D

sobota, 10 stycznia 2015

WŁOSOWE POSTANOWIENIA NOWOROCZNE


Cześć !
Na wielu blogach pojawiły się postanowienia noworoczne. Ja jeszcze nie mam typowych planów osobistych, ale wiem już co chcę zmienić w pielęgnacji włosów. Jeśli jesteście ciekawe to serdecznie zapraszam do zapoznania się z moimi włosowymi planami na rok 2015.
  • Łupież/szampon- Wspominałam wam ostatnio, że po myciu włosów delikatnymi (szczególnie rosyjskimi) szamponami mam mega łupież. Nie wiem co się stało, bo kiedyś moja skóra głowy je lubiła.Chciałabym w tym roku znaleźć delikatny szampon, który nie wywoła łupieżu. Jeśli chodzi o zlikwidowanie łupieżu to wystarczy, że umyję włosy mocniejszym szamponem.
  • Wcierki- wiecie, że w 2014 praktycznie nie stosowałam wcierek do skóry głowy? Mam zamiar to zmienić i stosować je codziennie. Nawet nie przez cały rok, ale chociaż, przez 3 miesiące.
  • Wypadanie włosów- to główny punkt mojego noworocznego planu. Po keratynowym prostowaniu zestawem AP włosy strasznie wypadają (takiego efektu nie zauważyłam po AK). Chciałabym zrobić coś w stronę tego, aby przestały wypadać.
  • Dieta-to też w pewnym sescie włosowy plan.Dieta ogromnie wpływa na stan naszych włosówi skóry. Chciałabym,aby nie była to suplementacja, lecz zdrowsze odżywianie, dieta pełna witamin.
  • Podcinanie końcówek-w 2014r. cztery razy podcinałam włosy i wyszło im to na dobre. Teraz końcówki praktycznie się nie rozdwajają. W 2015 postaram się je podcinać co 3-4 miesiące.
  • Keratynowe prostowanie- już nigdy nie zrobię tego zabiegu zestawem AP. Chciałabym wrócić do zestawu Alpha Keratyna,bo składy są naprawdę dobre, ale niestety ten zestaw nie jest już chyba dostępny :(
  • Kosmetyki-chciałabym zużyć wszystko co mam i mieć tylko 1 szampon, 2 odżywki, 2 maski, olej, wcierkę i silikonowe serum.
  • Suszenie-postaram się suszyć włosy co 2 mycie. Teraz robię to po każdym myciu.
  • Prostowanie-postaram sięograniczyć ten zabieg do 1x w miesiącu.Teraz też nie robię tego często (max 2x na miesiąc),ale im mniej tym lepiej.
A jak wasze włosowe plany na ten rok? Kiedy to czytacie, ja zapewne już oglądam sklepowe wystawy ''SALE''. Mam nadzieję, że uda mi się coś złowić w dobrej cenie :)

czwartek, 8 stycznia 2015

PLAN PIELĘGANCJI/ WYPADANIE WŁOSÓW


Cześć !
Dzis przychodzę do was z trochę spóźnionym planem pielęgnacji na styczeń. ak wieciepo keratywnowym prostowaniu mam problem z wypadaącymi włosamy i własnie z tym chcę trochę powalczyć.



  • Szampon : Przy tak dużym wypadaniu włosów postanowiłam postawić na coś delikatnieszego, a mianowicie na szampon, który towarzyszył mi już w grudniu ''Natura Siberica, szampon rokitnikowy''. Włosy myję 2-3 razy w tygodniu. Raz na 2 tygodnie umyję je mocniejszym (moim ulubionym) szamponem insight.
  • Odżywka: tutaj również NaturaSiberica, odżywka rokitnikowa. W przyszłym tygodniu napiszę dla was recenzję, bo odżywka się już prawie kończy.Używam jej około 2 razy w tygodniu.
  • Maska: Oczywiście moja ulubiona avocado&honey z Organic Shop. Maska, która naprawdę działa !ejrecenzję możecie przeczytać tutaj. Nakładam ją 2x w tygodniu po myciu włosów na 20-30 minut lub na noc zamiast olejku.
  • Olej-Skoro już przy olejowaniu jesteśmy to w styczniu ma zamiar mi towarzyszyć ole monoi, o którym też niedługo przeczytacie. Olej nakładam na włosy minimum na 3h przed każdym myciem i kiedy tylko jest okazja-na całą noc.
  • Silikony-To również nieodłączny element pielęgnacji moich włosów. Nakładam silikonowe serum od połowy długości włosów po każdym myciu. Do ''silikonowania'' używam serum agadir argan oil.
  • Wcierka przeciw wypadaniu włosów- Mam kilka wcierek i postanowiłam zużyć Seboradin. Mam nadzzieję,że pomoże!
  • Sumplementy: Mam zamiar kupić jakieś tabletki, które pomogą mi zredukować wypadanie włosów.
A jak wasze styczniowe plany?

wtorek, 6 stycznia 2015

Włosowa aktualizacja


Cześć !
Dziś mam dla was włosową aktualizację. Moje włosy dzięki masce avocado&honey powoli dochodzą do siebie po keartynowym prostowaniu. Niestety od tego czasu mam problem z wypadaniem włosów, dlatego styczniowy plan pielęgnacji będzie się opierał głównie na pielęgnacji przeciw wypadaniu włosów.

A jak wasze włosy? Może macie coś sprawdzonego przeciw wypadaniu włosów? :>

niedziela, 4 stycznia 2015

OLEJ KOKOSOWY NIERAFINOWANY a RAFINOWANY/EKOLOGICZNY- JAKA JEST RÓŻNICA w działaniu?JAK JE ODRÓŻNIĆ?


Cześć !
Od jakiegoś czasu dostaje pytaniana temat tego jak rozpoznać czy olej jest rafinowany czy też nie.Wiem,że na większości olejkow jest to napisane, ale uwierzcie że producenci potrafią się złapać takich nazw, że nawet najlepszy znawca może mieć dylemat.Jak wiecie uwielbiam olej kokosowy.Jakiś czas temu poprosiłam siostrę, aby kupiła mi olej kokosowy (nierafinowany). Poszła do sklepu ze zdrową żywnością i powiedziała co chce. Przyniosła mi olej ekologiczny,co już dało mi coś do zrozumienia, zaczęłyśmy szukać na opakowaniu informacji o tym czy jest rafinowany inie znalazłyśmy. Problem rozwiązał się po otwarciu słoiczka, olej był rafinowany.

