sobota, 22 listopada 2014

DENKO


Cześć !
Zbliża się koniec miesiąca, więc czas na denko ! Jak zwykle nie jest ono duże, więc zapraszam :

  • Sleek Line, jedwab do włosów- zdecydowanie najlepszy jedwab do włosów jaki miałam. Jest tani i wydajny ta buteleczka wystarczyła mi na prawie pół roku, a kosztował jakieś 13zł. Pięknie pachnie, zapach utrzymuje się na włosach, prawdziwa bomba silikonowa, świetnie zabezpiecza końcówki przed zniszczeniami. Dostaniecie go pewnie w osiedlowych sklepikach i w solarium.Polecam !
  • Soraya, żel pod prysznic ''malinowa obsesja''- coś niesamowitego ! Zapach tego żelu jest obłędny i utrzymuje się na skórze. Dla fanek tego typu zapachu gorąco polecam. Z tego co się orientuje są jeszcze dostępne wersje : cytrynowa, czekoladowa i brzoskwiniowa,ale tych jeszcze nie miałam, bo mam spory zapas tego malinowego.
  • Maybelline colossal- tusz wodoodporny. Jeśli chodzi o efekt to nie byłam zachwycona, ale faktycznie jest wodoodporny, ale już się na niego nie skuszę.
  • L'occitane masło do ciała- Bardzo dobrze wygładza skórę i pięknie pachnie, jednak jest okropnie drogie i niewydajne (wystarczyło mi na 8 użyć)
  • L'occitane masło do ciała- tak jak wyżej + ma świetną konsystencję pianki !
Miałyście coś z tych produktów? Lubicie? Jak wasze denka ?


czwartek, 20 listopada 2014

L'OREAL CASTING SUNKISS JELLY


Cześć !
Dziś zajmiemy się stopniowym żelem rozjaśniającym, który moim zdaniem jest kompletnym bublem, a mowa o ''Casting Sunkiss'.


''Gotowy do użycia żel stopniowo rozjaśniający włosy aż do 2 tonów o delikatnej półprzezroczystej konsystencji. Super prosty sposób na naturalny efekt słonecznego pocałunku i letniego rozświetlenia. 
Został stworzony na bazie nadtlenków. W odróżnieniu od tradycyjnych zabiegów rozjaśniających włosy, produkt ten pozwala uzyskać stopniowe rozjaśnienie, z zachowaniem kontroli nad efektem uzyskanym na naturalnych i niefarbowanych włosach. Żel wzbogacono odżywczym olejkiem kameliowym znanym z pielęgnacyjnych właściwości i pięknego zapachu. Łagodnie rozjaśnia.Nie zalecany do koloru włosów ciemniejszych, niż średni brąz. Nie używać na włosy farbowane henną lub koloryzacją progresywną, na wrażliwą lub podrażnioną/uszkodzoną skórę głowy i tuż po trwałej ondulacji. ''


INC : Aqua, Alcohol denat, Hydrogen peroxide, Ammonium acryloyldimethyltaurate, Steareth-25 methacrylate, Crosspolymer , Isopropyl myristate , Sodium stannate, Camellia Oleifera seed oil , Limonene , Benzyl salicylate, Benzyl alcohol, Linalool, Phosphoric acid, Dipropylene glycol , Bisamino PEG/PPG-41/3 Aminoethyl PG-Propyl dimethicone, Tetrasodium pyrophosphate , Hexyl Cinnamal , Parfum/Fragrance .(F.I.L. C164556/2)

Żel zamknięty jest w wygodnym i miłym dla oka opakowaniu. Jak sama nazwa wskazuje kosmetyk ma konsystencje żelu. Przy nakładaniu staje się bardziej wodnisty. Minusem jest brak rękawiczek w opakowaniu, których powinno się użyć podczas aplikacji. Zapach jest kwiatowy i czuć go przez jakiś czas po aplikacji. Jak dla mnie ten zapach jest zbyt męczący. Ja tego żelu używałam na włosach swojej siostry, której to włosy są dużo jaśniejsze niż moje i produkt miał szansę zadziałać. Niestety nie spełnił naszych oczekiwań. Nie nakładałyśmy go na całe włosy tylko na końcówki w celu zrobienia ''ombre''. Aplikowałyśmy go kilka razy (miał działać stopniowo), ale mimo to nie było praktycznie żadnego efektu, jedynie bardzo delikatne refleksy widoczne dopiero w słońcu. Na pewno nie rozjasnił ich o dwa tony jak zapewnia producent. Jest to bardziej efekt rozświetlenia i słusznie producent użył wyrażenia ''pocałunki słońca'' o efekt jest taki, że włosy wyglądają jak po wakacjach, jak rozjaśnione przez słońce. Po zabawie z tym żelem końcówki mojej siostry były bardzo  zniszczone, ale to zapewne przez to, że już na drugim miejscu w składzie znajduje się alkohol denat.

Moim zdaniem żel rozjaśniający do włosów nie spełnił swoich zadań i dodatkowo zniszczył końcówki. Za tą cenę lepiej kupić po prostu farbę :) Osobiście jeszcze nigdy nie farbowałam włosów, ale jestem pewna, że zabawa z farbą przyniosłaby lepsze efekty niż ten żel.

Miałyście?

wtorek, 18 listopada 2014

Dlaczego warto stosować silikony w pielęgnacji włosów?


Cześć !
Dziś porozmawiamy sobie trochę o silikonach. Te z was, które czytają mojego bloga wiedzą, że mam ogromny sentyment do silikonów i jestem za ich stosowaniem. Mam nadzieję, że ten wpis przekona niektórych, że silikony nie są złe.

  1. Czym są te silikony ? Mówiąc po ludzku silikony to po prostu składniki kosmetyków, które mają za zadanie wizualnie polepszyć wygląd włosów czy też skóry, ale głównie chronią one włosy przed zniszczeniami.
  2. Jak znaleźć silikony w składach kosmetyków ?
  3. Dlaczego warto stosować silikony? Odpowiedź jest prosta. Kosmetyki z silikonami świetnie wygładzają włosy i warto nałożyć taki kosmetyk kiedy wasze włosy mają zły dzień. Te składniki bardzo dobrze chronią włosy, więc warto ich używać przed suszeniem, kręceniem czy też prostowaniem wlosów lub latem przed wyjściem na plażę. Kolejna sprawa to koncówki. Jeśli nie chcecie stosowac silikonów na całe włosy warto nakładać je chociaż na końcówki w celu ich zabezpieczenia.
  4. Jak poprawnie stosować silikony, aby nie nagromadziły się na włosach? Jeśli zdecydujecie się na silikonową pielęgnację to warto częściej oczyszczać włosy mocniejszym szamponem (raz na tydzień lub dwa), a wtedy na pewno nic złego im się nie stanie i jeszcze wam za to podziękują swoim pięknym wyglądem.
  5. Używanie silikonów, a olejowanie włosów. Spokojnie możecie olejować włosy nawet jeśli dwa dni wczesniej uzyłyście silikonowej maski. Włosy wchłoną to co mają wchłonąć i oczywiście należy pamiętać, że są również silikony lotne, które same ''odlatują'' po jakimś czasie z włosów.
  6. Gdzie szukać,  gdzie unikać silikonów w kosmetykach do pielęgnacji włosów? Należy unikać ich w szamponach, bo przecież one mają oczyszczać włosy.Unikałabym ich rownież w olejkach do olejowania włosów. Gdzie ich szukać? W kosmetykach do zabezpieczania końcówek, w kosmetykach do termoochronnych, do prostowania włosów oraz maskach i odzywkach.
Wasze włosy lubią silikonową pielęgnację?Moje wręcz uwielbiają !

niedziela, 16 listopada 2014

MAYBELLINE MASCARA ''MEGA PLUSH''


Cześć !
Dziś poleci kilka słów o słynnym tuszy od maybelline ''mega plush''.  Żeby nie przedłużać sprawdźmy co mówi na ten temat producent i jak to się ma do rzeczywistości :

''Pierwszy tusz do rzęs o formule żelu - musu. Ta delikatna konsystencja tuszu zawiera 40% mniej twardych wosków. Rzęsy nigdy nie będą kruche. Ekstra miękka, unikalna ruchoma szczoteczka delikatnie pokrywa i pieści każdą rzęsę nadając im super objętość.''


Urzekło mnie opakowanie tego tuszu, bardzo kolorowe i miłe dla oka, ale nie to jest najważniejsze. Jeśli chodzi o tusze do rzęs to uwielbiam wielkie szczoteczki i ten własnie taką posiada. Szczoteczka jest bardzo gęsta i duża. I tutaj jest w niej coś wyjątkowego szczoteczka się ''rusza''. Można ją wyginać we wszystkie strony, jest elastyczna, sprężysta i na początku trzeba się do tego przyzwyczaić.Polubiłam się z nią jeśli chodzi o malowanie górnej linii rzęs, ale przy tej dolnej jest już nieco ciężej.

Jeśli juz jesteśmy przy nakładaniu tuszu to wspomnę, że niestety bardzo się odbija podczas malowania, jest po prostu wszędzie. Mimo to polubiłam go, choć nie jest moim ulubieńcem. Bardzo dobrze rozdziela rzęsy i je pogrubia. Jeśli chodzi o wydłużenie to bardziej pogrubia rzęsy niż je wydłuża.Nadaje im świetną objętość, jest to zdecydowanie tusz pogrubiający. Efekt po jednej warstwie jest jak dla mnie zbyt delikatny, ale po dwóch jest już wystarczający. 

A jakie są wasze doświadczenia z tym tuszem?

czwartek, 13 listopada 2014

PEELING SOAP&GLORY CZY JEST WART SWOJEJ CENY?


Cześć !
Dziś opowiem wam trochę o peelingu, który mnie i zachwycił i zawiódł,a mianowicie o peelingu z Soap&Glory.

Od producenta :Soap & Glory Scrub 'Em and Leave 'Em™ peeling do ciała, zawiera olej babassu, sól morską inawilżające olejki jojoba , olejki z mandarynki oraz olej z nasion palm Orbignya Oleifera. Doskonale złuszcza, wygładza oraz odświeża skórę. Posiada piękny owocowo-kwiatowy zapach.