Jak odróżnic olej rafinowany od nierafinowanego?
  • Etykieta- to pierwsza droga do znalezienia takiej informacji. Jednak niestety są i takie, które nie mają tej informacji.
  • Nazwa- Jeśli olej jest ekologiczny lub ma w nazwie ''pure'' to jest on zwykle rafinowany.Jeśli szukacie oleju nierafinowanego to pod nzawą ''nierafinowany''lub ''tłoczony na zimno''
  • Zapach- Olej rafinowany jest pozbawiony zapachu.Olej nierafinowany przepięknie pachnie kokosem.
  • Konsystencja- Z reguły oba olejki mają stała konsystencję, która pod wpływem ciepła zamienia się w płynną, ale uwierzcie,miałam kiedyś olej kokosowy (nierafinowany), który sprzedawczyni zachwalała jako taki, który nie zmienia konsystencji (dziwna sprawa). Jednak rafinowany jest bardziej twardy i ciężej się go nabiera (mowa o stałej konsystencji)
  • Cena: Nierafnowany często jest droższy niż rafinowany.
Jaka jest różnica w działaniu ?

  • Działanie- przy regularnym stosowaniu zauważymy,że olej nierafinowany robi coś faktycznie z włosami, a rafinowany daje tylko efekty wizualne (sprawdziłam na swoich włosach). Olej rafinowany stosowałam przez pół roku na włosy i niestety nie zauważyłam poprawy ichkondycji. Później zrobiłam dłuższą przerwę i zamieniłam go na nierafinowany, któremu po 6 miesiącach stosowania moje włosy zawdzięczają lepszy wygląd i zmniejszoną ilość rozdwajających się koncówek. Dodatkowo olej kokosowy dobrzesobie radzi z 

Jaka jest różnica w produkcji tych olejków?Rafinowany produkuje się w wysokich temperaturach i często przy użyciu chemicznych rozpuszczalników, a nierafinowany przy niskich temperaturach.

Jaka jest różnica we właściwościach tych olejków? Olej rafinowany podczas produkcji w wyskich temperaturach traci sporo wartości. Olej nierafinowany ma ich ponoć około 80% więcej.

Jakie nierafinowane oleje kokosowe polecam? Osobiście uważam, że nie ma sensu wydawać 50zł na olej organiczny (bo płacimy certyfikat). Ja kupuję efavit (około 17zł) oraz zielony nurt (około 13zł).

Lubicie olej kokosowy?:)

piątek, 2 stycznia 2015

MASKA GODNA UWAGI- AVOCADO&HONEY ORGANIC SHOP


Cześć!
Wracam o was w nowy roku z recenzją maski, która pojawiła się w ulubieńcach, ale uważam że zasługuje na osobną recenzję, ponieważ jest to maska, która naprawdę działa i nie mówię tu tylko o efekcie wizualnym.

''Bogata w składniki odżywcze ekspresowa maseczka do włosów oparta na organicznym olejku awokado i miodzie, doskonale regeneruje włosy od cebulek aż po same końce. Wzmacnia ich strukturę, nadając im sprężystości, elastyczności i zdrowego wyglądu.''

Skład: Aqua with infusion of Organic Persea Gratissima (Avocado) Oil, Honey Extract, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Cetyl Ether, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Hydrolyzed Keratin, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid.

Cena/Dostępność: 25,90/Lifetree


Maska jest zamknięta w prostym pojemniczku z prostym i wygodnym w użyciu otwarciem. Myślałam, że iey ja otworzę, poczuję mój ulubiony zapach miodu i pod względem zapachu trochę się zawiodłam, bo pachnie ona bardziej kwiatami niż miodem i zapach utrzymuje się na włosach (dla mnie jest trochę męczący), ale to jedyny minus jaki widzę w tej masce. Ma ona świetny skład, który mogłyście zobaczyć wyżej. Zawiera m.in. olej z avocado, który moje włosy bardzo lubią i oczywiście miód. Są to 2 główne sklaniki tej maski. Koncystencja jest bardzo dobra, gęsta. Wiele o niej czytałam i każda recenzja była pozytywna i każdy zauważył, że ta maska robi coś więcej, ja również doszłam o takiego wniosku. Ale zacznijmy o efektów wizualnych jakimi są np. genialne wygładzenie włosów, ta maska z wygładzaniem radzi sobie najlepiej z wszystkich jakie miałam. Oprócz tego włosy są miękkie w dotyku i nie są obciążone. Maskę używam również raz na jakiś czas zamiast olejowania na noc. Oprócz wizualnych efektów zauważyłam, że moje włosy odżyły i faktycznie są w lepszym stanie, ponieważ nawet kiey nie uzywam tej maski i myję włosy tylko szamponem, osiągam efekt praktycznie taki jak po masce. Pomogła ona wrócić moim włosom ''do siebie'' po keratynowym prostowaniu. Dodam jeszcze, że miałam wszystkie maski z  Organic Shop i ta zdecydowanie bije na głowę pozostałe.Gorąco polecam !

Miałyście? Lubicie? :)

wtorek, 30 grudnia 2014

WŁOSOWI ULUBIEŃCY ROKU/Jak przyspieszyc porost włosów? Jak zregenerować włosy balsamem?


Cześć !
Zapraszam was na ostatnią część ulubieńców roku, a mianowicie na włosowych ulubieńców. Nie jest tego wiele, ale są to zdecydowanie najlepsze kosmetyki jakich używałam w tym roku. Na zdjęciu brakuje tylko jednego świetnego balsamu, ale i o nim wspomnę.