Cena/dostępność : 53zł/300ml/ GlamBeauty


Peeling ma przecudne opakowanie, to trzeba mu przyznać. Zaletą jest rownież zapach, jest nietypowy, bo pachnie jak perfumy. Kojarzy mi się z zapachem 'Rihanna nude', który uwielbiam. W środku opakowania znajdziemy słodko wyglądający, różowy peeling. Jeśli chodzi o działanie to w zależności od części ciała działa inaczej. Np. jako peeling do nóg to jest to ot tak zwykly peeling, oczwiście peelinguje, ale nie robi nic specjalnego. Za to jego działanie na stopach i dłoniach mnie zachwyciło. Bardzo dobrze zmiękcza naskórek, szczególnie pięty. Myślę, że sięgnę po niego latem, kiedy będę pokazywała stopy. Dłonie rownież po tym peelingu są bardzo gladkie, wręcz aksamitne.Sam w sobie peeling jest średnio mocny. Denerwuje mnie  nim to, że po kąpieli pozostawia w wannie różowe drobinki. Jeśli chodzi o skład to szału nie ma. Kolejna rzecz, jest on bardzo niewydajny i za taką cenę sie go po prostu nie opłaca. 


Podsumowując : Peeling bardzo ładnie pachnie i wygląda. Sprawdził się b.dobrze na stopach i dłoniach, na reszcie ciala już niekoniecznie. Pozstawia w wannie rożowe drobinki, jest niewydajny, a jego cena jest dość wysoka.

Polecicie mi jakiś dobry peeling? :)



wtorek, 11 listopada 2014

WYPADANIE WŁOSÓW CZYLI- DLACZEGO WARTO NOSIĆ CZAPKĘ?


Cześć !
Mamy już jesień, niedługo dojdzie do nas zima. W tym okresie warto pamiętać o noszeniu czapki. Dlaczego? Ponieważ noszenie czapki ma bardzo duży wpływ na włosy.

WYPADANIE WŁOSÓW, A NOSZENIE CZAPKI:
  • Noszenie czapki może zmniejszyć ilość wypadających włosów. Dlaczego? Ponieważ, kiedy nie nosimy czapki w okresie jesienno-zimowym, możemy przyczynić się do odmrożenia skóry głowy. Jeśli skóra głowy się odmrozi doprowadzi to do zniszczenia mieszków włosowych, a w konsekwencji do wypadania włosów.
  • Dla tych, którym nie chce się czytać przygotowałam mini wykres :

A wy nosicie czapki ?
Trzymajcie się cieplutko !

niedziela, 9 listopada 2014

GARNIER ''GĘSTE I ZACHWYCAJĄCE'' i po co ten alkohol?


Cześć !
Dziś weźmiemy pod lupkę drogeryjny szampon wzmacniający Garnier Fructis , ''gęste i zachwycające''.

Od producenta : ''Innowacyjna molekuła Fibra - Cylane wnika we włókna włosów, wypełniając je i pogrubiając od środka. W efekcie po każdej aplikacji włosy są wyraźnie gęstsze, piękniejsze i wyglądają, jakby było ich więcej. Ekstrakt z granatu ma właściwości odżywcze i jest bogatym źródłem antyoksydantów i kwasów owocowych. Dzięki formułom z tej gamy włosy stają się aksamitnie miękkie w dotyku, bardziej sprężyste i łatwiejsze w rozczesywaniu. Glukoza i fruktoza zawarte w aktywnym koncentracie z owoców stanowi doskonałe źródło energii dla wzrostu włosa. Witaminy B3 i B6 pozytywnie wpływają na jakość i kondycję włosów. Kwasy owocowe AHA wnikają w głąb włosa, wzmacniając międzycząsteczkowe wiązania w strukturze keratyny. Ceramid - R uzupełnia braki naturalnych ceramidów i wzmacnia włókno włosa. Kremowa formuła z ekstraktem z granatu sprawia, ze włosy stają się wyraźnie piękniejsze, aksamitne, miękkie, sprężyste i łatwe do ułożenia. ''



Moja opinia :  Jak mogłyście zauważyć, od jakiegoś czasu przerzuciłam się na mocniejsze szampony i przyznam, że ta zmiana służy moim włosom. Dlatego dziś opowiem wam trochę o szamponie, który uwiódł mnie swoim zapachem. Jeśli już jesteśmy przy zapachu to ten jest przepiękny i w sumie dlatego też czasami sięgam po ten szampon, pachnie on bardzo świeżo, tak owocowo. Jeśli nie użyjecie po umyciu włosów odzywki to będziecie czuły przez jakiś czas ten zapach na włosach. Przejdźmy do działania. Producent obiecuje wiele, ale jeśli chodzi o szampony to ja przymykam na to oko, bo one mają po prostu oczyszczać nasze włosy i nie wierze, aby je jakoś odżywiały itd. Szampon bardzo dobrze się pieni i wystarczy niewielka ilość, aby umyć nim włosy.  U mnie nie spowodował łupieżu, więc dostaje plusa. Nie używam go często, ponieważ jest on dość mocny i ma w składzie alkohol, co go u mnie po prostu dyskwalifikuje. Dobrze myje włosy i ich nie obciąża, po umyciu są lekkie i puszyste.