Wybrałam kosmetyki które naprawdę działają, a nie tylko wizualnie :) (oprócz szamponu, wiadomo)

1.Seboradin, balsam regenerujący z żeń-szeniem- Bardzo dobrze wygładza włosy. Jest to świetny balsam, który naprawdę działa. Jest to jeden z niewielu kosmetyków, który naprawdę robi coś z włosami. Przy regularnym stosowaniu włosy są faktycznie wzmocnione i mniej się rozdwajają, są po prostu zdrowsze. Więc jeśli szukacie kosmetyku, który naprawdę zrobi coś z włosami to serdecznie polecam. Oczywiście przed rozpoczęciem kuracji pamiętajcie o podcięciu zniszczonych końcówek :)

2.Organic shop, maska honey&avocado- To kolejny kosmetyk, który działa naprawdę. Maska oprócz tego, że świetnie wygładza i zmiękcza włosy, daje efekty na dłużej. Po kilku uzyciach można zauważyć, że po umyciu włosów samym szamponem efekt jaki daje ta maska się ''utrzymuje'', włosy są po prostu ładniejsze. Maska ma świetny skład, więc myśle że to on się do tego przyzynił. Jest również dobra do używania jako maska na noc zamiast oleju.

3.Serum na porost włosów babuszki afagii- Jak przyspieszyć porost włosów? Serum babuszki to najlepszy sposób, pod warunkiem że użwyacie go codziennie. Włosy rosną jak szalone i już po 2-3 tygodniach zauważycie efekty.

4.Olej kokosowy, nierafinowany- Uwielbiam, uwielbiam i jeszcze raz kocham. Olej jest wszechstronny. Zmywam nim tusz do rzęs, nakładam na twarz, ciało i na włosy. Wcierany w skóre głowy pozbawia ją łupiezu i przyspiesza porost włosów. Uzywam go do olejowania włosów. Przy regularnym uzywaniu moje włosy stały się mocniejsze i bardziej odporne.

5.Szampon insight- To właśnie dzięki niemu przekonałam się do mocniejszych szamponów. Używam go podczas każdego mycia włosów i takie oczyszczenie ''robi im dobrze''. Włosy nie sa poplątane, są świeże i oczyszczone. To jedyny szampon po którym nie mam łupieżu.

A jak wasi włosowi ulubieńcy?

niedziela, 28 grudnia 2014

OLEJE ŚWIATA/Makadamia/Porównanie masełek


Cześć!
Jakiś czas temu zauważyłam na drogeryjnych półkach ''oleje świata''. Myślałam, że to kolejne kosmetyki nazywające się olejami i bazujce na parafinie i bardzo miło mnie zaskoczyły składy. Jesteście ciekawe jak jest z działaniem? Jeden z tych kosmetyków mnie zawiódł i właśnie od niego zaczniemy.

Olejek 'makadamia'- Producent zaleca, aby stosować ten olejek do pielęgnacji włosów, ciała i twarzy. Patrząc na skład przekonacie się, iż nie jest to olejek makadamia lecz kilka różnych olejków z jego dodatkiem. Olejek bardzo szybko się wchłania.Zachwycił mnie również jego zapach, ponieważ pachnie on jak perfumy, szkoda że nie utrzymuje się na ciele. Jednak jest to równiez minus, ponieważ ze względu na intensywny zapach nie nałożyłam go na twarz. Zatem mogę wam powiedzieć jak działa na włosy i ciało. Jeśli chodzi o włosy to ''szału nie ma'' po prostu je natłuszcza, a po umyciu szamponem są takie jak zawsze, więc w przypadku moich włosów kompletnie się nie sprawdził. Spodobał mi się jako olejek do ciała. Szybko się wchłania i pięknie pachnie, skóra staje się bardzo miękka i gładka, ale niestety efekt utrzymuje się krótko.Kolejna sprawa to wydajność.Ja używalam go głównie do ciała i znika bardzo szybko. 


Przejdźmy do bardziej przyjemnych rzeczy, a mianowicie do masełek, którew przeciwieństwie do olejku mnie urzekły. Mam 3 wersje tych balsamów : pomarańczowe, oliwkowe i kokosowe. Postaram się ułatwić wam wybór i porównam je :

SKŁADY - 2 z tych masełek mają bardzo podbne składy, a mowa o oliwkowym i pomarańczowym. Bazują one na lanolinie, więc wielki plus. Na drugim miejscu wazelina, dalej masło karite, a później parafina itp. Olejki znajdziemy w drugiej części składu. Natomiast jeśli chodzi o balsam kokosowy to skład jest zdecydowanie krótszy, bazuje on na maśle karite, na drugim miejscu znajdziemy wazeline, później lanoline i olej kokosowy. Myślę, że jak na takie masełka wszystkie składy są ok i nie mam pod tym względem faworyta.

 ZAPACH- Ja uwielbiam wszystko co kokosowe i własnie zapach balsamu kokosowego urzekł mnie nabardziej, ponieważ pachnie po prostu olejkiem kokosowym. Na drugim miejscu pod względem zapachu jest balsam pomarańczowy, ponieważ pachnie on jak pomarańcze :) Na trzecim zapach balsamu oliwkowego, ktory kompletnie mnie nie urzekł. Przypomina zapach oliwy z oliwek.

 DZIAŁANIE- Balsam kokosowy świetnie się nadaje do pielęgnacji ust. Nawilża, wygładza i chroni np. przed opryszczką (olej kokosowy zapobiega jej powstawaniu). Więc jeśli szukacie dobrego balsamu to polecam własnie ten. 2 pozostałe masełka nie zdają egzaminu jeśli chodzi o pielęgancję ust, ponieważ są zdecydowanie zbyt tłuste i ciężke (lanolina), bardzo się kleją i nie pozostawiają przyjemnego uczucia jak np. balsam kokosowy. Jednak jesli macie suche miejsca to oba balsamy świetnie się sprawdzą, ponieważ bazują na lanolinie. Moim zdaniem oba działają tak samo, więc pozostaje tylko kwestia gustu zapachu.

Miałyście te masełka? Lubicie? A może miałyście ten olejek lub inny? Też się u was nie sprawdził? :>

piątek, 26 grudnia 2014

wyniki konkursu- ulubieńcy roku cz.II twarz&ciało


Cześć !
Wiem, że wyniki miały pojawić się wczoraj, ale nie miałam kiedy wpisać takiej ilości zgłoszeń do maszyny losującej, ale dziś rano to zrobiłam i mam prezent dla jednej z Was. Przy okazji pokażę wam drugą część ulubieńców roku. Będą to kosmetyki do ciała i do twarzy.

Do konkursu zgłosiło się ponad 180 osób-bardzo dziękuję za tak liczny udział. Niestety maszyna mogła wylosować tylko jedną osobę, a jest nią :  Dobiezka/Marta   Gratuluję i proszę Cię o podesłanie danych do wysyłki na fanpage sklepu Lifetree.


Teraz czas na ulubieńców roku cz.II ''twarz&ciało''. Jak widzicie nie jest tego wiele, ale są to kosmetyki, które sprawdziły się u mnie w 100%. Większość z nich to już moje 2 opakowania.
  • Planeta Organica, olejek marakuja- Ma bardzo wygodne opakowanie z pipetką (która nie sprawdza się np. przy olejku monoi). Zapach nie jest drażniący, konsystencja olejku. Świetnie się rozprowadza i bardzo szybko wchłania. Stosuję go każdego dnia do pielęgnacji twarzy, szyi i dekoltu i ani razu mnie nie zapchał. Pzostawia na skórze bardzo delikatna powłokę. Twarz jest przez długi czas gładka i miękka w dotyku. Świetnie sprawdza się równiez na suche skórki. Jest bogaty w witaminy. Za jakiś czas zrobię wam porównanie 2 olejków z PO.
  • Sylveco, arnikowe mleczko oczyszczajace do twarzy- to już moje drugie opakowanie, dlatego jest jeszcze pełne. Jak nigdy nie lubiłam mleczek tak arnikowe uwielbiam i już nawet mi nie przeszkadza, że jest to mleczko. Ma świetny skład ! Używam go do demakijażu oczu i mycia twarzy. Wystarczy jedna pompka na zmycie tuszu do rzęs. Radzi sobie nawet z tymi wodoodpornymi, nawet z grubymi warstwami. Nie trzeba pocierać oczu, wystarczy przyłożyć wacik i chwilkę poczekać. Do mycia twarzy sprawdza się równie dobrze. Zwilżam twarz wodą, nakładam mleczko i myję. Mleczko nie wysusza, wręcz przeciwnie. Jest to z pewnością najlepszy kosmetyk jaki miałam do pielęgnacji twarzy.
  • Garnier neo- U jednych się sprawdza u innych nie, ale tak to jest z antyperspirantami. U mnie sprawdził się najlepiej ze wszystkich. Delikatnie pachnie, ma wygodny apikator (choć pod koniec uzywania ciężko wydobywa się kosmetyk). Jest to antyperspirant w kremie, który po nałożeniu wysycha. Nie brudzi ubrań i pozwala zachować świeżość przez cały dzień.
  • Sylveco, oczyszczający peeling do twarzy- Kupiłam go na promocji razem z kremem brzozowym (w zestawie 25zł), więc myślę że cena jak za 2 kosmetyki jest ok. Peeling bazuje na korundzie, który uwielbiam nawet solo. Bardzo dobrze sobie radzi, twarz jest odświeżona i dobrze oczyszczona. Przy regularnym stosowaniu deliaktnie rozjaśnia przebarwienia.
  • Soraya, malinowa obsesja, żel pod prysznic- uwielbiam go za kremową konsystencję i obłędny zapach, który bardzo długo utrzymuje się na ciele.
A co się znalazło w waszych ulubieńcach roku ? 

poniedziałek, 22 grudnia 2014

ALFAPARF- KERATYNOWE PROSTOWANIE-EFEKTY


Cześć !
Dziś chciałam wam pokazać jaki efekt na moich włosach dało ''keratynowe prostowanie'' zestawem Alfaparf. Moje wrażenia :
  • Wykonywanie zabiegu : Umyłam włsoy szamponem, wysuszylam, nałożyłam ''płyn'', pozostawiłam na włosach przez 20 minut i znowu je wysuszylam. Były strasznie klejące. Następnie prostowałam je prostowanicą. Po wyprostowaniu umyłam i nałożyłam maskę. Pdczas zabiegu czułam bardo duszący zapach.
  • Efekt :  Przyznam, że bardziej podbał mi się zabieg Alpha-Keratyna. Po tym, który robiłam teraz efekt nie jest tak spektakularny, a włosy są tylko wygładzone. Dodatkowo ten zabieg bardzo zniszczyl mi koncówki, czego nie zauważyłam po zabiegu alpha-keratyna.
  • Czy zabieg zmienił kolor? Na początku bardzo się wystraszyłam, bo moje włosy byly  jasniejsze niż przed zabiegiem, ale po następnym myciu ''wróciły do swojego koloru''. Kolor zdjęć 2 i3 jest wynikiem jasnego światła, w rzeczywistości moje włosy mają taki kolor jak na pierwszym zdjęciu.
  1. Przed zabiegiem
  2. Pozabiegu
  3. Po pierwszym myciu od zabiegu

Robiłyście tego typu zabieg? Zapraszam was jeszcze do konkursu, w którym możecie wygrać rokitnikowy zestaw do pielęgancji włosów : Szampon, balsam i maskę, bez  pytan, KLIK :)

sobota, 20 grudnia 2014

Porównanie Masek Kallos w Tabelce



Cześć !
Jakiś czas temu mogłyście przeczytać na moim blogu 3 recenzje masek kallos. Dziś chciałabym to podsumować i porównać maski w tabelce. Przyznam, że jak je zamówiłam to oczekiwałam od nich trochę więcej, ale nie są złe jak za tak niską cenę. Teraz się zastanawiam, kiedy ja je zużyję? :D

Pełne recenzje :
  • Kallos Keratin
  • Kallos Silk
  • Kallos Latte


Te maski są jak dla mnie przeciętnie, ale jak za taką cenę warto spróbować. A wy lubicie te maski? Jaką polecacie ?

czwartek, 18 grudnia 2014

ULUBIEŃCY ROKU CZ.I- KOLORÓWKA


Cześć !
Wiem, że do końca roku pozostało jeszcze trochę czasu, ale już dziś wrzucam wam ulubieńców roku 2014. Postanowiłam rozbić ich na 3 części :kolorówka, włosy oraz ciało&twarz, aby z ulubieńców nie zrobił nam się esej. Zapraszam was na część pierwszą, a mianowicie na makijażowych ulubieńców tego roku.