Mimo pięknego zapachu nie skuszę się ponownie na ten szampon, ponieważ dość wysoko w składzie zawiera alkohol, a szkoda bo zapach jest naprawdę ładny.

Polecicie jakiś dobry, drogeryjny szampon BEZ alkoholu? :)

sobota, 8 listopada 2014

Sobota z Yankee Candle # 6


Cześć !
Dziś kolejna część zapachowych wpisów. Tym razem przeniesiemy się już w nieco świąteczną atmosferę. Nie wiem jak u was, ale w moim miasteczku, w sklepach są juz dekoracje świąteczne, brakuje tylko reklamy coca-coli :D



Wracając do wosku, dziś powąchamy sobie ''Cinnamon Stick''. Przyznam, że nigdy nie lubilam zapachu cynamonu, a więc pewnie z tego względu ten wosk mnie jakoś szczególnie nie urzekł. Wyczuwalne nuty? Cynamon, cynamon i jeszcze raz goździk :D Zapach przenosi nas w bardzo świąteczną atmosferę, więć zostawię go sobie i odpalę w wigilijny wieczór :)

A wy lubicie cynamon ? 

czwartek, 6 listopada 2014

PLAN PIELĘGNACJI WŁOSÓW-SILIKONOWY LISTOPAD


Cześć !
Była już aktualizacja, więc czas na plan pielęgnacji. Jesień to taki czas, kiedy nosimy czapki, szaliki itd. więc trzeba dobrze zabezpieczać włosy, dlatego listopad będzie dla moich włosów silikonowym miesiącem.


  • Mycie włosów- Tradycyjnie szampon InSight, mocniejszy, ale godny uwagi. Myję wlosy 2-3 razy w tygodniu. Świetnie domywa wszelkie oleje i pozwala włosom wchłonąć więcej maseczkowych składników.
  • Odżywka- Jak już wspomniałam listopad będzie miesiącem silikonów, więc przyda mi się odżywka Syoss, która oprócz silikonów zawiera wysoko w składzie keratynę i kofeinę. Za jakiś czas może napiszę o niej więcej, bo jest to odzywka godna uwagi, ale można z nią przesadzić.
  • Maska- W sumie nie jest to typowa maska (Kallos keratin). Mam zamiar używać jej na zmianę z innymi kallosami, ponieważ ta nie robi z włosami cudów. Używam jej raczej jako bazy do bogatszych maseczek.
  • Olej kokosowy- jeszcze męczę ten ekologiczny i już nie mogę się doczeać kiedy kupię nierafinowany. Nie ma porównania. Tego olejku używam praktycznie przed każdym myciem włosów, do olejowania rzecz jasna :)
  • Serum-Zabezpieczanie końcówek to podstawa, w ten sposób ochronimy je trochę przed otarciami. Ja nakładam je nieco ponad końcówki.
  • Spray- na zdjęciu go zabrakło, ale jest to spray z serii makadamia, który jest również silikonową bombą i którym spryskuję całe włosy przed suszeniem. Grunt to dobre zabezpieczenie.:)

Obecnie nie kombinuję z wcierkami, ponieważ moja skóra głowy doszla do ładu i nie chce tego zaprzepaścić, może wrócę do nich po jesieni/zimie albo po prostu po cięciu. A jak wasze plany?

środa, 5 listopada 2014

PAZDZIERNIKOWY HIT- GARNIER NEO-ANTYPERSPIRANT W KREMIE



Cześć !
W dzisiejszym wpisie znajdzie się październikowy ulubieniec, który zachwycił mnie już od pierwszego użycia i teraz się z nim nie rozstaję. Mowa o antyperspirancie w kremie.

Od producenta :
  • intensywna ochrona 48h+
  • regeneracja i miękkość skóry
  • niewidoczny na skórze i ubraniach




Moja opinia : Są 4 wersje tego antyperspirantu, moja to ''soft cotton''. Pachnie bardzo delikatnie, trochę jak krem dla niemowląt. Opakowanie zawiera 40ml produktu, obawiałam się, że będzie on nie wydajny, ale wręcz przeciwnie, jego wydajność jest dobra. Antyperspirant posiada bardzo wygodny w użyciu aplikator, który możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach :


Moim zdaniem jest to dobry antyperspirant za przyzwoitą cenę.W swoim życiu miałam już wiele antyperspirantów, w sztyfcie, w kulce oraz te tradycyjne w sprayu i powiem wam, że opcja w kremie urzekła mnie najbardziej. Obawiałam się, że krem będzie się długo wchłaniał, a w rzeczywistości wchłania się wręcz natychmiastowo (oczywiście jeśli nie przesadzicie z ilością).Skóra jest sucha i możemy spokojnie zakładać ubranie, bez obaw o plamy, ponieważ en antyperspirant nie pozostawia żadnych plam.Wystarczy niewielka ilość, a efekt jest zadowalający. Bez obaw mogę go użyć rano i jechać na ważne spotkanie. Efekt świeżości utrzymuje się przez cały dzień. Czy spełnia obietnice producenta? Nie wiem, czy efekt utrzymuje się przez 48h, ale jestem pewna, że utrzymuje się przez cały dzień. Nie wiem czy regeneruje skórę, ale na pewno jej nie wysusza i sprawia, że jest miękka. Jest niewidoczny na skórze i ubraniach ? Tak, to prawda.

Miałyście już antyperspirant w kremie? Ja z pewnością wypróbuję jeszcze inne wersje :)

poniedziałek, 3 listopada 2014

WŁOSOWA AKTUALIZACJA

Cześć !
Właściwie włosowa aktualizacja miała się pojawić wczoraj, ale pojechałam na mecz i wróciłam dosyć późno. Co za emocje ! :) a teraz zerknijcie sobie na aktualny stan moich włosów :


Powiem wam, że na chwilę obecną jestem zadowolona z ich stanu, bo już od jakiegoś czasu się nie rozdwajają, więc to swego rodzaju sukces, bo miałam z tym spory problem. Za jakieś dwa dni powinien się pojawić plan pielęgnacji na listopad i tam zobaczycie co będzie głównym punktem programu :) A jak wasze włosy ?

Tymczasem lecę szukać jakiegoś dobrego filmu. A może wy mi coś polecicie? Znacie może jakiś polski film z angielskimi napisami? :)

piątek, 31 października 2014

PACZKI NIESPODZIANKI: L'OREAL, SYOSS, SZWARZKOPF I L'OCCITANE


Cześć !
Dziś chciałam wam pokazać paczki niespodzianki, które dostałam w październiku i wcale nie wiedziałam, że do mnie idą. Są to paczki od L'oreal, Syoss, Szwarzkopf i L'occitane. Jeśli jesteście ciekawe to zapraszam:

Zacznijmy od paczki, która przyszła do mnie na początku października i za jakiś czas będziecie mogły spodziewać się recenzji tych rzeczy, których już namiętnie używam (oprócz jednej). W paczce od L'oreal znalazły się : tusz do rzęs Maybelline Mega Plush, Garnier neo, L'oreal Sunkiss i Garnier, szampon do włosów, o obłędnym zapachu !


Kolejna paczka to box od L'occitane, który jak zawsze pięknie pachnie po otwarciu pudełeczka, w którym znalazło się kilka smakołyków : Balsam do ciała, kremy do rąk, woda toaletowa i mydełko. Ta ostatnia rzecz mi się nie przydała, więc wylądowała w dłoniach mojego chłopaka :D Nie to żebym się nie myła, ale nie lubie mydełek w kostce, to tak dla sprostowania :)


Ostatnie dwie paczki to totalne zakoczenie. Dostałam e-mail od pani z firmy Szwarzkopf, która poprosiła mnie o dane do wysyłki nowości, po prostu z serdeczności, bez żadnych zobowiązań. Byłam bardzo zdziwiona, kiedy otworzyłam paczkę, w której znalazły się :


Nowa seria Syoss ''objętość'', w której znalazły się : lakier do włosów, pianka, szampon oraz odżywka. Ta ostatnia ma całkiem ciekawy skład (oblepiacz, keratynka i wiele rzeczy, które lubię).


Szwarzkopf : pianka i lakier do włosów ''super elastyczność''. Raczej nie używam często takich rzeczy, ale na pewno się przydadzą. Jednak najbardziej urzekła mnie czapka z fioletowym napisem, wygląda świetnie i akurat przyszyła w dniu, w którym miałam kupić sobie czarna czapkę :)

Macie coś z tych produktów? Lubicie?

czwartek, 30 października 2014

Zapraszam na drugiego bloga o innej tematyce :)



Cześć !
Dziś pojawił się pierwszy wis na moim drugim blogu na którego serdecznie was zapraszam. Jest to blog o modelowaniu sylwetki, zdrowym odzywianiu i o ''modzie'' :) Oczywiście ten blog będzie równiez prowadzony. Po prostu nie chciałam tego wszystkiego mieszać :)

Zapraszam TUTAJ

Trzymajcie się cieplutko ! :)

środa, 29 października 2014

ULUBIEŃCY PAŹDZIERNIKA


Cześć !
Zbliża się koniec października, było już denko, więc czas na ulubieńców tego miesiąca. Nie jest tego wiele, ale są to naprawdę dobre produkty w niskich cenach (oprócz jednego).



Deba, odzywka do włosów- Kupiłam ją już dawno, w biedronce za jakieś 6zł/500ml, więc jest to tani produkt, nie liczyłam na zbyt wiele, ale odzywka pozytywnie mnie zaskoczyła. Dobrze wygładza i zmiękcza włosy, ładnie pachnie i ma dobry skład.Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś pojawi się w biedronkowej ofercie.