  • Dermacol, podkład- Nie jest to podkład do użytu codziennego, bo jest po prostu cięzki i może zapychać. Jednak jest to mój ulubiony podkład do zadan specjalnych np. na sylwestra, wesele i inne okazje, kiedy chce by moja twarz wyglądała nieskazitelnie.Podkład świetnie kryje i długo się utrzymuje. Trzeba uważać, aby nie zrobić nim maski. Używam go tylko na wielkie wyjścia i sprawdza się świetnie. Przy codziennym makijażu można go również używać jako korektora.
  • Tusz, Maybelline Volume Express- Nie lubię zwykłych szczoteczek, wolę te silikonwe, ale ta naprawdę mnie urzekła! Tusz skradł moje serce, ponieważ jest to pierwszy kosmetyk tego typu, któremu udało się podkręcić moje rzęsy. Dodatkowo świetnie wydłuża i pogrubia.
  • Rimmel, violet pop 520- pomadka, którą kupiłam za 7zł w osiedlowym sklepiku. Kolor jest idealny i pasuje do większości makijażowych wybryków. Nie wysusza ust, wręcz przeciwnie. Bardzo długo utrzymuje się na ustach.
  • Maybelline Color Tattoo, odcień permanent taupe- Kupiłam go z myślą o brwiach i tak też go używam. Oczywiście na powiekach sprawdza się równie dobrze. Genialna konsystencja i trwałość przez cały dzień. Cena na promocji to 17zł więc ok, regularna około 30.
  • Rimmel, puder Stay mate- Polecałyście mi go i postanwiłam kupić. Najlepszy puder jaki miałam. Dobrze matuje i chyba o to chodzi :) Szkoda, że nie miał w zestawie gąbeczki, ale i tak jestem zadowolona. Cena też jest całkiem ok, bo kosztuje jakieś 16zł.
Miałyście? Lubicie? Co jest waszym makijażowym ulubieńcem tego roku?:)
Przypominam również o konkursie, w którym możecie wygrać rokitnikwy zestaw do pielęgnacji włosó (maska, szampon i odżywka) KLIK. Trwa tylko do środy :)

wtorek, 16 grudnia 2014

MASKA DO WŁOSÓW LATTE


Cześć !
Mój organizm właśnie odczuł jesienną pogodę i zaczynam chorować, mam nadzieję że do sylwestra się wylecze ! :) Dziś chcę się z wami podzielić swoją opinią na temat maski latte, która pachnie obłędnie!

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Methosulfate, Parfum, Phenoxyethanol, Methyldibromo Glutaronitrile, Hydroxypropyltrimonium Hydrolized Casein, Citric Acid, Hydrolized Milk Protein, Methylchloroisothiazolinone, Sodium Cocoyl Glutamate, Methylisothiazolinone.

Odżywkę kupiłam za jakies 9zł (1000ml),więc cena jak za taką pojemność jest bardzo niska. Jeśli mam być szczera o kupilam ją tylko dla zapachu, bo skład nie zapycha. Nie żałuję, bo pachnie cudownie, słodko jak waniliowy budyń ! Zakochałam się w ym zapachu. Konsystencja jest dobra. Skład jest bardzo prosty. Czytałam opinie, że można nią przeproteinować włosy i nie zgadzam się z tym, ponieważ mleczne proteiny są za zapachem w składzie, więc prakycznie ich tam nie ma. Maska nie robi efektu wow, raczej jest to lekka odżywka, kóra nie obciąży włosów.  Delikatnie zmiękcza i wygładza, sprawia że włosy ławo się rozczesują. Używam jej na dwa sposoby :

  • Jako maskę do spłukiwania- W tej opcji jest dla mnie zbyt lekka. Zmiękcza, wygładza, ale jest to bardzo delikanty efekt, uławia rozczesywanie.
  • Jako maskę po myciu, bez spłukiwania- Myję włosy, nakładam latte, spłukuję i po wysuszeniu nakładam maskę na suche włosy , oczywiście w rozsądnej ilośći. Wtedy włosy są dociążone, a skręt wydaje się ładniejszy. I oczywiście jeszcze ładniej pachną ! :)
Miałyście ? Lubicie?

Zapraszam również do udziału w konkursie :

niedziela, 14 grudnia 2014

NAFTA KOSMETYCZNA Z OLEJEM ARGANOWYM NA 4 SPOSOBY


Cześć !
Dziś porozmawiamy sobie o nafcie kosmetycznej.Wiem, że nafta kosmetyczna nie jest sposobem na odżywienie włosów, ale w kryzysowych sytuacjach, kiedy np. nie macie czasu na nałożenie olejku wystarczy na chwilę nałożyć naftę i efekt gwarantowany.Dziś pokażę wam kilka sposobów na jej użycie. Ja mam naftę kosmetyczną z olejem arganowym, ale jeśli mam być szczera to nie widzę różnicy między tą, a tą zwykłą bez olejku. Już kiedyś pisałam taki post, ale pomyślalam, że czas go zaktualizować.


  • Do ostatniego płukania- Jeśli chcecie nadać blasku swoim włosów dodajcie do ostatniego płukania około mniejszą połowę małej łyżeczki nafty kosmetycznej. Oczywiście tego już nie spłukujemy. Ja po prostu wlewam wodę do miski, dodaję naftę, mieszam i spłukuję włosy. Efekt? Lśniąca czuprynka :)
  • Jako dodatek do domowych maseczek- Zapewne każda z was zna przepis na babciną maseczkę jajeczną, w ktorej skład wchodzi równiez nafta. Mieszamy żółtko z naftą, nakładamy na włosy i trzymamy 20 minut, następnie myjemy je szamponem.
  • Jako naturalny nabłyszczacz- Aby nabłyszczyć włosy wystarczy niewielką ilość nafty (naprawdę minimalną ilość) rozmasować we włosach.
  • Zamiast olejowania- i tutaj uwaga- nie warto nakładać nafy na całą noc, ponieważ może wysuszać. Ja bardzo rzadko używam nafty zamiast olejowania, ponieważ nie ma ona wlaściwości odżywczych. Uzywam jej np. kiedy nie mam czasu, na 5 minut przed umyciem włosów, aby je nabłyszczyć.
Osobiście nie jestem zwolenniczką nafty kosmetycznej. Nafta z olejem arganowym Kosmed mnie nie urzekła, praktycznie działa jak ta bez dodatków.A wy stosujecie naftę kosmetyczną do pielęgnacji włosów?

piątek, 12 grudnia 2014

PLAN PIELĘGNACJI


Cześć !
Dziś pokażę wam trochę spóźniony plan pielęgnacji moich włosów. W grudniu pielęgnacja będzie intensywna, ze względu na keratynowe prostowanie i chęć odżywienia włosów przed  i po zabiegu.

  • Szampon rokitnikowy- delikatny szampon, który pachnie landrynkami ! Ze względu na keratynowe prostowanie, któremam w planach zamieniłam mocniejszego ulubieńca na ten własnieszampon. Zobaczymy jak się sprawdzi.
  • Odżywka rokitnikowa- w składzie zarówno składniki odżywcze jak i ''oblepiacze'' czyli to co lubię.
  • Olej kokosowy- uwielbiam olejować włosy. Dług szukałam stacjonarnie nierafinowanego oleju kokosowego i wreszcie znalazłam.
  • Maska avocado&honey- czytałam, że jest świetna i ponoć przy regularnym stosowaniu widać poprawę włosów. Zobaczymy jak się sprawdzi.
  • Serum na porost-mam w planach podcięcie końcówek po k.p więc przyspieszenie porostu mile widziane, a pomoże mi w tym mój ulubieniec, a mianowicie serum babuszki.
  • Agadir argan oil-silikonowe serum do zabezpieczania końcówek, 
  • Keratynowe prostowanie- pisałam o nim tutaj,mam je zaplanowane na 23 grudnia, więc jeszcze przed nowym rokiem zobaczycie efekty.
A jak wasze plany?

czwartek, 11 grudnia 2014

KONKURS- WYGRAJ ZESTAW DO PIELĘGNACJI- WYSTARCZY JEDEN KROK


Cześć !
Jeśli Mikołaj o Was zapomniał to nie musicie się martwić, bo jest jeszcze gwiazdka, która postanowiła was obdarować zestawem do pielęgnacji włosów. A jedyne co musicie zrobić to ''polajkować''. Zestaw zawiera : Szampon, odżywkę oraz maskę. Jest to seria rokitnikowa, o której możecie przeczytać tutaj.


rokitnikowy szampon balsam i maska do włosów



Konkurs trwa od dziś do 24 grudnia.



ZGŁOSZENIE
Obserwuję / lubię jako:
Lubię LifeTree jako : (Imię i pierwsza litera nazwiska)


Powodzenia !

WYNIKI KONKURSU

Cześć :)
Dziś mam dla was wyniki tego konkursu. Pani z ED wybrała następujące osoby :

  • Anna Ritz,
  • Klaudia Pomada,
  • Wytyczne Kosmetyczne,
  • Katarzyna Muller,
  • Beata Guguła
Dziewczyny bardzo proszę o podesłanie swoich adresów Pani z ED (na facebooku). KLIK
Gratuluję ! A tym, którym się nie udało zyczę powodzenia w kolejnym konkursie, który odbędzie się już dziś :)

środa, 10 grudnia 2014

KERATYNOWE PROSTOWANIE ZESTAWEM ALFAPARF


Cześć !
Obiecałam, że będzie plan pielęgnacji, ale nie mam przy sobie aparatu, więc wrzucę wam wpis, który naszykowałam jakiś czas temu. Wczoraj wspominałam, że mam zamiar zrobić keratynowe prostowanie. Nie jest to typowe encanto tylko lżejszy zabieg typu alpha-keratyna (ten robiłam 2 razy). Ten zestaw zamówiłam na allegro za jakieś 60zł, więc myślę, że cena jest całkiem ok. Mam nadzieję, że się sprawdzi, bo nigdzie nie spotkałam się z opiniami na temat tego zestawu.


Niestety nie mogłam znaleźć składów tych kosmetyków, więc trochę zaryzykowałam i znalazłam w jedym alcohol już na drugim miejscu, ale akurat tego kosmetyku nie trzeba używac podczas zabiegu (tylko w przypadku zniszczonych włosów- i własnie to jest dziwne). Reszta jest ok i bez obaw użyję. Jestem bardzo ciekawa efektów. Keratynowe prostowanie mam zamiar zrobić jakoś przed świętami, więc jeszcze w grudniu wrzucę wam efekty po tym zabiegu.

Używałyście tego zestawu? Jesteście ciekawe efektów? :)

Przypominam o konkursie, w którym 5 z was ma szansę wygrać ! Konkurs trwa tylko do godziny 24:00- KLIK.

niedziela, 7 grudnia 2014

KALLOS SILK- MASKA DO WŁOSÓW+ przypomnienie o konkursie


Cześć!
Jakiś czas temu wzięłam się za namiętne używanie kallosów. Zapoznałam was już z opinią na temat kallosa keratin (z którego nie byłam zadowolona). Jeśli nie czytałyście recenzji kallosa keratin to zapraszam was do tego wpisu. Natomiast dziś zajmiemy się wersją silk, która moim zdaniem sprawdziła się dużo lepiej niż keratin.

Opis : Maska do włosów w kremie Kallos Silk z wyciągiem z oleju oliwkowego i białego jedwabiu do włosów suchy i zniszczonych. Dzięki zawartości odżywczych składników sprawia, że matowe i wyblakłe włosy stają się miękki, błyszczące i elastyczne.