Ekoa, masło do ciała- Pisałam recenzję tego masła, ale dla przypomnienia powiem, że jak dla mnie jest ono świetne, szczególnie na zimę. Genialnie nawilża ciało. Kiedy nałożę je wieczorem, rano skóra jest jeszcze miękka i gładka. Uwielbiam ! Minusem może być cena i kiepska wydajność tego masła, chociaż w sumie ma ono krotką datę ważności, więc przynajmniej się nie zmarnuje. Masło ma świetny skład !

Fuss Wohl, krem do stóp- Bardzo dobry i tani krem do stóp. Moim zdaniem jest lepszy od kremu z Liren. Jest też 3 razy tańszy, więc warto spróbować. Na promocji w rossmannie dorwiecie go za jakieś 3zł, a ze stopami czyni cuda. Po jego użyciu są bardzo gladkie.

Isana, pomadka ochronna- Świetna pomadka ochronna do ust, ale u mnie sprawdziła się jeszcze lepiej w roli odżywi do rzęs. Jako, że alterra rozjaśniała moje rzęsy, postanowiłam poszukac dla niej jakiejś alternatywy i znalazłam. Nakładałam ją na noc oraz przed nałożeniem tuszu. Ta druga opcja sprawdzała się świetne kiedy używałam beznadziejnego tuszu, ponieważ ta pomadka sprawiała, że tusz sprawował się lepiej.

Co znalazło się w waszych ulubieńcach ? :)


poniedziałek, 27 października 2014

DENKO


Cześć !
Zbliża się koniec miesiąca, więc zapraszam was na bardzo skromne denko, w ktorym znalazly się tylko 4 rzeczy :

Ziaja, liście manuka, tonik- Pewnie zastanawiacie się dlaczego wyrzucam prawie połowę toniku. Otóż sam w sobie ten tonik był ok, ot zwykły tonik do twarzy, ale zauważyłam, że po jego stosowaniu stan mojej cery się pogorszył. Zauważyłam, że ten problem nie tyczy się tylko mnie , ponieważ czytałam o tym rownież na innych blogach, więc nigdy więcej.

Pat&Rub masło do ciała- Ciepłe dni odeszły, a wraz z nimi orzeźwiające masło do ciało. Cieszę się, bo takie zapachy wolę zdecydowanie bardziej latem. Odnośnie działania to było to jedno z lepszych maseł jakie miałam, ale jednak są podobne produkty w niższych cenach.

Suchy szampon- Używałam go bardzo często latem od razu po wysuszeniu włosów,a nie kiedy robiły się one nieświeże. Byłam zadowolona, ponieważ szampon przedłużal świeżość włosów o jeden dzień i sprawdzal się w kryzysowych sytuacjach :)

Krem do stóp, Lirene-Za tą cenę spodziewałam się czegoś lepszego. Krem jest ok, ale wolę tańszy FW z rossmanna, który jeszcze lepiej zmiękcza naskórek.

Myślę nad założeniem drugiego bloga, o calkowicie innej tematyce, ale o czym konkretnie dowiecie się później :) Miałyście cos z tych produktów? Lubicie? Jak wasze denko?

Znacie jakąś blogerke robiącą szablony na bloga?

sobota, 25 października 2014

SOBOTA Z YANKEE CANDLE #5


Cześć !
Nadszedł dzień na kolejny wpis z serii ''sobota z YC''. Dziś opowiem wam, o zapachu, który podbił moje serce, ale czasami można z nim przesadzić, a mowa o ''cranberry zest''.

Cranbery zest ''Wosk z owocowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Simply Home. Wyczuwalne aromaty: żurawina przełamana cytrusami.''



Ahh ! Jak to pachnie.. Głównym zapachem tego wosku jest zapach żurawiny, moim zdaniem jest to taka bardziej suszona zurawina. Faktycznie przełamana jest cytrusami, ja wyczuwam tu głównie pomarańczę. To zapach typowo świąteczny, kiedy go dopalam mam wrażenie, że już są święta. Ten wosk wyróżnił się trochę od swoich braci, ponieważ zapach jest bardzo intensywny i można przesadzić, więc lepiej uważać z ilością :)

czwartek, 23 października 2014

ULUBIONY SZAMPON

Cześć !
Ostatnio pisałam wam, że d jakiegoś czasu używam tylko mocniejszego szamponu i moje włosy są zachwycone. Ten szampon pojawił się już w ulubieńcach, ale myślę, że zasłużył sobie na osobną recenzję, a mowa o szamponie insight.


Opis : Energizujący szampon do włosów z linii Insight. Produkt zawiera organiczny ekstrakt z cytryny, olej słonecznikowy, masło z moreli oraz olej z kiełków kukurydzy. Szampon respektuje naturalne nawilżenie i równowagę włosów, silnie odżywia i nie obciąża.

Skład : Aqua (Water), Sodium Coceth Sulfate,Cocamidopropyl Betaine, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Zea Mais(Corn) Germ Oil, Citrus Medica Limonum (Lemon) FriutExtract, Prunus Armenica Kernel Oil, Hydrogenated Apricot Kernel Oil, Tocopherol, Perfum (Fragrance), Polyquternium-10, Citric Acid, Sodium Chloride, Glycerin, Magnesium Nitrate, Magnesium Chloride, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone

Moja opinia : Za 26zł otrzymujemy dużą, 500ml butlę szamponu z wygodnym dozownikiem. Sam szampon pachnie bardzo delikatnie, tak świeżo, może trochę ziołowo. Wystarczy jedna pompka, aby umyć włosy. Ja myję je 2-3 razy w tygodniu i szampon jest naprawdę wydajny. Składowo się jakoś specjalnie nie wyróżnia, ale pomógł mi powalczyc z łupieżem, ponieważ od dłuższego czasu po delikatnych szamponach miałam łupież. Teraz skóra głowy jest bardzo dobrze oczyszczona, włosy są świeże i po prostu czyste. Szampon spełnił moje wymagania i stał się moim ulubieńcem w tej dziedzinie. Odnośnie opisu producenta no to trzeba przymknąc oko na to ''silne nawilżenie'' bo szampon raczej tego nie zrobi.

Miałyście? Lubicie mocniejsze szampony?

wtorek, 21 października 2014

DLACZEGO WOLĘ MOCNIEJSZE SZAMPONY?


Cześć !
W dzisiejszym wpisie opowiem wam dlaczego wolę mocniejsze szampony i w jaki sposób wpłynęły one na moje włosy.

DLACZEGO WOLĘ MOCNIEJSZE SZAMPONY? Oczywiście mam na myśli te z SLS/SLES. Nie wiem dlaczego, ale odkąd weszłam w ten blogowy świat miałam takie przeświadczenie, że mocne szampony są złe i nie wolno ich często używać tylko do mocniejszego oczyszczania raz na dwa tygodnie, bla, bla, bla. Moje włosy ciągle były niezadowolone, olejowałam je, myłam delikatnymi szamponami, zabezpieczałam. Dopiero kiedy zaczęłam używać mocnych szamponów ich stan się po prostu poprawił, już nie chodzę tak często do fryzjera. Oczywiście nie myję ich codziennie tylko 2-3 razy w tygodniu, więc mogę sobie pozwolić na mocniejsze szampony. Taki szampon dobrze oczyści włosy i pozwoli, aby maska lepiej zadziałała. Używam mocniejszych szamponów od 3 miesięcy i moje włosy są z tego bardzo zadowolone. Oczywiście nie namawiam nikogo na taką metodę, ale jeśli np. czujecie, że waszym włosom nie odpowiada aktualna pielęgnacja i nie myjecie ich codziennie to możecie spróbować :)

A jak wasze włosy? Lubią się z delikatnymi czy mocniejszymi szamponami?

poniedziałek, 20 października 2014

ciekawe buty na jesień/promocje

Cześć !
Dziś mam dla was kilka ciekawych pomysłów na jesienne buty. Sama zastanawiam się nad kupnem, ale teraz wybór jest ta duży, że ciężko się zdecydować :)



Szukałam promocji w sieci i na stronie  http://kodyrabatowe.pl/czasnabuty znalazłam kilka promocji, które można wykorzystać w jednym z moim ulubionych internetowych sklepów.

 Które buty spodobały się wam najbardziej ? Mnie urzekły te ostatnie za 39zł, ale niestety jest dostępny tylko numer 40 :(

sobota, 18 października 2014

SOBOTA Z YANKEE CANDLE #4


Cześć !
Po raz kolejny, kiedy czytacie wpis z tej serii, ja siedzę na zajęciach i modlę się o szybki powrót do domu. Mam nadzieję, że chociaż wy spędzicie sobotę ciekawiej niż ja, a ten pachnący wpis ją wam umili. Dziś pod lupkę pójdzie kolejny zapach z YC, a mianowicie 'Under the palms'


''Wyczuwalne aromaty: trawa morska, liście palmowe, kokos.'' Faktycznie wyczuwam te nuty. Trawa morska, coś orzeźwiającego, trochę morskiej bryzy ( nie tej łazienkowej), liście palmowe? nie wiem jak pachną liście palmowe, ale ja czuję tutaj po prostu zapach kwiatów. Kokos? Jak najbardziej, ale tym razem nie jest to słodki i przyprawiający niektórych o ból głowy kokos. On po prostu osładza świeże nuty tego wosku. Całość jest bardzo świeża, czasami przechodząca w świeżość. Tym razem jestem na tak. :)

Lubicie te woski?

piątek, 17 października 2014

MASŁO DO CIAŁA- TŁUŚCIOCH


Cześć !
Dawno nie pisałam o masłach do ciała. Dziś pokażę wam masło, które bardzo polubiłam, ale które jednocześnie mnie denerwowało. Za co je kocham, a za co nie? Zapraszam do dalszego czytania.

Od producenta : ''Naturalne masło do ciała stworzone na bazie ekocertyfikowanych surowców, o przepięknym, delikatnym zapachu, przeznaczone w szczególności do wyjątkowo suchej i wrażliwej skóry.Masło Shea, niezwykle bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe chroni skórę przed czynnikami zewnętrznymi, odmładza i głęboko nawilża skórę. Olej z awokado stymuluje metabolizm kolagenu, przyspiesza proces gojenia ran i oparzeń, łagodzi stany zapalne i działa przeciwbakteryjnie. Olej ze słodkich migdałów z zawartością witamin A, B1, B2, B6, D i E doskonale wygładza skórę i dba o jej poziom nawilżenia. Olej jojoba łagodzi stany zapalne i zapobiega powstawaniu rozstępów.''