Skład : Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Olea Europaea Oil, Citric Acid, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Propylene Glycol, Parfum, Sericin, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone i>

Jak na te maski, skład jest dosć dobry. Już na czwartym miejscu w składzie oliwa z oliwek. Później dwa silikony, a więc maska powinna trochę odżywiać i chronić włosy. Osobiście bardzo lubię połączenie składników odżywczych z silikonami. Jako maska ''na minutę'' nie robi nic specjalnego, dlatego ja trzymam ją na włosach jakieś 20 minut i wtedy efekt jest zadowalający. Na pewano sprawdziła się lepiej niż wersja keratin, ale raczej ulubieńcem nie zostanie. Denerwuje mnie jej zapach, jest kwiatowy i strasznie go nie lubię, ale to kwestia gustu. Konsystencja jest ok, nie spływa z włosow. Maska dobrze wygładza i zmiękcza włosy. Efekt bardzo mi się podoba. W porównaniu z maską keratin, po masce silk włosy się nie puszą. Efekt jaki otrzymuje po wysuszeniu włosów utrzymuje się przez cały dzień. Następnego dnia wlosom zaczyna czegoś brakować i muszę zastosować jakieś serum (lubią dociążenie). Jeśli chodzi o maskę jestem na tak, ale dla mnie jest trochę zbyt lekka, na pewno nie obciąży włosów. Z chęcią bym przy niej została, gdyby była bardziej dociążająca.  Plusem jest jej cena. Za litr maski zapłaciłam tylko 9zł.

Miałyście? Lubicie? Którego kallosa polecacie, a którego nie?

Zapraszam również na konkurs, w którym 5 z Was ma szansę wygrać mój ulubiony ''olejek/serum'' aktualnie jest tylko 27 zgłoszeń, więc macie duże szanse ! (konkurs trwa do środy) KLIK

sobota, 6 grudnia 2014

POWIĘKSZANIE PIERSI- TEMAT TABU?


Cześć !
Dziś wpis, o całkowicie innej tematyce. Wejdźmy ''na'' temat tabu i porozmawiajmy sobie o powiększaniu piersi.  Przyznam szczerze, że ja nigdy nie byłam zainteresowana tego typu zabiegiem, bo jestem zadowolona z tego co mam. Pół roku temu moja przyjaciółka powiedziała mi ''Mam kompleksy, chcę sobie powiększyć piersi''. Przyznam, że początkowo ją krytykowałam, ale ostatnio zmusiłam się do przemyślenia tego tematu. Mówiąc szczerze nigdy nie czytałam o tego typu zabiegach i ufałam stereotypom, dlatego też odciągałam ją od tej decyzji. Dlatego też ten wpis dedykuje właśnie jej i mam nadzieję, że wywniosuje jakie są plusy, a jakie minusy tego zabiegu.

  • Cena : Od 7000 do 15000 (W Warszawie). Zawsze myślałam, że ceny tych zabiegów są dużo większe. Oczywiście 7 czy 15 tysięcy to też nie jest mało :)
  • Wskazania i przeciwwskazania : infekcje,niewydolność krążeniowo - oddechowa,poważne schorzenia wątroby,ciężkie zaburzenia funkcji nerek,choroby układowe,zaburzenia krzepnięcia krwi.
  • Dlaczego kobiety robią tego typu zabiegi ? Może zdziwię niektórych, ale nie robią tylko dla wyglądu. Niektóre kobiety wykonują ten zabieg w przypadku asymetrii piersi, o radykalnym leczeniu raka piersi bądź przy niedorozwoju piersi. 
  • Jakie znieczulenie i jak długo trwa zabieg? Zabieg mammoplastyki trwa zazwyczaj około 90 minut. Wykonywany jest w znieczuleniu ogólnym, więc pacjentka nie odczuwa żadnych dolegliwości w trakcie zabiegu.
  • Jakie ryzyko niesie za sobą powiększanie piersi ?Zabieg operacyjnego powiększenia piersi jest stosunkowo bezpieczną procedurą, jednak jak każdy zabieg chirurgiczny niesie ze sobą ryzyko wystąpienia pewnych komplikacji, o których pacjentka przed zabiegiem powinna być dokładnie poinformowana przez chirurga plastycznego przeprowadzającego zabieg.Najczęstszym z możliwych powikłań jest obkurczenie torebki łącznotkankowej otaczającej implant.,Zaburzenia wrażliwości w obrębie sutka,Pęknięcie implantu i przesiąkanie żelu,Ryzyko zakażenia pooperacyjnego,Ból i dyskomfort po zabiegu,Krwawienie i krwiak po zabiegu powiększenia piersi,Asymetria piersi i zaburzenia procesu bliznowacenia
  • Czy implanty piersiowe zwiększają ryzyko zachorowania na raka piersi ?Sukcesywny wzrost zabiegów operacyjnego powiększania piersi oraz coraz częstsze decydowanie się kobiet na procedurę rekonstrukcji piersi po jej amputacji z powodu raka wpływa na rodzące się wśród kobiet pytania, w tym czy wszczepione implanty mogą powodować wzrost ryzyka zachorowania na raka piersi? Jest to jedno z najczęściej zadawanych pytań przez kobiety rozważające poddanie się zabiegowi augmentacji piersi. Obecnie wykonane przekrojowe badania poddające analizie bardzo wiele artykułów i publikacji medycznych poszukując odpowiedzi na powyższe pytanie. Badania te wykazały, iż kobiety z implantami silikonowymi nie mają zwiększonego ryzyka zachorowania na raka piersi, a nawet co jest warte podkreślenia, w niektórych analizach wykazano, że protezy silikonowe zmniejszają to ryzyko.
  • Czy obecnośc protez silikonowych upośledza ryzyko karmienia piersią?Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy pewna ilość silikonu może wydostać się z protezy piersiowej i przez to do otaczających tkanek i mleka karmiącej matki (przy zachowanej otoczce implantu). Niestety nie potwierdzono tego, jednak niektóre badania wykazują, że nie stwierdza się podwyższonego stężenia silikonu u matek z implantami piersiowymi w stosunku do matek bez protez. Instytut Medycyny opracował raport, w którym zalecił by matki z implantami silikonowymi podejmowały próby karmienia naturalnego swoich pociech mając na uwadze bardzo pozytywny wpływ naturalnego karmienia na rozwój dziecka. Podkreślić należy fakt, o którym pacjentka powinna być poinformowana szczegółowo przed operacją, iż zabieg przeprowadzony z cięcia przezobwódkowego może w znacznym stopniu upośledzić zdolność kobiety do karmienia piersią, negatywnie wpływając na produkcję mleka.
Jako, że blog jest dla wszystkich, nie mogłam wrzucić zdjęć z efektami przed i po zabiegu, więc jeśli jesteście ciekawe jak to wygląda to zapraszam tutaj-> zdjęcia przed i po powiększaniu piersi.
Co wy sądzicie na ten temat ? Ja osobiście nie miałam wykonywanego takiego zabiegu i nie mam ochoty na taki zabieg, ale myślę, że warto trochę powalczyć ze stereotypami na ten temat i wiedzieć coś na temat faktów i mitów dotyczących powiększania piersi.