SKŁAD (INC) : Butyrospermum Parkii (Shea) Butter (Ecocert), Prunus Amygdalus Dulcis, Cera Alba, Persea Gratissima (Avocado) Oil , Simmondsia Chinensis (Ecocert), Tocopherol, , Parfum, Coumarin (120g).

Dostępność : EKOA



Moje masło pochodzi z linii ''czekoladowa pokusa''. Jak sama nazwa wskazuje, masło pachnie iście czekoladowo. Zapach jest przyjemny, choć na dłuższą metę jest zbyt słodki, ale to mi nie przeszkadza, bo zapach nie utrzymuje się na skórze. Konsystencja ? Jest aksamitna, pod wpływem ciepła dłoni rozpuszcza się i świetnie się rozsmarowuje. Dość długo się wchłania i to jest jego główny problem, ponieważ skóra jest po nim bardzo, ale to bardzo tłusta, tak jak po posmarowaniu ciała masłem shea, ale ma również zalety. Świetnie nawilża ciało ! Skóra jest miękka i bardzo wygładzona. Kiedy posmaruję ciało wieczorem, to rano skóra jest nadal wygładzona i nawilżona. Używam tego masła również do ''olejowania'' włosów, ze wzgldu na jego świetny skład. Masło idealnie się sprawdza na suche łokcie czy też kolana, jak również na suche skórki na twarzy. Stosuję je również jako balsam do ust. Masełko wygrywa wszechstronnym zastosowaniem !

Miałyście? Lubicie ? :)


środa, 15 października 2014

ZAKUPY KOSMETYCZNE #PAŹDZIERNIK


Cześć !
Dziś przychodzę do was z nowościami kosmetycznymi, które zagościły u mnie w październiku. Nie jest tego wiele, ale myślę, że są to ciekawe rzeczy ( szczególnie maski).

Wśród zakupów kosmetycznych znalazły się trzy litrowe maski, nie wiem kiedy ja je zużyję !




Kupiłam 3 maski Kallos. W biedronce podczas promocji -25% na żele kupiłam pięknie pachnący żel pod prysznic o zapachu mleka i miodu. Skusiłam się również na sól do kąpieli. Zamówiłam serum do biustu,ale mam wątpliwości odnośnie składu. Z kolorówki kupiłam kredke do brwi z catrice, której nie ma na zdjęciu, mój ulubiony podkład Rimmel match perfection odcień 101 i pomadkę w formie kredki.

Miałyście coś  tych rzeczy ? :)

poniedziałek, 13 października 2014

DIY BALSAM POD PRYSZNIC- ZRÓB TO SAMA



Cześć !
Ostatnio moja skóra źle reaguje na żele pod prysznic ''solo''. Pomyślałam, ze zastąpię je balsamami pod prysznic, ale nie lubie złudnego nawilżenia jakie dają gotowe balsamy pod prysznic (ze względu na zawartość parafiny). Postanowiłam sama zrobić swój balsam pod prysznic, sama wybrałam nutę zapachową i składniki. Efekt był super dlatego postanowiłam się z wami podzielić swoimi wrażeniami.



Tak naprawdę potrzebujemy tylko dwóch rzeczy : żelu pod prysznic i balsamu czy też olejku. Ja nie moglam się zdecydować i połączyłam te 3 rzeczy. Wszystkie te 3 produkty są o zapachu miodu, więc zapach jest jednolity i bardzo ładny. Szaleje za zapachem miodu ! 

Co z proporcjami?
Tak naprawdę wszystko zależy jaki efekt chcecie uzyskać. Możecie oczywiście zrobić 1:1 wtedy uczucie gładkości skory będzie bardzo dobre, ale równie dobrze możecie dać 75% żelu i 25% balsamu, wtedy efekt będzie również zadowalający. Musicie to po prosu wyczuć. Ja do swojej mieszanki wykorzystałam 60% żelu pod prysznic (biedronkowa oceania), 30% balsamu i 10% olejku do masażu. 

Efekt? Jedwabiście gładka, miękka i pachnąca skóra !

Wiem, że to nic odkrywczego, ale jeśli jeszcze nie robiłyście czegoś takiego to polecam spróbować :)

sobota, 11 października 2014

Sobota Z Yankee Candle #3


Cześć !
Dziś mam dla Was kolejny wpis z serii 'Sobota z YC''. Wosk, o którym Wam dzisiaj napisze niestety kompletnie mnie zawiódł swoim zapachem. Mowa o ''Midnight Oasis''


MIDNIGHT OASIS- Wosk, który ma piękny kolor zawiódł mnie swoim zapachem. Jest bardzo mocny, taki słony, nużący Boli mnie po nim głowa. Znajomi porównują go do zapachu do łazienki, ale jak dla mnie nawet tam się nie nadaje :)

Miałyście?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...