czwartek, 4 grudnia 2014

MIKOŁAJKOWY KONKURS- WYGRYWA 5 OSÓB


Cześć !
Kto powiedział, że dużych dzieci nie odwiedza Mikołaj? Dziś mam dla was konkurs, ktory organizuję wraz z marką Emme Diciotto, w którym 5 z was będzie mogło wygrać świetny olejek, który recenzowałam w tym wpisie.
CZAS TRWANIA KONKURSU : Od dziś do 10.12.2014r.
Ile osób wygrywa? 5
Jaka jest wygrana? Każda osoba, która wygra otrzyma genialny olejek do włosów marki EmmeDiciotto, o którym mogłyście przeczytać w tym wpisie.
Link do fanpage ED: klik


FORMULARZ ZGŁOSZENIOWY
Obserwuję bloga jako/lub/lubię bloga na fb jako :
Lubię Fanpage EmmeDiciotto jako:
Dlaczego To Ty powinnaś wygrać?

Przy podawaniu danych pod którymi ''lubicie'' stronę, proszę jedynie o imię i dwie pierwsze litery nazwiska. Powodzenia ! :)

wtorek, 2 grudnia 2014

Pielęgnacja wlosów- zestaw idealny do ochrony włosów


Jakiś czas temu przyszła do mnie paczka nieznanej mi dotąd włoskiej marki ''Emme Diciotto'', która jest linią profesjonalnych kosmetyków do włosów. Zestaw przyszedł zapakowany w urocze pudełko, które teraz służy mi jako pojemnik na lakiery :) Wracając do zestawu. W jego skład wchodzą szampon, odżywka i olejek. Jest to zestaw do włosów znisczonych, co prawda ja takich nie mam, ale zazwyczaj nie zwracam uwagi na nazwy i opisy producenta. Jeśli jesteście ciekawe jak się sprawdził ten zetaw to zapraszam do dalszego czytania.


W skład opisywanego zestawu  wchodzą :
  • Szampon
  • Odżywka
  • Olejek
Kosmetyki możecie nabyć m.in. we Wrocławiu z Renomie lub w Sky Tower.


Zestaw jest bardzo miły dla oka i dla naszego nosa, oczywiście jeśli ktoś lubi słodkie zapachy (ja uwielbiam). W tym czuję nutę wanilii, ale nie jest to mdły zapach i nie utrzymuje się na włosach, a szkoda. 
  • Szampon- ten produkt chyba najmniej mnie urzekł z całej trójki, bo raczej nie nadaje się do codziennego stosowania, ze względu na skład. Byłam i jestem zdania, że w szamponie do codziennego użytku nie powinno być ''oblepiaczy'' więc to go dyskwalifikuje. Oczywiście sprawdza się świetnie ! I z chęcią po niego sięgam jak np. nie mam czasu na nałożenie odżywki, ponieważ włosy łatwo się po nim rozczesują, daje taki delikatny efekt jak po lekkiej odżywce. Używam go również przed wielkimi wyjściami, kiedy chcę, aby moje włosy jeszcze lepiej wyglądały. Sięgam po niego również wtedy, kiedy mam zamiar wyprostować włosy. Dlaczego? Przed prostowaniem staram się chronić włosy i wtedy silikony są we wszyskim czego używam do ich pielęgnacji, nawet w szamponie. Całkiem dobrze się pieni i myje włosy, nie spowodował u mnie łupieżu.
  • Odżywka- To produkt, który moim zdaniem jest bardzo dobry jak na silikonową odżywkę. Dyscyplinuje włosy kiedy nie mają humoru, zmiękcza i uwaga : bardzo dobrze wygładza. Lubię jej używać przed prostowaniem, bo praktycznie już po wysuszeniu włosy są prostsze i mam mniej zabawy z prostowaniem. Myślę, że ta odżywka dobrze ochroni włosy przed zniszczeniami mechanicznymi ze względu na składniki ochronne jak silikony.
  • Olejek- Ostatnia rzecz, która z tego zestawu sprawdziła się najlepiej. Producent daje nam 2 możliwości stosowania tego olejku. Pierwszą z nich jest ''odżywianie'' co producent rozumie jako olejwanie przed myciem. Spróbowałam,ale nie zauważyłam różnicy. Przed myciem włosów wolę na nie nałozyć odżywczy olejek kokosowy niż ''silikonowy''. Zaś dugi sposób czyli ''ochrona'' sprawdza się idealnie. Jak już wspomniałam jest to silikonowy olejek/serum, zatem świetnie chroni włosy przed zniszczeniami mechanicznymi. Nakładam go przed suszeniem na całe włosy i po wysuszeniu na końcówki. Sprawdza się świetnie jeśli chodzi o ochronę włosów. Można go używać na wiele sposobów np. w celu ulepszenia maski, która się u nas nie sprawdziła. Ja lubię go nakładaćprzed prostowaniem włosów, w celu ich ochrony. Dodatkowo olejek jest bardzo wydajny. 
Sprostowanie odnoście tego, dlaczego nazwałam ten zestaw, zestawem idealnym. Oczywiście ten zestaw nie naprawi włosów,ani nie sprawi, że przejdą metamorfozę na dłużej niż do kolejnego mycia. Nie oszukujmy się, to tylko kosmetyki z oblepiaczami. Jednak moim zdaniem warto takie stosować chociażby ze względu na ochronę, którą zapewniają w 100%. Może dlatego producent nazwał ten zestaw regenerującym, bo po prostu chroni włosy i dzięki temu już się tak nie niszczą? Ja byłam, jestem i będę za stosowaniem silikonowej pielęgnacji. Co sądzicie na ten temat?


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...